Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 23 wrz 2012, 20:42
Noo to jutro jadę. Jest stresik, że zamiast wyłożyć problem jak trzeba wybuchną emocje i zaczęłam się martwić o łączenie szkoły ze skutkami ubocznymi, które jak wiadomo są bardzo częste (z naciskiem na wymioty, hy..hy...), ale najwyżej się rozchoruję na jakiś tydzień. Oby dobrze wyszło i oby dobrała dobre leki, ammm...
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 23 wrz 2012, 21:22
Keji, no tak początki nie są łatwe, ale nie nastawiaj się, że będzie źle, bo to na pewno ci nie pomoże. Życzę powodzenia i głowa do góry Keji :D
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 wrz 2012, 21:28
Jest stresik, że zamiast wyłożyć problem jak trzeba wybuchną emocje


Może zapisz sobie wszystko na kartce? Mi to pomaga.

---------------
W tym tygodniu chyba będę musiała pójść do ordynatora. Pewnie każe mi zwiększyć dawkę leku i znowu przez miesiąc będę jak warzywo :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 23 wrz 2012, 22:22
Nie, już raz dałam tam psychiatrze esej z problemem, nawet w kartę jest włączony, czas się nauczyć o tym mówić :D Jakoś pójdzie.
Lajka04, bo ja się zawsze muszę przygotować na najgorsze ;)
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 24 wrz 2012, 19:28
I jak było?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 24 wrz 2012, 20:14
Pojechałam do Łodzi i zostałam radośnie odesłana z kwitkiem. Bo ja dziecko jestem i co sobie myślę przychodząc bez mamusi. No cóż, strata tylko czasu na podróż, kasy na bilet i nerwów. Tak mnie to ruszyło, że po wyjściu z przychodni skuliłam się pod pierwszym lepszym drzewem i nie mogłam przestać ryczeć. Ale twarda sztuka jestem, dam se radę.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 24 wrz 2012, 21:34
Keji, przykro mi bardzo, że się nie udało z tym psychiatrą :( . Będziesz jeszcze próbować? Z tego co pamiętam kiedyś pisałaś, że zgodę rodziców dostarczyłaś. No to co się takiego stało, że teraz Cię nie przyjeli? Dobrze, że myślisz pozytywnie. Na pewno dasz radę! A tak w ogóle to jak jest na lekcjach?
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 24 wrz 2012, 21:47
Z psychiatrą na razie nie. Zgoda była, dwa lata temu, ale doktorka zapytała się mnie czy starzy wiedzą, że tam jestem...nie wiem co mnie tknęło, ale nie potrafiłam skłamać, zresztą i tak by się domyśliła jak jej opowiedziałam o ich nastawieniu.
Na lekcjach? Bardzo źle. Zresztą w ogóle w ostatnich miesiącach coś mi się stało, nie wiem, może od izotretynoiny, nerwica wybuchła z taką siłą jak nigdy. W mojej głowie jest tylko panika i nic więcej, jakby wyparła moje myśli, uczucia, emocje, nei jestem w stanie się skupić na niczym innym, ciągle czuję tylko panikę i lęk, mam wrażenie, że cała glowa jest wypełniona tylko nimi. To podobne trochę do wysokiego ciśnienia rozsadzającego nie raz człowiekowi czachę... Objawy somatyczne opisywałam. Mam jakieś nerwicowe odpały podobne do początków schizofrenii młodzieńczej, jestem bardzo wyczulona na każdy głos, zdarzają mi się jakieś omamy głosowe nerwicowe, mam wrażenie ,że mi odwala.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 25 wrz 2012, 22:00
To nie dobrze, że się Twoja nerwica tak rozkręciła i urosła do niemałych rozmiarów :? U mnie było podobnie jakieś kilka tygodni temu i gdyby nie leki... chyba bym sobie sama nie poradziła. Teraz czuję się o niebo lepiej, nie boję się zwykłych czynności takich jak jedzenie, chodzenie do kościoła czy jazda autobusem. Robię to wszystko i praktycznie nie czuję lęku. Niewiarygodne, że jeszcze nie dawno byłam w czarnej dup*e. Dobrze dobrane leki potrafią zdziałać cuda.
Ale powiem Ci Keji, że jest to nienormalne, że ten psychiatra nie przepisał Ci leków. Już raz byłaś u niego tzn. że faktycznie masz problemy. Była zgoda rodziców. Jesteś już prawie pełnoletnia i robi takie problemy. Głupota :roll:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez tahela 25 wrz 2012, 22:16
Powietrzny Kowal,
Myślisz ,że tak łatwo dusic przy lekach kogos przez telefon? hę :?:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 25 wrz 2012, 22:26
Powietrzny Kowal, ale tam się nie dzwoni bezpośrednio do lekarza, tylko do przychodni, recepcji, a tam wszystko było okej.

Ale powiem Ci Keji, że jest to nienormalne, że ten psychiatra nie przepisał Ci leków. Już raz byłaś u niego tzn. że faktycznie masz problemy. Była zgoda rodziców. Jesteś już prawie pełnoletnia i robi takie problemy. Głupota :roll:

Akurat u tej nie byłam, u innego psychiatry tam przyjmującego w tej przychodni, a może to był błąd. Ale teraz już bardziej nie zamącę, dam se radę i coś wykombinuję. Jak skończę osiemnaście lat, to mam już psychiatrów na miejscu, u siebie, tak w ogóle. No głupota, mnie samą to do czerwoności doprowadza, jak ktoś mi, której brakuje parę miesięcy do osiemnastki, wyjeżdża z pretensją, że gdzie mama jest. Kurrrde. Do endokrynologa mogę sobie iść, do dermy mogę, do rodzinnego (Choć potrafiła się o to fochnąć) mogę, do ginekologów, psychologów oraz psychiatrów już nie, jakby rodziciele byli władcami mojego mózgu i dziewictwa, a ja nie miała nic do powiedzenia :lol: Może powinnam sobie podciąć żyły i bym dostała pomoc od ręki, ale mimo wszystko szkoda mi ciała na razie, do umierania w tej chwili mi się nie spieszy, a zważając, że u nas na cały powiat jest jedna karetka, to w parę godzin zdąży się człowiek wykrwawić ;)
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 25 wrz 2012, 22:35
Keji, rozumie, że jest to frustrujące... mnie na samą, że ktoś robiłby mi problemy, tylko i wyłącznie, dlatego że nie przyszłam do lekarza z mamusią, szlak by mnie trafia. W końcu to Ty jesteś chora, a nie rodzice.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 30 wrz 2012, 00:41
Zawsze naiwnie myślę, że "już zaczyna mijać" bo tydzień lub jakiś czas nic się nie dzieje... a wtedy zwykle szykuje się mega atak paniki :(

-- 29 wrz 2012, 23:42 --

Znów całą mnie trzęsie, boję się, słabo mi aż... jak to jest, że zwykle łapie mnie wieczorami... ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 30 wrz 2012, 07:09
ann_bijoch napisał(a):Zawsze naiwnie myślę, że "już zaczyna mijać" bo tydzień lub jakiś czas nic się nie dzieje... a wtedy zwykle szykuje się mega atak paniki :(

-- 29 wrz 2012, 23:42 --

Znów całą mnie trzęsie, boję się, słabo mi aż... jak to jest, że zwykle łapie mnie wieczorami... ;(

Jakbym o sobie czytała niestety trzymaj się dzielnie!wiem że to nie dużo ale nie jesteś sama.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do