Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez smutasek111 22 sie 2012, 10:05
Ja również bardzo cierpiałam, miałam straszne odruchy wymiotne. Pierwszy pojawił się 4 lata temu. Pojawiał się nie wiadomo skąd i naprawdę w różnych okolicznościach. Jak tylko mogłam zamykałam się sama w domu i co chwilę odruch, odruch....... Szłam po ulicy i nagle coraz szybsze połykanie śliny, suchość i gula w gardle i odruch. Na początku bardzo się tego bałam i zdarzał się bardzo często, potem się wstydziłam i zaczął słabnąć a później wytłumaczyłam sobie, ze to tylko odruch i nie zwymiotuję i przestał mnie męczyć. Teraz pojawia się jak jestem w aucie ale tylko jak jestem z kimś bo jak jadę sama to jest cudownie ( uwielbiam prowadzić ). Moja nerwica to ponadto ściskanie w głowie, kręcenie uczucie jakby grunt pod nogami był miękki i popadanie w różne stany emocjonalne. Potrafię się śmiać a za chwilę ściska mnie w gardle, pojawia się ogromny smutek i płaczę. Po takim ataku "żalu" odczuwam ulgę. Moja nerwica to również trudna do zaakceptowania obecność innych osób w domu. Wolę być sama, wtedy ataki są znośne a jak ktoś jest to od razu panikuję. A święta, uroczystości, koncerty, kina, Kościół i .... to KOSZMAR. Jedynie sklepy znoszę, ale też sama, idę i wiem, że w każdej chwili mogę wyjść i nie muszę się nikomu tłumaczyć dlaczego.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 sie 2012, 11:27

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 23 sie 2012, 23:25
Potrafię się śmiać a za chwilę ściska mnie w gardle, pojawia się ogromny smutek i płaczę. Po takim ataku "żalu" odczuwam ulgę.

Karał cię ktoś w dzieciństwie za odczuwanie jakichś emocji, że niby nie przystało, że nie wolno?


Ja chyba któregoś dnia wsiądę w autobus tylko po to, żeby się w nim wyrzygać, z taką myślą i ciekawe, jak organizm się zachowa :mrgreen:
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 24 sie 2012, 20:36
Ja chyba któregoś dnia wsiądę w autobus tylko po to, żeby się w nim wyrzygać, z taką myślą i ciekawe, jak organizm się zachowa


Też miewam takie pomysły, ale tylko miewam, bo w czyn raczej nie wprowadzę, chyba, że natura przymusi :D
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 24 sie 2012, 22:00
Od jakiegoś czasu znowu mało jem... Boję się wejść na wagę :? Dobrze, że w przyszłym tygodniu już wracam na oddział i będę miała terapię.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez chl0pw 24 sie 2012, 23:40
Hej :)
U mnie to się zaczeło na początku 2 sem. Wypiłem dzień przez zajęciami 4 piwka i kieliszek(opijaliśmy pierwszą sesję). Mój organizm był osłabiony(miałem krwotok nosa). Siedzę sobie na zajęciach, pierwsza ławka, nagle źle mi się zrobiło. Hm.. wychodziłem 3 razy. W sumie żałuje że nie stało się TO w sali, bym się przekonał że to nic takiego<obawiałem się przede wszystkim odrzucenia i tego że ludzie poczują do mnie wstręt>.
Poza uczelnią dolegliwości raczej nie było. Może trochę fobia szkolna. Kierunek studiów ciężki obrałem
Brałem leki, pomogły:). Zobaczymy czy wróci
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:22
Lokalizacja
Gdańsk/Mazury

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 25 sie 2012, 14:23
Fajnie macie na studiach w sumie, że możecie sobie tak po prostu wyjść. U nas w LO to zaraz popelinę robią :roll: Pięć razy bym się zdążyła wyrzygać zanim bym się dogadała, ostatnim razem o mało nauczycielki nie staranowałam, bo mi stanęła na drodze :mrgreen:
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez chl0pw 25 sie 2012, 14:41
Odstawiałem leki i w trakcie dostałem objawów depresji, ale mniejsza o to...

Keji Zawsze możesz poprosić lekarza(nawet rodzinnego) o napisanie zaświadczenia lekarskiego że masz nerwicę i lęk przed wymiotowaniem. Pokazujesz wszystkim nauczycielom i możesz wychodzić w każdej chwili.

Co do studiów
Dużo zależy od prowadzących, zazwyczaj na wykładach bez problemu, na ćwiczeniach to zależy, na laboratoriach bym się nawet bał wyjść, na szczęście na początku przed laborkami brałem hydroksyzyne i było ok. O dziwo na Akademii Medycznej dostawałem częściej ataków niż na Politechnice, chociaż zdawałem sobie sprawe że mamy do czynienia z lekarzami i problemów robić nie będą...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:22
Lokalizacja
Gdańsk/Mazury

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez andaluzja123 26 sie 2012, 12:33
Cześć kochani!! Dawno mnie nie było bo miałam wiele zajęć i jakoś mi zleciał ten czas.... wiecie co teraz przechodze?? schiza nad schizami. Więc mój facet w piątek dostał jelitówki a wiecie jak to jest w związku pocałunki francuskie, bliski kontakt. I teraz się bije z myślami czy mnie też to dopadnie jak myślicie? Ja pocieszam się , że skoro w piątek wczesnym ranem go złapało a mi narazie nic nie jest to może jakoś się uda!! błagam wesprzyjcie mnie bo umre od tego wiecznego myślenia czy sie nie zaraziłami nie będę żygać... POZDRAWIAM
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
07 sie 2012, 22:57

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 26 sie 2012, 22:55
O, to się łączę! Pragnę iść jutro do fryzjera, ale mam wręcz odruchy wymiotne i smak rzygów w ustach! Dramat neurotyka 8) Aviomarin i do przodu
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 27 sie 2012, 00:05
Ja odstawiłam sulpiryd, bo zrobiło się gorzej tym razem od strony serca. Mega duszności, ucisk... Zresztą, kogo to obchodzi.
Odkąd odstawiłam mam ataki żołądkowe, bardzo mocne minimum 1 dziennie. Waga leci w dół. Nie chcę żyć,boję się jedzenia, robię z siebie idiotkę przez te ataki przed chłopakiem i Jego mamą... Nie chcę być ciężarem dla wszystkich. Czuję się bardzo chora... Nie mam już na to wszystko siły... Nie umiem z tym żyć chyba. Nie jestem tak silna jak Wy.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 27 sie 2012, 11:03
Psychotropka`89, nie jesteś sama z tym poczuciem beznadziejności, wyobcowania, dziwactwa i życiowego nieudacznictwa. Mój wczorajszy dzień pokazała mi jak "nienormalna" jestem i jak bardzo odbiegam od standardów życia mojej rodziny.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez thcynka 28 sie 2012, 22:15
Zawsze miałam się za wariatkę. Utrudniałam życie sobie i swoim bliskim i miałam wrażenie - ciągle mam, że nikt nie potrafi zrozumieć jaki to paraliżujący strach... tłumaczenie nie bój się, nie ma czego, nic Ci nie będzie nie pomaga... Czuję się czasem taka totalnie samotna i całkiem bezradna... Cierpię na emetofobię od dziecka... Mam 25 lat i od dwóch godzin moje myśli zajmuje grypa żołądkowa w firmie mojej koleżanki z którą nie widziałam się od miesiąca - firma jest a drugim końcu miasta... Wystarczyło, że powiedziała, że u niej w firmie panuje jelitówka, a ja już panicznie boję się czy aby mnie nie dopadnie. Za dwa tygodnie lece na tydzien do Polski do rodzicow. Chcialabym spedzic z nimi milo ten czas... a teraz boje se zeby "cos" mi tego nie zakłóciło... Leczenie psychiatryczne pomoglo mi na mdlosci... ale strach pozostal i paralizuje mnie caly czas... Czasem mam wrazenie ze nic mi nie pomoze... Nic i nikt...
Niestety tlumaczenie ze jak juz zwymiotuje to przestane sie bac nie dziala... zdazylo mi sie to 1,5 roku temu (po jakis 7 latach bez tego typu zdarzen) i wcale nie przestalam sie bac... nie mam juz sily :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 sie 2012, 22:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 sie 2012, 22:58
thcynka wiem co czujesz aż za dobrze... Ja mam już myśli samobójcze.
Nudności mam całymi dniami i "gniecenie" w górnym lewym boku. Wyglądam już jak trup, a na myśl o gastroskopii dostaję telepawek. Jutro będę się umawiać na wizytę do psychiatry, bo jeszcze chwila, a źle się to skończy.
Nienawidzę siebie za tą debilną fobię... Nie chce mi się żyć, pracować, wstawać z łóżka. Boję się mdłości, jedzenia. Nie chcę już tak dłużej żyć, nie mam siły... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez andaluzja123 28 sie 2012, 23:17
THCYNKA ja własnie przeżywam to co Ty, tylko ty masz jelitówkę na drugim końcu miasta a ja w domu-mój facet zachorował....maskara... Powiedz jak pomógł Ci psycholog z mdłościami? Ile czasu zajęło wam aby chociaż troche nad tym zapanowac? i jakim sposobem??

Dziewczyny musimy dać jakoś radę, ja też już mam dość wiecznie myślenia o tym samym nawet skupić sie nie mogę, nie pamiętam kiedy spokojnie obejrzałam cały film. I tak jak mów THYCYNKA pocieszanie wsród najbliższych że nie ma się czego bać nic nie daje!! TO co siedzi nam w głowie jest silniejsze!! Ehhh :((

-- 28 sie 2012, 23:20 --

PSYCHOTROPKA- jeżeli pójdziesz do gastroenterologa i powiesz o fobii powinien się zgodzić na gastroskopie na znieczuleniu ogólnym 15 minutowym, ja miałam taką propozycje, ale nie skorzystałam...zrobiłam to na tzw żywca i powiem wam że nie wspominam tego tak źle bo to nie jest do końca takie uczucie jak przy wymiotach cieżko to opisać...nie ma wtedy tych mdłości itd.. Nie jest miłe ale bardziej zleżało mi aby dowiedzieć sie co mi dolega...
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
07 sie 2012, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do