Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez zrezygnowana90 21 sie 2012, 13:10
ja jesc moge i to duzo ale nie wychodze z domu i to z tym najbardziej sobie nie radze .... ;/ chce zyc normalnie !!!!!!!!!!!! ;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 sie 2012, 23:37

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 21 sie 2012, 13:12
U mnie coraz gorzej. Biorę tradozon już od dwóch tygodni i mój stan "psychiczno-fizyczny" nie jest najlepszy :( Czekam aż moja lekarka wróci z urlopu, bo chyba będę musiała zamienić ten paskudny lek. Nigdy bym nie przypuszczała, że chemia ma taką moc. W ciągu niecałych dwóch tygodni moje lekkie lęki przerodziły się w bardzo silne ataki paniki. Odczuwam ciągły niepokój, nawet w domu nie czuję się bezpiecznie. Dobija mnie to wszystko, tym bardziej, że październik już coraz bliżej.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 21 sie 2012, 13:36
Lajka04, współczuje się w bólu, bo po izotretynoinie mam dokładnie to samo. Październik...i wrzesień.... :why: :why: :why:

(To tylko parę tysięcy godzin lekcyjnych do przeżycia. Tylko parę tysięcy. Wy-trzy-mam)

Czy zamknięcie się w jakimś schronie, nawołując, że Apokalipsa nadchodzi i nie wyjdę, coś da?
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 21 sie 2012, 14:21
Współczuję wam :(

U mnie raz lepiej, raz gorzej. Na początku sierpnia miałam ok. 3 ataki tygodniowo, teraz znowu kilka dziennie. Na szczęście z większością szybko sobie radzę.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 21 sie 2012, 15:06
Keji, mnie czasem dopada taki lęk, że mam wrażenie, że naprawdę nadchodzi Apokalipsa...

Kurcze, jestem taka bezsilna wobec tego co się ze mną dzieje. Oprócz mdłości pojawiły mi się również bóle głowy, jakieś dziwne uczucie związane chyba z błędnikiem. Okropność :roll:

Mireille, jak po rodzinnym spotkaniu? Było dobrze? :smile:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sie 2012, 15:07
Kilka dziennie Mireille?? Matko, współczuję... :( A jak u Ciebie wyglądają takie ataki?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 21 sie 2012, 15:34
Na szczęście mi się upiekło i na spotkanie nie pojechałam :smile: Kilka stron wcześniej o tym pisałam.

Jednak nie jadę, rodzina się pokłóciła. Jakkolwiek to zabrzmi, bardzo się z tego cieszę.



----------------
Trudno mi opisać te ataki... Właściwie wyglądają różnie.
Tak, kilka dziennie :( Przez ponad 2 miesiące codziennie miałam po 5-6 albo nawet 7. Tak schudłam, że groziło mi wylądowanie pod kroplówką :/ Gdyby nie to dodatkowe 5 kg pewnie w tej chwili ważyłabym mniej niż 40... Było naprawdę ciężko, mama siedziała w moim pokoju godzinami i próbowała rozmawiać ze mną, albo coś mi opowiadać, żeby odwrócić moją uwagę od ataku. Do pewnego momentu to działało, ale czasami czułam taki lęk, że nawet nie mogłam jej słuchać. W pewnym momencie już byłam tym tak wykończona, że miałam ochotę pójść do psychiatry i błagać ją o skierowanie do szpitala. Naprawdę nie mam pojęcia jakim cudem to wytrzymałam. Na szczęście teraz po lekach mam maksymalnie 3 jednego dnia i są już dużo słabsze.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Capoeira 21 sie 2012, 15:41
U mnie terapia szokowa odniosła skutek. Odruch wymiotny jest zupełnei inny od tego neurotycznego i to nie jest nic strasznego mimo że się bałem. Teraz praktycznie o tym nie myślę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 16:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 21 sie 2012, 15:49
Gdyby u mnie dawała, to już dawno nie miałabym problemu. Ale od lat jakoś chodzę z tym do szkoły, przeżywam, jeżdżę autobusami, ale nie wiele mi to daje do myślenia.

Keji, mnie czasem dopada taki lęk, że mam wrażenie, że naprawdę nadchodzi Apokalipsa...

Ja bardziej, że schizofrenia ;) Ostatnio jak czułam, że wiruję niemal razem z łóżkiem, lęk taki, że o mało nie zaczęłam krzyczeć i jeszcze omamy wzrokowe (Ale takie neurotyczne...), derealizacja- nie wiadomo, czy skakać z okna, czy dzwonić po panów w białych kitlach ;)
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sie 2012, 15:53
Capoeira napisał(a):U mnie terapia szokowa odniosła skutek. Odruch wymiotny jest zupełnei inny od tego neurotycznego i to nie jest nic strasznego mimo że się bałem. Teraz praktycznie o tym nie myślę.

Możesz wytłumaczyć to stwierdzenie? Bo niebardzo rozumiem...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 21 sie 2012, 15:56
Też nie zrozumiałam.

Ja 4 lata temu miałam grypę żołądkową i od tamtej pory jest tylko gorzej. To było dla mnie naprawdę straszne doświadczenie :( Teraz wystarczy, że poczuję skurcz w żołądku i od razu przypomina mi się tamta noc, serce mi wali, trzęsę się i muszę wziąć leki :? Muszę popracować nad tym na terapii, ale od niedawna mam nową terapeutkę i na razie nie mogę się przełamać :/
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Capoeira 21 sie 2012, 16:13
Już tłumacze ;D
To że wydaje wam się że zaraz sie porzygacie, macie odruchy, skurcze i przechodzi was lęk to właśnie mózg interpretuje to uczucie jako odruch i to może wydawać się straszne. A normalny odruch gdzie rzeczywiscie chcemy rzygać nie jest taki strasnzy, nawet taki dziwny jeśli robi sięto 1 raz w życiu. To 2 inne bajki (wydaje mi się, a rzeczywiście to robię). Ale jeśli macie to już za sobą to nie wiem, nie potrafię sobie tego wyobrazić. Dlatego ten post kierowałem przedeszystkim do tych co nigdy w życiu tego nie robili i zdemonizowali to zdarzenie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 16:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 sie 2012, 20:19
Rany... Przytrułam się dziś pomidorem. :(
Mega gorzki posmak w ustach, mdłości, biegunka, telepawki. Masakra. Wzięłam 2 węgle praktycznie po zjedzeniu i jak zwykle stłumiłam wymioty ale nie było łatwo. Najadłam się strasznie strachu. Nie tknę już pomidora. :?
A jeszcze wczoraj chwaliłam się jak jest idealnie... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 22 sie 2012, 09:32
Psychotropka`89, widocznie nie możemy zapeszać :smile: BTW pomidory bardzo lubię i nie chciałbym z nich rezygnować :D

Keji, "pięknie" to opisałaś. Kilka dni temu właśnie tak leżałam w łóżku i czułam bardzo silny lęk, derealizację. Myślałam, że zaraz zwariuję, że zawołam mamę i powiem jej, żeby mnie zabrali do psychiatryka. Pierwszy raz w życiu coś takiego czułam :(
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do