Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 11 sie 2012, 14:48
Ja bym Ci jednak radziła wybrać się do lekarza, tylko specjalisty. Ja brałam przez rok antydepresanty, które nic nie działały, potem lek został zamieniony na inny i podziałał świetnie. Naprawde warto coś brać, bo na pewno nie warto tak się męczyć...

Muszę jeszcze jakoś przemęczyć ten rok. Mój organizm potrzebuje chociaż krótkiej przerwy od leków, a ja pełnoletności, bo u nas lekarza nie ma, natomiast moja rodzina jaka jest taka jest i od ostatniej wizyty u terapeuty long time ago nie chcą już o tym słuchać, wozić mnie, podpisywać zgód i tylko czepiać się potrafią i poczucie winy wzbudzać. Tylko rok, rok, muszę wytrzymać.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 11 sie 2012, 15:11
Keji napisał(a):To jest najgorsze. Nauczyciele mają nawet problem, by cię wypuścić do toalety, a ja się boję sytuacji, w których jestem w towarzystwie wielu osób zamknięta w jakimś pomieszczeniu np, nie mogę sobie wyjść kiedy chcę, to mnie przeraża. Żeby chociaż cichcem można było iść, to trzeba wstawać i się zgłaszać, wykłócać, a przecież nie można ciągle wiać bo ci "niedobrze".



Też się boję takich sytuacji. W gimnazjum byłam w klasie integracyjnej, powiedziałam o wszystkim pani wspomagającej i kiedy miałam silny atak, wychodziła ze mną na korytarz. Pół roku temu trafiłam na oddział dzienny dla młodzieży i chodzę do szkoły przyszpitalnej, tutaj też pozwalają mi wychodzić na kilka minut. Bardzo boję się powrotu do zwykłej szkoły :hide: Wiem, że tam już nie będzie tak łatwo... Na szczęście będę na oddziale jeszcze przez przynajmniej rok.


Wczoraj wieczorem miałam okropny atak, trzymał mnie przez 3 godziny. Uspokoiłam się dopiero kiedy rodzice i kuzynka wrócili do domku i zaczęliśmy żartować. Dzisiaj rano obudziłam się przerażona, trzęsłam się przez pół godziny, ale uspokoiłam się sama. Teraz jest ok, mam nadzieję, że już nie spanikuję. Dzisiaj wracałam do domu, więc pewnie bałam się podróży. Już nie planuję nigdzie wyjeżdżać, może będę spokojniejsza.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 11 sie 2012, 17:57
Coś mnie zaskoczyło. Od jakiegoś czasu czytam dużo pozycji opartych na analizie transakcyjnej, elementy tego występują także w "Toksycznym wstydzie" Bradshawa, w tym:
Każda podstruktura osobowości ma sobie właściwy sposób przeżywania. Przestraszone Wewnętrzne Dziecko, na przykład, ujawnia się w postaci mdłości.
Przejawy każdej podstruktury osobowości widoczne są również z zewnątrz. Poszczególne wzorce cielesne mają swoje wskaźniki somatyczne.


Ja porównywałam bardziej "imprint" odczuć podczas typowego dla osób z emetofobią ataku paniki do odczuć podczas długotrwałego płaczu, rozżalenia. Siedząc w tym busie czy klasie i doznając mdłości czy duszności czuję też ogromne załamanie poczucia bezpieczeństwa, izolację, jak małe dziecko będące pozostawione same sobie w problemie.
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 11 sie 2012, 18:30
Keji, też czytałam tę książkę ;) Bardzo fajna.

Zgadzam się z Tobą, czuję to samo gdy mam atak paniki. To tak jakby zaraz miało stać się coś strasznego a ja jestem sama, przerażona, bezsilna. Ale najbardzej czuję wtedy samotność...
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 14 sie 2012, 21:44
Znowu atak :? Wzięłam hydroksyzynę, może zaraz się uspokoję :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 14 sie 2012, 21:55
Mireille, trzymam kciuki ;)
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 15 sie 2012, 19:34
Nie było tak źle, uspokoiłam się po godzinie :smile:


Niestety teraz znowu panikuję. Okazało się, że jednak w piątek jadę do rodziny na 3 dni :zonk: Z tego co słyszałam będą urodziny cioci, więc pewnie pojawią się wszyscy... Mam nadzieję, że uda mi się tam nie krzyczeć :? Najgorsze jest to, że pewnie weźmiemy kogoś do samochodu, a w czasie podróży najgorzej panikuję :why: Jeśli pozwolą mi siedzieć obok kierowcy to na pewno będę cicho, ale szansa jest mała, bo pewnie zabierzemy jakiegoś wujka, albo prababcię :( Będzie ciężko, boję się...
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 15 sie 2012, 21:08
Mireille, biedulko, dla mnie podróż też jest czymś strasznym, zwłaszcza taka, która trwa od dwóch godzin i wzwyż. Ale ten 3-dniowy pobyt to naprawdę duże wzywanie... Mocno ściskam kciuki i wierzę, że Ci się uda opanować ataki. :105:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 15 sie 2012, 21:48
Pewnie najgorzej będzie w nocy, bo nigdy nie mogę tam spać :?

Mało tej hydroksyzyny mi zostało... Wystarczy na jakieś 5 dni, a na oddział wracam dopiero 27.08 :-| Chyba w poniedziałek mama będzie musiała tam pojechać po receptę.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 15 sie 2012, 21:52
Mireille, a powiedz mi, jak masz atak to jak on wygląda? Jest widoczny na zewnątrz? Bo u mnie to ciężko się jest zorientować, jak sama nie powiem, że coś jest nie tak.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 15 sie 2012, 22:04
Niestety tak, bo kiedy bardzo się boję, wykonuję nerwowe ruchy i energicznie wachluję się rękami. Ciężko mi to opanować :?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 15 sie 2012, 22:07
Mireille, a rodzina wie, że czasem masz takie akcje? Są do tego przyzwyczajeni?
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 15 sie 2012, 22:20
Ci ze strony taty wiedzą, ale nie widzieli jak to wygląda, bo zawsze uciekałam do innego pokoju. Z rodziny ze strony mamy wie chyba tylko jej siostra, moja kuzynka i jej matka. Reszta nawet nie wie, że w ogóle mam jakieś zaburzenia... Niektórzy nocując w moim domu, czasami widzieli jak biorę różne leki, ale nie wiedzą, że to psychotropy. Niestety jadę do tych drugich :?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 15 sie 2012, 22:23
Hmmm...Mireille, tak czy siak trzymaj się, i jak coś się będzie dziać to nie przejmuj się resztą, tylko rób swoje :smile:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 40 gości

Przeskocz do