Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 sie 2012, 18:43
Lajka04 napisał(a):crackpot, może i osłania, ale jaki poślizg gdy się wymiotuje :mrgreen:

O rany... Nie wiem, nigdy nie wymiotowałam po kisielu. :shock: Ale aż mi gul skoczył jak to sobie wyobraziłam... :?
Hehe, też mi się nie raz mdło robi, podczas czytania niektórych, szczegółowych postów. To chyba normalne. :P
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 08 sie 2012, 18:52
Psychotropka`89, ja też nigdy nie wymiotowałam po kisielu, ale wyobrażam sobie, że konsystencja tego specyfiku ułatwia jego zwracanie :mrgreen: a do tego jeszcze raz możesz poczuć pyszny smak ksielku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 08 sie 2012, 19:01
a do tego jeszcze raz możesz poczuć pyszny smak ksielku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Dzięki za możliwość popuszczenia wodzy fantazji :mrgreen: :mrgreen:
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 sie 2012, 21:54
Bleeeee...Laaaajka04, nie obrzydzaj mi kisielku... :lol:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 08 sie 2012, 22:03
ahahaha ale się uśmiałam na wieczór :D już wole zjeść drugi kisiel aby ponownie poczuć ten smak :p dobrej nocy wszystkim!!
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 09 sie 2012, 08:02
Psychotropka`89, przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać... 8)

crackpot, ;) :mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 sie 2012, 10:27
Mnie dzisiejszy dzień przywitał okresem, bólem przucha, a później biegunką, mdłościami i kołataniem serca. Mmm... Lovely... :?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 09 sie 2012, 15:47
Psychotropka`89, pomyśl sobie, że jeszcze pare dni i połowa z tych "przyjemności" zniknie jak ręką odjął, jedyne co zostanie to nasze ukochane mdłości... mniam :D Czym byłoby zycie bez nich :?: :!:

:mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 09 sie 2012, 17:44
taaa.. czym było by życie bez nich Lajka04, ale.. dziś od 15 tak mnie muli że :why: taka lipa że aż brzoza :( sama nie wiem czy to ciążowe mdłości znów się odzywają czy może czymś się strułam czy.. wszystko w mojej głowie. Ale siedzę i gorliwie się "modle" żeby nie wylądować z głową w sedesie.. jezu.. okropne uczucie, wstrętne i do tego przerażające eh
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 10 sie 2012, 20:40
Robaczki, horror dziś przeżyłam ;) Godzina w busiku z jednym atakiem paniki za drugim, treścią żołądka niemal podchodzącą do gardła, zapoconymi dłońmi, mdłości, mdłości, mdłości, naprzemiennie z atakiem duszności, płakać mi się chciało po prostu. A miałam nie brać avio, bo chciałabym być ogarnięta na spotkaniu. Ale musiałam. Mój organizm się strasznie wyszkolił ostatnio, bo jeszcze jakiś czas temu nie miałam aż tak silnych rzutów emetofobii, żeby doprowadziły mnie do tego stopnia paniki, że ostatkiem sił się powstrzymuję, by nie zawołać, żeby mnie wypuścili i naprawdę jestem przestraszona, co się ze mną dzieję (A mam za sobą parę lat ataków dzień w dzień). Już się nie mogę doczekać przeżywania tego samego w klasie podczas lekcji.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 10 sie 2012, 20:48
Keji napisał(a):Robaczki, horror dziś przeżyłam ;) Godzina w busiku z jednym atakiem paniki za drugim, treścią żołądka niemal podchodzącą do gardła, zapoconymi dłońmi, mdłości, mdłości, mdłości, naprzemiennie z atakiem duszności, płakać mi się chciało po prostu. A miałam nie brać avio, bo chciałabym być ogarnięta na spotkaniu. Ale musiałam. Mój organizm się strasznie wyszkolił ostatnio, bo jeszcze jakiś czas temu nie miałam aż tak silnych rzutów emetofobii, żeby doprowadziły mnie do tego stopnia paniki, że ostatkiem sił się powstrzymuję, by nie zawołać, żeby mnie wypuścili i naprawdę jestem przestraszona, co się ze mną dzieję (A mam za sobą parę lat ataków dzień w dzień). Już się nie mogę doczekać przeżywania tego samego w klasie podczas lekcji.

serio współczuje ja ostatnio też się mam nie najlepiej,ale cóż :bezradny:
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 10 sie 2012, 22:21
Keji, też Ci bardzo współczuję. Ja ostatnio również mam bardzo nasilone lęki, a napady lęku które tu opisałaś u mnie wyglądają tak samo. Najgorsze jest to, że siedzi się cicho, a w środku... wszystko krzyczy z lęku...

Ja naszczęsie nie chodzę już do szkoły, tylko studjuję, a wydaje mi się, że łatwiej jest uciec z zajęć czy z wykładów, niż z lekcji. W szkole trzeba o wszytskim mówić czy to do nauczycieli czy rodziców, jesteś pod nadzorem....

Ale nie martw się! Bierzesz jakies leki? oprócz avio
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 10 sie 2012, 22:57
Ale nie martw się! Bierzesz jakies leki? oprócz avio

Hyhy. Na razie to ja chcę wreszcie skończyć kuracje lekami na przypadłości fizyczne i dać wreszcie organizmowi odpocząć po 6 latach nieustannego brania chemii. Paradoksalnie właśnie kuracja izotretynoiną zwiększyła mi nasilenie lęków, bo przedtem nie miałam np napadów duszności czy takiego stopnia mdłości. To strasznie organizm wyniszcza, nie tylko fizycznie ale psychicznie też. Nieprędko się na jakąś chemię zdecyduję. W przeszłości brałam ssri, ale niewiele dawało.

Najgorsze jest to, że siedzi się cicho, a w środku... wszystko krzyczy z lęku...

No nie? Kto by z pasażerów powiedzmy pomyślał, że oparta spokojnie i cicho o fotel przeżywasz taki chaos.

-- 10 sie 2012, 23:02 --

Ja naszczęsie nie chodzę już do szkoły, tylko studjuję, a wydaje mi się, że łatwiej jest uciec z zajęć czy z wykładów, niż z lekcji. W szkole trzeba o wszytskim mówić czy to do nauczycieli czy rodziców, jesteś pod nadzorem....


To jest najgorsze. Nauczyciele mają nawet problem, by cię wypuścić do toalety, a ja się boję sytuacji, w których jestem w towarzystwie wielu osób zamknięta w jakimś pomieszczeniu np, nie mogę sobie wyjść kiedy chcę, to mnie przeraża. Żeby chociaż cichcem można było iść, to trzeba wstawać i się zgłaszać, wykłócać, a przecież nie można ciągle wiać bo ci "niedobrze".
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 11 sie 2012, 09:23
a ja się boję sytuacji, w których jestem w towarzystwie wielu osób zamknięta w jakimś pomieszczeniu np, nie mogę sobie wyjść kiedy chcę, to mnie przeraża.


Rozumię Cię bardzo dobrze i ogromnie współczuję. Ja silne napady lęku dostałam dopiero po maturze, wcześniej jeszcze miała takie "nerwowe" mdłości w szkole podstawowej, ale to nie trwało zbyt długo. Nie wiem jak bym sobie poradziła z takimi atakami w klasie, chyba nie za bardzo... Może pomyśl sobie, że zawsze suma sumarum możesz po prostu wyjść, i nic nikomu do tego. Ja zawsze sobie tak mówi, i to działa, tylko, że ja jestem w troche innej sytuacji. Na studiach wykładowców raczej to mało obchodzi, czy chodzisz czy nie na zajęcia. Tzn. są wyjątki, ale tam zawsze można zadziałać jakoś inaczej, np. zażywając avio ;)

W przeszłości brałam ssri, ale niewiele dawało.


Ja bym Ci jednak radziła wybrać się do lekarza, tylko specjalisty. Ja brałam przez rok antydepresanty, które nic nie działały, potem lek został zamieniony na inny i podziałał świetnie. Naprawde warto coś brać, bo na pewno nie warto tak się męczyć...
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do