Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 19 lip 2012, 21:18
Psychotropka`89 napisał(a):crackpot wiem jak to jest... Mnie też mama czasem pomagała ale to dopiero jak było tragicznie. Ogólnie podczas ataków paniki wolę być sama. Irytuje mnie obecność bezradnej osoby, która sama nie wie co ma robić ze mną, atmosferę dodatkowo nakręca lęk, że zwymiotuję przy tej osobie. :(


Z ust mi to wyjęłaś. Po co mi druga osoba? Ona za mnie nie zwymiotuje. A i tak jak tak zawsze gdy jest "tragicznie" biegne do mamy:/ To chyba jakaś złudna nadzieja, że ona wynajdzie złoty środek na mdłości i wszystko zniknie.

Crackpot wymiotowałaś??
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 19 lip 2012, 23:17
Lajka04, Trzymam się, ale jest kiepsko nadal. Najgorsze są noce :( jest po 23, a ja się męczę, a jak się położę to jest jeszcze gorzej. Ale, byle do jutra!
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 19 lip 2012, 23:20
Znam to, oj znam, długie lata się męczę. Najgorzej w szkole, ostatnimi czasy potrafiłam nawet specjalnie się aviomarinem "zaćpać". Co innego, że potem nie ogarniałam rzeczywistości. A autobusie to samo, jednak coraz lepiej idzie mi opanowywanie.
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 20 lip 2012, 09:22
Miałam wczoraj jakieś problemy z trawieniem, bolał mnie brzuch. Czasem tak mi się zdarza, jak zjem coś ciężkiego czy smażonego.

I zwykle, gdy brzuch zaczynał boleć, to zaczynałam się trząść, brałam zaraz jakieś tabletki, żułam gumę i świrowałam, czasem nawet płacz.
Wczoraj powiedziałam sobie: to przez jedzenie, pewnie przejdzie. Wzięłam książkę, siadłam w łóżku, przykryłam się kocem i zaczęłam czytać. Może to zasługa książki, bo cholernie ciekawa, ale przeszłam to spokojnie, mimo, że brzuch bolał baaaardzo długo, bo kilka ładnych godzin. Potem poszłam z chłopakiem na spacer, potem do knajpy na herbatę i koło północy już było ok i nawet głodna się zrobiłam :)

Udało się! Ten jeden raz, ale cieszę się! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 20 lip 2012, 09:46
ann_bijoch, Super! Zawsze wszystko zaczyna się od małych sukcesów, potem przychodzą większe i większe :) Aj chyba teraz muszę wziąć jakąś książkę do ręki, bo poranek niezbyt łaskawie mnie przywitał...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 20 lip 2012, 09:55
crackpot, oby było lepiej... :(
ann_bijoch, czytam Twój post i uśmiecham się do monitora, bo też mi wczoraj obiad siadł. :lol: Godzinę się męczyłam, bóle brzucha, biegunka, mdłości ale też to opanowałam. Siadłam na łóżku, mówiłam do siebie, że będzie dobrze, włączyłam tv i UWAGA, powstrzymałam się przez zadzwonieniem do mamy z pytaniem, czy buraczki, które zjadłam <odgrzewane>, były świeże. :smile: I faktycznie dość szybko przeszło.
Życzę Wam podobnych sukcesów.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez stokri 20 lip 2012, 09:58
ann_bijoch - świetnie:) Ja też zaczynałam od zajmowania się czymś innym, żeby nie myśleć o żołądku i z dnia na dzień było co raz lepiej:) Ktoś wyżej pisał, że psycholog nie jest potrzebny w tej fobii, nie do końca się zgodzę - pomyślcie są osoby, którym wymiotowanie przychodzi bez problemu, gdziekolwiek są. Jest to dla nich zwykła, fizjologiczna czynność. Fobicy reagują lękiem, a dlaczego ? To sprawa indywidualna wiąże się z lękiem przed utratą kontroli, ośmieszeniem, myślami o śmierci, czy ciężkiej chorobie. A to przecież skąd się wzięło:) Zgodzę się, że psychiatra nic nie pomoże, on w Polsce niestety jest tylko od wypisywania leków, ale dobry psychoterapeuta może zdziałać cuda:)

Psychotropka '89 - super, wyobraź sobie, że ja ostatnio zrobiłam sobie kanapki z przeterminowanym masłem - zobaczyłam datę dopiero jak już je zjadłam i wyrzucałam puste opakowanie z lodówki:) Kiedyś byłaby paniką, a teraz myśl jak sobie poradzi mój organizm:) i co nic się nie stało, takie momenty są fajne, bo zdaje sobie sprawę, że ta fobia mija:)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 18:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 20 lip 2012, 10:58
Musimy starać się jak najbardziej nad tym zapanować :) Musi być dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 20 lip 2012, 13:26
stokri, ta fobia może minąć, aż nie do wiary... Jak tego dokonałaś?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 21 lip 2012, 20:06
Pięknie. Pojechałam do rodziny. Podróż zniosłam dość spokojnie, ale teraz kompletnie spanikowałam :hide: Nie wiem czy wytrzymam tu tydzień...
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 21 lip 2012, 22:32
Czemu? Co się dzieje? Coś nie tak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez stokri 22 lip 2012, 11:43
Jak tego dokonałam:D hmm... Dużo pracy nad sobą.
1.Zaczęłam czytać dużo poradników, które mówią o lękach, na czym to polega, jak się bronić przed nimi co robić jak już wystąpi panika.
2. Dobry psychoterapeuta, który razem z tobą poukłada ci w głowie, wskaże różne metody pracy nad sobą.
3. Oswajanie się w lękiem. Oglądanie filmów, gdzie występują sceny z wymiotującą osobą. (patrzenie na to - a nie odwracanie głowy, jak to było w moim przypadku:) )
4. I dużo dużo cierpliwości do siebie:) Wszystkie problemy traktować jak doświadczenie, z którego trzeba wyciągnąć wnioski i sposób postępowania na przyszłość (to rada mojej psychoterapeutki) - najbardziej mi pomogła

Ps. Na początku jest ciężko na prawdę, wiele razy płakałam i byłam zła, że akurat mnie to się przytrafiło. Teraz czuję się jednak mocniejsza:)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 18:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez crackpot 23 lip 2012, 00:05
Super! Chciałabym to kiedyś osiągnąć.. Dziś jest dla mnie kiepski wieczór, jadłam pizze ok 14. Do teraz mi się odbija tą pizzą i oczywiście muli mnie na maxa :( obym tylko nie zwymiotowała. Aż mi słabo jak sobie pomyślę że to jest całkiem realny scenariusz :why: :why: :why:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 cze 2012, 13:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 23 lip 2012, 01:00
Cześć wszystkim,

nie widziałam wcześniej tego tematu. Bardzo długo się z tym męczyłam. Najpierw bardzo mi pomagały metody NLP, ale tylko doraźnie. Na dłuższą metę wyleczyła mnie psychoterapia. Czuję przeogromną ulgę, od dawna nie miałam torebki plastikowej przy sobie (zawsze obsesyjnie nosiłam).
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do