Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez Matilde 12 mar 2009, 22:30
Wiesz, ja też tak mam. Ale ja po prostu przestałam jeść na siłę. Jem tylko wtedy kiedy naprawdę jestem głodna. To jest czasami w ogóle nic przez cały dzień a czasami cały czas. To się nawet sprawdza. Wcześniej ze strachu wolałam nic nie jeść, bo się bałam że zwymiotuję gdzieś w miejscu publicznym. Zdarzało się że nawet przez tydzień nie jadłam nic porządnego, tylko jechałam na cukierkach i czekoladzie żeby trochę energii załapać. Doszło do tego że przestałam odczuwać głód i jadłam coś dopiero wtedy kiedy zemdlałam i stwierdzałam że ostatnie co miałam w ustach oprócz wody to był obiad 3 dni temu. Nabawiłam się jakiejś głupiej anemii. Więc tak. Na odżywkach się nie znam, ale jedz jak uważasz a nie staraj się jeść kiedy nie jesteś głodny bo stanie się to udręką.
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

przez ona1 24 mar 2009, 14:07
ja tez mam cos takiego, jestem glodna probuje cos zjesc ale czuje ze moge wymiotowac :/ to jest straszne uczucie
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 mar 2009, 13:33

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez Tunia03 24 mar 2009, 15:09
Ja też to mam niestety, gdziekolwiek wychodzę jestem głodna w obawie,że mnie pociągnie i obora na całej linii. Przybrało to już formę lęku i boję się przebywać w twarzystwie innych osób. Najgorzej jest u lekarza bo on mnie bada a ja mam zaraz mysli: Boże co będzie jak teraz mnie pociągnie? Męka straszna i nie mam żadnego sposobu na to.
Czytalam w necie,że jest coś takiego jak strach przed wymiotami (zarówn własnymi jak i innych EMETOFOBIA),oraz lęk przed kompromitacją jesli nam się to zdarzy(fobia społeczna).I ja mam własnie ten drugi rodzaj :cry:
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez orchidee 25 mar 2009, 14:12
Witam
Mam emetofobię + lęk uogólniony z napadami paniki... Szczególnie obawiam się wymiotów w ciąży, a ponieważ za niedługo chciałabym mieć dziecko, chciałam się poradzić, jak sobie pomóc, aby przeraźliwie się nie bać i nie zaszkodzić dziecku i sobie...
To naprawdę duży problem. Roczna terapia nie pomogła na tę fobię... Że tak się wyrażę, mam braki w praktyce.. Czyli może raz w życiu zwracałam będąc jeszcze dzieckiem...
Proszę o pomoc
Pozdrawiam :)
Ostatnio edytowano 22 cze 2010, 15:32 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Modyfikacja tytułu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Re: Emetofobia

Avatar użytkownika
przez carlos 25 mar 2009, 17:17
Ja chyba też to mam, albo nawet i na pewno to mam. Założyłem nawet temat pt. Lęk przed wymiotowaniem. Pojawia się ten lęk u mnie zazwyczaj gdy coś jem w szkole. Rzadziej się pojawia bez jedzenia.. Niby taki prosty lęk, ale jest strasznie dobijający. Szczególnie gdy chcę zjeść obiad na stołówce szkolnej... Po ostatnim kęsie zawsze szybko wybiegam ze stołówki bo się boję, że tam zwymiotuje. Każdy obiad w szkole to walka z tym lękiem.. To jest okropne. Jeszcze dochodzi ten lęk przed kompromitacją, jakie może wywołać to niechciane zdarzenie...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w moim przypadku naprawdę robi mi się wtedy niedobrze. Boje się, że czystym lękiem wywołam wymioty, chociaż wiem, że to głupie i dosyć nierealne. Jak tu poradzić to nie wiem. Ja zauważyłem, że czasem ( nawet podczas tego okropnego wyzwania jakim jest posiłek) gdy uda mi się odwrócić uwagę, to zapominam o tym lęku na chwilę. Ale tylko na chwilę niestety. Jak jednak go pokonać? Też chciałbym znać na to odpowiedź. Jeszcze tego orzecha nie rozgryzłem sam.

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed wymiotami

przez marta3324 17 maja 2009, 10:32
Witam.
Ja też mam problemy z wymiotowaniem;/ Znam kilka sposobów, które mi pomagają aby nie zwymiotować i może wam też-podczas jazdy np. samochodem, autobusem pociągiem.
1. Przed jazdą zaklejam sobie pępek! :!: dużym kawałkiem plastra, nastepnie uszczelniam go plastrem(bez opatrunk), żeby nie dostało sie tam powietrze
2. Podczas jazdy nie patrze w okno! powoduje to że podróz się nie dłuzy i nie mam zawrotów głowy itp.
3. Jem tabletke przed jazdą (30 min wcześniej)
4. Nie trzymam przed soba woreczka(do którego mogę sie w razie W. zwymiotować), bo co na niego spojrzę to przypomina mi sie o wymiotowaniu.
5. Nie jam w czasie jazdy i pije tylko wodą niegazowaną i nie zimną
6. Siadam na środku autobusu, ponieważ nie czuje silnych turbulencji jak siedze na tyle lub przeodzie autobusu.
7. Biore ze sobą krzyżowke, sudoku, komiksy, aby sie nie nudzic lub słucham muzyki-piosenek, ale tylko rytmicznych i wesołych, bo jakbym zaczęła słuchac smutnych, a bym sie popłakała potem nie mogłabym złapac oddechu i zaksztusila sie to miałabym odruchy wymiotne, albo co najgorsze ZRZYGAŁABYM SIE! a tego przecież nie chcemy :!: :!: :!: :!:

POWODZENIA ;)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 maja 2009, 10:05

Re: Lęk przed wymiotami

Avatar użytkownika
przez linka 17 maja 2009, 12:36
Radzę uważać z czytaniem w trakcie jazdy - bo to dopiero ogłupia błędnik i powoduje znaczne nudności, tak samo jak nei patrzenie w okno. Owszem w okno patrzeć nalezy, tylko nie na te bliskie migające obiekty (drzewa, słupki itd) nalezy patrzeć na widnokrąg, horyzont, chmury - coś co "porusza" sie razem z nami.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez petunia 20 maja 2009, 21:37
Jakbym czytała siebie ;) Strasznie obawiam się wymiotów w miejscu publicznym a raczej kompromitacji kiedy to się stanie. I to nie tylko kiedy ja zwymiotuję, nie mogę też patrzeć jak inni to robią od razu pojawia się lęk paniczny. Więc jak najbardziej fobia społeczna mnie obejmuje. Ale jest jeszcze coś nawet w domu kiedy moje wymiotowanie mnie nie skompromituje odczuwam lęk przed nim. Potrafię np męczyć się całą noc z potwornymi mdłościami czy bólem brzucha niż zwymiotować i sobie ulżyć :shock: Szczerze powiem, że jest to dla mnie niezrozumiałe. Choć jestem w stanie to przedłożyć analogicznie na emocje. Po prostu nie wyrzucam zalegających toksycznych emocji. Wymioty to odruch obronny organizmu wyrzucamy toksynę. Cholera logicznie to jest zrozumiałe. Ale na poziomie emocji nie jestem w stanie z tym dojść do ładu :roll:
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez LucidMan 21 maja 2009, 00:25
Tak samo wolę całą noc/dzień przemęczyć niż wyrzucić "to" z siebie. Też zauważam analogię jeśli chodzi o emocje..
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez petunia 21 maja 2009, 21:42
Dobrze wiedzieć, ze nie jestem sama z tym "problemem". Zła jestem na siebie, że tak się dzieje. Inni wymiotują kiedy im się tylko podoba i nie jest to dla nich problem. Zastanawiam się czy ja kiedykolwiek będę w stanie "swobodnie" zwymiotować i ulżyć sobie. Myślę, że byłby to dla mnie przełom. Coś na zasadzie nowej życiowej siły, dokonanie rzeczy, która przez całe życie była dla mnie wręcz niemożliwa (odkąd pamiętam mam ten problem). Czy to nie śmieszne z punktu widzenia człowieka który z tym nie ma żadnego problemu?? Wymioty to przecież nic takiego a w moich oczach wyglądają jak przepaść, której nie da się pokonać. Ah no i te emocje, których również, nie mogę swobodnie z siebie wyrzucić. Moze kiedyś, kiedy odważe się w końcu emocjonalnie wyładować, wyrzucić co zalega to i fizycznie przyjdzie mi łatwiej ... sobie ulżyć.
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 18:34
Ja teraz zauważyłem ironię w tym swoim lęku przed wymiotowaniem ( głównie przed kompromitacją jaka się z tym wiąże). Ja biorę chlorprotixen, który działa dodatkowo przeciwwymiotnie, ale mimo to byłem tego nieświadom wtedy, i na tamtej stołówce szkolnej zawsze czułem, że za moment puszczę pawia. Jak lęk może stworzyć "realne" pozory.. :P
Ostatnio kupiłem sobie hamburgera na mieście. Oczywiśćie zanim postanowiłem go kupić, to minęło pół godziny, bo miałem dylemat czy go zjem, czy nie.
Gdy już dostałem tego hamburgera do ręki, to przeszył mnie tak silny strach, że aż uciekłem do domu. Oczywiście hamburger zmarnowany.. ;) a "atak paniki" gwarantowany!
Mnie już pomału nudzi ta cała nerwica, te wszystkie fobie, derealizacje, lekarstwa i cały ten temat. To nie powinno trwać tak długo bo to momentami podchodzi pod kalectwo i bardziej wygląda jak klątwa, namiastka obłędu za grzechy, niż jakaś choroba czy tam zaburzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez linka 22 maja 2009, 18:38
Mi taka fobia przeszła w momencie kiedy ze stresu puściłam pawika w środku miasta, przy ludziach o 9 rano idąc z koleżankami na uczelnię.. :mrgreen: poprostu sama słodycz.....zaś jedyną reakcją ludzi było pytanie czy dobrze się czuję - bo chyba jestem w ciąży :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez petunia 22 maja 2009, 20:54
No i tego się właśnie obawiam :shock: brrrrrr. Choć mówią, że nie taki diabeł straszny ...
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Emetofobia

przez eklerka_23 26 cze 2009, 20:03
Witam wszystkich emetofobików :) Ja również borykam się z tą okropnie uciążliwą fobią i tak samo jak TY orchidee zastanawiam się czy podołam "warunkom" ciąży... chciałam zapytać o przebieg leczenia tak dziwnej fobi, a mianowicie o program terapi...jak to wygląda, bo ja mam wrażenie, że każą jeść i jeść a później zwracać, no tak żeby przełamać lęk i się do tego się przyzwyczaić :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 cze 2009, 19:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do