Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 20 cze 2016, 13:43
U mnie ostatnio znowu się to stało i to kilka razy w jedną noc. Stwierdzam już na 100% że nie mam emeto. Chociaż mdłości mnie męczą niemiłosiernie, to wiem już na pewno że to nie przez lęk przed nimi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dreamesse 21 cze 2016, 00:50
Michal8282. napisał(a):U mnie ostatnio znowu się to stało i to kilka razy w jedną noc. Stwierdzam już na 100% że nie mam emeto. Chociaż mdłości mnie męczą niemiłosiernie, to wiem już na pewno że to nie przez lęk przed nimi.


Znowu wymiotowałeś? :shock: Czemu? Zatrucie, grypa żołądkowa czy co?
I jeśli jesteś pewien, że to nie emeto, to co w takim razie? Jeśli mdłości nie są wynikiem lęku, to co je powoduje? Masz jakieś teorie?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 sie 2015, 21:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 21 cze 2016, 10:55
Z alkoholem na imprezie przesadziłem. Powiem tak czynności wymiotowania się nie boje w ogóle już teraz, trochę dzięki terapii, po części przez to że to się stało, i to nic strasznego nie było. Natomiast lęk, napięcie ogólnie nerwica manifestuje się u mnie przez mdłości - taka nerwica żołądka. Męczy to i jest uciążliwe bardzo. Ja mam problem bardziej z agorafobią i fobią społeczną, ale dzięki terapii powoli z tego wychodzę(agorafobik na dyskotece - chyba coraz mniejszy mam problem :yeah: ).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez lula30 06 sie 2016, 23:09
Heeeej! Żadnych postów od czerwca? Serio? :) Jak żyjecie, jak forma? Wasza alu :) :great:
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
06 sie 2016, 22:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 08 sie 2016, 16:35
U mnie w porządku. Ciągle paxtin grany :) zero stresu ze dorwie mnie jakąś grypa. W końcu Lato! Wróciłam właśnie z Włoch , jadłam w restauracjach bez.problemu.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 sie 2016, 20:23
U mnie do dupy.
Tracę wiarę i kilogramy.
Nawet gadać mi się o tym kurewskim lęku nie chce.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 09 sie 2016, 14:50
Ja jestem już kilka miesięcy na terapii cbt. Psycholog jest świetna czasami nawet wychodzi ze mną w miejsca publiczne. Mam nowe leki które w tym roku wyszły, też pomagają. Ogólne coraz mniej boję się że rzygania, wychodzę w miejsca publiczne ale lęk nieraz cholernie dobija.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 11 sie 2016, 22:11
A ja na zmianę - raz jest dobrze i się trzymam całkiem nieźle, korzystam z życia
a raz chvjowo i łapie mnie dołek, nie mam na nic ochoty i oczy mi się szklą z bezsilności.
Nie mam na szczęście już takich ogromnych ataków paniki, by chcieć w akcie tego skoczyć z mostu,
ale tak czy inaczej... z tego się nie wychodzi, to jest.
Czasami lęk śpi,
czasami wychodzi na światło dziennie i uprzykrza piękne chwile w naszym życiu.
Była u mnie rodzina w zeszłym tygodniu, to były najpiękniejsze dni ostatnich miesięcy,
w ogóle nie myślałam o lęku.
Na dzień dzisiejszy jest gorzej, wkrada się małymi krokami rutyna i lęk budzi.
Ale nie chcę, by mną to do reszty zawładnęło.

alu, czemu nowe konto?
Psychotropka, bierz się w garść i opisuj co się dzieje i czemu postępów brak? Jak Ci się z mężem układa?
Michal i aleksandra - gratuluję postępów :)
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez lula30 12 sie 2016, 11:33
Lolina, poprzednie konto usunęłam - chciałam odciąć się od forum, mojej historii z emeto, zacząć obierać kurs na zdrowienie i w sumie szło mi nieźle (nadal idzie, z pojedynczymi upadkami rzecz jasna:P). Dużo pracuję, nie odwołuję spotkań i zleceń, w maju miałam ślub siostry i było bosko, przytyłam do 49kg. Wdrażam ćwiczenia z programów, o których już pisałam milion razy + dorwałam na amazonie książkę DARE, która mocno zmieniła moje życie no i prę do przodu. Ja nadal wierzę, że można się tego pozbyć w 100%. Miewam ataki mniejsze i większe, ale nie łykam żadnych leków, nie wpadam w płacz i spazmy, lęk staram się zamienić w eksytację :) W jakimś głupim momencie stwierdzilam, że sprawdzę co na forum i widzę, że np. w wątku o hipochondrii siedzą te same osoby z tymi samymi rozkminami co kilka miesięcy temu - masakra :( Potem napisałam posta i czekałam, aż ktoś mi odpisze więc znów musiałam sprawdzać, hehe :)

Michał, alexandra - super, że u Was dobrze!

Psychotropka - :(
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
06 sie 2016, 22:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 12 sie 2016, 14:51
Alu dobry kierunek na wyjście z tego dziadowstwa. Ja też już wierze że da się na 100% wyjść z nerwicy, podczas terapii wiele się zmieniło w moim myśleniu. Już nie polegam tak na lekach bardziej na sobie. Jesteśmy wrażliwymi osobami ma to swoje plusy i minusy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 sie 2016, 10:41
Lolina, czasem lepiej, czasem gorzej... jak to w małżeństwie.
Nie piszę tutaj, bo widzę, że pustki tu są i nie ma takiej "ekipy" jak parę lat temu... Nie chcę sama do siebie gadać. :(
Czemu postępów brak? Nie wiem? Znów bardzo zawodzi somatyka. Boję się jedzenia, mam bóle żołądka, biegunki. Czekam na psychoterapię. Od kilku dni usiłuję walczyć mocniej i minimalnie lepiej jest.

lula30, fajnie, że wróciłaś i niefajnie. Niefajnie, bo w żadnym wypadku nie chciałabym, żeby pod wpływem forum zrobiło Ci się gorzej.
Ja byłam słownie kilka razy na wątku "hipochondrii" i wymiękłam... Ja wiem, że sama jestem żałosna z tą swoją fobią, ale to co na tamtym wątku się odwala, to już przekracza granice mojej cierpliwości. Zwłaszcza, gdy młodzi, zdrowi ludzie latają, robią co sekundę wyniki badań, panikują... Ja panikuję również, spoko. Ale umiem też słuchać jak ktoś mi coś mówi. Umiem się jakoś mobilizować. No tamten wątek nie jest na moje nerwy. Tym bardziej, że 2 miesiące temu dowiedziałam się, że moja ciocia ma rraka piersi, lada dzień idzie na naświetlania, a trzy tyg temu dowiedziałam się o raku płuc naszego sąsiada... Szok. Jeszcze niedawno pomagał w moim domu rodzinnym przy remoncie... Nawet dołować się bardziej nie chcę. :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 14 sie 2016, 19:10
lula - Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że u Ciebie tak się poprawiło i wkraczasz w końcu na dobrą drogę. Nie myśl o tym za dużo i walcz każdego dnia. Dodatkowe zajęcia, szczególnie praca, wsparcie w ludziach i znalezienie sobie hobby naprawdę może zdziałać cuda - wiem co mówię, od pół roku chodzę regularnie na siłownię i stało się to moim nawykiem. Poza tym pracuję, mam kontakt z ludźmi, latam po mieście, jem na mieście i wszystko MOŻE być dobrze, gdyby nie ta nasza podświadomość. To ona wszystko psuje. Nam nic nie jest, nie jesteśmy chore, nie boli nas brzuch, nie mdli nas, ale ONA chce, żeby było nam źle.

Psychotropka - trzymaj się. Ja jestem tu cały czas, nieważne jakbym się nie czuła, zaglądam i nie dlatego, że jestem na granicy życia czy śmierci ze strachu o to co mogłoby się stać. Wchodzę tu, bo jestem ciekawa co u Was. Czy ktoś już z tego wychodzi, czy komuś jest lżej albo nawet gorzej.
Wiesz, że zawsze możesz tu wyrzucić z siebie to całe gówno, a na pewno niektórzy z nas to przeczytają. Choć z tego co widzę została garstka ludzi udzielających się tutaj. A szkoda. Wsparcie nawet w takich internetowych "postaciach" może dużo pomóc.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 16 sie 2016, 13:20
Lolina, też żałuję... Była tu taka swojego rodzaju "grupa wsparcia". A teraz czuję, że wszyscy uporali się z tą durną fobią, tylko ja zostałam. :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 17 sie 2016, 11:15
Hej, hej! Ja też tu jestem!
Nie czuję, żeby lęk mnie opuścił całkiem, może dlatego tu zaglądam. Na pewno czytają nas inni, gorzej, że się nie udzielają, albo nie są zarejestrowani. Może to się zmieni.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do