Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 23 lut 2012, 14:04
Tak to jest jak się robi 10 rzeczy na raz na kompie ; ) Sorki;)

Będzie dobrze, a już na pewno nic Ci nie będzie:)

-- 23 lut 2012, 18:14 --

a ja właśnie dostaję napadu lęku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez KrzysioPysio 25 lut 2012, 22:41
a ja odstawiłem lekkilka dni temu ...niby nie tak od razu ale dość szybko tj. zacząłem zminiejszać dawkę i po tygodniu zakończyłem. ...i teraz nie mam co prawda już żadnych jazd "z tym co zawsze" ale mam chyba zespół odstawienia czy jak to się tam nazywa. Po prostu mam zawroty głowy :( a może i :) ... może to one odciągają moją uwagę od stałego pkt. programu czyli przewodu pokarmowego ;) .... Z dwojga tego złego zdecydowanie wolę zawroty i kłopoty z zaśnieciem i płytki sen :)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
14 lut 2012, 21:38

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 15 mar 2012, 23:42
Halo, halo ;) Dawno tu nikogo nie było :)

Jak tam samopoczucie w ostatnim czasie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 16 mar 2012, 00:59
ann_bijoch, Nawet nie mów... strach piękny :zonk:
zaczęło się od córeczek moich kuzynek. Zatrucie maksymalne i jak to małe dzieci wylądowały w szpitalu...
poźniej za nimi poszło... reszta rodzinki i ich ojcowie.
Nie martwiłem się w sumie bo mieszkamy w tym samym ogeódku co prawda ale w iinych domach. ;)
strach się zaczął jak babcia ,która mieszka ze mną piętro niżej zachorowała :zonk: :zonk:
masakra cały ten tydzień miałem dziwny. :(
babcia zachorowała w tamtym tygodniu i wyzdrowiała dopiero ok poniedziałku ale nadal jest jakiś strach.
Bywałem na dole u nie ale od razu po powrocie myłem dłonie i chyba wystarczyło co? :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez milka89 17 mar 2012, 14:09
Witam wszystkich, rzekłabym witam ponownie, ponieważ dokładnie rok temu trafiłam na to forum, ponieważ odkładałam leki na nerwica, a dokładnie Velaxin ER. Później było dobrze, zniknęły lęki przed śmiercią i zapędy hipochondryczne ( bo to wtedy mnie gnębiło). Ale od 2 miesięcy coś zaczęło się psuć...najpierw złapał mnie lęk w tramwaju, że zwymiotuje. Olałam to, bo stwierdziłam, że po prostu zrobiło mi się słabo bo było duszno. Później zaczęłam chodzić 2 przystanki dalej, żeby jak najkrócej jechać tramwajem, bo już mi było tak niedobrze. Jakieś 3 tygodnie temu już nie wsiadłam do tramwaju, zaczęłam chodzić na nogach na uczelnie, pomogło na tydzień, bo później po łikendzie już mnie lęki przed wymiotowaniem łapały nawet na ulicy. Pojawiała się w tym momencie panika, chęć ucieczki, nie wiedziałam co mam robić i koleżanki musiały po mnie wychodzic do miejsca, w którym akurat stanęłam i nie ruszyłam dalej. W ubiegły poniedziałek nie byłam już w stanie wysiedzieć na zajęciach, pojawił się lęk, że zaraz zwymiotuje przy wszystkich, uciekłam do ubikacji, z której nie mogłam wyjść przez półtorej godziny. Oczywiście nigdy mi się nie zdarzyło zwymiotować, kiedy pojawiały się lęki. Wybrałam się w środę do lekarki mojej, u której się leczyłam wcześniej, dostałam ZOMIREN SR doraźnie ( mam zażywać kiedy wychodzę z domu i wiem, że pojawi się lęk). W czwartek na zajęcia nie poszłam, ale po zażyciu ZOMIRENU SR udało mi się przejechać 2 przystanki do koleżanki, a wracając od niej nawet 3 przystanki. Wczoraj w piątek wstałam rano, zjadłam śniadanie, zażyłam ZOMIREN SR i wyszłam z domu. I nie byłam w stanie wsiąść do tramwaju, więc szłam na siłe na nogach. Cały czas mi było niedobrze i bałam się, że zwymiotuje zaraz. Zadzwoniłam do koleżanki i w efekcie przejechałam z nią 2 przystanki, ale po wyjściu z tramwaju i jak szłyśmy na uczelnie, to złapało mnie taki realne uczucie mdłości, jak pojawia się przed faktycznym zwymiotowaniem. Zaczęłam panikować, ale szłam dalej. Weszłam na zajęcia i było nawet ok. Nie wyszłam ani razu z zajęć, wytrzymałam, a wieczorem nawet wysiedziałam w kinie (wprawdzie było mało ludzi, więc pewnie dlatego). Ale już dojechać do kina nie dałam rady, tylko poszłam na nogach z chłopakiem. I dziś od rana jestem przerażona, że w poniedziałek znów mam wyjść i że się powtórzy, to co było wczoraj. Bo rano jest najgorzej. Nie dam rady iść na tramwaj i dotrzeć na uczelnie ( bo dzięki temu, że w piątek przełamałam lęk i na zajęciach było ok, to już zajęć się nie boje). Nie wiem co robić, chce mi się płakać, bo wiem, że nadejdzie poniedziałek i nie będę wiedziałą co robić...a już mam wykorzystane max nieobecności na uczelni i muszę chodzić, poza tym chcę wychodzic do ludzi, tylko się boję....strasznie. A i oczywiście cały czas chodzę na terapię, od tamtego roku nie przerwałam, tylko zmniejszyłam częstotliwość na co dwa tygodnie (zpowodów finansowych) i moja psychiatra mówi, że to mogło dlatego wrócić. Ale wiecie, już wolałam hipochondrie, bo przynajmniej nie bałam się wyjść z domu, że zwymiotuje, czy coś. Staram się sobie tłumaczyć, że jestem zdrowa, wiec nie mam po czym wymiotować, to zaczęła mi się pojawiać myśl w głowie, że może jestem w ciąży (chociaż nie mam za bardzo jak być) i ciągle mi się teraz śni, że mam dziecko, albo brzuch ciążowy, więc się nakręcam, że będę rano wymiotować, bo może jestem w ciąży. A najbardziej mnie przeraża jeszcze to, że może ten ZOMIREN SR nie zadziałał rano w piątek, bo nie wiem jest za słaby czy coś....chociaż z drugiej strony na zajęciach i w kinie wysiedziałam, czego jeszcze kilka dni temu bym nie dała rady zrobić. Proszę doradźcie mi coś...bo ja już nie wiem, co mam robić :(
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 19 mar 2012, 21:44
Milka mdłości mogą być efektem ubocznym tego Zomirenu, więc może przez to się wtedy nakręciłaś a jeśli działa słabiej czy coś, to może zaczekaj kilka dni a jak nie to pogadaj z lekarką. Ja na ten przykład dostałam leki, które powodowały u mnie takie mdłości, że nic nie jadłam cały tydzień i po tygodniu je odstawiłam, bo myślałam, że się wykończę. Teraz boję się znów wrócić do leków, bo znów może być to samo...
Sama dzisiaj przechodziłam znów "atak". Zamknięte koło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez milka89 19 mar 2012, 22:38
ann_bijoch napisał(a):Milka mdłości mogą być efektem ubocznym tego Zomirenu, więc może przez to się wtedy nakręciłaś a jeśli działa słabiej czy coś, to może zaczekaj kilka dni a jak nie to pogadaj z lekarką. Ja na ten przykład dostałam leki, które powodowały u mnie takie mdłości, że nic nie jadłam cały tydzień i po tygodniu je odstawiłam, bo myślałam, że się wykończę. Teraz boję się znów wrócić do leków, bo znów może być to samo...
Sama dzisiaj przechodziłam znów "atak". Zamknięte koło...



nie, nie to nie od Zomirenu, bo ja mdłosci miałam cały czas, zanim zaczełam brać ZOmiren. Mdłości pojawiły się wraz z lękiem, że zwymiotuje na ulicy, w tramwaju, na uczelni, więc automatycznie cały czas mi niedobrze. Bo Zomirenie, po 2-3h mi mdłości przechodzą lub są na tyle słabe, że mogę je ignorować...tylko wiesz, jak sobie tłumaczyłam, że nic mi nie jest, jestem zdrowa, więc nie mogę zwymiotować, to mi się wkręciło, że może jestem w ciąży albo mam wrzody, więc mam powód, żeby wymiotować....i to jest właśnie zamknięte koło....
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 20 mar 2012, 00:10
Wczoraj w piątek wstałam rano, zjadłam śniadanie, zażyłam ZOMIREN SR i wyszłam z domu. I nie byłam w stanie wsiąść do tramwaju, więc szłam na siłe na nogach. Cały czas mi było niedobrze i bałam się, że zwymiotuje zaraz. Zadzwoniłam do koleżanki i w efekcie przejechałam z nią 2 przystanki, ale po wyjściu z tramwaju i jak szłyśmy na uczelnie, to złapało mnie taki realne uczucie mdłości, jak pojawia się przed faktycznym zwymiotowaniem.

Bardziej chodziło mi o to z tymi mdłościami po Zomirenie ;)
Wiem, że tamte mdłości są spowodowane strachem i lękiem, bo przecież też tak mam, trochę inaczej to u mnie wygląda, ale generalnie działa w podobny sposób. Ja już lęki o wrzody przerabiałam, teraz z kolei lękiem numer jeden jest: jelitówka... Wystarczy, że usłyszę, że ktoś zachorował choćby i na drugim końcu kraju a ja już tego samego dnia dostaję ataku paniki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez milka89 20 mar 2012, 13:22
tylko, że mdłości po ZOmirenie generalnie przechodzą albo na tyle nacichają, ż jestem w stanie je ignorować.

A co do jelitówki, postaraj się o tym nie słuchać, ignorować. U mnie wśród znajomych kilka osób miało jelitówkę, ale nikt nie wymiotował, tylko biegunka. WIęc spokojnie :) Napewno Cie nie dopadnie ;)

Ja wkręcam sobie ciąże, refluks albo wrzody. Bo budze się z uczuciem takiej guli nad piersiami, jakby w przełyku...i to czasem piecze. Dostałam od lekarza internisty Controloc i powiedział, że po nim napewno takie rzeczy przechodzą, a u nie to najprawdopodobniej psychika.
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 20 mar 2012, 14:32
teraz z kolei lękiem numer jeden jest: jelitówka... Wystarczy, że usłyszę, że ktoś zachorował choćby i na drugim końcu kraju a ja już tego samego dnia dostaję ataku paniki...

Skąd ja to znam :roll:
Ostatnio moja kuzynka miała jakieś rewelacje żołądkowe, które dzień później przeszły na jej córkę. Byłem wtedy z odwiedzinami u rodziców, którzy mieszkają dom obok. Oczywiście wszyscy martwili się o nich, a ja oprócz o nich to... o siebie. Kiedy pojawia się sezon zachorowań na to, to po prostu jestem jak kłębek nerwów gdziekolwiek wyjdę. :) Na szczęście nie jest już to aż tak nasilone jak powiedzmy rok temu, ale mimo wszystko czasem potrafią te myśli poskładać człowieka doszczętnie. No ale tak jak wielokrotnie pisałem ja oraz Wy - w 99% przypadków kończy się na lęku przed >>tym<< a fizycznie oprócz latania wszystkiego w żołądku nic się nie dzieje. I tego się trzymajmy.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez milka89 20 mar 2012, 15:08
a naprawdę myślicie, że to tylko lęk przed wymiotowaniem, ale ten lęk nie spowoduje faktycznych wymiotów?
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 20 mar 2012, 15:11
milka89, z mojego doświadczenia - tak. Przez kilka lat ani razu mi się to nie zdażyło. Tylko zawsze mam wrażenie, że no tym razem to już na pewno się zadzieje... I takie błędne koło.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 20 mar 2012, 16:57
shadow_no, Też tak mam i u mnie w domu każdy chory :shock: dramat jakiś...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 20 mar 2012, 17:34
milka89, z mojego doświadczenia - tak. Przez kilka lat ani razu mi się to nie zdażyło. Tylko zawsze mam wrażenie, że no tym razem to już na pewno się zadzieje... I takie błędne koło.

Otóż to...

Teraz mieszkam w akademiku ale od mojej mamy słyszałam, że w naszym rodzinnym mieście coraz więcej tych przypadków jelitówki, mama też się trochę gorzej poczuła, więc przesunęłam mój przyjazd do domu w zasadzie na czas nieokreślony... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do