Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 07 mar 2016, 09:40
Psychotropka dzięki :) ! Ja już w sumie zdrowa, tylko czuje się trochę senna przez te leki. Całe szczęście ze to plaga przeziębienia a nie naszej kochanej grypy.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 10 mar 2016, 13:50
Zostawiłybyście chłopaka, który w trakcie trwania waszego związku zachorował na emeto\agorafobie ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 mar 2016, 14:24
Michal8282., nie, no cos Ty. Skad w ogole takie pytanie? :shock: Staralabym sie mu pomagac w miare swoich nerwicowych, skromnych mozliwosci ale zeby z tego powodu kogos porzucac? Nie. Jak sie kogos kocha, to nie ucieka sie jak tchorz, gdy przestaje byc lukierkowo, tylko trwa sie przy kochanej osobie. To jest wtedy milosc.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 10 mar 2016, 17:41
Odstawiam leki, zle się czuję. Mam teraz takie myśli że moja rodzinka zasługuje na kogoś lepszego niż ja. Patrzę w lustro i widzę jak zniszczyła mnie przez rok nerwica, bez żadnej reemisji. Wcześniej podobno byłem przystojny. Mirta dodała 15 kg, po sylwetce z siłowni już nic nie zostało. Chyba czas się przyzwyczaić że już tak będzie, olać ambicję i po prostu sobie po cichu wegetować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 mar 2016, 18:58
Michal8282., ale zle sie czujesz po lekach i dlatego odstawiasz, czy odstawiles i zle sie czujesz?
Wiem, ze marnie Cie pociesze ale tez mam takie podejscie do swojej osoby. Czuje sie brzydka... Zycie w ciaglym napieciu i nerwach mnie wykanczaja. Czesto mowie mezowi, ze zjebal sobie zycie, wiazac sie ze mna. Jest mu wtedy przykro ale tak czuje. Czuje sie zerem.
Co do mirty. Ja tez duzo po niej przytylam, bo 17 kg i szybciutko zeszlam z tej wagi. Nie przejmuj sie! Jesli nie masz problemow z bardzo opoznionym metabolizmem, to predko zrzucisz te kilogramy po odstawieniu.
Glowa do gory!
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 10 mar 2016, 21:00
Odstawiam bo mam już dość leków, w szczególności anydepresantów. Schodze z wenlafaksyny mam zjazd, ciężko jest. W tamtym roku już chyba 5 ssrajów przerobiłem i nic nie pomogły, mam dość leczenia. Za 2 tyg mam niby wejść na sulpiryd, ale nie wierze już w leki. A jak odstawię wenlę całkowicie to mocno się zastanowię zanim wezmę kolejny lek. Szkoda że nie dostałem nerwicy zanim się związałem, nie wciągał bym wtedy w swoje życie nikogo.
Ja nie chcę mówić mojej dziewczynie o swoich problemach. Dziwi się czasem że jak izdziemy na zakupy, mówię że poczekam przed sklepem, mówi wtedy - że przecież już wszystko ok jest, a tak naprawdę nie wie jak bardzo jest zle. Marzę czasem że jak mnie to puści, to cały ten czas wynagrodzę jej i córeczce. Kurcze... ludzie bardzo nie doceniają normalności, spokoju i zdrowia, ile ja bym za to dał...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 mar 2016, 21:18
Michal8282., myślę,że powinieneś poważnie porozmawiać z dziewczyną i podzielić się z nią swoimi problemami. Ulży Ci wtedy i stworzycie silniejszą więź, serio! Przecież to Twoja najbliższa osoba. Z kim jak nie z nią?...
Wiem jak jest ciężko schodzić z leków i podzielam Twoje zdanie... Niby mówi się "nigdy nie mów nigdy" ale ja już nie chcę mieć nic wspólnego z SSRI. Zryły mi dekiel i tylko się męczyłam. Najpierw wchodzenie na nie, potem beton i nienaturalne zachowanie w trakcie, potem katusze przy odstawianiu. Gdzie tu pozytywy?!
Benzo mi pomogły, przyznaję ale niestety trzeba być przy nich bardzo ostrożnym.

Wiesz... przepraszam, że to powiem ale nie dramatyzuj tak. Masz nerwicę, masz lęki, fobie... Ale masa ludzi je ma <nawet nie wiesz ilu ludzi wokół Ciebie na to cierpi ale boją się tego/wstydzą/nie mówią głośno>. Ja codziennie się boję, zamartwiam, ale podejmuję "wyzwania" dnia codziennego. Nie możesz się nad sobą użalać, bo tylko się pogrążasz! Weź się w garść! To "tylko" Twoja głowa. Możesz chodzić, jeść, oddychać. Niby takie banalne ale wielu ludzi nie ma tak dobrze, a nadal żyją i czerpią z tego życia garściami. Nie wmawiaj sobie, że jest super zajebiście, bo to ściema ale zaakceptuj siebie. Ja sobie mówię, że ok, boję się ale dam radę, jestem człowiekiem, mam prawo do chwil słabości, lęku, wkurwienia. Tak! Mam prawo. A mój mąż wiedział jaka jestem. Oprócz nerwicy lękowej mam też inne cechy, którymi go do siebie przyciągnęłam. Nie okłamuję siebie jak to jest super, ale też się nie dołuję i nie nakręcam, bo sam się zastanów... Co to da? Co to zmieni? Będzie tylko gorzej. A przecież nie chcemy żeby było gorzej, prawda?
Odstawiasz leki, jest Ci podwójnie ciężko-wiem, rozumiem. Sama to przerabiałam nie raz. Ale to w kocu minie. Pogadaj z dziewczyną, wyrzuć z siebie co Cię boli. Na pewno zrobi Ci się lżej.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 10 mar 2016, 22:07
Michal8282. napisał(a):Zostawiłybyście chłopaka, który w trakcie trwania waszego związku zachorował na emeto\agorafobie ?


Pytanie retoryczne. W życiu. Jeśli się kocha i zależy - jest się, mimo wszystko, mimo każdej choroby, lęku czy strachu. Trzeba walczyć, by tej drugiej osobie z którą kroczymy u boku przez życie było równie dobrze, jak nam. Szczęście trzeba czerpać garściami razem i żaden lęk nie może tego popsuć. Jest tyle pięknych miejsc na świecie, tyle sytuacji w których chciałoby się znaleźć, przyjemności, które mogą przydarzyć się każdego dnia. Sami sobie to psujemy, więc sami musimy to odzyskać. I nie dobijać się przez fobię, a stawać się z dnia na dzień silniejszym, wiedząc co pomaga o tym nie myśleć, co zakłóca ciągłe schizy i strach i to wykorzystywać.

I mimo, że tak piszę, to... mam mega dołka. Czuję się beznadziejnie psychicznie. Lokatorki wyprowadzają mnie z równowagi, hałasują, obgadują, nie dają spać, są dwulicowe i złośliwe. Dobrały się, takie same brudasy i chlejusy. A znaleźć mieszkanie to jakiś cud :bezradny: Dzisiaj umówiłam się na oglądanie, przejechałam w nerwach kawał miasta godzinę przed czasem, więc krążyłam po parku i czekałam na wyznaczoną godzinę, po czym, gdy zobaczyłam tę kamienicę, rozpadające się drzwi, a po ich otwarciu czarną otchłań, uznałam, że to bez sensu i będę się bać wracać do domu każdego wieczora. Wczoraj miałam odwiedzić 3 pokoje i zrobiłam to, ale w każdym mieszka obcokrajowiec, to raz, a mój angielski leży, poza tym podobno mają dojeżdżać ludzie i są już w drodze, także nie ma miejsca :silence: Mam już dosyć, serio. Nic mi się nie układa, jestem tu sama jak palec. Rodzina daleko, nie mam wsparcia, nie mam z kim iść na głupią kawę, do kina, do galerii, na rynek. Chciałam zapisać się na weekendowy kurs tańca, ale sama? Nie wiem, niektórzy zachęcają żebym szła sama - poznam ludzi, oderwę się. Poracha na całej linii... Jeszcze sprawy sercowe leżą i kwiczą.
A dzięki temu zdołowaniu moje lęki się uaktywniają bardziej, bardziej się wszystkiego boję... przez tę samotność niedługo popadnę w kompletną nerwicę.. A miało być tak pięknie. Nowe miasto, studia, nowi ludzie. G*wno.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 10 mar 2016, 22:22
PSYCHOTROPKA Co do ssri podzielam, raczej tego już nie tkne. Też wspomagam się teraz benzo, nie wiem jak jest z tym uzależnieniem, w tamtym roku brałem 3 miesiące codziennie 1mg xanaxu i odstawiłem z dnia na dzień bez żadnych objawów, a powinienem być wtedy uzależniony :)
Oj łatwo mi nie przyjdzie rozmowa o uczuciach, tu na forum anonimowo to można się pożalić, ale tak w realu nie cierpię mówić o swoich słabościach. Ale mam pomysł napiszę list, taki od siebie, ręcznie napisany, dam jej do przeczytania i to zainicjuje rozmowę. Właściwie to jakoś sobie radzę z tą nerwicą, tylko gnębi mnie teraz to jak zniesie to mój związek. Muszę porozmawiać, jeśli oczyszczę atmosferę to będzie lżej i jej i mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 mar 2016, 23:08
Michal8282., :brawo: myślę, że list, to świetna forma. Mnie też jest trudno o tym rozmawiać... wstydziłam się tego długo. A słabości... no cóż. Przykład z życia, z teraz. Mam stertę jeb...go prasowania, wzięłam się za to gówno i po kilku rzeczach czułam kołatanie serca, drżenie, mrowienie w rękach, duszności. Dostałam takich nerwów, że piznęłam tym w cholerę. Teraz płakać mi się chce, że nawet tak debilna czynność wyprowadza mnie z równowagi ale co zrobię? Mogę rozdygotana napier...lać tym żelazkiem do północy, a mogę jebnąć w kąt i zostawić na inny dzień. Zawali się świat? Komuś się stanie przez to krzywda? Nie. Jestem podkurwiona ale trudno. Minie mi...
Ja z bezsennością miałam kanał i uzależniłam się laaata temu od zolpidemu. Ale nie uważam tego za uzależnienie fizyczne, ale psychiczne <bardzo silne niestety>. Po zolpidemie mijają mi wszelkie wkurwy dnia bizącego, jest mi dobrze, w mózgu mam miły spokój, wszystko mi lotto i zasypiam. Relanium łykam, żeby łykać, bo dużo leków poodrzucałam też jakiś czas temu i wolę jeszcze na nim trochę pobyć, ale jego magicznego działania wcale nie czuję. Już bardziej mnie zmula hydroxyzyna raz na jakiś czas.

Lolina, no to widzę, że nie jest dobrze... współczuję. Oparcie i bliskość drugiej osoby bardzo by Ci się teraz przydały... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 11 mar 2016, 10:57
Na bezsenność biofeedback mogę polecić, działał naprawdę dobrze i ogólnie wspomagająco w nerwicy też się sprawdza. Uczy momentalnie się zrelaksować. Drogi tak jak terapia, stówka za sesję i co tydzień się chodzi. Po 3 sesjach zasypiałem jak dziecko, potem po miesiącu już umiałem się zrelaksować w krytycznych sytuacjach. Oczywiście nie wyleczy ale bardzo pomoże. Sam wrócę na to, jeśli tylko będę już w stanie wysiedzieć na sesji 40min.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 17 mar 2016, 20:01
Jak u Was?

Gdzie Alu się podziewa? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 17 mar 2016, 20:14
Michal8282., a łykałeś jakieś prochy jak chodziłeś na biofeedback? Ja chodziłem i mi to nie pomogło, zażywałam przy tym Sulpiryd 100 mg i benzo... Tranxene 10 mg.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 17 mar 2016, 22:03
Brałem to była elicea albo asertin nie pamiętam już. Może to było placebo, wtedy jeszcze byłem podatny. Chociaż sen wyregulował mi się. No i te napięcie z brzucha jakby zeszło. Teraz już za 1000 można mieć coś takiego w domu. Niby drogo, ale tyle samo wychodzi 10 sesji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do