Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 27 sty 2016, 20:43
alu napisał(a):Lolina, trudno się z Tobą nie zgodzić, ale! Jak często masz objawy? Mdłości? Ataki? Bo widzisz, ja niemal codziennie :) I OK ograniczam się coraz mniej, łażę po mieście, sprzątam, pracuję, gadam z ludźmi, staram się ignorować objawy, ale jak odbiec od tego myślami, jak mdłości aż Cię duszą? Wczoraj malowałam i fajnie, uśmiech, profeska - przeżyłam, ale mdłości dosłownie dusiły mnie cały dzień. Ciężko tak żyć, ciężko z tym żyć normalnie... Natomiast wiem, ze zmiana myślenia spowoduje zniknięcie objawów, nie na odwrót.



Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała. Często łapią mnie schizy w autobusie, bo codziennie dojeżdżam na uczelnię. Ostatnio jestem coraz bardziej zmęczona, bo wiadomo - czas sesji, wielkiej wojny o przejście na kolejny semestr, także zawroty głowy i przysypianie w każdym możliwym miejscu jest normą. Ale potężne ataki, takie, że aż mnie dusi i nie mogę funkcjonować mam bardzo rzadko. Wtedy wiem, że coś ze mną jest już nie tak, bo to nie jest normą w mojej sytuacji. Najbardziej męczy mnie nieszczęsne myślenie codziennie "co by było gdyby jednak" i cały pozytywny dzień trafia szlag. Ale staram się to pokonywać i często jakoś mi się udaje. Tak czy inaczej - im więcej mam pracy i obowiązków, tym mniej dumam i nie miewam ataków.
Gdybym nie miała z tym problemu, pewnie staralabym się doradzić Ci co zrobić, kiedy mdłości duszą. Ale nie wiem. Wiem tylko, że trzeba uciekać myślami i leczyć psychikę, bo to ona płata chore figle i doprowadza do takiego stanu.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 28 sty 2016, 14:49
hania23 napisał(a):Jak tylko zaczną działać to napisze. Wprowadzam leki stopniowo
sulpiryd 50
1-0-0 przez 6 dni
Po pierwszych 6dniach 1-1-0
Miansec 10:
0-0-1 przez 4 dni
0-0-2 przez 4 dni
0-0-3
I 26.01 kontrola
Oczywiści mam nie czytać ulotek...
Zobaczymy jak to będzie.
Ja tez nie mogę doczekać się tego aż zacznę wyglądać jak kobieta a nie jak patyk.
Co do mlekotoku mój młodszy syn w październiku skończył dwa lata a ja przestala karmić go piersią w czerwcu i jeszcze został zapasy... Wiec tym się nie martwię bo nadal czasami jeszcze wycieka to co się nagromadzilo i bylo produkowane dosc dlugo.
Pozdrawiam



Hania jak jeszcze tu zaglądasz napisz proszę jak działa Sulpiryd. Jestem bardzo ciekawy tego neuroleptyku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 sty 2016, 19:02
Michal8282., sulpiryd jest dobry. Nakręcał trochę jak amfetamina, przynajmniej mnie. :twisted:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 28 sty 2016, 23:01
Czyli takie przyjemne nakręcenie :yeah: . Nie jak po ssrajach z agresorem i lękiem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 sty 2016, 23:52
Michal8282., tak. Na mnie zadziałał fajnie. Zniwelował lęki, poprawił apetyt <mam wrażenie, że "rozluźnił" żołądek>, dodał kopa do działania i ogólnie do życia.

Pamiętaj jednak, że mocno podbija prolaktynę <poczytaj sobie o nim na necie>.

Jest też jeszcze jedno duże ALE. Gdy brałam go w połączeniu z fluoksetyną działał ekstra <niestety dawek Ci nie przytoczę, bo nie pamiętam>, natomiast w pojedynkę, jak chciałam go pobrać na własną rękę bez dodatkowych leków nie pomógł mi. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czy jeszcze czegoś do tego zestawu sulpiryd+fluo nie brałam. W każdym razie sulpiryd solo powodował ZA DUŻE pobudzenie. Zaszkodziłam nim sobie.

Podsumowując z mojego doświadczenia: lek dobry <nawet bardzo> ale gdy przepisze Ci go lekarz znający się na rzeczy, w połączeniu z innym sensownym lekiem. Chyba chodzi tu o to, żeby troszkę znieść jego pobudzające działanie ale nie wiem, lekarzem nie jestem. Na własną rękę nie polecam kombinacji, bo możesz sobie rozregulować organizm.

Pzdr ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 29 sty 2016, 14:06
["Psychotropka`89"] Czemu już nie bierzesz ? Ewidentnie kończysz z lekami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez hania23 29 sty 2016, 18:34
Witam wszystkich caly czas zaglądam i czytam posty ale nie mam czasu odpisać gdyż przygotowuje sie do matury sama a przy dwójce dzieciaków graniczy to z cudem.
Co do sulpirydu rzeczywiście nakreca nie mam natloku myśl łatwiej wstac mi rano więcej zaczelam jeść. Teraz biorę 100 mg na dzień i 30 mg mianceryny na noc. Na poczatku bylam po niej bardzo senna ale spalam cala noc i nie wybudzalam sie tak jak zawsze. Mlekotok na potęgę ale ja zanim zaczelam brać leki to jeszcze miałam pozostałości po odstawienia synka od cyca wiec teraz czuje się jak na poczatku karmienia... Leci ciurkiem dosłownie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lis 2015, 22:28

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 sty 2016, 20:38
Michal8282., nie biorę, bo obecnie nie jestem pod opieką żadnego specjalisty <zacznę się rozglądać pewnie jak zaczną mi się kończyć nasenne, bez których nie daję rady>. Poza tym po sulpirydzie znacznie przybrałam na wadze, a nie chcę znów się bawić w huśtawki wagi. Brałam go, bo wychudłam jak szkielet i nie mogłam jeść. Faktycznie pomógł. Ale na chwilę obecną jem, trzymam wagę normalną i nie widzę potrzeby brania dla samego brania. ;)

hania23, powodzenia w przygotowaniach do matury! Mlekotok to norma niestety, u mnie dodatkowo doszło zatrzymanie miesiączki na pół roku <och, jakże mi było wtedy dooobrze... :105: >. To tak tylko mówię, żebyś się nie zdziwiła. :P
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 29 sty 2016, 22:08
Kiedy wymyślą idealny lek na lęk....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 sty 2016, 22:37
Michal8282., Ty sam musisz ten lek wypracowac. W swojej glowie. Nie ma na to cudownej, uniwersalnej tableteczki,juz w to nie wierze... Lekami mozesz sie najwyzej wspomoc w Twojej wlasnej walce o normalnosc ale jesli liczysz na to, ze leki zrobia wszystko za Ciebie,to czeka Cie rozczarowanie.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 sty 2016, 22:44
Psychotropka`89, wow, jak dobrze Cię wreszcie taką słyszeć! Jak się czujesz bez leków? Jak z mężem?

Michal8282., zważywszy na to, że mózg ludzki jest zbadany w kilkunastu procentach to raczej nieprędko ;) Lęk jest naturalną reakcją ochronną organizmu wypracowaną przez ewolucję po coś. To, że my nadajemy mu pejoratywne, wyolbrzymione znaczenie i odczuwanie to już nie kwestia samego lęku, a myślenia własnie.

Lolina, wiem że to psyche, bo w koncu mdłości odchodza, przychodzi głód. Dopóki nic wiecej się nie dzieje to staram się to przetrwać, ale męczące to to, wiadomo. Ostatnio nagle a niespodziewanie mam jakiś zacisk w klatce piersiowej (tak na granicy z żołądkiem) i wtedy własnie od razu pojawia się myśl "CO JEŚLI?" Wczoraj tak mnie nagle naszło w kolejce w sklepie, ze co jeśli za moment rzygnę mimo, że racjonalnie jakoś nie widuje codziennie ludzi spontanicznie i niespodziewanie rzygających na ulicy :P Mnie do szału doprowadza myśl, że co jeśli tym razem to już TO i jednak TO mnie spotka. Jak ja właściwie poznam, że to choroba? Przecież po tylu latach vomit-free na dobrą sprawę nie pamiętam jak to jest :zonk: No ale, staram się żyć normalnie, walczę każdego dnia. Nie zawsze jestem z siebie dumna, ale ide do przodu i tfu tfu mam takie nieśmiałe wrażenie, ze wypływam na powierzchnię. :brawo:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez hania23 30 sty 2016, 13:10
Zaburzenia hormonalne to u mnie norma od października bo wtedy byłam dawca jajeczek... Wiec przez 2 tygodnie robiłam sobie zastrzyki w brzuch ale dzieki temu jakas kobieta może cieszyć się swoim dzieckiem. Dziwne to takie. Oddalam 20 swoich jajeczek. I pewnie nie jedno dziecko z tego będzie i gruncie rzeczy to ja będę ich biologiczna mama. Ale przez te hormony znów wznowila sie emeto . To znaczy ona jest ze mną odkąd skonczylam 4 lata. Gdyby ktos wtedy to rozpoznal teraz hyloby zupełnie inaczej. Najdziwniejsze bylo to ze jak zaszlam w ciążę miałam mdlosci a ataki się uspokoily bo wiedziałam ze tak czy tak będą ale rzygac wcale nie musze i nie będę . Bo nawet przy grypie zoladkowej i to takiej po zbuju mocnej bo syn zarazil się w szpitalu bylo mi strasznie niedobrze pomieszalam teoche leków tzn ze 3 avio 2 hydro i jeszcze cos wspomagającego trawienie i przeszłam to. Chociaż od tej strasznej nocy przestalam jeść normalnie. I schudlam jakies 15 kg. Jak zaczelam brać mianceryne i sulpiryd wazylam 43 kg a teraz 47 i z tego efektu ubocznego cieszę się najbardziej. Ale rozszerzanie żołądka przy emetofobii to istna katorga. Miałam tak skurczony ze po jednym kesie juz czułam sie pelna. Nadal nie mogę zjesci całego posilku naraz ale jestem dobrej myśli. Chce ważyć 55 kg bo nadal wyglądam jak szkielecik.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lis 2015, 22:28

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 30 sty 2016, 13:38
Ja musze się wybrac w końcu do psychiatry po jakieś leki żeby przytyć, bo nie mogę na siebie już patrzeć. Planuje iść jakos na początku marca. Już w dupie z tym lękiem, jakoś dam rade, ale chce chociaż wyglądać jak człowiek...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 30 sty 2016, 15:25
Psychotropka Alu macie rację, ale jest cholernie ciężko, a jak jest ciężko to człowiek szuka najprostszych rozwiązań. A swoją drogą doszedłem do tego że nie mam emetofobi tylko agorafobię.
Jeśli o hormony chodzi to psychiatra polecał zbadać tarczycę, bo daje czasem objawy agorafobi z mdłościami. Tylko że do laboratorium boję się iść :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 34 gości

Przeskocz do