Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez takatamwariatka 10 sty 2016, 22:13
Też myślałam przez lata, że nie umiem bez leków. Odstawiałam i wracałam wiele razy. Ale od prawie 2 lat żyję bez nich - oczywiście nie jest idealnie, co jakiś czas jest wręcz parszywie i już już myślę, że muszę do nich wrócić. Ale na razie nie wróciłam. I chciałabym bardzo, żeby tak zostało. Jednak wiem, że jak to parszywie zaczęłoby się przeciągać to trzeba będzie sobie pomóc. Nie każdy może być silny i to uczucie jak zdajemy sobie sprawę, że dotyczy właśnie nas jest okropne. Ale jednak żyjemy, mimo wszystko mamy jakieś zainteresowania, Wy macie też mężów, którzy na pewno nie są z Wami z przypadku i nawet jak na codzień nie zawsze to widać, wspierają Was - macie dla kogo żyć!
Może powiedz im to, jak pytają - jest szansa, że coś zrozumieją i przestaną pytać
Co do wyglądu - olać to! Mam to samo, od dzieciaka byłam wyśmiewana za wygląd, za ciuchy z lumpexu i odwieczne okulary. Nie wiem, czy leki, czy inne czynniki nauczyły mnie to olewać. Może nadmiar dopierdzielania się społeczeństwa w pewnym momencie powoduje znieczulicę? Życzę Ci, żeby tak się u Ciebie stało... Olewanie bywa pomocne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 sty 2016, 00:55
Lokalizacja
Duże miasto

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 10 sty 2016, 22:17
Między innymi dlatego tak się bronię przed lekami i jestem dumna, że mimo któregoś już nawrotu potrafię się obyć bez nich. Nie wiem, może byłoby lepiej, ale niebranie ich sprawia, że mocniej koncentruje się na jedynej drodze wyjscia z tego bagna, czyli na terapii i pracy nad sobą. Mam dni/momenty, że czuję się dobrze i normalnie i choćby nie wiem jak tragicznie było to własnie nie mam tego poczucia, że nie jestem sobą. OK, zgadzam się, że wielu ludziom pomagają, ale na dłuższą metę zaczyna się maraton dawek, preparatów, zmian, odstawiania, powrotów itp. Ja WIEM, że to nie dla mnie
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 sty 2016, 22:36
takatamwariatka, mnie te komentarze zwyczajnie drażnią. Czy ktoś myśli, że ja nie wiem co mam na dupie, czy twarzy?
Mam męża, to prawda. Ale mam ochotę uciec i nie wrócić. Dziś znów starałam się zainteresować go tematem mojego stanu. Jakoś średnio poszło. Jest strasznie do dupy. Cała się trzęsę od środka, zbiera mnie na płacz, czuję ścisk w gardle... Nic nie jest tak jakbym chciała... Jestem w czarnej dupie, mam ochotę wyć ale nie przy nim... W końcu nic mi nie jest. To tylko lenistwo. Czuję te aluzje w jego słowach, jakiś żal, że nic nie robię. To boli... Zwłaszcza, że ja czuję fizyczną niemoc. Wstanie do kibla powoduje zmęczenie fizyczne. Zresztą, nieważne... Kogo to obchodzi. :blabla: Każdy dźwiga swój krzyż.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 10 sty 2016, 22:52
Psychotropka`89, nie myślałaś o pójściu do terapeuty razem z W.? My tak kiedyś zrobiliśmy dzięki temu mój mąż jakoś lepiej pojął to co się ze mną dzieje i zaczął mnie zupełnie inaczej wspierać. Warto zwrócić się po pomoc, dla nich to też ciężka sytuacja :( A komentarzy ludzi nienawidzę, co komu do tego dlaczego jestem chuda? :roll:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 sty 2016, 22:57
alu, on nie chce pójść. W końcu to mój problem... Dziś w zasadzie nie rozmawiamy. Sam posprzątał mieszkanie, zrobił obiad, kolację. Ja leżałam w wyrze do 14tej. Widzę, że ma żal. Ja też mam ale co mam powiedzieć? Dla niego powinnam zacisnąć zęby i wypełniać obowiązki domowe. Piszę ten post i już mi się łzy cisną do oczu i gardło zaciska... Nie jest dobrze ze mną. Nie jest dobrze z nami. Życie seksualne padło jakiś czas temu, całe inne pada teraz... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 10 sty 2016, 23:06
Psychotropka`89, strasznie to przykre i DOSKONALE Cię rozumiem, u nas w większości przypadków też tak to wygląda :( Nie wiem co doradzać, ale to nie jest tak, że to jest TWÓJ problem, nie daj sobie tego wmówić. Razem w tym tkwicie, kłótnie i wyrzuty też mają wpływ na Twój stan. Skoro on nie chce to jaki ma plan, będzie czekał aż "zbierzesz się w sobie i zaczniesz żyć normalnie?"
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 10 sty 2016, 23:17
Alu - miałem lęk przed zwymiotowaniem też w domu, do tego doszło. Kilka razy miałem dość i poszedłem do ubikacji załatwić sprawę, ale nie mogłem skończyło się na odruchu wymiotnym, po tym wielka ulga i myśli czego tak naprawdę się boję. A następnego dnia znowu lęki mdłości i ból brzucha. Byłem wykończony psychicznie i fizycznie, zaczynała się już depresja, chciało mi się płakać, ale nie umiałem, miałem tylko łzy w oczach ze złości i bezsilności. Po drodze mało co uzależnił bym się od benzodiazepin brałem je codziennie przez 3 miesiące, tak leczył mnie poprzedni lekarz. Taj jak pisałem miesiąc temu znalazłem dobrego lekarza. Na pierwszej wizycie ustaliliśmy jakie leki najbardziej mi pomagały. No i jest poprawa, na ostatniej wizycie ustaliliśmy że poprawa na 60% a dążymy do 90%. Teraz mam zwiększoną dawkę leku, który dobrze rokuje. Mam niestety pewne nieprzyjemne efekty uboczne, bo powróciły mi natrętne myśli, których już od 3 lat nie miałem, i jakiegoś agresora mam, ale to powoli wygasa. Leki działają bardzo wyraznie przeciwlękowo i uspokajają somatykę, w przeciwieństwie do ssri które u mnie nic nie dają. Także jest lepiej, a czekam na dalszą poprawę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 sty 2016, 23:39
alu, chyba tak... nie wiem... Ciężko się z nim rozmawia. A ja nie chcę znów słuchać gadania, że jestem leń, że trzeba się zmuszać, czy "zgrabnych", niepozornych aluzji jaka to jestem nieperfekcyjna pani domu. Nie mam siły, ani ochoty na takie gry słowne. Z dwojga złego już wolę milczenie.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 11 sty 2016, 00:17
Ja też miałem podobny problem tylko że z ojcem - rozmowa z nim zawsze kończyła się obelgą i gadką, że się nie uczę ani nie pracuje . Któregoś dnia powiedziałem, mu że gdyby był w mojej skórze to by wiedział, co czuje kazdego dnia i nie byloby mu tak wesolo. Od tej pory jakby przygasil sie. Chyba zrozumiał, że w dużej mierze jest to jego wina.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 sty 2016, 15:33
hej wszystkim,
alu: tak zapisałam się już na konsultacje w czwartek jadę do katowic i zobaczymy:)


psychotropka'89 Kochana bardzo mi przykro że u Ciebie tak zle ,martwie się o twój stan. Zapisz się jak najszybciej na tą terapie kochana.

Pomagają Wam może tabletki ziołowe uspokajające bo zaczęłam brać ale nie wiem w zasadzie czy coś pomagają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 12 sty 2016, 16:52
Kacha89, suuuuper! Dawaj znać co i jak i jakbyś potrzebowała pomocy - wal jak w dym! Ja przerabiam teraz ten program bardziej sumiennie i - nie chcę mówić tego głośno - mam przebłyski jakichś postępów!! Naprawdę, to wymaga 100% zaangażowania, pamiętaj o tym!! Trzymam kciuki, OGROMNIE!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 sty 2016, 18:45
alu: DziękujęCi bardzo :) mam nadzieje że mi to coś pomoże .Zobaczymy jakie odniosę wrażenie po tych konsultacjach. Mój mąż najpierw pisał z nim maile i ten Pan mu napisał że przez ostatnie 3 lata pracował z 8 osobami cierpiącymi na emetofobie z czego 1-ej osobie to nie pomogło , a pozostałym albo objawy się zmniejszyły albo znikły całkowicie. Mam nadzieje że zalicze się to tej drugiej części.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 12 sty 2016, 18:47
Kacha89, no to masz pewność, że pisał szczerze, bo ta jedna, której nie pomogło to ja ;]
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 sty 2016, 19:02
alu: Też się tak zastanawiałam czy to nie chodzi o Ciebie. Mój mąż pisał też z autorem tej książki o emetofobii bo chciał się dowiedzieć czy on nie znając się na tym poprzeczytaniu tej książki może mi pomóc ale ten autor olał sprawe chciał tylko żeby mój mąż mu przetłumaczył tą książkę na polski (bo jest ttłumaczem angielskiego z zawodu)w zamian za szkolenie w tej jego metodzie i tak dziwnie odpisywał po jednym zdaniu tylko.A ten terapeuta z Katowic odrazu rozpisał się chciał pomóc lepsze wrażenie zrobił na moim mężu:D
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do