Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 21 gru 2015, 00:48
Ja uważam że lęki biorą się z genetyki, nieprawidłowej pracy neuroprzekazników. Dlaczego 100% społeczeństwa ma jakieś konflikty wewnętrzne, przeżycia z dzieciństwa, przykre sprawy z przeszłości, a na zaburzenia lękowe choruje tylko 5-10% populacji? Zastanawiam się tylko czy psychologowie sami wierzą w to co mówią (pomijam poznawczo-behawioralnych), czy tylko robią sobie żródło dochodu z chorych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 21 gru 2015, 12:56
Michal8282., a ja zupełnie się z tym nie zgadzam :) Nie podzielam teorii wielu psychiatrów czy psychoterapeutów, np. odnośnie do emetofobii. Ja trzymam się tego programu o którym Ci pisałam i tam jak wół stoi, że emeto nie powodują złe wymiotne wspomnienia, no może u 1% to faktycznie to, a u pozostałych to maska lęku społecznego, niskiego poczucia własnej wartości, obsesji kontrolowania i nieprzydatnych stylów myślenia. Fobie i lęki się tworzy, a nie ma.
Bo inaczej to spójrz - każdy rzygał i dla nikogo nie było to fajne, a jednak nie każdy ma fobie, no nie? Wiele osób ma emeto, a w ogóle nie pamiętają żeby kiedykolwiek rzygały. Emeto to nie lęk przed wymiotami, a przed straszliwym obrazem i emocjonalną otoczką, którą wokół tego zbudowaliśmy.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 21 gru 2015, 15:01
alu całkowicie się z Tobą zgadzam. Najgorsze jest to, że mamy świadomość lub domyślamy się w czym tkwi problem lub od czego zaczęła się emetofobia ale ten lęk nas przerasta, nie wiadomo jak go wyeliminować.
Piątek był jednym z gorszych dni, najpierw prawie wpadłam w centrum handlowym na chłopca który wymiotował do torebki. Ten widok tak mnie przeraził że chcialam wracać do domu i zamknąć się w pokoju, nigdzie nie wychodzić. Dało mi to do myślenia, co będzie jak sama bede chciała mieć już dziecko? Na początku mdłości w ciąży a potem jak dziecko sie urodzi to wiadomo że często wymiotuje, jak zniosę jeśli zachoruje na nieszczęsną grype...
W centrum handlowym byłam z chłopakiem, któremu po jakimś czasie zaczęło się kręcić w głowie i zrobiło mu się niedobrze. Całe szczęscie byliśmy samochodem, w drodze na parking co chwile pytałam go jak się czuje, czy kupić mu wodę, dać gume do żucia. Po jego minie widziałam że jest źle. Zaczęłam mieć drgawki, od razu pomyślałam o wirusie. Gdy weszliśmy do samochodu mój chłopak powiedział że musi się przejść i zniknął na jakieś 10 minut. Najgorsze jest to , że nie mogłam za nim iść, wesprzeć go bo bałam się że przy mnie zwymiotuje, w dodatku w miejscu publicznym. :(
Na szczęście jak przyszedł powiedział że lepiej sie czuje, raczej nie wymiotował, wolałam o to nie pytać..
Wydaje mi się że był to mdłości z głodu bo pół dnia nic nie jadł, a jak wrocił do domu zjadł i mówił że jest dobrze.

Ostatnio jakoś nie mam chęci do życia, nie ciesze sie z nadchodzących świąt, mam dużo nauki (szkoła jakoś zaczęła mnie stresować), okres mi sie spoznia, powinnam dostać 3 dni temu.. ciągle czuje ze jest źle, czuje taki ciężar psychiczny na klatce piersiowej. Często myślę o przyszłości, że nadejdzie dzień w którym bede musiała zwymiotować. Może ulży mi jak dostanę tego okresu..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 21 gru 2015, 15:22
Prawda Alu sam przerabiam program z książki "Oswoić lęk", i widzę efekty. Książka jest oparta na terapii poznawczo behawioralnej. Ale też rok spędziłem a raczej zmarnowałem na terapii psychodynamicznej i integratywnej to dla mnie pieprzenie o pierdołach było i szukanie jakichś związków lęków z wydarzeniami - zupełnie z d... wzięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 gru 2015, 18:03
To jest akurat prawda. Terapia psychodynamiczna, to jakas porazka. Pamietam,jak moj "terapeuta" mial do mnie pretensje,ze nie rozpaczam nad swoimi niemilymi zdarzeniami z przeszlosci. Bylo ich troche, byly ciezkie, to fakt. Ale pogodzilam sie z tym. Czasu nie cofne, nie odwroce pewnych spraw, plakac wiecej nad nimi nie zamierzam. Powiem wiecej, uwazam ze one mnie w jakis sposob uksztaltowaly i umocnily.

Co do samej emeto, to nie wiem czy to jakis biomet,czy ki ...uj ale u mnie tez do dupy. W pracy mnie doslownie telepie. Maly wyprowadza mnoe z rownowagi,nie mam za grosz cierpliwosci, zastanawiam sie co ja w ogole tam robie?! Coraz mniej jem, wieczorne leki bardzo sie nasilily. Okres rowniez spoznil mi sie o 4 dni,po czym gdy juz nadszedl, to myslalam ze zwariuje od bolu i mdlosci. Czuje sie zmeczona, zrezygnowana, wkurzona... Mam wszystkiego dosc. Co wieczor boje sie, nie chce jesc, nie mam energii, sily. Boje sie sama zasypiac. Ja nie wiem co sie ze mna znowu dzieje... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1799
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 21 gru 2015, 19:27
Michal8282., Psychotropka`89, serio tak wygląda ta dynamiczna? Chyba by mnie trzepnęło ze złości jakbym usłyszała coś takiego :P

U mnie też kiepsko, jestem w permanentnym lęku, zaciśnięta klatka, mdłości i ciągle myślę, że już za moment za momencik... najgorsze ataki mam przed snem, praktycznie codziennie już mam wstać i zażyć coś przeciwwymiotnego, ale przeczekuje, a potem śpię jak zabita do rana :pirate: Strasznie ciężko przerwać to błędne koło.

Wczoraj zjadłam na śniadanie bułkę z jak się okazało sfermentowaną konfiturą-to jaką histerię odstawiłam to wiem tylko ja i mój mąż :8): Nic mi nie było, ale ciągle myślę, że przecież jeszcze może być, nie? :blabla:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 gru 2015, 20:30
alu, w moim wypadku tak to wyglądało. Po-raż-ka... Mnie też trzepało i to nie wiesz jak bardzo... :evil:

To ja mam podobnie. Wieczorami lęki są nie do zniesienia. :?

NIE, już dawno konfitury w Twoim żołądku nie ma. Mnie po pomidorze nic nie było, Tobie po konfiturze też nie będzie. Gwarantuję.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1799
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 21 gru 2015, 20:33
Psychotropka`89, mąż ze mną wczoraj siedział ocierając mi krokodyle łzy kapiące z powodu sfermentowanej konfitury :pirate: czekając na zatrucie pokarmowe nic nie jadłam do końca dnia mimo burczenia w brzuchu, nie poszłam na wypasioną wigilię firmową do restauracji, z którą współpracuję, dosłownie cały boży dzień gapiłam się na zegar :pirate: to-jest-jakiś-kosmos :pirate:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 gru 2015, 20:35
alu, sorry, taki mamy klimat... :bezradny:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1799
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 21 gru 2015, 21:36
Nie ma opcji żeby zatruć się tak małą ilością nieświeżego jedzenia, musiałabyś zjeśc cały słoik tej konfitury ;) lub tak jak w przypadku Psychotropki-kilka pomidorów, nie jeden plasterek. Ewentualnie małe dziecko mogłoby sie czyms takim zatruć ;) mój tata ciągle je jakies rzeczy z lodówki które długo leżą i nikt nie chce ich już tknąc, jeszcze nigdy mu nic nie było
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez nefretis 23 gru 2015, 20:29
witam znajomych i nieznajomych 8)
lęk przed rzyganiem był dla mnie do pewnego czasu iluzją i problemem innych. no jak się bać zwymiotowania, jakaś prościzna.
od iluś dni mdli mnie, mam nudności, wyobrażam sobie jak wymiotuję, zdycham na kiblu, rzygam żółcią, mam torsje, mdleję. zabiera mnie pogotowie, diagnoza...wiadomo zaawansowane stadium.

Boję się :( Wczoraj wieczorem tak mnie kręciło...juz po ciemku przed zaśnięciem. To juz którys raz. Czasami w dzień, nagle. Boli, gniecie żołądek. Nie chcę wymiotować. Co mam z tym zrobić. Bardzo się na tym skupiłam, nie da sie przestać. Myslę non stop o swoich nudnościach. Wmawiam sobie trzustke i inne.

nie chce mi się świąt, boje sie ze nie bede miała apetytu, że skonczę w ubikacji albo zrobię to przy stole. Czy mam szukać chorób? Mam juz tyle objawów, te nudnosci łączą się z zawirowaniem w głowie,

w ogole mam ortoreksję, boję się jeść że coś mi zaszkodzi. Kiedys mogłam pić alkohol teraz się boję i serio po piwku mnie mdli i boli żoladek w nocy. Mam bardzo okrojoną dietę. jem jak dziwak. jakies cuda. napiszcie coś


aha wczoraj mnie muliło po łyżce oleju z wiesiołka, potem wzięłam troszkę floradixu (tonik z żelazem, brałam wiele razy i nic), i popiłam łyczkiem nalewki ziołowej. No kurde, to nic takiego. a zreszta teraz mnie mdli na głodnego i ten ucisk w plecach, moze to trzustka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 24 gru 2015, 14:31
Kochani,
W te święta życzę Wam aby lęki i strachy odeszły na bok ,abyście czerpali ze świąt tyle radości ile tylko się da. Żeby przyszły rok był dużo lepszy od tego, przede wszystkim aby lęk który Nam towarzyszy cały czas zmniejszył się i abyśmy mogli czerpać radość z życia pełnymi garściami i żyć beztrosko i szczęśliwie. I dużo dużo miłości kochani.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 25 gru 2015, 22:08
nefretis, znam Cię dobrze z wątku hipo i cóż mam Ci powiedzieć-uciekaj stąd ;) Nie masz emetofobii, wierz mi i ciesz się! Serio, Twoja hipo skoncentrowała się teraz na żołądku, ale Ty nie boisz się rzyga jako takiego tylko tego, że bedzie on zwiastunem ostatniego stadium. Wiem, jak to jest myśleć o mdłościach CIĄGLE i jak organizm przewrotnie tworzy je tym więcej im bardziej się boisz. Akurat układ pokarmowy jest mega unerwiony i podatny na lęk. Także tego, spadaj stąd i ciesz się, że nie należysz do naszego elitarnego grona :8): wiesz, że żartobliwie piszę, ale emeto to okrutna zmora. Śledzę wątek hipochondrii i nadal uważam, że jesteście o wiele lżejszymi i lepiej rokującymi przypadkami niż my :)

Kacha89, kochana i Tobie również życia bez lęku! Kurcze, ja wierzę, że jeśli odpuści nas lęk to będziemy mogły w życiu zrobić WSZYSTKO :)
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 27 gru 2015, 21:07
Jak wam minęły święta? Nie wiem jak to możliwe, ale jadłam! I w wigilię i przez ostatnie 3 dni - codziennie obiad u kogo innego i dałam radę. Pewnie, ze niepokój był, gardło zaciśnięte też, ale kurcze, spodziewałam się, ze będzie o wieleeeeeeeee gorzej :)
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do