Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 lis 2015, 21:26
Little Red Fox, ale co Cię złapało? Jelitówka? wymiotowałaś w końcu? No i masz emetofobię? Akurat śledzę wątek dla przyszłych mam i nic nie pisałaś, że obawiasz się mdłości
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 lis 2015, 21:26
To nie jest tak, że nie myślę o tym i w ogóle jest super. Ale staram się odciągać złe myśli, zająć się czymś, cokolwiek. Odciągam uwagę jak się da. Mam lepsze i gorsze okresy jak każdy ale usiłuję panować nad sobą i nie snuć czarnowidztwa. Na święta plany są ogólne ale są i jakoś nie wzbudzają we mnie nerwów ani schizów.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 lis 2015, 21:29
To ja niestety techniki samoudręki opanowałam do perfekcji. Siadam pod kocem, czekam...czekam...czekam.... analizuję, czy to już? Nasłuchuję brzucha, żołądka, analizuje zaciśnięcie gardła, jak dojdę do etapu "o my god, it's commingggggggggg" to już nie ma odwrotu :time:
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 lis 2015, 21:32
alu, a co z tą psychoterapią? Masz w ogóle pomysł na to co ze sobą dalej robić? Cały czas na wczasy raczej nie da się wyjeżdżać...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 29 lis 2015, 21:47
alu, jakieś mdłości mnie złapały przy kliencie. Niby mnie takie lęki łapią co jakiś czas, długo jest cicho i spokojnie i dopiero jak ktoś w mojej obecności zacznie wspominać o grypach żołądkowych i innych zatruciach to coś mnie ruszy... :roll:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 lis 2015, 21:48
Psychotropka`89, no terapię skończyłam, teraz ten program przerabiam od początku sama. Mam wszystkie narzędzia więc wiem, co powinnam robić, problem w tym, że ja masochistycznie tkwię w fatalnych przyzwyczajeniach. W każdym razie pracuje ( z domu, więc mam mnóóóóóóóóóóstwo czasu i możliwości, by się nad sobą poużalać) i staram się jakoś funkcjonować. Myślę już o kolejnych wakacjach :P
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 29 lis 2015, 21:59
Dziewczyny powiedzcie mi, bralyscie może albo bierzecie tabletki antykoncepcyjne? Zamierzam wybrać się niedługo do ginekologa, głównie z powodu moich bolesnych miesiaczek bo pierwszego i drugiego dnia po prostu umieram z bólu i nie jestem w stanie nic zrobic , jak w nocy mnie łapie to zasypiam dopiero nad ranem. Słyszałam ze tabletki anty pomagają ,tylko boję się skutków ubocznych jakimi mogą być mdłości :( moja koleżanka przestała brać bo ciągle było jej niedobrze :(
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 lis 2015, 22:21
aleksandraaa, ja też kiedyś odstawiłam anty przez mdłości właśnie. Niestety, musisz popróbować. Ja tylko na Madinette nie miałam mdłości, a na wszystkich pozostałych już tak, ale wtedy moja emeto była w głębokim uśpieniu i nie przejmowałam się tymi mdłościami jakoś szczególnie, teraz antykoncepcja hormonalna u mnie odpada :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 29 lis 2015, 23:07
alu dzięki za informację :) może spróbuję ,najwyżej odstawie, chyba wole juz 1-2 dni pomeczyc się z bólem miesiaczkowym niż mdlosciami.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 29 lis 2015, 23:45
Alu: Tak na szczęscie historia z koleżanką zakończyła się ok, ale strachu się najadłam. Narazie nigdzie nie słyszałam że panuje jelitówka więc się tak nie obawiam ,ale jak gdzieś usłysze to będzie znów masakra.

aleksandraaa: Ja brałam tabletki antykoncepcyjne Qlaira i Novynette i po oby dwóch czułam się dobrze a bóle miesiączkowe zniknęły . Jak brałąm tabletki to zero bólu miałam a jak skończyłam brać to ból i tak już był mniejszy.


Pozdrawiam:*
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 lis 2015, 23:48
aleksandraaa, ja od lat zdycham przy okresie. 2-3 dni. W pierwszym dniu potrafię mdleć, słabnąć, mieć biegunkę, mdłości, zlewające poty i ból... ból taki, że wyję. Stać źle, siedzieć źle, leżeć źle. Mam ochotę po suficie chodzić. Apap to sobie mogę łykać, no-spę tak samo. NIC nie pomaga. Długi czas brałam nurofen forte i delikatnie łagodził ból. Ale funkcjonować nadal było ciężko. Ketonal pomagał ale miałam bóle żołądka, podziękowałam. W końcu odkryłam czopki <niestety na receptę>, o nazwie dickofenak. Aplikacja mało przyjemna ale gdy na serio Cię boli to masz dosłownie w dupie gdzie i co sobie włożysz, byle tylko przestało nawalać. Więc w 1. dzień ładuję się czopkami, a w drugim doustnymi nurofenami i jakoś przeżywam. Lekko nie jest.

Dla mnie antykoncepcja hormonalna to zło. Można mnie za to hejtować, nie zgadzać się i przekonywać milionami argumentów ale zdania nie zmienię. Moja szwagierka rozwaliła tarczycę i ogólnie gospodarkę hormonalną tabletkami, teściowa "pomogła szczęściu" tabletkami i miała hormono zależnego raka piersi, mojej mamie znajomy gin powiedział, że bezpieczniej dla kobiety jest kilkakrotnie ciążę usunąć, niż łykać tabletki/hormony, wiele osób znajomych, z kręgów medycznych mówiło mi to samo.

Kiedyś poszłam do lekarki z tymi bólami. Zbadała mnie, usg porobiła. Wszystko git majonez. Zdrowiutka jestem. Mówię jej o tych bólach, a ta już, od kopa, receptę wyciąga i zaczyna instruować co do tabletek. :shock: Szok. Jak odmówiłam, to ta że przecież nie będzie mnie boleć, itd. Jak stanowczo powiedziałam NIE, to uśmieszek zrobiła i wypisała z łaski receptę na... ibuprofen, tylko pod inna nazwą niż słynny ibum/nurofen, itd. MASAKRA!

Ja wiem, że czasem leczenie hormonami jest nieuniknione ale jeśli nie ma torbieli, anomalii, itd., to zawsze będę się od tej chemii bronić rękami i nogami. To jest świństwo!
Oczywiście ja nic nie narzucam... Jedynie wyrażam swoje zdanie.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dreamesse 01 gru 2015, 22:07
Kacha89 napisał(a):aleksandraaa Hej, a czy ktoś wtwojej rodzinie miał jelitówkę, bo jeśli ja faktycznie miałaś to ktoś na pewno by się zaraził , ja to sobie zawsze tak tłumacze a jeśli nikomu nic nie ma do kilku dni to mi lepiej bo tzn że nie była jelitówka. Trzymaj się.


Niekoniecznie. Dwa lata temu mój tata dostał jelitówkę. I nikt oprócz niego w domu nie chorował. A jelitówka to była na pewno, bo oprócz typowo 'żołądkowych' objawów tata miał jeszcze bóle głowy, bóle mięśni i gorączkę, a poza tym wszyscy jedliśmy to samo, więc zatrucie nie wchodzi w grę.
Również dwa lata temu chorował mój brat (nie w tym samym czasie co tata, bo on w grudniu, a mój brat - w listopadzie, poza tym, mój brat mieszka już tylko z żoną), dość hardkowo przeszedł to świństwo - znaczy, no, hardkorowo, jak hardkowo, nie w sensie jakiś ekstremalnych sytuacji typu szpital itp, ale miał wysoką gorączkę, cały dzień haftował i ogólnie z 2-3 dni wyjęte z życiorysu, bo czuł się okropnie, a moja bratowa nic. Zdrowiutka. A wtedy mieszkali jeszcze w małym mieszkaniu, więc ciężko było o jakąś 'izolację'. I też na 100% to była jelitówka, bo zaraził się od swoich znajomych, z którymi się spotkał dzień czy dwa wcześniej i którzy też potem chorowali. Także z tym zarażaniem się to różnie bywa. Oczywiście, najczęściej choruje cała rodzina i padają kolejne 'ofiary', ale nie jest to regułą i nie jest powiedziane, że TRZEBA się zarazić.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 sie 2015, 21:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aleksandraaa 01 gru 2015, 22:53
Psychotropka`89 i własnie dlatego sie wacham i szczerze jak sobie tak to przemyślałam to chyba wole przemęczyć się te 2 dni w miesiącu z bólem miesiączkowym (czasem są słabsze) niż ryzykować z tymi proszkami. Na razie odpuszczam :)
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 lis 2015, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 03 gru 2015, 15:47
Tego to jeszcze /cenzura/ nie grali! śniło mi się dzisiaj, że rzygałam i ten sen był tak realistyczny, że masakra! I mimo, że w śnie było wszystko co z pawiem związane doszłam w nim do wniosku, że nie było tak źle. I co dalej? Obudziłam się zlana potem, nie wiedziałam już czy to sen czy jawa i zamiast się uspokoić, że tylko sen to sobie wkręciłam, że to na pewno dlatego, że mnie mdli i pewnie TEN DZIEŃ jest tuż tuż... :silence: dzień z głowy, histeria, panika, panik, histeria :why:
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 25 gości

Przeskocz do