Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 03 lis 2015, 23:20
Psychotropka`89, ano właśnie, przerabiałam to na terapii. Nas nie interesuje 99% szansy na to, że nie będziemy rzygać, urządza nas tylko bezwarunkowe 100%, którego NIGDY mieć nie będziemy :( I to wszystko bierze się z zewnętrznie umiejscowionego poczucia kontroli, z obsesji kontrolowania, lęku społecznego i niskiego poczucia własnej wartości, no i tyle w teorii :) Wiesz, leki działały, ale problemu nie wyeliminują..jakby istniała pigułka, po której nie będę się bać (już nawet nie to, że nie będę rzygać, a własnie to, że nie będę się bać) to wyciągnełabym ją choćby spod ziemi.... my już mamy wkręcone tak tragiczne scenariusze tego, co się wydarzy jak już TO się stanie, że nasze odliczane lata bez pawia tylko to wzmagają, no nie jest kolorowo, nie?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez agnieszkaaa84 04 lis 2015, 18:26
no własnie mi tez leki pomagają ale cały czas jestem czuje sie roztrzęsiona brak znajomych jakis bezsens odkąd nie mam pracy
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 sie 2015, 18:47

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 04 lis 2015, 18:59
U mnie pogorszenie! :great:
Moja cudowna lista leków zostaje, z tymże zamiast spamilanu mam brać paroksetynę. Główne uboki? Nudności, wymioty, biegunki. FAN-TA-STYCZ-NIE!!! :great: :great: :great:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1794
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 lis 2015, 19:11
Psychotropka`89, omg... a co z tą miansą? Nie lepiej z tym próbować? Kurde, nie chcę się wymądrzać, ale SSRI przy naszej fobii to jakiś dramat. Poza tym znów wchodzenie na dawkę, uboki ... no nie wiem, ja bym się nie zdecydowała na pewno. A lekarz nie zaordynował obowiązkowej terapii?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 04 lis 2015, 19:59
Mi się wydaję że akurat wymioty z powodu ssri nas nie dotyczą. Już 5 albo 6 brałem i owszem mdłości tak ale tylko przy pierwszym ssri 5lat temu, rozregulowany żołądek też, ale wymioty nigdy. W tym roku 5 razy zmieniałem leki i mdłości większych niż zawsze nie było. Psychotropka tą sertaline masz poniżej dawki terapeutycznej może dlatego nie działa. Zresztą te ssraje dobre są na depresję a nie na fobię. Ja zastanawiam się nad jakimś neuroleptykiem w małej dawce, no i koło torecanu chodzę jak pies koło jeża :smile: . Ale najpierw miesiąc z jogą, czytałem że ćwicząc ją uwalnia się więcej kwasu gaba, czyli możliwe że działanie uspokajające podobne do benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 lis 2015, 20:27
Michal8282., kolejny raz uświadamiasz nam, że nie masz emeto :P wymioty nie muszą nas dotyczyć, wystarczy, że JEST RYZYKO. I ja do znudzenia będę powtarzać - na fobie tylko zmiana sposobu myślenia, wypracowanie nowych schematów. Żadna magiczna tabletka nie wyłączy nam strachu... ja już nie raz mówiłam, zdarzało mi się wziąć metoklopramid i nierzadko mdłości jak były tak były...
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 04 lis 2015, 20:29
alu, miansa nie. Nie mogę się zmulać jeszcze bardziej, a mam doświadczenia z mirtą.
Nic o terapii nie mówił, zna moje zdanie. Nie mam czasu na NFZ, na prywatną nie mam pieniędzy, poza tym dla mnie to jest pierd...olenie o szopenie. :blabla:

Też przeszłam przez kilka SSRI i nie do końca się zgodzę, że na lęki nie pomagają. Pomagają o ile organizm dobrze się z nimi "zgra".

Michal8282., w poprzednim poście się pomyliłam. Zamiana ma być sertralina na paroksetynę. Spamilanu nie ruszam z dawkami. Źle się czułam po sertrze, a lekarz się upierał, że zadziała, więc "po swojemu" stworzyłam kompromis, że zeszłam na 25mg, mimo że wiem iż nie jest to dawka terapeutyczna. Taka cfana jestem. :roll: :pirate:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1794
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 lis 2015, 20:36
Terapia z prawdziwego zdarzenia to porządna praca, a nie pitu pitu, grupa wsparcie i wzajemne wypłakiwanie swoich żali. Ale OK, każdy robi jak uważa. Psychotropka`89, masz jakiś pomysł/plan jak się rozprawić z tą fobią? Nie jako tako żyć z dnia na dzień tylko naprawdę się UWOLNIĆ?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 04 lis 2015, 20:45
alu, nie mam. Cóż mam Ci powiedzieć... :bezradny:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1794
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 04 lis 2015, 21:31
Co do leków to coraz bardziej przekonany jestem że wielke g... dają a już na pewno ssri -oczywiście w moim wypadku- bo każdy jest inny. A terapia? Mam awersję do terapeutów po ostatniej terapii. Ja sam stosuję zalecenia i ćwiczenia z terapii poznawczo behawioralnej, bo i tak żaden terapeuta nie wyprowadzi mnie z tego za rączkę. Poza tym postawienie sobie celów, i konsekwentne ich realizowanie. No i może faceci mniej hipochondrycznie przechodzą nerwicę, nie wiem może dlatego nie boję się zarazków :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 lis 2015, 17:18
Minęły 72h od kontaktu z wirusem, ale i tak ciągle siedzę i czekam i boję się i czekam i boję się i mnie mdli i czekam i boję się i mnie mdli i mnie mdli i myślę czy to już czy to już czy to już o boże teraz to już na pewno już .... - tak dosłownie napie*dala mój mózg.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Queenie 07 lis 2015, 19:10
Kochani, witam Was wszystkich serdecznie. Zarejestrowałam się po to by powiedzieć Wam, jak bardzo rozumiem to co przeżywacie i jak mocno Wam współczuję. Może pocieszające będzie dla Was, że z tą chorobą da się żyć i to nawet całkiem przyzwoicie. Wiem co mówię, bo choruję od…40 lat. I żyję, chodzę do pracy, w wakacje podróżuję po świecie, a ponad 15 lat temu nawet urodziłam dziecko. Można oswoić ten lęk, panować nad nim i nie poddawać się chwilom paniki. Można.

Ja mam za sobą czas gdy w popłochu wyskakiwałam z autobusu, mam za sobą czas całkowitej izolacji i nie wychodzenia z domu, drastycznych diet. To minęło, mam nadzieję bezpowrotnie wiele lat temu. Ale sam lęk choć oswojony jest obok mnie cały czas. Myślę, że pozostanie ze mną do śmierci. Czasem, gdy przychodzi do mnie niespodziewanie, nie panikuję, witam go jak kogoś upragnionego i mówię mu: „Witaj mój kochany, widzę, że stęskniłeś się za mną, ja za Tobą też. Chodź, potowarzyszysz mi, bo biorę się za mycie okien” ZAWSZE wtedy biorę się za jakieś ciężkie i wyczerpujące zajęcia fizyczne, przeważnie myję podłogi, okna, czasem wychodzę pobiegać. Robię wszystko, a raczej zmuszam się do działania i pilnuję, by nie zostać z nim sam na sam.

Nie wiem co jeszcze mogłabym Wam powiedzieć… Może tak: nigdy nie chodziłam na żadną terapię, zawsze walczyłam w samotności, zupełnej samotności , bo nikt z moich bliskich nie wie o chorobie, tzn. nie wie, że bałam się właśnie tego. Kłamałam ze wstydu, przez gardło nie mogło mi przejść, że boję się właśnie tego. Nigdy nie leczyłam się farmakologicznie, jedynie aviomarin przez wiele lat był stałym wyposażeniem mojej apteczki.

W ciąży nie wymiotowałam ANI RAZU. Przed ciążą przeczytałam w jakiejś mądrej książce, że około 50% kobiet w ciąży nie odczuwa mdłości i tak się tego zdania uczepiłam psychicznie, tak uwierzyłam, że jestem w tej grupie, że jedyne co odczuwałam to od czasu do czasu lekkie ssanie w żołądku, co z mdłościami nie miało nic wspólnego. Około 10 lat, może trochę dłużej miałam całkowitą remisję choroby. Teraz zdarza się że przychodzi, ale ja już nie panikuję, chwilowy lęk przekuwam w złość na samą siebie, ironię, kpinę. Nienormalne pozostało to, że stan głodu jest jednym z moich ulubionych. Kocham być głodna – czy ktoś normalny to zrozumie? Po drugie nie zjem niczego co choćby zbliża się do terminu ważności, no i odkąd pamiętam kładę się spać z pustym żołądkiem. Pozytyw z tej fobii jest w zasadzie jeden – mając ją nie sposób się roztyć, co pozwoliło mi zachować figurę pomimo upływu lat.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 lis 2015, 18:47

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 08 lis 2015, 11:28
Queenie początek wychodzenia z tego pewnie był mega ciężki. Mój ojciec który też wyszedł z nerwicy i ma się dobrze tzn nigdy mu nie wróciła już ze 30 lat chyba, daje mi takie same rady żeby odwracać uwagę pracą, oswoić się z tym itd. Ale straszie ciężko mi teraz, często tracę już siły, a bardzo chciałbym normalnie żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 lis 2015, 13:21
Queenie, dziękuję Ci za ten wpis.
alu, Tobie też dziękuję.
Dzięki Wam uświadomiłam sobie, że muszę się wziąć w garść. Lawirowanie między jednym lekiem, a drugim, piątym, a dziesiątym nie ma sensu. Podjęłam decyzję, że nie biorę tej paroksetyny. Ciężko się toto odstawia, musiałabym znowu ją zastępować czymś innym... I tak w koło Macieju. Nie chcę tak...
Odstawię znikomą dawkę setaloftu i zobaczymy.
Wczoraj byłam na urodzinach siostrzeńca. Obżarłam się jak świnia, namieszałam, miałam zgagę, było mi nie za dobrze... Bałam się kłaść spać, ale przeczytałam post Queenie i powiedziałam sobie "chrzanię cię fobio, idę spać, a ty sobie rób co chcesz". Poszłam spać i co? I nic. Zasnęłam, wyspałam się.
Masz rację alu, trzeba zmienić myślenie i podejście. Trzeba głowę poprzestawiać. Mimo, że w terapię przestałam wierzyć, to w pracę nad sobą wierzę coraz bardziej. Zaczyna mnie odrzucać od leków. Bo ileż można?
Mam nadzieję, że dam/Y/ radę! Chociaż wiadomo, lekko nie będzie.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1794
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 57 gości

Przeskocz do