Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 wrz 2015, 22:43
Psychotropka`89, no pewnie! Poza tym sa osoby, które mają tendencję do wymiotowania, no nie? Niektórzy zjedzą coś nieświeżego/odrobinę przeholują z akoholem/złapie ich choroba i już rzygają, a inni nie. I ja wierzę, że z nasza obsesją jesteśmy w tej drugiej grupie.
Jak mam doła to sobie myślę : "nie rzygałam już 17 lat, siedzę na tykającej bombie i teraz to już na pewno to się stanie", a jak mam dobry to z kolei: "nie rzygałam przez 17 lat więc czemu do cholery miałabym rzygać dziś?" Pisałam kiedyś, że mój tata nie rzygał od 50 lat (!), a był wiele razy operowany, ma chorobę autoimmunologiczną + przeszedł ciężką żółtaczkę - miał najwyższe wyniki na oddziale, wszyscy haftowali, a tata nic. Właściwie to on czuł się dobrze, a lekarze dziwili się, że z tak poprzekraczanymi normami to on wciąż żyje :shock:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez cheval 01 paź 2015, 17:27
Witam w klubie osób zmęczonych, a jednocześnie przerażonych. Psychicznie już wysiadłam, powoli przestaję mieć siły do płaczu. Miałam zacząć studia, ale to co się wyprawia ze mną to jakiś kosmos... Coś czuję, że nie pójdę. W ogóle jestem na etapie "nienawidzę siebie", więc tym bardziej jest mi gorzej i gorzej. Jak będziecie skakać z tego wieżowca w Krakowie to dajcie znać, skoczę z Wami bardzo chętnie :P
There's an old voice in my head that's holding me back
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
01 wrz 2013, 20:02

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 02 paź 2015, 11:31
Mnie wczoraj napadło. W tramwaju i skończyło się dopiero z godzinę po tym, jak wsiadłam do pociągu, zajęłam miejsce i się uspokoiłam. Nie wiem co się stało, psycha się ruszyła i jej się przypomniało. Strasznie dużo jeżdżę ostatnio. Chodzę. Przebywam w zatłoczonych pomieszczeniach, ludzie kaszlą, kichają, w ogóle chyba współlokatorka mnie zaraziła i przeziębienie mnie dopadło... Ale jestem z siebie dumna, bo oczywiście zaczął się rok akademicki, a ja w akademiku pomieszkuję od kilku dni i pierwszej nocy już zaliczyliśmy "pokojówkę" z wódką, na której koleżanka tak się schlała, że pół nocy rzygała za ścianą. Za dwa dni siedząc w kuchni u kolegów, jakiś typ przyprowadził do pokoju jednego z nich, tak pijanego, że ledwo na nogach się trzymał i również haftował dwa metry ode mnie. Na szczęście tego nie widziałam, ale słyszałam... No i wniosek - bardziej boję się tego u siebie, niż u innych. A myślałam, że to jest na równi.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez smileallthetime 04 paź 2015, 23:01
Hej,
rzadko się tu udzielam, ale śledzę na bieżąco.

Od razu do rzeczy: sezon rota i innego świństwa w pełni- o czym wszyscy wiemy. Gdzie się nie ruszę- ktoś choruje. Mam dosyć. :hide:

Jestem na etapie poszukiwań jak uchronić się przed zarażeniem. Znalazłam takie informacje, myślę, że info przydatne i można próbować:
http://www.dw.com/pl/sok-cytrynowy-chro ... a-18688406
http://wiedzoholik.pl/sok-z-cytryny-chr ... -jelitowa/

Poza tym:
"Biały cukier niszczy błonę śluzową jelit, zaburzając równowagę fizjologicznej flory bakteryjnej (...) przez zniszczenie śluzówki jelit spada w znaczącym stopniu odporność organizmu – układ odpornościowy w 70-80% działa w jelitach.."
"Oddziaływanie rafinowanego, białego cukru na układ odpornościowy może być ogromne. Spożywanie 100g- (8łyżek) cukru — co stanowi równowartość około dwóch puszek słodzonego napoju gazowanego — może zmniejszyć zdolność białych krwinek do zabijania zarazków o 40%.
Niekorzystne oddziaływanie cukru na układ odpornościowy zaczyna się przed upływem 30 minut od spożycia i może utrzymywać się do 5 godzin."
" Łyżeczka cukru blokuje układ odpornościowy na godzinę i w tym czasie jesteśmy bezbronni w walce z przeziębieniem czy jesienną grypą. "

Znacie jeszcze jakieś cudowne, niezawodne sposoby na wzmocnienie organizmu? Oprócz mycia rąk, dobrej diety, probiotyków, aktywności fizycznej i unikania tłumów?
:papa:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 lut 2015, 20:30

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 paź 2015, 11:05
smileallthetime napisał(a):Jestem na etapie poszukiwań jak uchronić się przed zarażeniem.

Tran, probiotyki, sok z czarnego bzu i olejek z oregano zabijają rotawirusy, poza tym wyciąg z grejfruta (citrosept) i chyba tyle :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 07 paź 2015, 20:50
Jeśli ktoś bierze SSRI, to nie polecam żadnych soków/suplementów z grejfruta. Może dojść do wstrząsu serotoninowego. Najlepiej byłoby wybić na marsa albo zamknąć się w jakimś kombinezonie, czy izolatce. Racjonalnych metod, prócz wcześniej wymienionych nie znam. Ja łykam probiotyki i myję ręce. Nic więcej nie mogę. Muszę jakoś do pracy dojechać, więc tłumów nie mam jak ominąć. :bezradny:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 11 paź 2015, 16:02
Boicie się wirusów? To ja chyba bardziej mam jakiś lęk społeczny albo agorafobie niż emeto, a mdłości to u mnie objaw lęku. Ostatnio nowe leki - powoli robi się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 11 paź 2015, 19:30
Michal8282. napisał(a):Boicie się wirusów?

Wolimy, żeby nas tir rozjechał niż złapać wirusa ;) No szczerze, to mi od dawna się wydaje, że u Ciebie to nie emeto, tylko właśnie lęk społeczny somatyzowany przez mdłości (zazdroszczę :mhm: )
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 15 paź 2015, 15:32
Oł rajt, poddaję się. Czuję się już nie jak świr, a jak opętana. Idę we wtorek do psychiatry i poważnie rozważam wzięcie leków (trudno, i tak długo walczylam). Miałam kilka przełomów, byłam na zakupach, na obiedzie w mieście. Czułam się szczęśliwa, ale znów zjazd. Boję się już nie tylko grypy żołądkowej, ale w ogóle absolutnie każdej choroby, bo przecież może mnie mdlić więc na pewno będzie. Wczoraj "chyba zabolało mnie gardło" i koniec, od wczoraj czuję się jak na grypę, panikuję, płaczę, mdli mnie masakrycznie. Noc oczywiście przespałam spokojnie. Zażyłam Metoklopramid i modlę się, by minęło.
Super, w listopadzie mieliśmy lecieć na wakacje. No już się widzę. Ze wszystkiego rezygnuję przez tą głupią fobię, ze WSZYSTKIEGO :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 15 paź 2015, 16:34
alu, u mnie też źle...
Wyobraź sobie, że w niedzielę byliśmy na obiedzie u rodziny Męża. Wchodzimy, a tam szwagier leży. Boli go żołądek, miał biegunkę. Jedli dzień wcześniej w meksykańskiej knajpie, spoko, zdarza się przytruć. Ale już we mnie coś drgnęło... Ich mały synek wymiotował i miał biegunkę w piątek w nocy, teraz jego tata... Ale ok, bez paniki.
Koło 17tej źle się poczuła szwagierka. Zwymiotowała, słyszałam, zasnęła. Ja zaczęłam się już ostro bać. Chciałam wiać ale było mi głupio... :cry:
Ze szwagierką się witałam na buzi-buzi, z dzieciakami też... Boże... :why:
Mąż widział mój strach, niedługo potem się zebraliśmy. Wieczorem dzwoni Teściowa. Rzyga druga córka szwagra. :shock:
Wtorek-rzyga i sra druga siostra Męża z synkiem...
Co ja przeżywam, to jest koszmar. Nie chodzę do pracy cały tydzień, lęki, strach... Teoretycznie ryzyko, że się zaraziliśmy maleje, bo od niedzieli minęło prawie 4 dni ale chwilę po obiedzie dostałam biegunki. Może od tłuszczu, może dlatego, że mąż pojechał do pracy i jestem sama, a może mnie bierze! :why:
Nie chcę tak żyć... To jest nie do zniesienia. Mąż przed pójściem do pracy powiedział, że ma już dość tematu rzygania, mierzeń temperatury i moich histerii. Jestem beznadziejna... :cry:
Myślisz, że mogę być chora?... :cry: :cry: :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 15 paź 2015, 17:43
Psychotropka`89 napisał(a):Myślisz, że mogę być chora?... :cry: :cry: :cry:

Myślę, że racjonalnie obie wiemy, że choroba albo bierze, albo nie, a nie zbiera całymi dniami i zebrać nie może. Ale nie zazdroszczę, kurde :(
Okropny czas, okropne jest takie życie, to jest straszne :( Jest dopiero październik, gdzie tam do wiosny :hide:
Mój mąż też zaczyna mieć dość, chce wyjść do kina, zjeść obiad i ja tylko leżę pod kocem, mierzę temperaturę i CZEKAM :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 15 paź 2015, 17:47
alu, ja w ostatnich dniach mierzę temperaturę kilkadziesiąt razy dziennie. Mąż ma urodziny, muszę się zebrać do sklepu ale boję się... Termometr wskazuje 37,1, 2. raz na kiblu byłam i napędzam się... :cry:
Racjonalność... a co to jest, bo zapomniałam? Ten tydzień był fatalny dla mnie. Faaatalnyyyy. :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 15 paź 2015, 18:02
Psychotropka`89, jakbyś nie miała to mogę Ci podesłać trochę Metoklopramidu w razie "wu", może czułabyś się wtedy pewniej?

Psychotropka`89 napisał(a):Racjonalność... a co to jest, bo zapomniałam?

Tez nie wiem, czytałam o czymś takim w literaturze fachowej, ale dla mnie to jak yetti
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 15 paź 2015, 18:05
alu, a dla mnie jak pokemon pikatchu... A mogłabyś mi podesłać? Mam w domu torecan ale nigdy nie brałam, a uboki ma nieciekawe i się boję... :( A metoclopramidum znam ale nie mam skąd wziąć. :cry:
Jadę do sklepu, trzymaj za mnie kciuki.
PS Czemu "pod osłoną nocy" czuję się MINIMALNIE lepiej i bezpieczniej? Też tak macie? :shock: :?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do