Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 21 wrz 2015, 16:14
Odebrałem córkę z przedszkola jeszcze się trzęsę :). Ja tak sobie myślę że to o lęk chodzi a nie o same mdłości. Jak obniżymy poziom lęku do normalnego to mdłości znikną. Tylko nie jestem nawet pewien czego właściwie się boję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 21 wrz 2015, 16:40
Michal8282., u nas idealnie sprawdza się zasada "im bardziej czegoś nie chcesz tym bardziej to masz" - podświadomie nakręcamy się, żeby nic nam nie było, żeby nie dać plamy (o rany, ale dosłowność :P), żeby żyć normalnie i oto co się dzieje - włączamy w głowie guzik pt. "panika, mdłości" i dzień z głowy.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 27 wrz 2015, 19:12
Witam. Ostatnim razem byłem tu chyba w zeszłym roku. Niestety lęk przed wymiotowaniem powrócił - dalej boje się, że będę wymiotować, tyle że pojawia się przed sytuacjami stresowymi (wyjście gdzieś, co wiąże się podróżą dowolnym środkiem lokomocji - zwłaszcza dla osoby która ma chorobę lokomocyjną jest straszna). Niektórzy powiedzieliby, że mam wziąć Aviomarin, ale to nie działa na mnie! Kwestia nowej szkoły też jest dla mnie wyzwaniem, nowe otoczenie, nowi ludzie (w szczególności nauczyciele) przez co czuję, że mój żołądek pracuje na pełnych obrotach, ale normalnie w domu jem wszystko, zachowuję się normalnie, jak każdy normalny człowiek. Ostatnio też oprócz lęku przed wymiotowaniem odkryłem u siebie strach przed jedzeniem ryby (w wyniku czego mógłbym połknąć ość). Mogę jeść spokojnie rybę przeżuwając dokładnie każdy kęs i wypatrując ości, lecz sam przełyk ryby , mój mózg (organizm) reaguje kurczowo i automatycznie "odrzuca" dalsze jedzenie ryby, więc kwestia lęków w moim organizmie została powiększona.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 27 wrz 2015, 19:27
Ghoust, niestety emetofobia uwielbia nakręcać inne lęki .. u mnie kiedyś był lęk stricte przed wymiotami, a teraz już dorobiłam się agorafobii i leku przed chorobą w ogóle więc to wszystko ewoluuje raczej w fatalnym kierunku :)

w ogóle to ludziska co z wami? tylko ja tu zostałam? :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 27 wrz 2015, 21:55
alu, nie jesteś sama... Ja tu jestem i niestety nigdzie się nie wybieram.
A że forum dziwnie "zamiera", sama zauważyłam. Myślałam, że to kwestia wakacji, urlopów... Ale chyba nie. :bezradny:
Ataków nie mam, staram się funkcjonować ale zaczyna być gorzej... Ubóstwiam sezon rota wirusów. :why:
Każde bulgnięcie w brzuchu, zakłucie w żołądku, to początek infekcji. A że bulga mi często, to sama rozumiesz.
Masakra...
Jedyny plus, to że trzymam wagę i póki co nie zjeżdżam w dół.
A jak Ty się trzymasz? Jeździsz do tych Katowic dalej? Jakieś efekty?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 27 wrz 2015, 22:59
Psychotropka`89, rozumiem aż za dobrze :(
U mnie niby lepiej, bo jakoś funkcjonuje, coraz częściej wychodzę z domu, jem przynajmniej te 3 posiłki dziennie (obowiązkowo!), więc nawet trochę udało mi się przytyć. Dziś byliśmy z mężem na obiedzie w restauracji i było super. Ale ataki mam, praktycznie codziennie :( Niemniej ja myślę o tym CAŁY CZAS... ciągle myślę o wirusie, o tym, że tym razem to już na pewno to. Jeszcze robię pewną głupią (wiem!) rzecz, a mianowicie czytam zagraniczne fora i krwawe opisy grypy żołądkowej.. po takiej lekturze od razu mam atak, a czytam dalej..
W racjonalnych chwilach dociera do mnie, że : 1) ten lęk niszczy mi każdy dzień, 2) boję się, a mogę nie zachorować przez kolejne lata i te lata strachu będą stracone, 3) nawet jeśli mnie dopadnie to wcale nie jest powiedziane, że będę rzygać, poza tym mam przecież dobrze skompletowaną apteczkę, by od razu zareagować, więc jestem lepiej przygotowana niż 90% społeczeństwa. - ale to wiadomo, w dobrych chwilach. W pozostałych siedzę i analizuję każdy sygnał z mojego ciała, każde przelanie w brzuchu, burknięcie to od razu infekcja, tym razem na pewno (właśnie to przechodzę). Ostatnio nawet ból głowy/gardła/słabość wszystko jest dla mnie zwiastunem zbliżającej się choroby. I za każdym razem myślę, że PRZECIEŻ TYM RAZEM TO MOŻE BYĆ TO.... :(
Na terapię jeżdzę, ale dopiero od pewnego czasu podchodzę do tego na poważnie. Prawda jest taka, że jeśli nie zmieni się myślenia (dłuuugo, by opowiadać o tym programie) no to jak mamy się tego pozbyć? A ja niby chcę, ale stosuję wszystkie metody samoudręki jak właśnie czytanie opisów na forach :why:


aaaa, dodam, że czytam zagraniczne fora, bo wszystkie polskie już przeczytałam :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 wrz 2015, 09:34
alu, cóż mam Ci powiedzieć... Mam tak samo. Wertuję internet o tematyce grypy żołądkowej, szału dostaję na reklamę w tv dotyczącą rota wirusów, doszukuję się objawów u siebie, siedzę jak na bombie.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 28 wrz 2015, 11:20
Psychotropka`89 napisał(a): siedzę jak na bombie

AMEN.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 28 wrz 2015, 13:01
hej dziewczyny,
Skąd ja to znam, mnie ratuje teraz to że od miesiąca pracuję. Praktycznie nie ma mnie w domu , a jak jestem w pracy to myślę jak ogarnąć te zaległości w obowiązkach domowych. Ale to wcale nie znaczy że u mnie jest dobrze owszem mniej schizuje ponieważ nie mam tyle czasu na rozmyślanie ile miałam jak siedziałam w domu. Ale ciągle myślę o tym co będzie jeśli dostane ataku paniki w pracy albo nie daj Boże że zacznę wymiotować w niej ...masakra. Często pracuję na noc, głównie mam popołudniowe zmiany i nocne i co ja zrobie jak dostanę ataku w nocy nawet nie będę miała po kogo zadzwonić żeby przyszedł mnie zmienić, bo na zmianie jestem sama. Teraz jak mnie stać na rozpoczęcie terapii jakieś to nie mam kiedy.Nawet ziółek mało co piję bo też nie mam czasu. A w dodatku terazzaczął się sezon wiadomo na co to już w ogóle.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 28 wrz 2015, 13:08
Kacha89, mi mój mąż ciągle powtarza, że ja mam za dużo wolnego czasu i zamiast wypełnić go kreatywnie, to wypełniam go samobiczowaniem się. Wiem, że ma rację! Ale dziewczyny, tak na serio - wiem, że zaczyna się sezon wirusów, ale czy latem się ich nie obawiałyście? Ja latem myślałam, żeby już była jesień i żeby skończyły się te upały, teraz jak jest jesień to boję się wirusów. Prawda jest taka, że boimy się, a rzeczywistość dopasowujemy do naszego strachu :( (ależ mam przebłyski mądrości)
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 28 wrz 2015, 13:52
a! jeszcze dodam, że - jak kurde myślałam, że ten instynkt mnie nie dotyczy - zaczęłam się oglądać za ciężarnymi kobietami, myśleć, gdzie w domu wstawiłabym łóżeczko, a dziś mi się śniło, że byłam w ciąży i byłam SZCZĘŚLIWA. Jestem w ciężkim szoku i niedowierzaniu, ale tak jest. Może to dlatego, że rok temu ustaliliśmy z mężem, że koło listopada/grudnia 2015 zaczniemy starać się o dziecko? Szkoda, bo jak o tym myślałam to moja fobia nie była taką galopującą szmatą jak teraz i wszystkie plany w łeb :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 29 wrz 2015, 20:09
Hej dziewczyny! A ja znowu mam zmianę leków, i psychiatry :). To co działo się przez ostatnie 3 tygodnie na fluoksetynie doprowadziło mnie do agorafobii. Nowy psychiatra dosyć spoko, starszej daty człowiek, wzbudza zaufanie. Dostałem teraz Fevarin i Spamilan, mitrę i to dziadowstwo fluo mam odstawić. PSYCHOPATKA widzę że bierzesz spamilan dobre to na lęk? Acha i co mnie dzisiaj pocieszyło to psychiatra powiedział że jeśli dotąd nie zwymiotowałem w różnych sytuacjach to NIE stanie się to przez lęk. Takie słowa od lekarza dodają trochę pewności siebie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 29 wrz 2015, 20:14
Michal8282. napisał(a):PSYCHOPATKA
to jest PSYCHOTROPKA, a nie psychopatka :D Ale nie martw się Michał, też mi się kiedyś pomerdało :)
Michał, skoro u Ciebie lęk pojawia się tylko w sytuacjach społecznych i w domu masz spokój to nie myślałeś, by po prostu zacząć porządną terapię? Kurde, te leki są dla mnie zupełnie niewiarygodne i wg mnie (wybacz, jeśli strzelam w płot) spokojnie poradziłbyś sobie bez nich!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 29 wrz 2015, 20:22
Tak na terapię pójdę jeśli będę w stanie wysiedzieć 40min w gabinecie, a póki co tak się pogorszyło że nawet jak wyjdę na dwór to mam mdłości. Więc plan mam taki że najpierw leki w miarę to ustabilizują, a potem terapia. A sorki za błąd zapamiętam - Psychotropka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do