Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 sie 2015, 23:28
Ja też już miałam robione wyciski. Nie wiem co mnie tym razem napadło :( Od razu po włożeniu łyżki wpadłam w panikę. Będziemy kombinować :/ Jestem na siebie wściekła. Źle się nastawiłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Cz16 31 sie 2015, 10:00
Hej, jestem tu nowy ale nie będę się na razie rozpisywać bo jestem w "sytuacji kryzysowej". Słuchajcie, jakie leki przeciwwymiotne polecacie? I jak i kiedy ich używacie?
Ja mam problem bo nie wiem, jak rozpoznać, czy jest mi niedobrze z nerwów, głodu, czy innego powodu.
I jeszcze inna sprawa - czym najlepiej zdezynfekować łazienkę?
Jakbyście mogli coś doradzić to proszę jak najszybciej.

Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sie 2015, 09:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 31 sie 2015, 10:14
Cz16, hej,
Ja od dłuższego czasu nie biorę nic przeciw wymiotnego ale brałam hydroxyzynę, aviomarin <2 tabletki>, metoclopramidum <na receptę>, posiadam również torecan ale nie miałam jeszcze okazji testowania.
Używałam ich w czasie ostrych napadów paniki <objawy: mdłości, suchość w gardle, "gula", ból żołądka, biegunka>, podczas infekcji jelitowej, w czasie jazdy samochodem na dłuższe dystanse <obecnie ich nie używam>. Zimna Cola też pomaga na mdłości. Ogólnie brałam leki, gdy ogarniał mnie już "szał". Trzęsłam się jak galareta, chodziłam w kółko, żeby rozchodzić mdłości, robiło mi się słabo, itp. Starałam się ich nie nadużywać.
Ja do dezynfekcji używam Domestosa, a do "klapy" i obudowy muszli płynu do szyb z alkoholem <domestosem też można przetrzeć>. Do mycia rąk jest bardzo fajne mydło antybakteryjne Dettol.
Trzymaj się!
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 31 sie 2015, 10:55
Podle się czuje, kolejna zmiana leków to już 5 SSraj. Jest tak kijowo, że nawet o rzyganiu nie chce mi się myśleć :P .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 31 sie 2015, 11:26
Ja dostałam zjebę od swojego lekarza, że sama sobie Sertrę odstawiam ale no nakręcała mnie negatywnie, do tego miałam takie zaparcia, że mordowałam się jak przy porodach. Libido też było porażką. Żal mi chłopa było <siebie zresztą też>.
Teraz mam zacząć łykać mianserynę ale jakoś to odwlekam. Ponoć podobne do mirty, nie wiem czym się różni nawet, dlatego "dojrzewam" do rozpoczęcia brania. Po mircie utyłam jak świnia, zmuł był też konkretny, nie wiem czy chce mi się wracać do tego. Lekarz zapisał na spanie, żebym w końcu z zolpidemu zaczęła schodzić ale odwlekam to jak się da... jak to przy nałogu.
Ja sobie nawet nie chcę przypominać wchodzenia na Sertrę. Kaaanał... :silence:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 31 sie 2015, 11:44
Tak to już 5 ssraj i tylko na setrze było tak zle jak teraz. Elicea, Wenla, Seroxat to pikiś przy wkręcaniu się fluo i setry. Ja po mitrze z 82 do 90kg przytyłem w 1.5 miesiąca, tragicznie wyglądam :/ . Jak tylko stanę na nogi na siłownie biegiem. Szkoda mi że lekarz zmienił wenle na fluoksetynę bo wenla już się fajnie rozkręciła, a teraz znowu miesiąc się męczyć. Co dziwne mimo że jest tak zle to mdłości mi nie dokuczają za bardzo może to dzięki mitrze, w końcu działanie przeciwwymiotne ma i po 1,5 mies chyba coś tam działa, zresztą głównie dlatego nowy lekarz ją zostawił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 31 sie 2015, 11:58
Michal8282., mirta na pewno pomaga na uboki SSRI. U mnie sertra, to był koszmar. Tydzień pierwszy przeleżałam w łóżku, dosłownie. :-|
O dziwo po fluoksetynie nieźle się czułam. Nie przypominam sobie jakiś jazd niemiłych. Ale było to parę ładnych lat temu.
Najgorsze pierwsze 2 tygodnie. Później będzie lepiej.
Trzymam kciuki! :great:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 02 wrz 2015, 13:17
Mało osób piszę tu ostatnio, osoby z pierwszych stron wątku nie udzielają się tu w ogóle. Czyżby to znaczyło że wyleczyły się z tego, i już tu nie piszą? Jeśli tak, to napiszcie jeśli przypadkiem tu zajrzycie JAK? Bo ja nie za bardzo wiem. Leki ? Wiem już na pewno to że mdłości są objawem a nie przyczyną. Przyczyną jest wysoki poziom lęku. Tylko jak go zredukować? Bo już nie mam pojęcia. A na metodę "zanurzenie się w lęku" tak popularną w TPB to można się porzygać. No bo przykładowo w markecie gdzie wszystkie drogi ucieczki są daleko, toaleta daleko, zaczyna coś się dziać w gardle, brzuch tak jakby puchnie, mam poczucie że to już za chwilę stanie się najgorsze i puszczę pawia, narobię sobie siary, wszyscy będą się patrzeć z obrzydzeniem, potem obsługa rzuci szmatę i karze sprzątać. Czuję paniczną potrzebę ucieczki. I co wtedy zrobić? zostać w takim markecie i mimo wszystko nie uciekać? Jak pokazać mojej powalonej psychice że pewne miejsca nie różnią się od innych i są bezpieczne? Jaką mogę mieć pewność że nie rzygnę? Chyba żadnej. Dlatego wydaje mi się że akurat z tej fobii ciężko się wyleczyć, nawet terapią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 02 wrz 2015, 21:10
Udało mi się zrobić ten wycisk, aparat dostałam dzisiaj. Niestety wpadam w panikę kiedy mam go w ustach, jest bardzo niewygodny :-| To jakaś masakra :cry: Chyba zapytam ortodontę o stały retainer.


Michal8282, ja może nie jestem wyleczona, ale na co dzień już nie mam ataków, funkcjonuję normalnie. Na pewno pomogły dobrze dobrane leki, poza tym terapia ogólnie poprawiła mój stan.
No bo przykładowo w markecie gdzie wszystkie drogi ucieczki są daleko, toaleta daleko, zaczyna coś się dziać w gardle, brzuch tak jakby puchnie, mam poczucie że to już za chwilę stanie się najgorsze i puszczę pawia, narobię sobie siary, wszyscy będą się patrzeć z obrzydzeniem, potem obsługa rzuci szmatę i karze sprzątać. Czuję paniczną potrzebę ucieczki. I co wtedy zrobić? zostać w takim markecie i mimo wszystko nie uciekać?

W podobnych sytuacjach zawsze starałam się wytrzymać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 03 wrz 2015, 08:30
Ja jeszcze w tamtym roku wytrzymywałem chodziłem wszędzie mimo objawów. Teraz mdłości są gorsze, nie do zniesienia. Już pół roku nie funkcjonuje społecznie i nie potrafię nic z tym zrobić, powoli przychodzi depresja. Terapia to dla mnie pieprzenie o dupie maryny. Byłem na 3 terapiach nic to nie dało. W tamtym roku pomagało takie wyłączenie się w miejscach których się bałem podczas napadów lękowych (takie nie myślenie o niczym, ćwiczone przy medytacji) teraz nic nie wychodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 03 wrz 2015, 11:41
Zamawiam Sea Band. A i tylko się nie śmiejcie, że próbowałem... zaklejanie pępka nie działa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 06 wrz 2015, 10:12
Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia i otuchy w związku z wyjazdem pietnastogodzinnym do Francji. :105:
Nie żałuję, że pojechałam, jeśli o to chodzi. Podróż przedłużyła się w pierwszą stronę i trwała ponad 20h! Ale po 15stu było mi wszystko jedno, nie myślałam o lęku (mimo, że kierowca zapieprzal dobre 150 km/h...), natomiast w drodze powrotnej, pomijając fakt, że trwała krócej, ciężko mi było w ostatnich godzinach. Kręciło mi się we łbie, było mi słabo, panika, że zaraz z tego kolowania sie porzygam... ale wzięłam jakieś dziadostwo do ssania (lokomotiv o ile pamiętam..) i trochę przeszło. Dojechałam bezpiecznie, coś tam zarobilam.. i bardziej niż rzygania w busie bałam się o własne życie i o to czy przy takiej prędkości wyrobimy na stromych, francuskich zakrętach i zboczach :bezradny:
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Michal8282. 07 wrz 2015, 09:46
Doszły Sea Band mam już je na rękach, ale obiektywnie się nie wypowiem bo z rana musiałem wziąć xanax. Tak czy inaczej na razie mnie nie mdli. Po południu jak xanax przestanie działać będę miał obraz sytuacji :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
31 sie 2015, 10:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 09 wrz 2015, 22:29
Hej! :) Jestem po 3-tygodniowym odwyku od forum :P Początkowo było kiepsko, ale wytrwałam. Zalety: nie nakręcałam się, zyskałam trochę czasu, nie googlowałam objawów. Powiem Wam, że u mnie lepiej. Mam więcej dobrych dni, rzadsze i mniej intensywne ataki. Zdarzają mi się dni fatalne, ale nie są już one codziennością. Nie biorę żadnych leków, poza tranem, magnezem i doraźnie hydroksyzyną. Metodą małych kroczków idę do przodu. Gdybym wszystkie zadania robiła na 100% byłabym już o wiele, wieeeeeeele dalej, ale chyba "lubię" tę moją emetofobię i jeszcze pielęgnuję ją w sobie. Słuchajcie, żadne terapie i roztrząsanie przeszłości. Naprawdę kupcie "Cure your emetophobia and thrive" (opinie na amazonie i youtube robią wrażenie!) i powoli, powoli zmieniajcie schematy myślenia. Ja z terapeutą właśnie przerabiam ten program i choć na początku wydawał mi się bez sensu tak teraz coraz więcej widzę w nim pozytywów. Tyle tylko, że trzeba dać z siebie 100% i zapamiętać, że fobia to nie coś, co dzieje się nam tylko coś, co sami sobie robimy :)

Michal8282., przykro, że musisz zmieniać leki i znów się męczysz :( Kupiłeś tę książkę? Już kiedyś polecałam. Ja mam tak samo jak Ty, ze panikuję będąc gdzieś, gdzie mam daleko do wyjscia. Potrzeba ucieczki wciąż jest mega mocna, ale walczę małymi krokami.
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do