Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 14 sie 2015, 20:10
alu: no to powiem Ci z mojego punku, ze chyba przesada. Mi wystarczy to forum i od czasu do czasu.
Leki biore chyba juz od 4 miesiecy to fluoksetyna 20 mg i Mianseryna 10 mg. Od tej drugiej, lepiej spie i przytylam co mnie ogromnie cieszy bo bylam patyczakiem, raczki jak galazki hehe
Bylo ze mna zle, a jest lepiej, a bardzo dlugo wzbranialam sie przed lekami, nie wierze tylko w terapie i na nia nie chodze.
Wiec chyba te leki dzialaja, zreszta lykajac kazda tabletke wierze i powtarzam sobie ze bedzie coraz lepiej. :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 14 sie 2015, 21:24
longa: Ja mam tak samo przy ataku nie odzywam się ani nie ruszam bo mi gorzej, a zęby mam wszystkie zdrowe bo wyleczyłam mimo mojego strachu baaa nawet odlewy miałam robione. Ja nie dojrze panicznie bałam się dentysty, do tego fobia ale dałam radę. Zawzięłam się tak i poszłam do dentysty lęk przezwyciężyłam a do dentysty zawsze zapisywałam się na rano i szłam z pustym żołądkiem pewniej się czułam. Miałam bardzo dużo zębów do roboty mega dużo a mam wszystkie zdrowie bo chodziłam co miesiąc a czasem nawet i 2 razy w miesiącu do niego i udało się wszystkie wyleczyć mimo fobii.


alu: A jak tam terapia zaczeliście już coś z tą hipnozą jeśli mogę spytać . Bardzo jestem ciekawa jak to wygląda i jak uzbieram kase na 100% idę do niego.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 14 sie 2015, 21:59
Kacha89: Czyli jakis sposob jest na tego dentyste hm... Musze sie jeszcze bardziej zebrac w sobie i postarac pojsc do tego dentysy, pomysl z rana na pusty zoladek to dla mnie lepsze rozwiazanie bo kurcze po Aviomarinie to staje sie taka senna i slaba jak bym zemdlec miala.
Oczywiscie jak uda mi sie pojsc, zdam relacje.
Ta hipnoza tez mnie ciekawi..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dreamesse 14 sie 2015, 22:26
Hej! Zaglądam na to forum od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Jak nietrudno się domyślić - mój problem jest taki sam jak Wasz. Również boję się wymiotów, nienawidzę ich, panikuję, gdy TO się zdarzy - mimo że ogólnie choruję raczej rzadko, nawet przeziębienia łapię dość rzadko i przechodzę raczej łagodnie, grypę żołądkową też miałam dosłownie parę razy w życiu i tylko przy takiej 'okazji' wymiotowałam, żadnych zatruć itp nie pamiętam. Tak więc ogólnie wymioty były raczej epizodyczne, zdarzają się rzadko, a ja i tak się ich boję. :( Trochę to głupie, bo to przecież nic takiego, że każdemu się to czasem zdarza, trwa krótko, mija i żyje się dalej i wiem, że gdy do tego dojdzie - w sensie, jak np. zachoruję - to i tak zwymiotuję, nie będę w stanie tego zatrzymać w żaden sposób. I ostatnio stwierdziłam, że już nie same wymioty są w tym najgorsze - bo, tak jak pisałam, wymiotuję naprawdę rzadko. Najgorsze są te cholerne napady paniki, nerwy i nudności z nerwów, które tak utrudniają życie...

Ogółem to miewałam w swojej fobii wzloty i upadki - był czas, że dłuuuuuuugo w ogóle o tym nie myślałam, a był też czas, że przez ileś miesięcy ataki miałam bardzo często, nie potrafiłam normalnie jeść i czułam się okropnie. Ale czytając to forum, mam wrażenie, że i tak nie jest ze mną tak najgorzej - fobia 'towarzyszy' mi od dziecka, jak pisałam, w różnym stopniu nasilenia, ale i tak jedynym lekarstwem, które brałam, była doraźnie hydroksyzyna. Nie mam też problemu z wychodzeniem z domu, ba, nawet jakoś tak mi lepiej, jak mogę wyjść, spotkać się z kimś i zająć myśli czymś innym.

Teraz, jakoś może od stycznia, znowu jest trochę gorzej. Jest, a może raczej: było? Bo teraz mam wrażenie, że znowu jest ciut lepiej. Nawet dużo lepiej, bo jem, nie jest mi niedobrze, a jak jest, to staram się to olać, bo wiem, że to z nerwów i ogółem ataków nie mam jakoś często, są słabsze i trwają krótko. Jem nawet na siłę - w sensie takim, że ostatnio stwierdziłam, że będę jeść i już, wbrew jakiejś durnej fobii. Czasem nawet sobie myślę, że mogłabym np. teraz zwymiotować i specjalnie by mnie to nie obeszło i ogółem jest nie najgorzej. Wciąż jednak mam wrażenie, że siedzę na tykającej bombie. I kiedy znowu przyjdzie atak, to cały ten 'postęp' szlag trafi...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 sie 2015, 21:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 15 sie 2015, 08:20
longa: Dokładnie, ja miałam o tyle gorzej że panicznie bałam się dentysty. Poradziłam sobie z tym lękiem ale z emetofobią nie umie :? niestety. Także trzymam za Ciebie kciuki i za robienie zębów ...dasz rade:)


Dreamesse: Witaj, wiem co czujesz. Masz o tyle fajnie że masz czasem mocniej czasem słabiej też bym tak chciała ;) . Byłaś może u psychiatry? bo może jakby Ci jakieś leki jeszcze dał to całkiem z tego wyjdziesz:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 15 sie 2015, 21:01
Kacha89, tak, zaczęliśmy z hipnozą. Trochę to trwało, bo upały nie dawały żyć, a ja panikuję gdy jest duszno. W każdym razie mimo mojego sceptycznego podejścia to muszę przyznać, że jest to dość fajny stan. Oczywiście wszystko się kojarzy, jest się zupełnie przytomnym, ale obrazy są jakieś wyraźniejsze, żywsze, strasznie dziwne rzeczy przychodzą do głowy. Relaksuje mnie to. A poza tym oglądałam na youtube filmiki o hipnozie gdzie hipnotyzer mówi coś w rodzaju "Twoja ręka jest lekka ...itp, itd" i ludzie w momencie podnoszą tę ręke. W czasie ostatniego seansu pojawił się tekst o tej ręce i moja myśl "o nie, nie dam się tak zrobić, widziałam na youtube i nie ze mną te numery" no i trochę to trwało i ta ręka mi nie fruwała, ale franca oderwała się od podłoża i było to jakieś silniejsze ode mnie. Całkiem fajne doświadczenie, jestem ciekawa co będzie dalej. A, i tak jak pisałam wcześniej: gość daje mnóstwo materiałów do domu i one są stricte opracowane dla mnie, poświęca maksimum czasu - moja ostatnia sesja trwała 3h. Nie ma pośpiechu, patrzenia na zegarek, NIC. Bardzo podoba mi się podejście, bo nawet teraz kiedy ja kompletnie nie mam wiary w to, że się tego pozbędę to facet jakoś ciągnie mnie ku wyzdrowieniu - on nie tylko w to wierzy, ale WIE, że to przepracujemy i w to jakoś wierzę. Mam 100% przekonania, ze jeśli coś mi pomoże to tylko to.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 15 sie 2015, 21:47
alu: To super,oby jak najszybciej udało mi się pójść do niego:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 24 sie 2015, 21:52
Zdecydowałam się na ten wyjazd do pracy za granicę. Boję się, że nie wytrwam. 15h jazdy. Już jutro.
Chcę być już po wyjeździe, chcę mieć spokój od stresu i tych wyjazdów. Nie wiem co będzie, ale naprawdę się obawiam tego wszystkiego.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 25 sie 2015, 09:39
Dziewczyny co u Was? Cisza na forum... może wszystkim przeszło to cholerstwo? Bo ja ostatnio odnotowuje spadki formy, ale przyczyna jest mi znana, bo w moim życiu dużo się dzieje niedobrego. Ciągły stres i przez to czuję się jak przeżuta i wypluta, mam nadzieję, że to chwilowe.

Lolina, a jak Ty się czujesz ostatnio? 15h jazdy.. strasznie dużo. Ale jak sie czymś zajmiesz to powinno szybko zlecieć. Trochę posłuchasz muzyki, trochę poczytasz książkę, trochę pośpisz i będziesz na miejscu! Dasz rade!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 sie 2015, 10:15
Lolina, dobrze, że się przełamałaś i jedziesz. A jazdę przeżyjesz. Ja ostatnio dużych mdłości dostałam w trasie ale nie spanikowałam jak zwykle. Schyliłam głowę, zamknęłam oczy, głęboko oddychałam i myślałam o codziennych sprawach <absolutnie nie o fobii!>. Nie miałam ataku i przeszło, później miętówkę zapodałam i byłam w szoku jak ja sama, swoimi myślami potrafię opanować te nudności. W razie krytycznej sytuacji możesz aviomarin wziąć. Mnie pomaga. Usypia, zmula, ale pomaga.
Będę trzymać kciuki! :great:

agata_agata, oj, nie przeszło niestety... tak dobrze nie ma. ;) Ale mam urlop i jest mi lepiej. Dużo jeździmy, dużo jemy <ale wszystko u rodzinki, więc obaw nie mam co do świeżości :D >, na wadze kilogram przybył. W końcu odsypiam sobie zaległości i z powodzeniem odpycham lęki. Na chwilę obecną w mojej sinusoidzie jestem na górze. ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Michal8282 25 sie 2015, 19:24
Cześć! U mnie wenla z mitrą chyba jednak nie zaskoczyła. Tragedia to co się ostatnio działo. Dzisiaj byłem u psychiatry (ale już naprawdę dobrego) zmiana Wanlectine na Bioxetin a Mirtor zostaje. Lekarz powiedział że Mirtor jak najbardziej na mdłości i problemy z żołądkiem jest dobry. Natomiast na lęk czyli u mnie obsesyjnie nawracające myśli o mdłościach, lepszy będzie bioxetin od wenli. Więc mu ufam, tylko znowu czekanie około 4 tyg zanim zaskoczy już mnie lekko wkur... tym bardziej że ten marazm trwa z 6 miesięcy :/. A co do jakichś stresujących sytuacji jak podróż, załatwienie czegoś w zatłoczonych miejscach itd to tylko Xanax działa póki co, u mnie to już za daleko zaszło żeby potrafić odwrócić myśli w stresującej sytuacji.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 maja 2015, 12:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 25 sie 2015, 20:03
U mnie teraz gorzej. Byłam tydzień na wakacjach i było ok jeden mały atak ale to przez to bo miesiączki dostałam ale czułam się spoko ogólnie. W niedziele wieczorem wróciliśmy i od wczoraj gorzej się czuję natłok natrętnych myśli strach i ogólnie kijowo:/
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 sie 2015, 21:31
Byłam u ortodonty. Aparat zdjęty. Przed wyciskami stchórzyłam i nie dałam rady, aparatu retencyjnego na razie nie będzie. Jestem beznadziejnie głupia :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 25 sie 2015, 22:10
Mireille: Ja miałam odciski robione 3 razy i to da się przeżyć naprawdę. Ostatni odcisk miałam w grudniu przed świętami .Dasz radę!
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do