Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 21:47
Dziewczyny my to mamy przewalone ! alu: kiedy zaczynasz tą psychoterapie z hipnozą? też mnie to korci ale jakoś mam obawy , daj znać co i jak :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 21:49
Psychotropka`89 A jak tam u Ciebie wykurowałaś się już całkowicie?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 08 cze 2015, 21:58
Dziewczyny, a któraś z Was myśli o dzieciach? Czy może macie juz swoje? O tych ciągłych mdłościach i wymiotach, które mogą się przytrafić... bo wiadomo, że jednak chce się mieć swoje rodziny, swoje maluchy i tak dalej..

Ja jestem na wyjeździe wakacyjnym w świętokrzyskim, sporo km ode mnie, od rodziny, od znajomych, wiadomo. Ale przyjechałam tu do pewnej osoby i teraz ona wypuścić mnie nie chce :105:
Mam siedzieć do soboty, ale chyba wybede wcześniej. I mówiąc szczerze ze swoim lekiem czuje się tu bardzo dobrze, praktycznie mało kiedy go odczuwam, jedynie na początku, kiedy jeździliśmy dużo autem, ale teraz się przyzwyczaiłam i czuje się bardziej wyluzowana tutaj, co skutkuje obojętnością do rzygow :D
Jak będą to będa, poza tym tyle ile tu przeżyłam, ile alkoholu wypiłam, wcześniej ile hormonów się nałykałam, bo musiałam to w glowie się nie mieści. W ulotkach wiecznie jako częste skutki uboczne: "wymioty", a ja w stres, co się okazuje nie tak łatwo o nie. Jak z natury rzadko się wymiotuje to tak pozostaje.

Wytrwałości wszystkim życzę i walki, bo to gowno nie może nas pokonać, tyle dobrych rzeczy, atrakcji i miejsc nas przez to omija, że szkoda życia...
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 cze 2015, 22:06
Cześć dziewczynki!
Współczuję Wam bardzo... przechodziłam to piekło. :(
Kacha89, dziękuję za pamięć. Do czwartku leżałam, masakra jakaś, wieczorem poszłam z moim do sklepu, ledwo do domu doszłam. Kołatanie serca, mega mdłości... Myślałam, że zemdleję. Mąż poratował. Nie był to atak paniki, bardziej osłabienie. Tak, czy siak niemiło. Jakoś funkcjonuję. Zmęczona jestem, bo dziś 1. dzień po tygodniu chorowania. A sporo było do ogarnięcia w pracy. No ale nic... dałam radę.

Bardzo bym chciała, żeby Wam się polepszyło... :(
U mnie idealnie nie jest z lękami, obawami, strachem przed jedzeniem <jak to brzmi w ogóle... :roll: > ale nie chcę Wam tu truć, bo przy Waszych jazdach, grzechem byłoby z mojej strony narzekać.

Trzymajcie się... Jestem, czytam...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 22:19
Lolina: Ja mam córkę , a za rok dwa chciałabym drugie dziecko :) już to tu pisałam kiedyś bardzo bałam się mdłości ale to chyba instynkt macierzyński był silniejszy po prostu tak mega bardzo chciałam mieć dziecko że zaryzykowałam i to był najcudowniejszy okres w moim życiu :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 cze 2015, 22:20
Kacha89, też chcę dzieciaczka... Ale boję się ciąży... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 22:23
Psychotropka`89: To super że już dochodzisz do siebie :) pisz śmiało o swoich lękach , obawach itd cieszę się że u Ciebie jest lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 22:26
Też się boję tej drugiej bo każda ciąża inna, ale raczej zaryzykuję bo mam nadzieje że do tego czasu mi się polepszy.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 08 cze 2015, 22:59
agata_agata, hahahaha! Ja zawsze mam przy sobie termometr, noszę w kosmetyczce. Jak gorzej się czuję to potrafię np. będąc u teściów iść do łazienki i mierzyć gorączkę. W ogóle tyle razy mierzę temperaturę, że hoho, a Bogiem a prawdą to ostatni raz temperaturę miałam w 2008 i to przy jelitówce, która przebiegla z okropną biegunką i bólem kości, za to zupełnie bez mdłości.

Jak przeżyłaś dzisiejszy dzień? Poszło jakoś? Ja zaliczyłam ogromny atak, aż skróciłam spotkanie bo czułam, że muszę wyjść i na pewno rzygnę. Possałam validol, trochę przeszło. W domu zjadłam nawet obiad bo wiem, że muszę jeść (dziś waga pokazała 45kg, więc kiepsko..)

Kacha89, no właśnie dobrze, że mi przypomniałaś o terapii, miałam dzisiaj zadzwonić - zrobię to jutro! Będę zdawać relację. Ja teraz chodzę jeszcze na akupresurę - zawsze wierzyłam w medycynę naturalną więc chętnie ją wykorzystuję.

Lolina, to fajnie, że lęki masz mniejsze. Ja juz prawie zapomniałam jak to jest mieć wyjebane na rzyganie, a był już czas że mi to zwisało (oczywiście do momentu ataku, ale te zdarzały mi się 2-3 razy w roku). Co do dzieci... ja w ogóle ich nie lubię, ale chce mieć rodzinę, wiem, że mój mąż marzy o dziecku. Natomiast wizja ciąży to dla mnie jakiś hardcore :( Nie wiem co bym zrobiła, gdyby spadło na mnie to nieszczęście, że bym rzygała :( Choć skoro umiem funkcjonować 4 miechy z niemal codziennymi mdłościami, to może i to bym przeżyła?

Psychotropka`89, ekstra, że jest lepiej! Ktoś musi być światełkiem w mdliwym tunelu :P A jak tam z mężem?
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 cze 2015, 23:32
alu: Też wierzę w medycynę naturalną ale trochę się zdołowałam bo od zeszłego roku od sierpnia chyba piję ziółka i ataków nie miałam może ze trzy ale tak małe że nie można było tego nazwać atakami i tak się cieszyłam. A tu nagle w kwietniu atak i 2 tygodnie temu też. Bardzo mnie to zdołowało bo myślałam że ziółka mi pomagają a tu nagle ataki :(
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 cze 2015, 00:32
Dawno nie wchodziłam w ten wątek, żeby się niepotrzebnie nie nakręcać :roll: lepiej przeczytać co jakiś czas hurtowo :mrgreen:

Psychotropka`89 napisał(a): Kiedyś bałam się oglądać filmów, jak to się działo odwracałam głowę. Teraz już nie mam tego problemu.

A ja sobie daruję takie widoki, żeby mi się w pamięci niepotrzebnie nie kodowały! Dość mam własnych schiz :bezradny:

Kacha89, widzę, że ostatnio później chodzisz spać niż zwykle. Jest jakiś szczególny powód? Bo u mnie to nałóg, z którym jak widać bezskutecznie walczę :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 09 cze 2015, 11:51
Arasha: Tak chodzę ostatnio dość pózno spać po moja mała chodzi spać miedzy 19 a 20 i pozniej ja nadrabiam zaległości z dnia w prasowaniu w ogarnianiu domu myciu naczyń itp.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 cze 2015, 16:34
Kacha89, perfekcyjna Pani Domu. :lol: :great:
alu, czy jest jakoś super lepiej... nie bardzo. Ale nie ma ataków paniki. Lęk jest na jednym, stałym poziomie. Czasem jest większy ale bez ataków na szczęście. Z mężem jest dobrze, jak to w małżeństwie... raz fajnie, raz mniej. :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 10 cze 2015, 13:37
Psychotropka`89: No a jak... :D pózniej mąż robi test białej rękawiczki heheh


Wczoraj znów miałam atak cały dzień wszystko ok a wieczorej pomyślałam o ataku i w ułamku sekundy zrobiło mi się nie dobrze i atak gotowy.
Naszczęście nie dobrze mi jakoś mocno nie było ale cała reszta i to uczucie którego tak nie nawidzę i cała reszta eh..podłamałam się. Przed jakies 8-9 miesięcy ziółka mi pomagały a tu nagle chyba przestały bo ataki wróciły:(
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do