Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 02 cze 2015, 19:28
Psychotropka`89, wlasnie mierzylam temperature i mam 36,3! A w gardle mam taka kluche, ze to chyba przez to mam mdlosci no i nic nie jem, bo sie boje.. nie idzie tego wytrzymac. Jak Ty dalas rade? Bo ja chyba dzisiaj kopne w kalendarz..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 02 cze 2015, 19:32
agata_agata, skoro temperatura w normie to wszystko gra! :) Ta klucha to wypisz wymaluj nerwowa, ja ją mam od pewnego czasu niemal ciągle, mam wrażenie, że albo mi zaciska gardło, albo wręcz je drażni przez co "ciągnie" mnie na wymioty. Zawsze przy okazji kluchy pojawia się też totalna suchość w pysku. Validol powinien na to pomóc - masz? Dość szybko ujarzmia kluchę :)
Wiem co czujesz, ja dziś zjadłam 1 francuskiego rogalika, leżę w łóżku, reszta ekipy poszła na ostatnią kolację i spacer :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 02 cze 2015, 19:36
alu, osz Ty podglądaczku utajniony... :twisted:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 02 cze 2015, 19:39
alu, jezu ja nie wiem co to bedzie jezeli tak ma wygladac nasze zycie.. moja babcia ma 75lat a ja sie do jej zdrowia dorównać nie moge. Ja przez tą całą nerwice zdziadzialam.. są momenty, ze czuje sie dobrze. Ale są takie momenty jak dzis, ze panika mnie ogarnia i jestem niemal pewna, że dzis to juz na pewno mi sie nie uda powstrzymac wiadomo czego..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 02 cze 2015, 19:46
agata_agata, jesteś zdrowa! Nie bój nic...
No widzisz... jakoś przeżyłam, choć wykończyło mnie to kompletnie. Byłam na skraju wyczerpania fizyczno-psychicznego. Nie wychodziłam z łóżka, z wagi poleciałam koszmarnie, miałam myśli samobójcze. Było krucho. Bardzo krucho...
Klucha to normalka przy nerwach.
Ja teraz jestem bardzo doziębiona, kluchę mam przez flegmę, kaszel jak mnie dorwie to aż mnie na wymioty zbiera <w sensie odruchu>, bo to taki suchy, napadowy kaszel, mam stan podgorączkowy... Ale nie napędzam się. To PRZEZIĘBIENIE. Milion razy je miałam, nieraz gorsze i nie było najgorszego. teraz też tak ma być! I już!
Na spokojnie... wiem, że to trudne ale spróbuj.
Biegunka na prawdę bardzo często jest na tle nerwowym <mój mąż też ma sraczkę jak się stresuje ;) >.

alu, relaksuj się... odpręż, oddychaj jodem, ciesz ciszą. Bez nerwów. Wszystko będzie dobrze...

Dziewczynki tulę Was mocno! Wiem, że lekko nie jest...
Obrazek
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 02 cze 2015, 19:54
Psychotropka`89, to jest straszne, że nerwica może byc powodem mysli samobojczych.. ja tez takie miewam.. czasami chcialabym slonczyc z tym raz na zawsze.. dzisiaj tak jest.. nie mam juz sily. Nie mam sily,bo wiem ze to nie jest pierwszy i nie ostatni raz kiedy sie tak męczę..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 02 cze 2015, 20:02
agata_agata, tulę, bo dziś czuję się identycznie! Jeszcze wizja, że ta franca poniekąd zepsuła mi wakacje ... dziś miałam atak paniki na plaży jakieś 20min od domu. Siedziałam, nie mogłam się ruszyć. Świdrowało mi w brzuchu, okropne mdłości, duszność i wizja, że jak ja mam się dostać do domu? Że na pewno po drodze zaliczę rzyganie w konwulsjach na promenadzie. Wzięłam validol i jakoś pokonałam ten odcinek (w 7min, nie wiem jak, chyba się unosiłam nad ziemią), wpadłam do domu, poryczałam się i kwadrans później poczułam głód. No nie jestem normalna, wsłuchuję się w ten brzuch, wolę nie jeść bo pusty żołądek= przyjemne uczucie głodu czyli nic mi nie jest. Mam już plan naprawczy po powrocie do domu, spoko, to tylko 15h w aucie, będzie na pewno super :great: :-|
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 02 cze 2015, 20:20
alu, musimy sobie poradzic ze wszystkim... ja rozumiem, ze to wszystko wina mojej glowy ale jakos nijak sie przeklada ta wiedze na samopoczucie. Codziennie mi niedobrze i codziennie mysle, ze teraz to juz na bank! I codziennie sobie tlumacze, ze jezeli jednak nie bede zwracac to juz nastepnym razem nie bede sie przejmowala jak bedzie mi niedobrze.. a i tak codziennie sram po gaciach ze strachu! Powiem Ci, ze wizja 15h w samochodzie.. hmm no ja bym chyba jajo zniosla! Ale.. mozesz sie czyms zajac.. porob zdjecia, pospij.. zajmuj sie czyms a zleci jak z bicza strzelil.. a co zwiedzilas i odpoczelas to Twoje i jestem bardzo dumna, ze mimo wszystko pojechalas i wytrwalas! Bo jak tylko sie oddalam od domu czuje paniczny niepokój!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 02 cze 2015, 20:23
A ja najlepiej czuję się w domu i w samochodzie, zakładając, że w ogóle czuję się w miarę. Jak tu jechaliśmy to miałam takie ataki mdłości, że już widziałam siebie jak haftuje na autostradzie - oczywiście nic mi sie nie stało, ale został strach przed powrotem. No nic, dziś w planach mam niespanie, poczytam książkę, a rano 2 hydroksyzyny i za ojczyznę! Musi jakoś być :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 02 cze 2015, 22:30
Psychotropka`89 Przykro mi że Twój mąż się tak zachował, na szczęście już po tej imprezie i nie musisz się męczyć.

alu: Myślałam o Tobie ostatnio, zastanawiałam się właśnie jak tam na wakacjach. Wypoczywaj i korzystaj z ostatnich chwil wakacji. Marzą mi się jakieś wakacje:D

agata_agata: To na 100% nerwy , one potrafią takie rzeczy z organizmem zrobić że póki się nie przekonałam na sobie to mi do głowy nie przyszło jakie objawy przez nie mogą być 3 maj się :*
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 02 cze 2015, 22:40
A co do guli w gardle mi się zawsze robi przy ataku paniki przez to że jest mi nie dobrze co chwile przełykam ślinę mam sucho w buzi i robi się klucha. Jak się czuję dobrze to zawsze se mówie jak dostane ataku to nie będę się przejmować a jak tylko zrobi mi się nie dobrze to świat mi się wali nie chce mi się żyć i ogólnie mogiła, nic do mnie wtedy nie dociera i tyle z moich planów nie przejmowania się. Trzymajcie się kobitki:*
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 cze 2015, 00:22
Kacha89, jakbym siebie czytała! Przy ataku też ciągle przełykam ślinę, mam sucho w buzi i ściśnięte gardło i w ogóle coraz częściej jestem pewna, że już za moment, za chwilę nastąpi wiadomo co :silence: Tez jak dobrze się czuję to myślę, że nie będę się przejmować, że strach przed strawionym jedzeniem z kwasem żołądkowym nie będzie niszczył mi życia, ale wystarczy, ze mnie zemdli i plany szlag trafia ...

Przeżyłam podróż, ale byłam tak zestresowana, że masakra :( Nie wiem czemu czegos nie zażyłam tylko sie męczyłam - czasem moje reakcje są dla mnie niezbadane. Oczywiście zaliczyłam atak, po którym mdłości mam do teraz. W połowie drogi myślałam, że wysiądę z auta i strzelę sobie w łeb - złe samopoczucie, taki wewnętrzny niepokój i myśl, że nie mogę, nie dam rady, nie dotrwam - koszmar :( Przez ostatnie 3 dni zjadłam bułkę i 3 małe rogaliki. Super. Na szczęście waga jakoś nie poleciała w dół, uf. W ogóle dziś już nie wiedziałam, czy mi niedobrze ot tak, czy to po prostu mój zamożony głodem żołądek się buntuje. Do tej pory nie wierzę, że przetrwałam. I mimo, że te wakacje - nie oszukujmy się - były zjeban* to cieszę się, że nie zrezygnowałam.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 04 cze 2015, 21:49
Dziewczyny mam do Was pytanie. Zastanawiałam się czy macie też tak że nie jest wam niedobrze wszystko jest ok i nagle ogarnia Was niepokój lęk że będzie atak. Ja mam coś takiego w efekcie nie robi mi się niedobrze ale to uczucie lęku bezradności świat mi się wtedy wali nie trzepie mnie wtedy tak jak przy ataku ale to uczucie nawet nie potrafię go opisać i boje się z niewiadomej przyczyny przeraża mnie to bo nie kiedy przez to uczucie zrobi mi się nie dobrze i atak gotowy:/chciałabym Wam bardziej szczegółowo opisać co wtedy czuje ale nie potrafię tego opisac
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 cze 2015, 22:02
Kacha89, ja tak mam i również nie potrafię tego opisać. Tak jakby nagle ogarniał mnie marazm, koniec świata, tracę humor, chcę wracać do domu i najlepiej sie położyć, a jeszcze lepiej rozpłakać. Taka nagła, życiowa niemoc i nieszczęśliwość. If you know what i mean.
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do