Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 21 maja 2015, 17:03
Dziękuję dziewczyny za kciuki. Może i dzięki temu zdałam dziś na prawie 90%. :great:
Stres na szczęście mnie nie zjadł i wygrałam walkę.

I oficjalnie rozpoczynam wakacjeeee! (no, może takie krótkodniowe, bo od czerwca wyjazdy, a w wakacje praca. Może "znormalnieję".

Myślałam nad jakimś zwierzakiem na przyszłość właśnie. Nad psem chyba bardziej niż kotem. Może łatwiej byłoby mi się zrelaksować, wyciszyć i uspokoić. Ale nie znam swoich przyszłych warunków mieszkaniowych niestety, wszystko przyjdzie z czasem ;)

Psychotropka - ja także obstawiam poparzenie :roll:
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 21 maja 2015, 18:15
Lolina no to superrrr gratulacje to teraz się kobitko relaksuj:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 21 maja 2015, 19:09
Dziewczyny! Pudło, pudło, pudło!!! :lol:
To AZS <atopowe zapalenie skóry>. Dosłownie popękała mi dłoń w 5 miejscach, do tego swędzenie, ból, ranki dość głębokie i ta cholerna suchość... Ale nic to, są gorsze rzeczy <Wy już wiecie jakie :twisted: >. ;)

Lolina, GRATULACJE! To na pewno nasza zasługa, bo i kogo. Przecież nie Twojej nauki. :D Świetny wynik. Regeneruj siły umysłowe. :great:


alu napisał(a):Zażyłam o tej 23:30, przez godzinę w ogóle nie czułam,żebym coś wzięła, a potem usnęłam. Dopiero wstałam, ale ja często mam taki ciężki rozruch rano (specjalnie wziełam wolne na okoliczność testowania mirty). No i cóż, póki co nie czuję, bym cokolwiek brała, zjadłam bułkę z nutellą z normalnym - rzekłabym - apetytem, ale OK, nie mdli :) Dziś spróbuję zażyć mirtę koło 21:00

mnie lekarz powiedział, że jeśli idę spać np. o 22-23, wstaję rano, to dobrze wziąć ją koło 19-20tej. To nie benzo, które ścina w 20 minut. ;) Dla mnie poranki były straaasznie ciężkie, zawsze są ciężkie ale po mircie to była męka. :lol:
Nie oczekuj cudów po 1 dawce, zobaczysz do tygodnia co się będzie działo. :twisted: Am, am, am i ZzZzZzZz... I tak na zmianę. :zzz: :D
CIERPLIWOŚCI!!! :P
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 22 maja 2015, 16:35
No raczej, że to dzięki Waszym kciukom :roll:

Czuje się tak sobie, dziś byłam u fryzjerki, opowiadała jak to kiedyś zemdlała w Kościele, a potem ciągle kiedy tam się pojawiała, wmawiala sobie, że duszno, że zaraz padnie i wychodziła w połowie mszy. Mowila, że to psychiczne zachowanie i wszystko jej siedziało w głowie. Na szczęście się unormowalo i nie ma już problemu. A co ja mam powiedzieć, kiedy tak schizuje i boję się wsiąść do samochodu, bo na drodze do miasta pełno zakrętów i boję się, że mną tak zakręci, że padne i zarzygam pół samochodu.
Porabane.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 22 maja 2015, 21:18
Miałam podobnie tyle że z autobusem, zemdlałam kiedyś w autobusie i potem bałam się nimi jezdzić , teraz juz jest ok ale przed dłuższą trasą autobusem jeszcze mam obawy.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 25 maja 2015, 21:38
Hejka! U mnie ostatnio bylo lepiej! Nawet nie myslalam o grypie zoladkowej! Az do dzisiaj! Tak mi kurna niedobrze, ze chyba zwariuje! 3 dni bylam nad morzem i podczas tego pobytu strasznie sie stresowalam, ze moge sie zle poczuc, dostac jakiś jazd i zepsuc wszystkim wypad. Alee o dziwo caly wyjazd nie bylo zle! Tylko raz cos mnie wzielo ze co by bylo gdybym sie tragicznie czula a do domu taki kawal! (300km) ale jakos ogarnelam dupe i wytrzymalam! Ale dzisiaj jak juz wrocilam to zaczelam sie tak tragicznie czuc ze chce mi sie plakac! Przez 3 dni sie nie zalatwialam, bo jestem z tych co za cholere nie zrobia nigdzie indziej niz w domu! I tak trzymalam przez 3 dni i dzisiaj az mnie brzuch caly bolal od tego calego wstrzymywania! I jak dotarlam do domu to sie zalatwilam i ze tak powiem delikatnie "luzno" poszlo i sobie wmowilam ze to grypa zoladkowa. Ludzie ja jestem chyba uposledzona! Baba 24 lata i byle burkniecie w brzuchu a ja jestem sparalizowana! Blagam powiedzcie, ze to nie grypa tylko emocje opadly po powrocie do domu.. chyba oszaleje!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 26 maja 2015, 10:29
agata_agata: ten stres z Ciebie schodzi ja mam tak samo załatwię się tylko luzniej i juz panika strach od razu mi się nie dobrze robi , trzymaj się i daj znać jak dziś się czujesz
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 maja 2015, 22:50
Emetofobicy są mistrzami w powstrzymywaniu się od wymiotów i trwaniu w stanie męczących mdłości. Sama zauważyłąm, że dawniej, kiedy mnie to gnębiło, prawie w ogóle nie wymiotowałam, chociaż mdłości męczyły mnie niemożebnie. Potrafiłam je zwalczać, często męczyć się z faktycznym problemem (jeśli było to prawdziwe zatrucie lub coś gastrycznego), zamiast pozbyć się "balastu". Teraz mam inaczej - nie mam problemu z wymiotami. kiedyś nie myślałam, że jeszcze będę mieć takie podejście: jest mi niedobrze, to jak najszybciej pozbywam się problemu, a nie ładuję w siebie leki, miętę, rumianek i co tam jeszcze, żeby się dłużej męczyć. Zaprawdę powiadam - można się z tego wyleczyć :mrgreen: , a przynajmniej powstrzymać na jakiś okres, bo przecież nie wiem, co się wydarzy w przyszłości, więc spekulować nie będę, czy dolegliwość wróci, czy nie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 28 maja 2015, 12:30
zmęczona_wszystkim : A jak to zrobiłaś że lęk minął przed tym?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 maja 2015, 21:34
agata_agata, też myślę, że to wynik upustu emocji... Będzie dobrze...

zmęczona_wszystkim, ja nawet nie chcę słyszeć odpowiedzi... :hide: Podejrzewam jaka będzie. Ja sobie wymiotów nie wyobrażam. Pamiętam każdy szczegół z ostatniego razu, mam czasem koszmary senne i odczucia są strasznie realistyczne, budzę się z mdłościami. Nie chcę tego przechodzić... boję się... NIE, NIE, NIE!!! :silence:
Wiem, że pewnie nie taki diabeł straszny jak go malują, że "każdy" to robi, że to pomaga, że daje ulgę, że się nie umiera. Wiem. Ale co z tego, skoro tak okrutnie się boję. Kiedyś bałam się oglądać filmów, jak to się działo odwracałam głowę. Teraz już nie mam tego problemu. Niewielki postęp ale zawsze jakiś... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 28 maja 2015, 22:05
Psychotropka`89: Nawet nie mów że to terapia szokowa była. Ja też pamiętam dokładnie każdy szczegół uczucie i smak z ostatniego razu a było to z 6-7 lat temu masakra.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 maja 2015, 22:36
Kacha89, mam to samo... A było to jak chodziłam do podstawówki... :oops:

Ja wiem, czy taka szokowa... Kiedyś o tym tu pisałam. Brat mi puścił jakiś porno filmik gdzie laski sraja na siebie i rzygają. O dziwo... śmiałam się. Od tamtej pory mnie to nie bierze. Tzn. obrzydza, wiadomo, nie kręci mnie to w żaden sposób ale nie popadam w panikę. Serialowo-filmowe wymioty mnie nie biorą <wpoiłam w swoją głowę, że to udawane>, gorzej gdy się wymiotuje przy mnie, póki co wymiotował mały, przeżyłam. Jutro wesele, boję się, że mąż się upije i... wiesz... Poza tym chyba jutro okres dostanę. Bosko... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 28 maja 2015, 22:47
Psychotropka`89: To kochana wybaw się i zrelaksuj, ja idę w lipcu na wesele. Poproś męża żeby się kontrolował , mój mąż wie że musi się pilnować choć pare razu mu się zdarzyło, ale on ma refluks żołądka a z tym nigdy nic nie wiadomo, nawet jak dużo nie wypił to było jak było. To wez może sobie już wcześnie rano tabletke albo na noc.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 maja 2015, 23:16
Kacha89, czopa w dupsko zaaplikuję. Już mam taki śluz podbarwiony, ból się zwiększa ale jeszcze czekam... :zonk:
Mąż wie... Był na kawalerskim ostatnio. Spałam jak wrócił ale rano jak dał buziaka poimprezowego, to fuj. Ale nie pił dużo <podobno :twisted: >. Ja miałam tej nocy koszmary... że na tym kawalerskim są dziewczyny i w ogóle... Zżerają mnie kompleksy... :-|
Jutrem też się stresuje... Będzie tyle pięknych, zgrabnych, ładnych kobiet... A ja? Bezbiuściasta wieśniara w zabudowanej różowej sukience, niepijąca, ze skwaszoną miną bo okres. :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do