Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 10:39
Idę dzisiaj na tę gastroskopię i co? Pierwszy poranek od hoho, że czuję się świetnie. Nie ma to jak siła sugestii. W każdym razie - wieczorem będę mieć 100% pewności, czy to od żołądka czy też nie :roll:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 maja 2015, 17:19
alu, w takim razie daj znać po ;)

Zazwyczaj tak to już jest... podobnie zresztą z różnym sprzętem, coś nam się zepsuje, a kiedy oddajemy do serwisu lub wzywamy fachowca do naprawy okazuje się, że działa :shock:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 17:36
Idę dopiero na 20, ale się stresuje! badanie oczywiście w znieczuleniu ogólnym. :pirate:
Zobaczymy, oby zainwestowane w ten proceder 5 stóweczek przyniosło mi nieco spokoju.
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 21:32
Byłam! No więc - uwaga, zdziwicie się mocno- żołądek mam zdrowy podręcznikowo :8):
Badanie super, ekstra personel, po raz drugi robiłam w tym samym miejscu. Gdybym kiedyś musiała powtarzać gastroskopię to tylko w znieczuleniu ogólnym! Doszłam do siebie po kwadransie, mąż mnie zaprowadził do samochodu i - tfu tfu - jest OK :)
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 maja 2015, 21:45
alu, możesz mi podać namiary na miejsce gdzie wykonywałaś gastro? Bo u mnie znowu masakra... :why: Mówiłaś im, że masz tą spie...ną fobię? Nie mdliło Cię po narkozie? Nie czułaś kwasów żołądkowych w buzi? Ja wymiękam... znowu chudnę... Znowu się zaczyna... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 maja 2015, 22:15
Psychotropka`89, wreszcie się panna do nas raczyła odezwać :pirate: ( żartuję! )
Ja też miałam 4 lata temu robione gastro w znieczuleniu i żadnych kwasów ani nic w tym stylu nie czułam. A po paru godz. normalnie jadłam ;)
Jedyne co, to mnie chwyciła panika bezpośrednio przed i po znieczuleniu i chciałam uciekać :hide:

alu, nie, nie dziwi nas to wcale ;) Ja płaciłam tylko za znieczulenie ( 180 zł ), samo badanie miałam na Fundusz.
I chyba raczej powtarzać nie będę :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 maja 2015, 22:19
Arasha, wiesz, podczytuję Was ale czytam, że u większości jest niedobrze, to co będę dorzucać do pieca... Schodzę z reanium <póki co z 5mg na 4> i już czuję wyraźne skutki. :( Boże, jak ja mam niby zejść do zera?! No jak?...
Kanał jakiś. Dodatkowo dojazdy mnie wykańczają, młody 2 tygodnie temu mi pół mieszkania zarzygał. Mnie powróciły sraczki, bóle żołądka, brzucha, ucisk, gniecenia, brak apetytu. Ludzie mają gorzej ale... tak bardzo chciałabym być normalna... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 22:24
Psychotropka`89, robiłam na Szewskiej 4 http://www.endoskopia.net.pl/
Pielęgniarka i anestezjolog były przemiłe, powiedziałam, że panikuję i boję się wymiotów i żeby dały mi coś przeciwwymiotnego - oczywiście powiedziały, że dadzą, ale że nie mam o co się martwić, bo takie znieczulenie jest płyciutkie, krótkotrwałe i nie daje takich skutków ubocznych. Treaz jestem już głodna, ale wiadomka - boję się zjeść ;]
Żadnych kwasów, żadnego bólu, w ogóle nie czuję, że cokolwiek miałam robione.

Zrób sobie to badanie, będziesz przynajmniej mieć jasność co tam się dzieje. Ja myślałam, że z tego mojego niejedzenia i jakby nie było podrażniania kwasami, no bo nawet jak nie jem to się produkują nabawię się jakieś nadżerki/wrzodu, ale nic nie mam! Chyba muszę przestać nienawidzić tego żołądka mego, bo chyba bogu ducha winny :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 maja 2015, 22:27
alu, cieszę się, że jest dobrze z Twoim żołądeczkiem... Choć tyle dobrze. Trzymam kciuki za Ciebie kochana...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 14 maja 2015, 22:28
alu: super że wyszło Ci wszystko ok bardzo się cieszę.


Psychotropka`89: fajnie że się odezwałaś zastanawiałam się co u Ciebie. Przykro mi że u Ciebie gorzej <przytul> ja też się podłamuję muszę wkońcu znalez jakiegoś psychoterapeute ale jak pomyśle ile mnie to będzie kosztować (najwyżej nerkę sprzedam żeby na to mieć :D) ten mały miał grype jelitową? domyślam się co wtedy przezywałaś... masakra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 22:33
Psychotropka`89, a jak sytuacja z mężem? Mój mocno wziął się do roboty nad naszą relacją i od paru dni jest dużo fajniej, a ja od razu lepiej się czuje. W momencie jak przestałam myśleć o rozwodzie to dolegliwości jakby zmalały, mam w nim duże wsparcie w czasie ataków, to muszę przyznać.

Tak jak Kacha89 pyta - ten maly miał jelitówkę? Bo jeśli tak i się nie zaraziłaś to super!! Oznacza to, że masz silną odporność, tylko się cieszyć :)

BTW: co robicie, jak ktoś zwymiotuje? Np. psiak/dziecko? Bo ja nie posprzatam, nie ma opcji. Jak moja psina kiedyś mi rzygnęła solidnie to siedziałyśmy cały dzień w ogrodzie czekając, aż tata wróci. Ja ryczałam nad swoją beznadzieją, a moja dreptała przerażona myśląc, że coś źle zrobiła. To był dobijający dzień :hide:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 14 maja 2015, 22:42
Jeśli pies zwymiotuje to posprzątam, ale staram się nie patrzeć ja to robi dopiero jak zrobi to sprzątam. A jeśli chodzi o dziecko to nie wiem bo moja mała zwymotowała tylko raz jak miała 3albo 4 miesiące bo była chora i przez flegmę ale to mnie za bardzo nie wystraszyło bo było to podobne do ulewania u niemowlaka a to mnie nie rusza bo moja mała ulewała więc to straszne nie było. Powiem szczerze że boję się tego jak mała zwymiotuje albo co gorsza jakby łapła jelitówkę przeraża mnie to.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 maja 2015, 22:45
Kacha89, nie, jego rodzice robili oprysk chwastów, dość duża powierzchnia, randapem. Prosiłam, żeby uważali, żeby tam z małym nie chodzić ale kto by tam słuchał przewrażliwionej gówniary. :roll: Mój tata kiedyś zatruł się tym świństwem, a małego kocham i z troski to mówiłam... nieważne. :( Na 2. dzień mały przyjechał do mnie do mieszkania i jakiś niemrawy był, bez apetytu. Troszkę kaszki zjadł ale pokazywał na żołądek i ciągle powtarzał "Aga aua...". Masowałam ale nagle się wystraszył, poleciał do kuchni, ja za nim, zaczęło nim szarpać, objęłam go od tyłu, bo był obrócony do ściany, uspokajałam, już wiedziałam co będzie. Wymioty miał okropne. Pół szafki w kuchni, drzwi od łazienki, podłoga cała, wsio zerzygane. Nie wiedziałam skąd on tam tyle tego miał. :shock: Aż mu nosem poszło. I taki cały brudny, spłakany, wystraszony, przytulił się do mnie. No przecież dziecka nie odsunę... :( Uspokoiłam, przebrałam, wodą morską nosek przeczyściłam, żeby go tam nie paliło, miętkę zrobiłam, pranie wstawiłam i posprzątałam "to". :( Ech... Później pił miętkę do końca dnia i biszkopciki, lub inne sucharki lekkie. Bałam się, ale bardziej tego, że gorzej się to skończy, randap to straszne świństwo... :(
Chyba wspominać nie muszę, że w tym dniu już apetyt na cokolwiek mi przeszedł... :?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 14 maja 2015, 22:53
Psychotropka`89, wow :shock: wg mnie to poradziłaś sobie po mistrzowsku. Ja bym takiemu dziecku ani nie pomogła, ani bym nie uspokoiła, ani bym nawet nie tknęła ...
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do