Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 08 maja 2015, 14:05
Co za koszmar :( wczoraj cały dzień mnie mdliło, ale do przeżycia, na wieczór mi się pogorszyło - masakryczne ataki mdłości z uderzeniami gorąca.

Wzięłam hydroksyzynę 25mg - NIC (a dopiero tak się cieszyłam, że mi pomaga! :( )
po 4h wzięłam Aviomarin 50mg - NIC (po 2h od wzięcia avio mdliło mnie tak samo jak przed)
Potem zasnęłam na kilka godzin, ale od rana dalej mdłości, mdłości i dół, leżę tylko i płaczę :(

Nie mam gorączki, nie mam biegunki, tylko te mdłości .. myślicie, że to wirus, czy po prostu masakryczny atak? Ale żeby aviomarin nie zadziałał? Chcę umrzeć :why:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 maja 2015, 16:14
zmęczona_wszystkim napisał(a): Poza tym coraz mniej podobają mi się ludzie na forum. Pojedyncze osobniki potrafią rzucać cień na całość :D

Oj, to niestety prawda, ale staram się to od jakiegoś czasu rozgraniczyć. Nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej!

Cieszę się, że Ci się układa :great:

JERZY1962, owszem mam intensywne sny, ale po pierwsze biorę ostatnio oprócz mity także kwetiapinę, a po drugie ... chyba od zawsze takie miałam :bezradny: Nie przypominam sobie ani jednej nocy, żeby nic mi się nie śniło!
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 maja 2015, 16:20
alu, przekonałam się na sobie, że nie warto się za bardzo cieszyć i jeszcze dzielić tą radością z całym światem, bo potem następuje pogorszenie ... nie wiem, jak to działa, ale tak jest. Np. jak napiszę na forum, że liczę, że się wreszcie wyśpię, to jak na złość zasypiam po 4 po zażyciu 3 leków :time: Czasem lepiej nic nie pisać, nawet nie myśleć ... żeby nie wywoływać wilka z lasu. Może to moje schizy, ale wiele razy to zaobserwowałam, a ja w przypadki nie wierzę :nono:

Następnym razem spróbuj 2 hydroksyzyny ( ja nigdy nie brałam avio podczas ataku :? ) albo jak nie chcesz od razu podwajać dawki, to załatw sobie tabletki 10 mg i możesz wtedy wziąć np. 35 mg. Nigdy nie wiadomo, co nam pomoże :bezradny: Zdecydowanie obstawiałabym, że to ATAK ! Trzymaj się ;)

PS Ja umierałam w sobotę na spacerze ... miałam ochotę sobie coś zrobić, ale nic ostrego nie było w pobliżu :hide: Ratowałam się Clonem i godz. rozmową przez telefon.
Pieprzone ataki!
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 08 maja 2015, 16:30
Arasha, no teraz siedzę i czuję olbrzymi GŁÓD co mnie mega cieszy, ale boję się cokolwiek zjeść. W ogóle jedzenie kojarzy mi się już tylko z rzyganiem :( Tak się męczyłam w nocy, że miałam ochotę wyskoczyć przez okno.
Jutro zaczynam brać mirtę (zostawiłam to sobie na weekend), hydro też będę łykać po 2 tabletki.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 08 maja 2015, 18:56
alu, Ja jak męczyłam się ze swoim żołądkiem i pojawiał się głód to raczej zawsze zwiastowało to polepszenie samopoczucia :)
Żołądek bierze sie do roboty wraca do pracy :great:
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 12 maja 2015, 17:47
Wczoraj trochę załatwiania na mieście miedzy innymi bank i czułam się prawie normalnie :) takie parcie na przód i n ie myślenie o tym co nie trzeba :) ciesze się nawet z godzin czy minut kiedy czuje się jak by nigdy nie było tej wstrętnej nerwicy :) :D moje wnętrze jak się dobrze czuje prze do przodu już bym gdzieś pojechała czy poszła ale jeszcze niestety to dziadostwo daje o sobie znać :/
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 12 maja 2015, 19:42
U mnie dalej tak sobie, ataki - mniejsze lub większe - mam prawie codziennie. Często nic mi nie jest i nagle ogarnia mnie marazm, złe samopoczucie, jakaś chęć ucieczki i baaaach - mdłości :( Fuj :(
w czwartek idę na gastroskopię, żeby dobitnie udowodnić, że to nie od żołądka. Zupełnie nie mam pomysłu co potem :(
za 2 tyg jedziemy na wakacje, no w ogóle tego nie widzę :why:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 12 maja 2015, 21:22
ja na razie nie wyobrazam sobie zebym mogla gdzies pojechac na wakacje, jeszcze nie teraz :/ ttyle ze mam ten komfort, ze maz moze wziasc wolne kiedy zechce, czeka tez az moze sie mi polepszy i wtedy kdzies wybedziemy :) Aleee kiedys przy nawrocie choroby musialam wyjechac i podroz byla dla mnie trauma natomiast pobyt w tym miejscu spowodowal polepszenie i powrot do swiata zywych :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 12 maja 2015, 21:33
longa, no ja zupełnie nie wiem jak to będzie! Boję się, że zamiast siedzieć na plaży i zwiedzać będę sobie popłakiwać w pokoju ... Może ta gastroskopia mnie uspokoi? Jak wyjdzie OK to już nie wiem gdzie będę szukać przyczyn tych ciągłych mdłości - od wczoraj właściwie mdli mnie ciągle! Umiarkowanie, jestem w stanie funkcjonować, jem - z rozsądku, ale jem i trawię normalnie - ale mnie mdli i muli i mdli i muli. Masakra!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 maja 2015, 21:40
hej dziewczyny,
Mam takie pytanie do Was, czy macie coś takiego że nagle czujecie niepokój lęk czasem się u mnie to kończy atakiem ale nie zawsze czuję sięwtedy taka bezradna i oczywiście strach że zaraz zrobi mi się niedobrze nie nawidze tego uczucia. Dajcie znać czy też tak macie . Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 12 maja 2015, 21:42
alu, jak tam odczucia po mircie jesli moge zapytac...i powodzenia na gastro jesli mozna tak powiedziec :) aaaa ja tez mialam wtedy takiego stracha i fakt przez 2-3 dni ciezko bylo mi gdzies pojsc, ale bylam tam z rodzina ktora jakos wsparla i sama nie wiem, zaczelam wychodzic, dlugie spacery zwiedzanie to moze nie, ale wszystko co przynosilo relaks dalo zbawienne wtedy skutki..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 12 maja 2015, 21:47
Kacha89, no czasem tak, a czasem nie. Czasami nawet ni z tad ni z owad ( nie wiem jak to sie pisze ) pojawaja sie mdlosci, nawet bez leku i tez domysly czy to od jedzenia czy zoladka czy moja kopulka wariuje eh..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 12 maja 2015, 21:49
longa, mirta na razie leży w torebce i czeka - stwierdziłam, że najpierw zrobię tę gastroskopię, żeby mieć 1000% pewności, że to nie od żołądka i jeśli badanie wyjdzie OK, to zacznę pewnie brać piguły.

Kacha89, tak, ja tak mam. Czasem mam po prostu tak, że nagle zalewa mnie dziwne uczucie niepokoju właśnie, takiego bliżej nieokreślonego uczucia, ale złego. Zawsze wtedy towarzyszy mi myśl "ojej, chcę do domu" i zaraz przychodzą mdłości - większe lub mniejsze. Później lęk nierzadko mija, a mdłości już zostają.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 maja 2015, 21:58
u mnie ataki często przychodziły z sekundy na sekundę bez lęku zrobilo mi się nie dobrze a potem to juz reszta objawow dochodzila i kilka godzin z głowy. Ale ten lęk czesto nie kończy się atakiem , ale ten lęk ,strach, uczucie bezradności. Często wtedy chce mi się wyć dbija mnie to. Ale bym chciała się go pozbyć macie dziewczyny jakieś sposoby na pozbycie się tego lęku?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nefretis i 25 gości

Przeskocz do