Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 maja 2015, 21:57
alu, pozbyć chyba się nie da ... ważne, żeby przynajmniej ujarzmić ;)

Ja dzisiaj dawałam z buta na terapię na Kazimierz ponad godz. :roll:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 maja 2015, 22:01
Ja już w nic nie wierzę kurde, ani w leki, ani w terapie.
Poważnie myślę nad hipnozą, tylko muszę znaleźć kogoś dobrego.

Dzisiaj kolejny dzień do dupy, własnie zjadłam pół bułki z szynką i to mój pierwszy posiłek dzisiaj. Cały dzień funkcjonowałam - a raczej leżałam i płakałam - o pół butelce coli.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 05 maja 2015, 10:43
alu, ja wczoraj tez mialam wieczor z dupy.. caly dzien bylo w miare okej ale wieczor tragedia.. bylo mi tak koszmarnie niedobrze, ze bylam prawie pewna, ze bede wymiotowac ale zasnelam i jakos sie udalo.. tragedia i co dzien sie modle zeby udalo mi sie uniknac wymiotowania.. dzisiaj ide 2 raz do psychiatry i nie wiem co mam mu mowic. Wszystkim w kolko mowie to samo i na poczatku brania Mirty bylo super! A teraz im dluzej biore to wszystko wraca do tego co bylo na poczatku.. zyc sie odechciewa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 05 maja 2015, 10:51
alu, ja wczoraj tez mialam wieczor z dupy.. caly dzien bylo w miare okej ale wieczor tragedia.. bylo mi tak koszmarnie niedobrze, ze bylam prawie pewna, ze bede wymiotowac ale zasnelam i jakos sie udalo.. tragedia i co dzien sie modle zeby udalo mi sie uniknac wymiotowania.. dzisiaj ide 2 raz do psychiatry i nie wiem co mam mu mowic. Wszystkim w kolko mowie to samo i na poczatku brania Mirty bylo super! A teraz im dluzej biore to wszystko wraca do tego co bylo na poczatku.. zyc sie odechciewa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 05 maja 2015, 11:20
agata_agata, ale lipa :( A takie miałam nadzieje po Twoich ostatnich postach! Powiedz zażyłaś coś wczoraj? Mi ataki nadal mijają po hydroksyzynie, tylko kiedyś dzialała w ciągu godziny, a teraz muszę czekać 2h. Myślę, czy nie zwiększyć dawki do 50mg.
Kurde, tyle lat miałam spokoju, żyłam normalnie, planowałam, podróżowałam, żarłam w mieście, a teraz śpię, płaczę i myślę czy już mnie mdli czy nie. Zjadłam właśnie bułkę z szynką i pod koniec mnie naszło, że jakaś chyba gorzkawa była i już schiza i panika. Przecież to nie jest życie ... :(


Dziewczyny, może powinnyśmy się umówić i zarządzić kontrolowanego, wspólnego rzyga? Może by nam minęło i dobrze by zadziałała świadomość, że to jednak my decydujemy, a nie jesteśmy na łasce naszych super organizmów? :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 06 maja 2015, 15:38
alu, powiem, Ci, że pomimo tego, że było mi koszmarnie niedobrze nie zażyłam nic oprócz tego Mirtagenu. Nawet pohamowałam się przed hydroxyzyną! I wczoraj byłam u lekarza 2 raz. I facet powiedział, że jest zadowolony z mojej postawy, że poradziłam sobie sama z tym lękiem strasznym bez wspomagaczy. Powiedział też, że można brać hydro przy mircie, ale po co? skoro wszystko siedzi w mojej głowie i on chce żebym dalej radziła sobie sama. Generalnie czuję się komfortowo u tego lekarza. Dobrze mi się z nim rozmawia. Wyjaśniał mi, że ten paniczny lęk przed wymiotowaniem to tylko moja wyobraźnia i na dobrą sprawę lęk przed nieznanym, bo przecież wymiotowałam jakieś 20 lat temu a mam 24 :D Bo u mnie jest tak, że kiedy się czuję dobrze tak jak np. teraz i myślę o wymiotowaniu to wydaje mi się to nieprzyjemne ale to przeżycia. A kiedy mam atak i pomyślę o wymiotowaniu to tak się sama nakręcam, że wydaję mi się, że gdyby do tego doszło to umrę. Chociaż teraz wiem, że to bez sensu, ale jak mam atak to kompletnie nie myślę trzeźwo. I powiedział mi też, że nic nie szkodzi, że miałam kilka słabszych dni, że na działanie tego leku trzeba troszeczkę poczekać więc nie tracę nadzieii ;)

A co do zarządzenia świadomego rzyga to powiem Ci, że wolałbym urządzić świadome ucięcie palucha u stopy niż to :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 maja 2015, 18:18
Byłam wczoraj u psychiatry, pogadałyśmy.
Lekarka po wywiadzie stwierdziła, że "nie jest ze mną źle" i że widzi, że mam mocną, swiadomą osobowość (no fajnie, się dowartościowałam) :P
W każdym razie dała mi Mirtagen - po mojej namowie bo powiedziała mi, że ten lek ma słabe działanie przeciwlękowe. Chciała mi przepisać Eliceę http://www.doz.pl/leki/p7379-Elicea , ale z racji, że w skutkach ubocznych ma "mdłości" to od razu jej powiedziałam, ze tego nie tknę.

Poza tym mam receptę na przyjaciółkę-hydroksyzynkę, lekarka stwierdziła, że jeśli na napad paniki pomaga mi 25mg hydro, to że na szczęście mało wiem o atakach, bo przy "prawdziwych" atakach hydroksyzyna po prostu nie działa.
No więc nie jest źle, spróbuję z tym mirtagenem, ale od soboty, bo nie wiem jak zareaguję, a muszę pracować.

Powiedziała też, że dobra bylaby dla mnie terapia grupowa, rozważam to.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 19:01
Kiedy jest/bywa źle z moim żołądkiem i czuje,jakbym zaraz miała iść do łazienki dostaje ataku.
Trzęsę się,wiercę,pocę,modlę,biorę coś miętowego żeby tylko nie dopuścić do w.... :roll:
Nienawidze grypy żołądkowej i wszelkich problemów gastrycznych.

Kiedyś myślałam,że nie ma czegoś takiego,jak lęk przed wymiotowaniem(i że ja głupia odczuwam jakiś niezidentyfikowany lęk,który nie ma uzasadnienia).Teraz widze,że są tacy ludzie jak ja...
Niesamowite.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez longa 06 maja 2015, 19:25
armin, Witaj :) Oj jest nas sporo :) tez kiedyś musiałam brać coś miętowego, można powiedzieć ze byłam uzależniona od tictacow czy gumy do żucia (nosiłam pełne kieszenie tego, już widziałam siebie w szpitalu na odwyku heh) ale od jakiegoś roku mi się odwidziało tak nagle i teraz jak mam atak to tego nie wezmę do ust bo sam smak mięty mi przeszkadza, teraz Validol tez leży sobie w lodóweczce prawie cały ;)

..i po wizycie u psych. dalej mam brać seronil 10 mg - przez jakieś 3 miechy. poczekamy zobaczymy, dobrej myśli jestem nadal !
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 mar 2015, 19:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 maja 2015, 20:07
arminn, witaj! Jak widzisz jest nas sporo, paniczny lęk przed wymiotami nas trawi każdego dnia, cóż, pozostaje powitać Cię w gronie osób z najgorszą fobią z możliwych :great:
Myślę, że gdyby nie istniała grypa żołądkowa to nasze życie byłoby dużo przyjemniejsze :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 20:40
longa, Witam ;)
Też kiedyś brałam Validol,piłam siemie lniane(ohyda :? ),nawet byłam blisko gastroskopii :shock:
No bo tak..za czasów gimnazjum kiedy miałam problemy z żołądkiem(w sumie chyba wtedy zaczął się ten lęk przed wymiotowaniem) lekarka rozkładała ręce,bo nie wiedziała co mi może być.I najgorszy wariant to była-gastroskopia.NEVER EVER! Nie dziękuje,ale chyba nigdy się na takie badanie jednak nie zdecyduje :roll:
No ale dziś podejrzewam,że moje żołądkowo problemy miały podłoże nerwicowo-stresowe..

Pozdrawiam serdecznie ;)
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 06 maja 2015, 20:42
arminn, ja w końcu zdecydowałam się na gastroskopię (teraz wybieram się na powtórkę) w znieczuleniu ogólnym - ono jest płytkie tak więc nie grożą Ci później żadne nudności jak po narkozie, a gastroskopia mija szybciutko i nic nie pamiętasz. Polecam taką opcję!
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 20:45
alu, Witam ;)
Cieszy mnie to,że i ja mogę się podzielić swoimi "zmorami" :great:

A co do grypy żołądkowej to najgorsze jest to,że tak naprawde nie ma na to cholerstwo lekarstwa :-|
Trzeba to przecierpieć..
No chociaż słyszałam kiedyś o leku SMECTA(czy coś takiego).Nawet stosowałam go w swojej grypie ż., no i..
Można powiedzieć,że "lek się zwrócił" :roll: i chyba cola bardziej pomaga w tym temacie.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez arminn 06 maja 2015, 20:47
alu, Dzięki za info.
Prawdę mówiąc coś mi się kiedyś obiło o uszy na temat narkozy w tym badaniu.Ale chyba sama nie wierzyłam..
Teraz już mam pewność ;)
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do