Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 15 kwi 2015, 20:02
alu, zdrówka kochana! Jak najmniej nerwów, zera ataków, szczęścia w rodzinie, spełnienia najskrytszych marzeń i pozbycia się tej paskudnej fobii!
Dla Ciebie! :*
Obrazek

A teraz z innej beczki Alu... Też bałam się, że mam raka, czy inną poważną chorobę, bo w głowie mi się nie mieściło, że nerwica może siać takie spustoszenie w moim organizmie. Nie wierzyłam w to! Żeby tak się mordować, tyle czasu, dzień w dzień, noc w noc <wieczory jeszcze gorsze> z powodu fobii.
Terapia indywidualna jest ciężka... Jesteś w złym stanie <częste ataki, wychudzenie, nerwowość, brak apetytu, mdłości, itd.>. Ja byłam w podobnym bagnie <objawy, które pamiętam, pojawiające się DZIEŃ W DZIEŃ: bezsenność, bóle żołądka, "gula" w gardle, palenie w przełyku/zgagi, biegunki, jeżdżenie po jelitach, bóle żołądka, nudności, zawroty głowy, osłabienie, senność, depresja, myśli samobójcze, labilność emocjonalna: smutek-->szał, ataki agresji, paniki po kilka, kilkanaście razy dziennie trwające od 30 do 90 minut, drżenia ciała, lęk przed jeżdżeniem jakimkolwiek pojazdem, lęk przed miejscami publicznymi, zasłabnięcia, wychudzenie, itd.>. W tym czasie terapia byłaby dla mnie NIEMOŻLIWA! Jak? Zamknięta w obcym pomieszczeniu, z tymi objawami, opowiadająca o tym kiedy ostatnio, co konkretnie mnie w tym przeraża, dlaczego, co mogło to spowodować... :shock: Nopenopenope...
Obrazek
Według mnie bez leków będzie Ci mega ciężko... :( Nie mówię, żebyś się wpieprzała od razu w garście benzo, ale taka mirtazapina, to serio dobry lek. Prócz senności nie ma objawów ubocznych, BA! ma działanie PRZECIW wymiotne! Nie uzależnia. Fenomenalnie wycisza, uspokaja nerwy i złe myśli. Po roku odstawiłam bez problemu, przytyłam i jest lepiej. Nie idealnie, wiadomo, ale dużo lepiej...
Leczenie nerwic to jest proces, niestety długi proces...
Przemyśl proszę, wizytę u psychiatry. Jeśli jesteś z Krakowa, to mam super specjalistę, przyjmującego na NFZ.

Trzymaj się! :*
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 16 kwi 2015, 20:19
Bardzo wam dziękuję za życzenia!
Ostatecznie nie było tak źle, popołudniem mi się poprawiło, pojechałam do rodziców, wzięłam psa na spacer i odzyskałam nieco wiary, że kiedyś jednak to przejdzie. Dziś niemal powtórka z rozrywki - pojechałam do galerii, żeby zamówić tort. Stałam przy ladzie i myślałam, że rzygnę na te wszystkie serniki i muffinki, ale stałam i stwierdziłam, że to pokonam. Wybrałam tort, zapłaciłam. Jestem wycieńczona, brzuch pobolewa, ale dałam radę!

Psychotropka89 - dziękuję, że chciało Ci się tak rozpisać. Jednak świadomość, że nie tylko ja mam "aż takie ataki" pozwala uwierzyć, że może to jednak to, choć moje ostatnie uciski w klatce tłumacze wrzodem, który na pewno przecież już powstał .. Jak w ogóle się czujesz? Jak z mężem? Lepiej coś?

PS. CZY ZMIENIŁ SIĘ OGÓLNIE WYGLĄD FORUM? Można jakoś wrócić do poprzedniego wyglądu? W ogóle nie mogę się tu odnaleźć ..
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 16 kwi 2015, 23:13
alu napisał(a):Bardzo wam dziękuję za życzenia!
Ostatecznie nie było tak źle, popołudniem mi się poprawiło, pojechałam do rodziców, wzięłam psa na spacer i odzyskałam nieco wiary, że kiedyś jednak to przejdzie. Dziś niemal powtórka z rozrywki - pojechałam do galerii, żeby zamówić tort. Stałam przy ladzie i myślałam, że rzygnę na te wszystkie serniki i muffinki, ale stałam i stwierdziłam, że to pokonam. Wybrałam tort, zapłaciłam. Jestem wycieńczona, brzuch pobolewa, ale dałam radę!

Psychotropka89 - dziękuję, że chciało Ci się tak rozpisać. Jednak świadomość, że nie tylko ja mam "aż takie ataki" pozwala uwierzyć, że może to jednak to, choć moje ostatnie uciski w klatce tłumacze wrzodem, który na pewno przecież już powstał .. Jak w ogóle się czujesz? Jak z mężem? Lepiej coś?

PS. CZY ZMIENIŁ SIĘ OGÓLNIE WYGLĄD FORUM? Można jakoś wrócić do poprzedniego wyglądu? W ogóle nie mogę się tu odnaleźć ..

Wygląd forum się zmienił ale jest możliwość powrotu na stare śmieci. :D prze-czanie-z-nowej-szaty-graficznej-na-star-t55283.html

Grunt, że dałaś radę i nie zrobiłaś Pani w sklepie darmowej "polewy". :P

Nie masz za co dziękować, jak tylko mogę, staram się coś doradzić. Ja też miałam AŻ TAK. Jak Ci się chce, to kiedyś poszukaj moich postów z okresu czerwiec-sierpień. Była MASAKRA!!! Budził mnie ból żołądka, gniecenie i paląca zgaga, wiecznie "kwas" na języku, mdłości, kołatanie serca, duszności. Nie jadłam, prawie nie piłam <chyba, że jedzeniem można nazwać 3 małe kromeczki chleba z masłem i dżemem + 1-2 szklanki herbaty>. Chciałam się zabić, miałam dość takiego życia. BYŁAM PEWNA, że to rak, refluks, wrzody, refluksy i wszelakie inne choroby żołądka <rak pasował idealnie>. A jak widzisz raka nie mam...

U mnie lepiej. Ale wiesz, na lekach jest o wiele łatwiej... A z mężem, no cóż... Zacytuję, tekst z mojej ulubionej komedii polskiej: "człowiek jest jak makaron, podgrzejesz - musi zmięknąć". ;) Moja metoda zlewcza dała zaskakująco dobry skutek, choć było mi ciężko wytrwać. Były przeprosiny, czułości, itd., itp. Jednak faktem jest, że faceta najlepiej wziąć na przetrzymanie. Widać ambicja wrodzona powoduje, że wolniej analizują swoje błędy, o przyznaniu się do nich nie wspominając... :roll:

Przemyśl sobie tego lekarza... Na serio... Jest cała gama leków nieuzależniających, a pomagających. Ja teraz jestem na spamilanie, dawka maxymalna, uboków zero, nie uzależnia, ta mirtazapina też jest świetna < uratowała mnie w kryzysowym momencie i mega dużo jej zawdzięczam>. To nie jest tak, że idziesz do lekarza i on wbrew Twojej woli wypisuje Ci co popadnie. MASZ PRAWO wypytać o leki, sposób działania, możliwe uboki, masz prawo powiedzieć, czego się obawiasz, że takiego leku nie chcesz, bo się boisz i już. Lekarz ma być dla Ciebie, nie Ty dla niego!

Spokojnej nocki i trzymaj się! :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 18 kwi 2015, 19:00
Widzę dziewczyny, że u Was cały czas ciężko. Walczcie i nie poddawajcie się, bo życie macie jedno i trzeba korzystać z każdej chwili ulgi.

U mnie ostatnimi czasy o wiele lepiej, jem co chcę, tylko staram się nie jeść na noc, unikam oczywiście autobusów, ale że stresem w mieście, w domu czy w szkole w porządku. Jednak nadal prześladują mnie czarne myśli co do matury. Bardzo chciałabym wysiedziec i się skupić i mam nadzieje, ze to możliwe.

Co do facetów - u mnie się chyba posypalo do reszty. Milczenie juz od tygodnia. Co prawda nie mieszkamy razem, ale tęsknota i tak występuje. On nie odezwie się pierwszy, nie ma mowy, duma i honor ponad wszystko nawet ponad moja osobę. Ale to on mnie skrzywdził, ubliza, poniza, podnosi głos, wytyka błędy, mówi, że sprawiam problemy, coraz bardziej go wkurzam. wiec rzuciłam któregoś dnia słuchawka i powiedziałam sobie dość. Boje się ze nie wytrwam, bo uczucia jednak z dnia na dzień nie ulatniaja się.

Takie problemy temu razem z tym lękiem to mieszanka wybuchowa.
Ale czas na szczęście zabijam nauka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 18 kwi 2015, 20:42
Lolina, cieszę się, że u Ciebie lepiej z fobią. :great:

A powiedz mi, o co poszło? Ile w ogóle jesteście razem? Jeśli nie chcesz pisać "publicznie", to możesz wysłać PW. Może coś doradzę... Słuchaj, wyzwiska i brak szacunku w związku są NIEDOPUSZCZALNE! Bardzo dobrze, że się nie odzywasz. Trzymaj tak dalej i nie daj się złamać! Niech udowodni czy mu zależy, jeśli nie, to niech się chrzani. Zwłaszcza, że Cię rani. Jesteś bardzo młodziutka, wiem że pierwsze rozstania, kłótnie, niepowodzenia bolą bardzo ale uwierz... czas leczy rany. Jadę banałem ale sama po sobie to wiem.

Trzymaj się i nie daj się! ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 kwi 2015, 23:59
alu, i ja się dołączam do życzeń :* Nie wchodziłam ostatnio w ten wątek i nie wiedziałam. Przede wszystkim spokoju na co dzień, satysfakcjonującej relacji z mężem, spełnienia wszystkich marzeń i jak najmniej czarnych myśli !
Obrazek

Naprawdę nie masz co się obawiać mirtazapiny :nono: Jakie miażdżące opinie :shock: ?
Że Cię uśpi i będziesz miała przynajmniej spokój w nocy, a nie łykała hydro za hydro ? Że przytyjesz parę kilo ( co wcale nie jest takie oczywiste, ja przez wiele lat nie przytyłam wcale, bo mnie lęki skutecznie odchudzały na bieżąco ), potem sobie pofolgowałam, ale to już inna sprawa :? Powiem Ci tak, ja nie dostałam tego leku na fobię, bo wtedy kiedy mi został przepisany cieszyłam się spokojem od emeto od wielu lat, za to miałam koszmarne problemy ze snem i ten lek mnie uratował przed totalną zagładą ;) Od tego czasu biorę go codziennie, w przeróżnych dawkach i na żadnej nie miałam żadnych uboków ( serio ! ), a jestem większym cykorem niż psychotropka'89, bo już innych leków poza benzo i kwetiapiną się nie tknę :? Ale piszę po raz kolejny o mirtazapinie, bo w momencie kiedy wróciła fobia, to praktycznie przez cały dzień nie byłam w stanie nic zjeść, poza jakąś kaszką błyskawiczną i gorzką herbatą ... czasem trochę zupy ... natomiast jak tylko wzięłam lek około 23 to po pół godzinie szamałam wszystko, na co nagle miałam ochotę ( jakieś serki, jogurty, płatki śniadaniowe o północy :D ) i dziwnym trafem zero nudności, a potem lulu. A następnego dnia powtórka z rozrywki, więc można powiedzieć, że swego czasu ten lek uratował mnie przed śmiercią głodową :pirate: Teraz jego działanie osłabło, ale weź pod uwagę, że biorę go już 7 rok, a poza tym jestem uzależniona od benzodiazepin, co dodatkowo komplikuje sytuację, bo już sama czasem nie wiem, czy w danej chwili jest mi niedobrze z nerwów, czy dlatego, że organizm domaga się kolejnej dawki benzo :bezradny: a czasem może być z jedzenia :? Ja np. nie mogę zjeść i zaraz wyjść z domu, bo mnie momentalnie ściska w żołądku, jak idę i mam wrażenie, że ten ból mnie do szału doprowadzi ( jak posiedzę w domu to tego nie mam ), ale wiem, że to nie wrzody ... zresztą robiłam gastro 4 lata temu ( również w znieczuleniu ) i nic poza lekkim stanem zapalnym nie wykazało ... i przy okazji nietolerancję glutenu. Jeżeli martwisz się, że być może mirta będzie u Ciebie powodowała zamulenie na drugi dzień ( bo na to rzeczywiście niektórzy ludzie się skarżą ), to myślę, że jeżeli po hydrze jesteś w stanie normalnie funkcjonować, to po mircie nie powinno być większej różnicy ;)
Uważam, że warto spróbować ... najwyżej stwierdzisz, że lek na Ciebie nie działa ... ale nic nie tracisz !

Jeżeli chodzi o probiotyki, to mogę polecić jeden preparat ( dość drogi, ale zawierający aż 7 szczepów różnych bakterii probiotycznych plus zestaw ziół, produkowany
w Danii, do kupienia w necie ). Mnie bardzo pomaga doraźnie na mdłości, ale ostrzegam, że jest w płynie i ma bardzo specyficzny smak, więc nie każdemu podpasuje ;)
Ja się przyzwyczaiłam i jak mnie tylko gniecie w żołądku, to biorę. A z takich aptecznych to ponoć dobry jest Sanprobi ;)

I bardzo bym prosiła, żeby nam się mggabijp odezwała :comone: Czekamy !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 21 kwi 2015, 17:40
No to się odzywam :)

U mnie jakby trochę lepiej. Dzwoniłam w sprawie tego trzęsienia się do swojego psychiatry, on zalecił mi badanie tarczycy. Poszłam, przebadałam się. Z tarczycą wszystko w porządku, na cukrzycę też nie choruję ;) dała mi Propranolol na te trzęsawki i trochę jakby mi lepiej. W sumie biorę codziennie rano: 2 razy Setaloft, magnez, Propranolol i Concor Cor na serce. W życiu tyle leków nie brałam ;)
Przepisała mi też Anesteloc na nudności, to taki lek na zgagi i refluksy bardziej, ale jego biorę tak w sumie ''dorywczo''
Owszem, samopoczucie mi się poprawiło. Jednak wciąż mnie mdłości łapią. Samochodem, pociągiem jeździć nie mogę, wieczorami też mnie łapie. Ale Validol i do przodu.

Z tym że wciąż się drapię, jak tylko mi się niedobrze robi...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 25 kwi 2015, 16:30
Hej! U mnie ostatnio (odkąd zaczęłam brać Mirtagen) było znacznie lepiej! Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że czułam się normalnie! Tak jak powinnam. Ale przez 4 dni lekarz mi kazał brać połówkę tabletki a następnie całą. A ja pomyślałam, że skoro po połówce czuje się lepiej to po co brać całą. Od wczoraj jednak znowu mnie męczą nudności w dzień a w nocy nic. Zastanawiam się czy przyczyną może być to, że mój organizm przyzwyczaił się do tej małej dawki leku, że znowu wróciły mdłości i przewracanie w jelitach po każdym posiłku i ściskanie w gardle. Cholera! Czy proszę o tak wiele? Chciałabym się czuć zwyczajnie, normalnie i nie mieć obsesji na punkcie wymiotów. Wymioty, wymioty i wymioty.. dlaczego w mojej głowie wszystko się kręci tylko wokół tego.. Idzie się wykończyć!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 kwi 2015, 16:49
mggabijp, cieszę się, że się odezwałaś i że fizycznie wszystko OK ;) A ten Anesteloc pomaga Ci ? Jak się po nim czujesz ?

agata_agata, każda z nas by chciała żyć normalnie ... ja już nawet zapomniałam, co to znaczy :?
Może spróbuj brać całą tabletkę przez parę dni i zobaczysz ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 25 kwi 2015, 19:52
Czy ja wiem, niewielka różnica, zwłaszcza że jestem świadoma tego, że to wszystko leży w psychice...

Ale ostatnio mam problemy ze snami... chodzi o to, że co noc mam męczące sny, są bardzo realne i wywołują bardzo mocne emocje, po każdym z takich snów budzę się cała spocona, zmęczona i trzęsę się z zimna... Nie wiem, czy to od tych leków, czy co? rano wstaję jeszcze bardziej zmęczona jak przed snem. Poza tym zdarza się, że zaczynam się zastanawiać co jest snem a co rzeczywistością, tzn nie takie poważne sprawy, takie głupoty, jak np dzisiaj śniło mi się, że kupiłam grę, obudziłam się i zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę kupiłam tę grę, czy to tylko sen, ta gra nie istnieje...
I tak w ciągu dnia przypomnę sobie jakiś szczegół i nie wiem, czy to mi się śniło, czy zdarzyło się naprawdę... zaczyna mieszać mi się w głowie
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 25 kwi 2015, 20:51
mggabijp, miałam tak samo biorąc fluoksetynę! Nocne poty (które po paru miesiącach przeszły) i realistyczne sny, po których nie wiedziałam, czy coś komuś powiedziałam, czy tylko mi się śniło, że powiedziałam, to było uciążliwe. Teraz odstawiam procha, biorę od 2 tygodni 10mg zamiast 20 i tak stopniowo do zera.
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 30 kwi 2015, 12:59
Osiągnęłam DNO.
W nocy z sobotę na niedzielę zaliczyłam chyba rekordowy atak - trwał 4h. Trzęsło mną, byłam cała spocona, nudności (okropne!), przerażenie. Nie wiedziałam czy siedzieć, czy leżeć, czy stać, czy skakać przez okno. Przeszło po 2 hydroksyzynach.
Zarejestrowałam się do psychologa, jesteśmy też z mężem umówieni na wspólną terapię. Nie chcę brać leków, nie ufam im i dla mnie branie piguł jest ostatecznym przyznaniem się do porażki :hide: Doraźnie mam tranxenne, ale jeszcze nie wzięłam ani tabletki.
Nie mogę sobie pozwolić, by nie jeździć samochodem (o dziwo super się czuje jak jeżdżę sama, mocno mnie to uspokaja). Najgorsze jest to, że jestem makijażystką, mam umówione mnóstwo makijaży, a ostatnio stale to samo. Maluje i nagle pot na plecach, słabość, okropne nudności prawie do porzygu, trzęsące ręce... no jak ja mam pracować :why: Dziś rano spotkało mnie to samo, maluję i ATAK.. wypuściłam dziewczynę z niedopracowanym makijażem, prawie się popłakałam. Pół godziny później poczułam głód, nawet lekko zjadłam, ale to jest jakaś masakra :( Całe moje życie toczy się wokół myśli kiedy w końcu zwymiotuje i czy to aby nie jest ten dzień. Koszmar, nie chce mi się żyć :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 kwi 2015, 16:01
alu, no to wreszcie wiemy, czym się na co dzień zajmujesz ;) ( nieraz się zastanawiałam, ale nie chciałam pytać, bo w końcu nie każdy musi nam się tu spowiadać ze swojego życia )

Nie mam pojęcia, czy uda Ci się opanować sytuację samą terapią :? sama widzisz, że długo to trwa, ataki się nasilają, a na efekty psychoterapii trzeba czekać co najmniej kilka miesięcy ! Co nie znaczy, że mam zamiar Cię zniechęcać, bo sama niedawno rozpoczęłam kolejne podejście ;) Może rzeczywiście warto by mimo wszystko rozważyć tę hipnoterapię, jakkolwiek kontrowersyjne opinie na jej temat są :? Trzymaj się !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 30 kwi 2015, 16:49
alu, łaał świetnie, że jesteś makijażystką! Bardzo Ci zazdroszczę! Kocham robić makijaże i zawsze jestem tak pomalowana, że nawet jak się czuję tragicznie to wszyscy mi mówią, że nic po mnie nie widać! Szpachla robi swoje! :D hmm to już wiem do kogo się udać jak będę potrzebowała makijażu ślubnego! Razem będziemy miały ataki paniki i będzie nam raźniej! :mrgreen:
Hmm powiem Ci, że też byłam bardzo oporna jeżeli chodzi o tabletki, ale pomyślałam sobie, że to nie jest przyznanie się do porażki, a raczej do tego, że mam problem i potrzebuję pomocy. Bo skoro lęk mnie wykluczył z życia codziennego, bo nie miałam siły na nic oprócz leżenia, płakania i narzekania to znaczyło, że ja potrzebuje pomocy! I udałam się do psychiatry, który mi przypisał Mirtagen. Naczytałam się opinii o tym leku takich, że myślałam, że zejdę z tego świata ze strachu, ale dziewczyny mi doradziły aby spróbować i odżyłam! Nie powiem, miałam ataki lęku ale może z 4 razy odkąd biorę tabletki więc jest o niebo lepiej! Mam apetyt, wychodzę ze znajomymi, pracuję i generalnie robię to co lubię a od października mam zamiar wznowić studia które porzuciłam! Zobaczymy co będzie dalej, póki co musimy być dobrej myśli. Życzę Ci wszystkiego dobrego, przeczekaj te ataki może to tylko gorsze dni!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do