Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 03 kwi 2015, 22:24
mggabijp: To masz taki typowy atak paniki czy po prostu trzęsą Ci się ręce i nogi? Ja się nie ważę bo potem się dołuje że tak mało chyba że zauważę że przytyłam to wtedy wchodzę na wage i jak pokazuje mi ona że jest chociaż kilo więcej to cieszę się jak głupia.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 kwi 2015, 22:44
mggabijp, przepraszam Słonko, że nie zauważyłam Twoich wcześniejszych postów :oops: Jak zwykle wdałam się w słowne przepychanki na forum i o Bożym świecie zapomniałam :?

A powiedz mi, czy te drżenia pojawiły się, odkąd zaczęłaś brać Afobam ? Czy już miałaś wcześniej ? I jaką dawkę bierzesz jednorazowo ? Czasem tak jest, że na jedno benzo reagujemy lepiej, a na inne - gorzej. Mnie właśnie Clonazepam podpasował. Coś kojarzę posta jednej dziewczyny sprzed miesiąca, w innym wątku, w którym pisała, że po alprazolamie gorzej się czuła. Oczywiście nie musi tak być u Ciebie, bo benzo generalnie są dobrze tolerowane przez większość osób, ale wyjątki zawsze się zdarzają :?

Rzeczywiście lipa z tą Twoją wagą :? Ja cały czas uważam, że dla Ciebie dobrym lekiem byłaby mirtazapina, którą bardzo często stosuje się w połączeniu z sertraliną. Po niej apetyt i sen jest taki, że hej, niektórych też uspokaja, za to nie ma żadnych innych uboków. Mówię Ci, że powinnaś to zasugerować lekarzowi podczas najbliższej wizyty. Podobnie działa też mianseryna ... dodatkowe kilogramy niemal gwarantowane, tylko tego leku osobiście nie brałam, więc nie chcę się wypowiadać, jak się po nim czuje !
Ale mirtę mogę z czystym sercem polecić ;)

Cieszę się, że się dostałaś do psychologa i że babeczka jest chętna do podjęcia się Twojej terapii ;) To naprawdę podstawa przy wszystkich zaburzeniach lękowych, ale też trzeba się nastawić na miesiące pracy :?

Kacha89, nareszcie doczekaliśmy się avatara, Kasieńka :great: Szkoda, że nie piesek ... nie udało się przyciąć, co ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 04 kwi 2015, 08:52
Arasha: hej, no właśnie nie dało się przyciąć żadnego zdjęcia mojego psiaka niestety ;)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 04 kwi 2015, 11:58
Arasha, właśnie jak zaczęłam brać Afobam :/ Biorę go wieczorem, jak jest naprawdę źle, całą tabletkę 0,25 mg. Dawka niewielka, a rano trzęsę się, jakbym w nocy na siłowni pakowała. To nie w czasie paniki, tylko cały czas, podczas zwykłych czynności, jak np mycia się. Jak jestem w spoczynku, nie czuję nic, tylko takie wrażenie, że słabe mam kończyny. A jak ruszam nimi, to się trzęsą. Nie wiem, czy to od tego, czy sama panikuję.

O, dzięki Ci, kochana, wybiorę się do tego swojego lekarza i mu powiem, może mi przepisze coś takiego ;)

No moja waga spada, ale nie dziwota - jak cały dzień na dwóch kanapkach potrafię przeżyć. I tak od kilku dni. Tyle tylko że dużo wody piję. I jem dużo Validolu. i na tym w sumie żyję...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 kwi 2015, 17:46
mggabijp, to prawdopodobnie jest od Afobamu. Jesteś chudzina, więc możesz odczuwać działanie nawet małych dawek, zresztą Twoja przygoda z psychotropami jest bardzo króciutka :? Dobrze, że po Clonie nie miałaś takich jazd ;)

Jak przeżyłaś święta ? Rany goją się jakoś pomału ? Kiedy masz wizytę u psychiatry ( i u którego, bo już się trochę pogubiłam ... chyba u tego faceta ) ?

Pozdrawiam wszystkich :papa:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 06 kwi 2015, 19:09
Arasha, Od przedwczoraj Afobamu nie biorę i dalej mnie trzęsie :/

Jutro idę na rozmowę z psycholog, jakieś testy będę robiła czy cóś, a do swojego psychiatry to chyba zadzwonię, albo w czwartek się przejdę. Powiem mu o tym, może coś zaradzi, może ja faktycznie sobie coś wmówiłam może to tylko moja baardzo wybujała wyobraźnia, nie wiem :/

A święta przeżyłam, my tam gości żadnych nie mamy, właściwie to wczoraj i przedwczoraj poczułam się naprawdę dobrze i całkiem sporo w ciągu tych dni zjadłam. W kościele usiedziałam, nic mi nie było... Dzisiaj o 6 rano się obudziłam, jakąś schizę miałam, zaczęłam się bać, nie wiedziałam, gdzie jestem i wgle. I wpadłam w panikę. Potem mi przeszło, ale jak wstałam później, znowu trzęsawka i dzisiaj cały dzień mnie trzyma.

Nie trzęsę się jakoś strasznie, trochę drżą mi ręce, ale mam takie uczucie słabości, jakbym była po siłowni, po jakimś wysiłku i mięśnie mi odmawiają współpracy...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 kwi 2015, 20:51
mggabijp, pytałam o święta, bo myślałam, że może do rodziców pojechałaś ;)

Zdecydowanie na Twoim miejscu poszłabym do tego psychiatry i powiedziała mu o swoich odczuciach. Jasne, że może być tak, że sobie wkręcasz, ale dla mnie to jest niepokojące, że Ci się to cały czas utrzymuje :? A czy nie zbiegło się to w czasie ze zwiększeniem dawki sertraliny ? Ale chyba nie ... bo wydaje mi się, że zwiększyłaś wcześniej.

Brawo za kościół :great: My się musimy z małych rzeczy cieszyć, jak wiesz ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 06 kwi 2015, 22:17
Arasha, no byłam u rodziców i właśnie się trochę zdziwiłam, że się tak dobrze czułam.

Muszę iść do niego i pogadać, wiem, bo to męczące... W sumie to jak zapominam o tym wszystkim, to się nie trzęsę ani nic, to tylko jak o tym myślę :/

Boże, jestem przeraźliwie chuda :(
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lolina 06 kwi 2015, 22:47
Cześć wszystkim :)
Podczytuje Was od jakiegoś czasu i jednak zdecydowałam się tu napisać, może przyniesie mi to jakąś ulgę, bądź pomoże, bo zaczyna mi to nieźle utrudniać życie.
Wymiotowania boje się od takiego szkraba, ogólnie wymiotuje bardzo rzadko, ostatni raz 10 lat temu. Dlatego nie jestem jakby... przyzwyczajona ;) Ogólnie od zawsze nie lubię słuchać jak ktoś puszcza pawia, uciekam od tego, zamykam uszy i inne takie. Jak na ulicy usłyszę lub coś zobaczę to mam totalną traumę. Natomiast od pół roku wpadłam w jakąś obsesję, mam wrażenie, że jest mi niedobrze, że boli mnie brzuch, żołądek, głowa, zaraz ból rozwinie się do tego stopnia, że zwymiotuje. Słyszę o grypach żołądkowych to trzymam się od ludzi z daleka. Boje się jeździć autobusami, samochodami - choć nigdy nie miałam choroby lokomocyjnej i jeździłam na wycieczki autobusowe po 30h jazdy. Zglupialam totalnie. Nie leczę się, bo nie przyjmuje do wiadomości, że to będzie mnie męczyło do końca życia. Chcę się tego pozbyć. Mam nadzieje, ze uda mi się wywalczyć wolność, bo czeka mnie matura za miesiąc, chcę na niej wysiedziec spokojnie, skupić się i nie rzygać ze stresu ;) A potem studia... i nie wiem jak to będzie. Boje się, wszystkiego się zaczęłam bać przez to.
No nic, mam nadzieje, ze mogę się wprosic do wątku :) Trzymajcie się.
"Ponieważ pragnąłem kochać i być kochanym,
sądziłem, że kocham.
Inaczej mówiąc, udawałem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 22:31
Lokalizacja
Zachód.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 kwi 2015, 23:10
Lolina, witamy serdecznie w elitarnym gronie nietypowych fobików, posiadaczy najbardziej upierdliwego lęku ;)

Nie da się ukryć, że większość z tego co opisujesz, każda z nas w jakiś sposób mogłaby odnieść do siebie :? Generalnie tego typu schizy mają tendencję do nasilania się, raczej same nie przechodzą ;) Na szczęście potrafią dać na kilka lat od siebie odpocząć, co nie oznacza, zapomnieć :nono:

Cóż, matura, ciężki czas, dodatkowe stresy, dobrze by było, żebyś miała coś, co w razie napadu paniki w miarę szybko Cię uspokoi.
Rozumiem, że nie chcesz na razie pakować się w leki psychotropowe ( zresztą myślę, że to nie jest najlepszy czas na rozpoczynanie przygody z psychotropami, bo potrzeba trochę czasu, zanim zaczną działać i na początku może być wręcz gorzej, nie mówię tu o doraźnie działających lekach stricte przeciwlękowych i uspokajających, bo te działają
od razu, ale łatwo się od nich uzależnić - w razie czego służę wiedzą, inne dziewczyny też ) ... ale może coś bardziej naturalnego, jakieś preparaty ziołowe.
Próbowałaś coś takiego ? Sporo osób chwali sobie Validol, ale nie każdemu podejdzie. Możesz też przetestować coś bardziej na ogólne uspokojenie, jakiś Kalms, Valused czy inny tego typu środek. Jest tego od cholery w aptekach. Ja bym się nie odważyła pójść na maturę na sucho, mając codzienne lęki :zonk: ( akurat wtedy nie miałam, więc mogłam się skupić na pisaniu ;) ). Ale dobrze by było, żebyś miała wypróbowany dany preparat wcześniej i wiedziała, że Ci pomoże / uspokoi ;) Stres nie jest sprzymierzeńcem żadnych lęków, a na egzaminach go nie brakuje :bezradny:

Pytasz, czy możesz dołączyć ? A pewnie ... ale powiedz chociaż z czego zdajesz maturę ... jakieś wkupne musi być :mrgreen:

Pozdrawiamy serdecznie
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Muka500 06 kwi 2015, 23:23
Bleeeee :time:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 21:39

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agata_agata 07 kwi 2015, 09:28
Witam!
U mnie przez dłuższy okres było dużo lepiej. Jadłam normalnie i przestałam wmawiać sobie pierdoły. Ale wiadomo co się polepszy to się popieprzy. Dostałam zaproszenie na święta do teściów, a wyjazd do nich nie wiadomo dlaczego wiąże się z nieuzasadnionym lękiem. Byłam tam 2 dni i czułam się źle, ale to nic zważywszy na to, że jak wczoraj wróciłam do domu to myślałam, że umrę. Jezu, dawno się tak strasznie nie bałam i tak strasznie nie czułam. Już miałam obraz w głowie jak wymiotuje. To było coś okropnego. Wzięłam 2 tabletki hydro i zasnęłam o 20 i obudziłam się dzisiaj o 6:30. Od 9 do 19 jestem w pracy i nie mam pojęcia jak ja tutaj wysiedzę skoro się czuję jak za przeproszeniem z dupy wyjęta. Wystarczy, że zjem cokolwiek i się czuję jakbym zeżarła nie wiadomo ile. Żołądek mam rozsadzony i ciągle mi niedobrze. Znalazłam w internecie podobno bardzo dobrego psychiatrę w moim mieście i mam zamiar umówić się na wizytę, bo nie dam rady tak dłużej funkcjonować. Chyba w poprzednim wcieleniu musiałam być okropnym człowiekiem i to jest moja kara! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 sty 2015, 13:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 kwi 2015, 15:20
Hej dziewczyny!
U mnie też ostatnio było lepiej, tzn. mdłości odczuwam praktycznie cały czas, ale to takie uczucie nudności które wkurza, ale wiem, że nie będę rzygać. Przez święta - na szczęście! - też było lepiej, nawet jadłam jak wszyscy.

za to dziś.. pobudka o 6 i w sumie nie wiem czy cos mi było czy nie, ale stwierdziłam, że skoro się obudziłam to na pewno mi niedobrze. Później zasnęłam, ale musiałam wstać na spotkanie na 11... od rana mnie pomdlewało, ale bez tragedii a iść musiałam. Niestety, spotkanie było na Rynku Głównym, więc kawałek od samochodu musiałam przejść.. w pewnym momencie zemdliło mnie tak, że myślałam, że zawrócę, z drugiej strony straciłabym zlecenie więc jakoś się zawzięłam i szłam dalej. 50m przed rynkiem pociągło mnie 2x na rzyga, nogi jak z waty, gardło ściśnięte, ale nie rzygałam, wiadomka. Doszłam na miejsce, usiadłam, pożarłam 2 Validole i jakoś przetrwałam. Do tej chwili mnie jednak mdli, choć już nie tak mocno. Ej, to atak paniki czy grypa żołądkowa? Boję się, że to tylko wstęp :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 kwi 2015, 17:29
alu: hej, to na pewno z paniki grypa żołądkowa chwyta nagle także głowa do góry to na pewno nie ona.Trzymaj się

Lolina: Witam Cię w naszych skromnych progach :D

-- 07 kwi 2015, 21:30 --

Psychotropka`89; co u Ciebie słychać? dawno się nie odzywałaś. Jak znajdziesz chwile skubnij na forum troszkę co tam:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do