Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 03 mar 2015, 13:50
Iced_Coffee, nie, jedzenie dobrze mi się kojarzy i ja lubię jeść. Płakać mi się chce bo chciałabym zjeść normalnie, a wszystko rośnie mi w ustach :( Nie wiem czy nie dołożyłam sobie tabletkami antykoncepcyjnymi, bo zaczęłam je brać w piątek i w sumie od tego czasu mam taki totalny jadłowstręt :(
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 mar 2015, 14:33
alu, a wcześniej nie brałaś, czy może zmieniłaś na inne ? Bardzo prawdopodobne, że to po tym :? Wszystkie substancje chemiczne w jakiś tam sposób oddziałują na nasz organizm. No, może poza cyborgami, bo tacy ludzie też się zdarzają ... wezmą wszystko, jeszcze wódą popiją i nic im nie jest :roll: Ale nie oszukujmy się, to jest jakiś promil społeczeństwa ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez RoseMadder 03 mar 2015, 15:05
Strasznie współczuję Wam tego niejedzenia.

Swoją drogą to bardzo dziwne, bo ja mimo tego, że okropnie boję się wymiotować i mam wszystkie schizy, które i Wy macie (chęć ucieczki z domu, dreszcze/drgawki ze strachu, strach przed usłyszeniem/zobaczeniem osoby, która wymiotuje) to nie mam problemu z jedzeniem. Nigdy też nie bałam się jeść. No może latem mam większe parcie, by sprawdzać daty ważności, myć wszystko, wąchać i ewentualnie unikać budek z jedzeniem, które podejrzanie wyglądają. A chyba powinnam, skoro mój lęk przed rzyganiem wziął się z tego, że jako dziecko się przejadłam i zwymiotowałam na kołdrę, prawda? Bardziej obawiam się mdłości po alkoholu, dlatego praktycznie w ogóle go nie piję.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lut 2015, 23:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Iced_Coffee 03 mar 2015, 15:07
alu a może to, że zaczęłaś wkręcać sobie jakiegoś wymyślonego raka powoduje w Tobie tak wielki stres, że masz od tego po prostu mdłości? Wiesz jak człowiek sobie coś wkręca i w to wierzy, to powiedzmy " objawy się zgadzają na tle psychicznym, nie fizjologicznym " i momentalnie czujesz mdłości, bo wierzysz w to, że może faktycznie masz raka ( ale tak wcale nie jest )

RoseMadder mam identycznie też nie piję, bo się boję rzygania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 mar 2015, 15:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 03 mar 2015, 16:31
Iced_Coffee, ciężko określić u mnie związek przyczynowo-skutkowy, ale od pewnego czasu dolegliwości nasiliły się, no i zaczęłam się obawiać tego durnego raka. Fakt, że w zeszłym tygodniu na raka zmarła moja ciocia mi nie pomaga.

Arasha, no właśnie wcześniej nie bralam, ale wróciłam teraz do tabletek, które kiedyś dobrze tolerowałam. Mąż mi podpowiedział, że to może być po nich bo miałam już takie epizody z hormonami i później zmieniałam. Mdli mnie teraz non stop, jestem senna i na myśl o jedzeniu mi wraca, ale nie czuję się tak źle, by nie funkcjonować - własnie wróciłam z miasta i nie miałam cienia podejrzeń, że nie będę rzygać. Muszę dociągnąć do opakowanie do końca bo pod koniec miesiąca mam zabieg chirurgiczny i musiałam przesunąć okres, bo owy zabieg wypadał mi akurat pierwszego dnia miesiączki. Pozostaje fundamentalne pytanie: jak żyć? :pirate:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 mar 2015, 23:19
RoseMadder, ja zazwyczaj też nie mam problemów z jedzeniem, a potem nagle przychodzi samo z siebie, że nie mam ochoty prawie na nic. Za to zdarzają mi się także takie sytuacje, że jem dużo i nie zastanawiam się :roll: W sumie to jako dziecko bardziej uważałam na to, żeby np. czegoś nie zjeść na coś. Jak np. jadłam w danym dniu kotleta schabowego, to nie chwyciłam się już lodów ( chyba, że wodnych ) czy jogurtu :roll: Zresztą przez wiele lat miałam całkowity spokój od tego dziadostwa, ale kiedy to było :? Teraz nie jem, bo nie mam na nic ochoty i wkurza mnie to, bo zdaję sobie sprawę, że jest to nienormalne ... zdecydowanie wolę mieć apetyt, bo wtedy mam pewność, że wszystko ze mną OK. Póki co pozostaje koty dokarmiać ... a powiem Wam, że miałam takie jazdy, że zastanawiałam się, czy np. jakaś wędlina nie jest już nawet za stara dla kota i wywalałam do kosza, żeby obcemu kotu nie zaszkodzić :lol: ( chociaż podobno zwierzęta mają swój "rozum" i zepsutej rzeczy się nie chwycą, no ale zaraz załącza się myślenie - A jeśli ten zwierzak będzie bardzo głodny i jednak zje, a potem się źle poczuje ? Po prostu nie mam sumienia ... nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe ! )

alu, mam nadzieję, że ten zabieg to nic poważnego i jakoś do niego dociągniesz. Będę trzymała kciuki, żeby wszystko było w porządku. A potem walnij tymi tabletami w pizdu !
( są inne metody ... rozumiem, że w tym przypadku potrzebna chemia, ale po co masz się męczyć :? )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 04 mar 2015, 18:34
Ze mną coraz gorzej. Prawie codziennie zasypiam z Aviomarinem. Popadam w depresję. Tkwi mi w głowie myśl, że to może ciąża? A tego nie chcę, boję się.
Jutro idę do psychiatry prywatnie. Ch*j wie, jak to będzie, podobno jest dobry ale i podobno załatwia każdego szybko, 15 min max i do widzenia... I 100 zł do kieszeni. A ja tak nie chcę. Chcę posiedzieć, wygadać się, powiedzieć wszystko, co mi na żołądku leży.

Prawie nic nie jem. Ciągle czuję, jakbym miała pełny żołądek. Czasem jestem głodna i... z głodu mnie mdli. Zjem i znów to samo.

Jest ch*jowo, nigdy nie było tak źle. Nie wiem, jak to się wszystko skończy.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 04 mar 2015, 23:30
mggabijp, dobrze, że zdecydowałaś się na wizytę u lekarza! Dasz znać jak było?

Ja zdecydowałam się porzucić tabletki antykoncepcyjne - czuję się tak źle, że w nocy myślałam, że lepiej byłoby gdybym zwymiotowała :pirate: no więc wyobraźcie sobie w jakim jestem fantastycznym stanie. Trudno, mam nadzieje, że tych 5 tabletek które przyjęłam dostatecznie rozreguluje mi cykl przed zabiegiem, a jak nie to trudno, mam dość.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Iced_Coffee 04 mar 2015, 23:50
A ja zauważyłam, że jeśli chce się rozwiązania swoich problemów to trzeba walić w dym do - PSYCHOTERAPEUTY, nie do psychiatry. Psychiatra tylko wypisuje leki, odsyła po 15 minutach i do widzenia. Terapia to jednak najważniejszy proces leczenia. Poświęca Ci swój czas i Cię " rozszyfrowywuje " . Na to naprawdę warto wydać pieniądze. Sama wiem z doświadczenia, że psychiatra mi g*wno daje. Odechciało mi się nawet mówić o swoich problemach, bo jedyne co słyszę to " to dam Ci skierowanie na psychiatryk, to ile chcesz tabletek tym razem ". :roll:

mggabijp widzę, że kierują Tobą lęki, że aż jest Ci niedobrze :s
Jak to się skończy? To zależy ile masz w sobie samozaparcia, na ile chcesz powiedzieć sobie w końcu dość. Z tego co piszesz chyba jeszcze nie konsultowałaś się jeszcze ze specjalistą?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
01 mar 2015, 15:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 05 mar 2015, 13:17
Iced_Coffee, oczywiście, że lęki. Im bardziej boję się wymiotowania, tym bardziej jest mi niedobrze. I boję się że kiedyś w końcu nadejdzie ten moment...

Idę dzisiaj do specjalisty. denerwuję się, czy mi pomoże. Jeszcze dzisiaj idę do pracy, czym również, jak zwykle się denerwuję i w międzyczasie mam objawy wszystkich możliwych chorób. ech, to u mnie już na porządku dziennym...

Nie wiem, spróbuję, jak to będzie, zobaczymy.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 05 mar 2015, 14:02
mggabijp: trzymam za Ciebie mocno kciuki, daj znać jak będziesz po wizycie :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 06 mar 2015, 11:23
No więc... byłam.

Od razu po wejściu zaczął mnie wypytywać (u niego się nie umawia, przychodzi się i staje w kolejce, dlatego w bawełnę nie owijał), jaka nerwica, z czym związana itp. Wypytał o wszystko, wypisał wszystko, pomyślał i zaczął wypisywać leki. Wpierw wypisał mi Paroxinor (to samo, co tamta baba co mnie jak dziecko potraktowała) i pomocniczo Clonazepamum (0,5 mg). ale gdy zgłosiłam mu, że inna pani doktor przestrzegła mnie przed Paroxinorem, że z początku nasila objawy i może coś tam wywoływać, to on - co mi się bardzo spodobało - powiedział, że skoro mam już na temat tego leku opinię, to go zmieniamy. I dostałam słabszy - Setaloft (50 mg). Przetłumaczył mi, że trzeba brać, pokazał że biorę nie za wielką dawkę i że nic mi nie będzie po tym i zaprosił na psychoterapię u siebie na oddziale w szpitalu psychiatrycznym, na którą się chyba zgłoszę. Wziął 80 zł, gdzie też mnie zaskoczył, bo myślałam, że weźmie więcej. Najważniejsze, że potraktował mnie poważnie, wszystko dobitnie wytłumaczył, no siedziałam u niego około 40 minut.

Od dzisiaj zaczynam brać te leki. Może wreszcie zacznę jeść.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 mar 2015, 17:50
mggabijp, Setaloft bierze Psychotropka'89, to Ci napisze dokładnie, jak działa. Ja z kolei biorę Clonazepam ( tyle, że już od dawna nie doraźnie ). Moim zdaniem najlepiej uspokaja ze wszystkich benzo i na dłużej niż np. alprazolam, który dostałaś poprzednim razem. Ale nie można szaleć, bo o uzależnienie równie łatwo :nono: Póki co masz małą dawkę, która może być pomocna przy wchodzeniu na sertralinę ... później się odstawia. Ty nie masz wyrobionej tolerancji na leki, więc jest szansa, że u Ciebie to się sprawdzi. Jeżeli na początku brania Setaloftu czułabyś się gorzej, to możesz zażyć Clona, który Cię szybko uspokoi i złagodzi ewentualne mdłości. Oczywiście może być tak, że nie będzie Ci benzo potrzebne ( czego Ci życzę ), ale najważniejsze, że masz świadomość, że w razie czego masz doraźną, szybko działającą pomoc. Pozdrawiam gorąco ;)

Bardzo się cieszę, że wreszcie ruszyłaś tyłek :great: Ja też, ale w kwestii psychoterapii ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 06 mar 2015, 18:24
Arasha: To opowiadaj zapisałaś się ? byłaś już na jakimś spotkaniu?



mggabijp: bardzo się cieszę że poszłam teraz musi być tylko lepiej:) trzymam kciuki za Ciebie :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do