Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 23 lut 2015, 10:16
RoseMadder, no to witaj w klubie, masz to samo co my. Im bardziej boimy się wymiotów, tym bardziej jest nam niedobrze z tego powodu... I tak się to wszystko zapętla.
Mnie nadal mdli, chociaż przyznam, że trochę mniej. Ja póki co stawiam na leczenie ziołowe, jak Validol, Neospazmina i Sen z Apotexu. Biorę tego już tyle i w takich ilościach, że na mnie działa. Właściwie to ostatnimi dniami nie jem wiele, a szprycuję się tym. Ew, jak już jest naprawdę źle, biorę Aviomarin. W tym tyg spróbuję zapisać się do psychiatry, z tych nerwów już boli mnie brzuch codziennie rano.
Trzymaj się, wsparcie najbliższych jest najważniejsze, no i ten... musisz poszukać pomocy u kogoś...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez RoseMadder 23 lut 2015, 10:29
Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę i naprawdę marzę o tym, by pójść do specjalisty. Do dobrego lekarza, który będzie chciał ze mną porozmawiać, a nie tylko wcisnąć jakieś leki. Ja wiem, że w moim przypadku trzeba przebrnąć przez to wszystko na terapii. Samo leczenie farmakologiczne nie da rady, a jeśli tak to na krótką metę. A nie chcę brać coraz to silniejszych leków, które stłumią lęk, ale mnie otępią przy okazji.

Problem polega na tym, że mieszkam w małym mieście, w którym nie ma zbyt wielu psychiatrów, a już na pewno nie psychoterapeutów. Będę musiała się po prostu wybrać gdzieś dalej (prawdopodobnie do Warszawy, która jest oddalona od mojego miasta o 100 km) A to jest jednak spore utrudnienie, jeśli miałabym jeździć na wizyty powiedzmy dwa razy w tygodniu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lut 2015, 23:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez butterfly_may 24 lut 2015, 16:48
witajcie, ja też mam z tym problem, boję się wymiotować, jak boli mnie żołądek lub mam mdłości to zaraz wpadam w panikę, w szczególności jak jestem między ludźmi, szukam wzrokiem toalet lub miejsc, gdzie mogłabym w razie czego zwymiotować, zaszyć się w jakiś kąt gdzie nikt by mnie nie widział, moje dziecko jest w takim wieku kiedy często choruje, kilka razy zdarzyło mu się zwymiotować, wpadałam wtedy w panikę, ale musiałam mu pomóc, unikam imprez z alkoholem, bo boję się, że ktoś puści pawia, nie oglądam czegoś co leci w tv co mogłoby mnie obrzydzić, nie chcę widzieć ani słyszeć jak ktoś wymiotuje, na co dzień staram się o tym nie myśleć, ale jeżeli komuś w rodzinie coś się dzieje lub ja sama zaczynam się źle czuć, wtedy wpadam w panikę i koniec, nie umiem trzeźwo myśleć, żadne argumenty mnie nie przekonują, a im bardziej się denerwuję, tym lęk jest silniejszy, nie zwymiotowałam jeszcze z nerwów, ale nie raz mało co brakowało, wiem, że to siedzi w mojej głowie, nie chcę brać leków, od kilku lat walczę bez nich, walczę z tym co siedzi mi w głowie, wiem że ode mnie zależy czy się z tym uporam i jak, ale kontakt z takimi osobami bardzo by mi pomógł, wiem że to normalne, że tak się dzieje, ale lęk jest silniejszy ode mnie, bardzo mnie to męczy, jeżeli ktoś chciałby pogadać to zapraszam, bo czuje się z tym problemem całkiem sama i nierozumiana, tak jakbym spadła z kosmosu, jakoś sobie radzę z moją nerwicą lękową, ale jeżeli chodzi o wymiotowanie to jest bardzo ciężko 32864787, pozdrawiam wszystkich którzy zmagają się z tym samym problemem :/
.. i żeby nie wiem co .. ale .. nigdy się nie poddawaj ..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 11:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 lut 2015, 16:50
butterfly_may, zwymiotowałas kiedyś w miejscu publicznym?
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez butterfly_may 24 lut 2015, 16:53
często mam takie uczucie kiedy mi się zbiera, ale jeszcze nie przytrafiło się mi to w miejscu publicznym, choć boję się tego za każdym razem kiedy jestem w zatłoczonych miejscach (mam agorafobię),
.. i żeby nie wiem co .. ale .. nigdy się nie poddawaj ..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 11:08

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 lut 2015, 16:56
butterfly_may, tez mam podobnie, chociaz u mnie to ogolnie objawia sie lękiem przed wszystkim co mogłoby wydostać sie ze mnie bez mojej woli. paranoja, ze zawsze, w każdym miejscu szukam i lepiej jeśli mam toaletę pod ręką, w razie W
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez butterfly_may 24 lut 2015, 17:00
barbieturan, u mnie zaczęło się to w szkole, potem gdy jeździłam pociągami, autobusami, samochodem, tylko w domu mnie nie łapało, chyba że byłam chora, bolał mnie żołądek to wtedy już włączały mi się natrętne myśli i wpadałam w panikę, jeżeli jestem gdzieś i widzę toaletę to jestem spokojniejsza, ale jak jej nie ma to zaraz wpadam w panikę i rozglądam się za wyjściem na świeże powietrze, a gdy i tego blisko nie ma, to atak paniki gotowy .. masakra :/
.. i żeby nie wiem co .. ale .. nigdy się nie poddawaj ..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 11:08

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez RoseMadder 25 lut 2015, 14:24
To kolejny z moich problemów: a co jeśli (gdy już mi się zachce wymiotować) nigdzie nie będzie łazienki? No ja wiem z czego dokładnie ten strach wynika: z tego, że zwymiotowałam na kołdrę. Generalnie boję się też, że nie zdążę dobiec do łazienki, tylko zwymiotuję na podłogę/łóżko. Jak mam chociażby lekkie mdłości, a kładę się spać, to muszę mieć obok miskę/wiaderko żeby być spokojniejszą.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lut 2015, 23:53

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez butterfly_may 25 lut 2015, 18:00
RoseMadder, też mam takie myśli, ale w domu czuję się bezpieczniej, na szczęście, i jak mam takie myśli to mówię sobie, że trudno, w domu się nie przejmuję, że zwymiotuję, najwyżej, tylko przeraża mnie myśl o publicznym zwymiotowaniu przy obcych ludziach lub nawet znajomych :/ może powinnaś codziennie sobie powtarzać po kilka razy, że jak jesteś w domu to czujesz się bezpieczniej, że jak zwymiotujesz to trudno, posprzątasz, że nic takiego się nie stało, że tak jest czasami, mnie takie myślenie bardzo pomogło, bo dzięki temu radzę sobie lepiej, teraz tylko z tym publicznym strachem walczę, trzymam za Ciebie kciuki :)
.. i żeby nie wiem co .. ale .. nigdy się nie poddawaj ..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 11:08

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 lut 2015, 18:57
Nie ważne gdzie, nie ważne czy przy kimś, czy samemu. Boję się! Panicznie. Jeśli już MUSIAŁA BYM wybierać to "wolałabym" to zrobić gdzieś po ciemku, w krzaki, żeby nie widzieć, nie czuć... Obcy ludzie mnie średnio w tej kwestii interesują szczerze mówiąc.

Przez to, że bałam się wymiotów w nocy <jakoś tak się składało, że dopadało mnie nocą>, pojawiła się bezsenność, gonitwa myśli i... długi czas spanie z miską w razie czego... Bezsenność tłumię prochami, od tamtej pory noce są dużo spokojniejsze.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 25 lut 2015, 20:14
O rany, mnie miska/wiadro napawalyby jeszcze większym lękiem bo bałabym się, że to w ogóle dopuszczenie myśli, że BĘDĘ wymiotować.
Ja tak jak Psychotropka - boję się wszędzie, w domu strach nie niknie, po prostu jest panika. Ale fakt, w miejscach publicznych lęk przed wymiotami staje się lękiem przed wymiotami w miejscach publicznych - wtedy w domu czuję lekką ulgę.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez paveu 25 lut 2015, 20:36
Ja podobnie, nie chciałbym dopuszczać takiej myśli że będę wymiotować, więc miska potęgowałaby uczucie lęku. W ogóle bywały takie momenty, takie ataki, gdzie nie mogłem przebywać w domu - musiałem uciekać. Kiedyś w nocy chodziłem ze 2h po osiedlu w skrajnym lęku i dopiero jakimś cudem przemogłem się by wrócić do domu. Leki na pewno pomagają, sam uważam że lepiej żyć jako-tako z lekami niż zmagać się z dużymi lękami dzień w dzień bez leków.
Obecnie przebywanie w domu nie jest już dla mnie tak straszne, ale to odkąd mieszkam sam. A i najgorsze okresy lęków mijały, więc wszystkim którzy obecnie się zmagają z dużymi lękami, mogę powiedzieć, że takie rzeczy mijają.
Sam obecnie mimo agorafobii pracuje w sklepie, gdzie teoretycznie powinienem czuć się źle, ale na szczęście od kilku dobrych miesięcy nie miałem żadnych ataków, chociaż i takie wcześniej się zdarzały (nawet musiałem się zwalniać, inaczej bym po prostu uciekł). Lepszy okres z jednym objawem nie oznacza jednak braku problemów zdrowotnych i objawów - cóż życie (nerwica) nie znosi próżni...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lut 2013, 02:33

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 lut 2015, 22:47
alu, paveu, z tą miską to był dość krótki epizod, później też skojarzenie "miednica=wymiot". Chore ale do dziś nie lubię tego słowa i przedmiotu. :bezradny:

Uciekanie z domu... skąd ja to znam... Potrafiłam jak w amoku chodzić wokół domu, w te i z powrotem kilka godzin, po ciemku. Błagać Boga, żeby mnie tym nie karał, modlić się, trząść... NIC, żadne słowa do mnie wtedy nie trafiały. Nie pamiętam słów wypowiadanych przez mamę, nie byłam w stanie buzi otworzyć z obawy, że poleci... Kiwałam ewentualnie głową i taki był ze mną kontakt...

Kanał... :cry:
Współczuję każdemu, kto przez to przechodził...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez smileallthetime 26 lut 2015, 20:41
Hej!
Od jakiegoś czasu śledzę to forum, ale nigdy nic nie pisałam.
Z emetofobią żyję ok 5 lat. Nie będę pisać o objawach, żeby nie powtarzać poprzednich postów.
Ostatnio naszła mnie myśl- ile lat można nie robić tej czynności, o której tyle się tu mówi ;) Jak myślicie- ile lat można się przed tym uchronić? Bo przecież w końcu po iluś latach MUSI się to zadziać.
Więc piszcie piszcie, kiedy ostatni raz Wam się to zdarzyło? Mnie ostatnio 11 lat temu.
Pozdrawiam gorąco! :)
Ola
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 lut 2015, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do