Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 01 sty 2015, 00:25
Na Nowy Rok życzę Wam dziewczyny wy moje Sylwka bez nudności, następnego dnia bez paniki i całego roku bez nerwów ;) Mnie trochę trzyma, ale Validol i do przodu :)
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 05 sty 2015, 09:31
hej dziewczyny,
Jak tam po sylwestrze? jakoś tu cicho ostatnio ;)
Pozdrawiam.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 05 sty 2015, 14:06
Kacha89, hej. U nas dobrze. Powolutku wygrzebujemy się z przeziębienia, akurat wolne i się kończy. W środę do roboty... :evil: Wcale mi się to nie uśmiecha... A sylwek mimo wielu przesmarkanych chusteczek był milutki, romantyczny i pełen miłości. <3 :D
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 06 sty 2015, 21:27
Ze mną jest nie za ciekawie. Narzuciłam sobie sposób odżywiania się, ''dietę'': mniej ale częściej, może przez to uda mi się złapać parę kilo. Dzięki temu trochę rzadziej jest mi niedobrze. Kupiłam sobie też Travisto, jakiś ziołowy, może zadziała placebo, może nie będzie mi tak niedobrze za każdym razem jak zjem.
Dzisiaj z Kotem byliśmy na randce, w japońskiej restauracji. Moje klimaty (kocham Japonię), ogółem było cudownie, ale zdarzały się momenty, gdzie już chciałam uciekać stamtąd. Po sushi nic mi nie jest, chociaż była chwila, gdzie ubzdurałam sobie ''a co, jeśli coś przykleiło mi się do żołądka?''
Cały dzień chce mi się spać, nie wiem, czemu.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 sty 2015, 09:34
Psychotropka`89: To bardzo się cieszę , że sylwek Wam się udał i miło spędziliście czas. Szybkiego powrotu do zdrowia.Ściskam i pozdrawiam:)


mggabijp: Wiesz co, to chyba ta pora roku tak na nas wpływa choc nie ukrywam ,że jak jest minusowa temperatura to lepiej się czuję. Trzymaj się.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 07 sty 2015, 17:34
Kacha89, no ja latem umieram, nienawidzę gorąca, zimą czuję się znacznie lepiej. Wolę marznąć, niż się topić.
Dzisiaj bez sensacji, jakoś dzień przeżyty. Zobaczymy jak po kolacji

-- 07 sty 2015, 18:01 --

Edit: ważę 47 kilo. Jeszcze niedawno było 54.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 sty 2015, 20:37
mggabijp: Ja też nie cierpię upałów,ale latem jakoś lepiej się czuję bo nie boję się jelitówki i jest jakoś tak weselej.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 sty 2015, 20:42
Też zawsze lepiej czułam się zimą, ale tym razem to przegięcie pały. Raz: co chwilę słyszę, że ktoś ma jelitówkę, dwa: jest mi niedobrze niemal non stop. Ostatnio osiągnęłam już stan, że po nic nie jedzeniu przez 2 dni byłam masakrycznie głodna i chciało mi się wymiotować jednocześnie, a przy tym czułam że nie jestem w stanie zjeść niczego. Dramat. Psychika wysiada, każde zakłucie czy przelanie w brzuchu to już na pewno symptomy wirusa i tylko czekam, aż będzie gorzej.

Tak sobie czasem myślę co by się takiego wielkiego stało jakbym już sobie rzygnęła ... ale to oczywiście w chwilach, gdy nic mi się nie dzieje, bo jak zaczynają się mdłości to myślę tylko byleby znów się udało.

Do tego wszędzie czuję się źle i nieswojo, nie mogę sobie znaleźć miejsca, wszędzie jest niebezpiecznie i wszędzie może mnie spotkać rzyg. Super życie, nie ma co :great:
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 sty 2015, 21:34
alu: Ja właśnie dlatego gorzej się czuję w zimę bo boję się jelitówki, gdyby nie to ,to wydaje mi się że czuła bym się ok w zimę . Najgorzej i tak się czuję jesienią. Mam tak samo że coś mnie szczyknie zaboli w brzuchu albo jakoś pojezdzi to już strach. A zaczęłaś już coś jeść?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 07 sty 2015, 21:38
Kacha89 napisał(a): A zaczęłaś już coś jeść?

Tak, powoli zaczynam. Mobilizuję się, bo wiem, że samymi mdłościami to się żadna choroba nie objawia - staram się jeść bardzo małe porcje i raczej różnorodnie, żeby z kolei nie zapychać się samymi bułkami bo to już też kiedyś przerabiałam.

Aktualnie ważę 47kg przy 164cm.
alu
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 sty 2015, 22:22
Powoli się żołądek rozciągnie i bedzie lepiej, ten nasz głupi lęk jak się go pozbyć?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 08 sty 2015, 00:12
alu, ja ważę 47 przy 170 cm, to jeszcze mniej...

Trzeba jakoś z tym żyć, nigdy w pełni się z tego nie wyleczy... przynajmniej tak mi się wydaje
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 08 sty 2015, 09:39
ja waże 48 przy wzroście 180cm ale u mnie jest to też genetyczne bo ja od zawsze taka byłam i moi rodzice też co nie zmnienia faktu że marzy mi się przytyć 15 kg i to od zawsze
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez alu 10 sty 2015, 16:54
Dziewczyny i jak u was? U mnie raz lepiej raz gorzej. Znów nie mogę nic zaplanować, bo sama nie wiem kiedy dopadną mnie mdłości :( Byłam wczoraj u lekarza medycyny naturalnej - irydologa. Mam zioła, od poniedziałku zaczynam akupunkturę - kiedyś tylko to u mnie poskutkowało, w psychotropy i terapię nie wierzę w ogóle.

Czym się ratujecie przy ataku? Hydroksyzyną? Ja się z nią nie rozstaję, muszę mieć przy sobie w razie potrzeby, ale staram się nie łykać jej za często, żeby mi się organizm nie przyzwyczaił :(
alu
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do