Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 03 gru 2014, 20:18
Słuchajcie, myślałam dzisiaj, że umrę.
I to tak dosłownie.
Wiem, że to nie na temat, ale czuję, że muszę wam to napisać.
Ogółem mam wadę serca - wypadanie płatka cośtam cośtam... W poniedziałek trochę się zdenerwowałam, wczoraj i dzisiaj odczuwałam na sercu tego skutki - kołatanie.
W pewnym momencie szłam z koleżankami chodnikiem, potknęłam się... i się zaczęło... Serce zaczęło mi tak mocno tłuc i kołatać, że myślałam, że to zawał. Miałam wzywać pogotowie, ale powiedziałam sobie - spróbuję to przeczekać. Po chwili (jaka długa dla mnie była ta chwila!) trochę ustąpiło, ale serce nadal tłukło. Ruszyłyśmy do apteki niedaleko. W pewnym momencie... po prostu ustało. Jak ręką odjął. Jakby nic mi nie było. Ogólnie, prócz kołatania nie miałam nic - żadnego bólu czy duszności, więc uspokoiłam się, że to zawał być nie może.
W aptece babka jak zwykle nie wiedziała, co mi poradzić. Dała znów to samo - Validol. Jadę teraz na nim i mi lepiej.
Ale miałam taki okropny napad paniki, jakiego nie miałam daaawno, a może nawet i nigdy. W pewnym momencie przyszła ta straszna myśl - a może to już koniec?

Teraz jestem w domu i kręci mi się trochę w głowie. Jak myślicie - chyba to objaw nagłego, ogromnego stresu, nie?
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 03 gru 2014, 20:27
mggabijp, leczysz się kardiologicznie? Atak paniki spowodowany czym? Potknięciem? Kołataniem serca? Często takie objawy masz?
Zawroty głowy mogą być jak najbardziej spowodowane atakiem paniki, wszystkie dobrze wiemy jak to wykańcza organizm.
Z takimi jazdami, na Twoim miejscu udałabym się do specjalisty <badania serca, kardiolog, psychiatra>. Serce świruje podczas ataków ale Ty masz problem "techniczny" z sercem i warto to sprawdzić. Z takimi sprawami nie ma żartów i nie polecam odwlekania wizyty. Aptekarz zbytnio nie pomoże w takim wypadku. Jemu wolno wezwać pogotowie, lub ewentualnie podać coś uspokajającego, wydawanego bez recepty. Nie bagatelizuj tego. :nono:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 04 gru 2014, 22:21
Kochana, od pół roku jestem pod opieką kardiologa :) dlatego właśnie wiem, co mi jest, w sensie, że wiem jaką mam wadę.
Ale mimo wszystko mam takie napady wywołane stresem i jest to naprawdę okropne. Wiem, że nic mi się nie powinno stać w związku z tym, ale czasami mam wrażenie, że serce mi się zatrzyma i... nie ruszy.

Biorę ConcorCor, tylko chyba za słaba dawka albo co... Magnez też mi potrzebny. W poniedziałek mam następną wizytę u kardiologa.

Ale dzisiaj nie to siedzi mi w głowie... Otóż moja przyjaciółka dzisiaj cały dzień wymiotowała. Nie widziałam się z nią, pisała mi smsy. Myślałam, że coś jej musiało zaszkodzić, ale rzygała cały dzień. Żadnej gorączki, bólów, tylko rzyganie. Była u lekarza, wirus. Boże, wirus. Mój Boże, wirus...

A jeśli ja się zaraziłam? A jeśli to już we mnie siedzi i to kwestia czasu, aż zacznę... aż się zacznie...

Przecież ja tego nie przeżyję! Przecież nawet jak z tego wyjdę, już więcej nie wyjdę z domu! Przecież ja będę myśleć do końca życia o tym, że zaraz się zrzygam, że już nigdy się tego nie pozbędę!

Nic mi nie jest, nic mnie nie boli, ale czytałam, że wirus siedzi kilka dni, zanim się ujawni. Moja przyjaciółka mi pisze, że lekarz jej powiedział, że ona wczoraj nie zarażała, tylko dzisiaj, więc raczej się nie powinnam zarazić, ale... To tak mi w głowie siedzi. Nie mogę się tego pozbyć. Jest jeszcze jedna, bardziej realna myśl: nawet jeśli się nie zaraziłam, to przecież mogę sobie to wmówić! Mogę wmówić sobie rzyganie i... i wtedy...

Mój Boże, jestem przerażona.

Błagam o jakieś porządne, mocne, niepodważalne słowa otuchy.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aly096 04 gru 2014, 23:46
mggabijp ja mam to samo kiedy słyszę że ktoś wymiotował i że jest jakiś wirus. Cały dzień panika, wtedy to nawet nic nie jem. Ale jeśli nic mnie nie dorwie do tygodnia to wiem wtedy ze się nie zaraziłam. Stres mam też duży w autobusie. Tam nigdy nic nie wiadomo czy był albo jest ktoś chory.

Dziś też nie czuje się najlepiej. Nie mogę się już doczekać kiedy pójdę do lekarza bo to już mi tak utrudnia życie ze mam dość..:(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 gru 2013, 08:48
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 05 gru 2014, 11:38
Nocka przeżyta bez problemów, szanse na to, że się zaraziłam, stopniowo maleją...


Prawda?
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez sylka880 07 gru 2014, 13:22
Witajcie kochani , ostatni raz na tym forum udzielałam się 2 lata temu kiedy były swieta i miałam wirusa nie mogłam sobie z tym poradzić ... pamiętam to nadal. Ale przechodzę do sedna , przez te 2 lata wiele się nie zmienilo , mój strach nie zmalal ale i nie pogłębił się . Przez te 2 lata nie wymiotowałam ani razu . Oczywiście było wiele sytuacji kiedy czułam ze zaraz zwymiotuje itp. Dwa lata temu moi bliscy wkurzali się na mnie ze tak panikuje itd. teraz im to przeszlo , oczywiście czasem mowia ze przeesadzam itd. ale nie docinają mi z tego powodu. Ja nie boje się wychodzenia do ludzi , ze ktoś zwymiotuje , lub ze zwymiotuje ja . Jeżeli o to chodzi to jeszcze jakos sobie radze. No jakbym zobaczyla wymiotujaca osobe na pewno nie bylaby to dla mnie mila sytuacja ale przezylabym to jakos , zresztą w ciągu tych 2 lat nie raz takie rzeczy widziałam.Ale konkrety , wczoraj miałam osiemnastke :) była rodzina , znajomi (a caly tydzień miałam wirus) cholernie się balam ze znowu przy wszystkich zaczne tworzyć cyrki , ale nie było mi nie dobrze z 3 razy oczywiście chwilke ale przemogł0am się i było wspaniale , nie balam się nawet przez sekundę ze ja lub ktoś inny zwymiotuje (dodam jeszcze , ze ja nie uważam na to co jem , pije. ) oczywiście ze to moje urodziny poleciałam z temtem i wypilam dużo za dużo . wczoraj nie myslalam o konsekwencjach ,( niestety) dziś wstałam i jest tragicznie , nie sadzilam ze kiedykolwiek będę czula się tak zle , caly czas chce mi się wymiototwac , panikuje ... jestem zalamana a na 15 mam znowu cala rodzine... nie wiem jak dam rade .... MOZECIE MNIE KOCHANI KARCIC ZA TO ZE GLUPIA JESTEM ZE TYLE PILAM I MACIE RACJE CHOC Z DRUGIEJ STRONY , JESTEM DUMNA Z SIEBIE , ZE NIE PANIKOWALAM TYLKO POTRAFILAM SIE BAWIC . KOCHANI JESTEM Z WAMI A WY BADZCIE ZE MNA
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 gru 2012, 17:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 08 gru 2014, 19:23
Znowu nocka dzisiaj, ale czuję się w miarę dobrze. Chyba schiza na punkcie zarażenia się wirusem żołądkówki mi przeszła... Oby...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez freya 11 gru 2014, 13:50
U mnie szanse na wirusa są jeszcze bardziej realne - w nocy tata wymiotował i nadal ma gorączkę... Mówi, że się zatruł, ale jelitowy też nie może wykluczyć.
Co ja mam robić? :why:
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 11 gru 2014, 22:19
freya: trzymaj się kobitko, gdyby to była jelitówka to Twój tata by bardzo mocno wymiotował i to nie tylko w nocy, na pewno to zatrucie.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez freya 12 gru 2014, 00:54
Kacha89, dziękuję bardzo za słowa otuchy. Obyś miała rację, bo boję się nawet zasnąć. Do tego cały dzień jadę na benzo...
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 gru 2014, 00:59
freya, jak jesteś na benzo, to powinno być wszystko dobrze ;) Mnie benzo pomaga na lęki i panikę !
A tak w ogóle nie widziałam Cię wcześniej w tym wątku :roll: , a jestem na forum od lutego ... Trzymaj się :great:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez freya 12 gru 2014, 01:10
Arasha, dziękuję. ;) Ostro udzielałam się w tym wątku w 2013 roku. Następnie miałam chwilową poprawę. A co do benzo - czuję się odprężona, ale podświadomie ciągle myślę, że mogę załapać jelitówkę.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 12 gru 2014, 08:34
Arasha: Co tamu Ciebie słychać, zamilkłaś jakoś na forum. Pozdrawiam:)

-- 14 gru 2014, 09:02 --

Dziewczyny, a jak tak u Was przygotowania do świąt?
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 gru 2014, 17:48
Kacha89, udzielam się w innych wątkach, co widać po liczbie postów 8) Bo co tu więcej pisać :bezradny:
Kasieńka, a Ty jak masz ochotę popisać sobie tak trochę bardziej na luzie, takie sprawy dnia codziennego, jak np. przygotowania do świąt, to przecież możesz w każdej chwili dołączyć na Spamową Wyspę ;) Ja tam czasami zaglądam, bardzo sympatyczni ludzie :P Że tak powiem i do tańca i do różańca. I zawsze znajdzie się jakiś temat do obgadania ... niektóre od czapy, inne - typowe dnia codziennego. Nie trzeba specjalnego zaproszenia, włączasz się do dyskusji, piszesz, co u Ciebie i po jakimś czasie już jesteś "swoja" :P Myślę, że to bardzo integruje. Pozdrawiam :papa:

U mnie po staremu. Słabość, depresja, lęki ... brak pomysłów na życie :(
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do