Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 paź 2014, 22:16
Kasieńka, widzisz już jakieś efekty picia tych ziółek ? Jesteś może spokojniejsza ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 paź 2014, 07:18
Arasha:Widzę efekty i jestem pod wrażeniem, jestem spokojniejsza ten lęk jest mniejszy, ataki mam rzadziej a jak już jest to jest bardzo lekki i trwa z 15 min i potem przechodzi :) a normalnie to jak mnie wziął atak ( zawsze wieczorem albo póznym popołudniem) to trzymał mnie dopóki nie zasnęłam wieczorem i tyle godzin zawsze było mi mega niedobrze trzęsłam się i świat mi się walił. Teraz 21go mam znów wizytę u irydologa bo ziółek niewolno pić dłużej niż 3 miesiące więc mi zmieni. Jestem naprawdę bardzo zadowolona i polecam:)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 paź 2014, 00:15
Kacha89, bardzo się cieszę :great: Oby tak dalej :P
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez inca89 08 paź 2014, 08:37
mggabijp, przybij piątkę, ja miałam taki nocny kryzys na tym wyjeździe. W ciągu dnia było jakoś ok, wieczorem popilismy trochę wina, polozylismy się i się zaczęło. Ubzduralam sobie ze może za dużo wypiłam, że grill na pewno mi zaszkodzi. Nie spałam całą noc i tylko biegalam do WC bo dostałam z tego stresu biegunki. Rano kac od niewyspania. Na szczęście moja wspollokatorka miała mocny sen! Czułam się fatalnie i ogólnie miałam wszystkiego dosc...
Jeszcze się dowiedziałam ze w pracy szykują mi biurko na stałe, a ja mam do firmy ponad godzinę w 1 stronę, jak wracam to czasem 2h - wolę pracować zdalnie, moja obecność nie jest tam niezbędna... Nie wiem jak to przeżyję jeśli będę musiała tam codziennie jeździć.

mggabijp, i też mam tak jak ty. Ze tracę siły, ochotę walki, chcialabym moc się zaszyc w domu i zniknąć dla świata. Jakbym miała taką możliwość że względu na finanse to pewnie bym tak zrobiła. Ale trzeba żyć, płacić rachunki, to mój motywator. Może też spróbuj z innym lekarzem, ja mam wizytę już za niecały miesiąc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 paź 2014, 00:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 09 paź 2014, 08:56
Ja wróciłam do relanium. 5 mg koło południa. :bezradny: I uwaga, stał się CUD! Nie mam sraczek! Teraz już jestem pewna, że nie były one wynikiem refluksów, raka, ani wrzodów, tylko strachem i stresem. Niezła masakra. :shock: Ogólnie życie bez codziennego kręcenia we flakach, upojnych, długich chwil na kiblu z bólem powodującym oblewające poty i nie sikanie dupą jest fajne. :?
W środę idę do psychiatry, ciekawe co ze mną pocznie... :bezradny:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 09 paź 2014, 22:39
Psychotropka`89, jak zrozumialas juz, ze to nie jest spowodowane czyms innym tylko stresem to teraz juz z gorki, wiesz? :-)
Pamietam jak mialem problem z tym tematem jeszcze jakis czas temu, moze pamietasz nawet jak kiedys sie udzielalem w tym temacie. Teraz w zasadzie w ogole juz nie odczuwam zadnych dolegliwosci ani fizycznych ani psychicznych zwiazanych z ta fobia. A mam wrazenie ze w duzej mierze pomoglo mi wlasnie zrozumienie tego, ze problem lezy troche powyzej dupy :-) a konkretnie w glowie.
Jak bylem wczesniej bardzo sceptycznie nastawiony do tego czy kiedykolwiek bedzie dalo sie z tego wyjsc, to teraz z pelna odpowiedzialnoscia moge Wam powiedziec ze tak. Jakies pozostalosci 'starego myslenia' oczywiscie sa i pewnie juz beda zawsze, ale moze byc tez tak ze nie bedzie przeszkadzac to w normalnym funkcjonowaniu.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez AmandaxD 09 paź 2014, 23:04
hej, boję się że zwymiotuje w szkole lub na mieście od 2 dni. Króko ale wykańcza mnie to ;(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 paź 2014, 23:01

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aly096 10 paź 2014, 21:19
Kurde, ja też tylko kilka razy tu napisałam i zniknęłam, ale to dlatego że w ogóle zapominam o tym forum,albo po prostu nie mam co napisać.
No ale to cały sierpień i wrzesień dobrze się czułam, wszystko świetnie. Ale oczywiście znów atak musiał się pojawić. Wczoraj zjadłam bułkę słodką w szkole, którą jem zawsze ale nagle mój mózg albo nie wiem co zaczął mieć problem. Zaczęłam się trząść, ale po kilku minutach przeszło. Wróciło w nocy. Godzinę siedziałam nad kiblem, a potem dotarło do mnie że jednak nic mi nie jest i mogę iść spać. Dziś też było okej. Tylko teraz się znów źle czuje. Znów siedziałam nad kiblem i czekałam i nic. Trzęsłam się myślałam że mi zaraz serce wyskoczy albo coś. W końcu wzięłam aviomarin i cukierka do ssania halls, i coś tam minęło.Ale mimo wszystko boje się nadal. Nie wiem już co robić. Nawet mam wątpliwości co do Avio. Jutro powinnam dostać okresu i nie wiem czy to przez to tak się czuje.
Co najdziwniejsze moja przyjaciółka też miała wczoraj i dziś ataki (boi się mdleć).
:(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 gru 2013, 08:48
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 paź 2014, 22:33
aly096 Skoro dajesz radę w szkole i w ogóle przez 2 miesiące było OK, to chyba nie jest tak źle :roll: Ale dobrze, że sobie o nas przypomniałaś :smile: Zawsze możesz tu wpadać, jak się gorzej poczujesz, chociaż oczywiście życzę Ci, żeby było takich sytuacji jak najmniej, a najlepiej wcale.

mggabijp, Mireille Co słychać dziewczyny ?

Kacha89 Czy Ty oprócz tych ziółek pijesz jeszcze ten aloes ? Bo coś chyba wspominałaś :bezradny:

Psychotropka'89 Daj znać, co Ci tam ciekawego dr Kapusta wymyśli ...

Ja jakoś żyję ... pomału. A jak nie daję rady i czuję, że zbliża się lęk, a mam akurat wykład albo muszę wyjść, to sobie zapodaję Clona ( ale staram się jak najmniejszą dawkę ). Właściwie to ostatnio nie mam ataków ( nawet szczękę i żuchwę myję za jednym machnięciem :mrgreen: ), bardziej nerwowość, jak mi się substancja czynna benzo wypłukuje z krwiobiegu. Wtedy zaczyna się panika, do której staram się nie dopuszczać ... i tak siedzę sobie w uzależnieniu od substancji psychoaktywnej i ... macham nogą :pirate: ( to ostatnie to oczywiście żart - kiepski, wiem :? )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 11 paź 2014, 07:12
Arasha: Tak piję sok z aloesu 3 razy dziennie ziółka i 2 razy dziennie kielonek soku z aloesu :D a Ty kiedy na to wesele idziesz?
aly096 : powiem Ci że ja się też zawsze w tym okresie gorzej czuję, bo jesień może Ty też tak masz, ale plus jest taki że jesień minie i będzie lepiej :)
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aly096 11 paź 2014, 10:58
No właśnie się tak zastanawiałam czy może jest teraz jakieś takie nasilenie. Ja się strasznie boje jesieni, bo wtedy panują te wszystkie choroby.
Chociaż mam dobrą odporność.
Dziś w nocy znów mój mózg nie chciał pozwolić mi spać. Nie mam pojęcia dlaczego bo nawet okej się czułam. Przynajmniej był ze mną chłopak i mi minęło.
W szkole daje sobie rade normalnie. To był pierwszy raz kiedy mi się tam coś takiego przytrafiło. Ogólnie cały czas się boje. Tylko teraz te ataki wróciły. Mam nadzieje że dziś będzie już dobrze. Ale pewnie wszystko wróci we wtorek bo idę do szkoły muzycznej, dowiedzieć się czy umiem/mogę śpiewać.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 gru 2013, 08:48
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 12 paź 2014, 14:17
Ja się próbuję dostać do psychiatry, bo mi pani doktor powiedziała, że psycholog to już za mało, potrzebny psychiatra. Nie mogę się nigdzie dostać, ale czekam, może w pon się wyjaśni.

Ogółem w huk dużo stresu, nerwów, zmęczona już jestem. Jestem przed okresem, który najpewniej będzie mi się spóźniał, a to mnie jeszcze dodatkowo męczy....
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aly096 12 paź 2014, 22:04
Też mam zamiar iść do psychiatry bo nie wiem czy dam sobie dalej rade sama. Dziś przez jakiś czas było okej, ale znów wróciło, i znów jestem w niepewności. Nie mam pojęcia czy tak się czuje przez okres czy po prostu tak o, żebym się męczyła bez powodu. Mam też nadzieje że to nie problemy z przewodem pokarmowym, bo często mi się odbija i mam zgagę. A nie wiem czy przetrwam kolejną gastroskopie. Kupiłam dziś Validol. Pomaga chociaż trochę?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 gru 2013, 08:48
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 paź 2014, 22:25
aly096

Niektórzy twierzdą, że im Validol pomaga. Ja osobiście wolę krople miętowe / mentowal ( chociaż śmierdzi na kilometr 8) ). Ale to już sprawa indywidualna, co komu pomoże. Na pewno Validol jest bardziej dyskretny w zażywaniu, ssie się tabletkę i nikt nie wie, co tak naprawdę ( równie dobrze może to być przecież pastylka na gardło ). A z kroplami to już cały rytuał nalewania, przelewania, popijania i bardzo łatwo można wyjść na ćpuna :pirate: Ja mam to akurat w dupie i se popijam :D

Jeżeli masz rzeczywiście jakiś stresujący czas ... przesłuchanie w tej szkole muzycznej, co dla Ciebie jest pewnie ważne, to możesz mieć z tego powodu nasilenie objawów. Piszesz o kolejnej gastroskopii. Czyżbyś miała już wcześniej robione takie badanie :roll: ? Odbijania bardzo często są na tle nerwowym. Ja swego czasu, dawno temu, jak chodziłam do szkoły, też miałam takie objawy, ale mi zazwyczaj po odbicu zdecydowanie się poprawiało i uspokajałam się psychicznie :D

mggabijp,

dziewczyno, Ty już dawno powinnaś była pójść do psyche :D Chociaż inna sprawa to taka, czy będziesz brała leki :roll: Ja odwiedziłam w swoim życiorysie już kilkunastu specjalistów tej branży, a i tak leczę się sama :bezradny: No, taka natura. Ale pamiętaj co Ci pisałam już kiedyś o ulotkach dołączonych do leków. Jak zaczniesz się wczytywać i za bardzo analizować, to kiepsko widzę to leczenie :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do