Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez rudaa1988 11 wrz 2014, 21:45
Kacha89 Niestety jeszcze nie byłam, wybieram się i wybieram. Ale u lekarza rodzinnego poprosiłam o bellergot, zobaczymy co da. Dziś syn najadł się rano kiełbasy ze skórą i siedzę schizuję, że mu zaszkodzi. Tabletki już wzięłam, zobaczymy jak przetrwam tą noc.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 maja 2014, 22:07

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 13 wrz 2014, 08:29
Hej, Ja wczoraj w pracy zjadłam rybę. Wkręciłam sobie, że połknęłam ość i na pewno stanie na żołądku. Na szczęście wszystko ok. A co do gryp jelitowych.. Jestem nauczycielką w przedszkolu, pode mną jest żłobek. Już kiedyś o tym pisałam, jak tylko usłyszę, że któreś dziecko boli brzuch zaczynam rozmyślania, o wymiotach nie wspominając. Czy to się kiedyś skończy...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 13 wrz 2014, 16:21
natalia_ To chyba niezbyt trafiony zawód dla emetofobika :?

Adriene A co robiłaś przez te 1,5 roku, jak Cię tu nie było :D ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 14 wrz 2014, 00:26
Kacha89 napisał(a):mggabijp: Bardzo się cieszę że dałaś rade:) a powiedzmi gdzie pracujesz, jeśli można spytać oczywiście :)


W Rossmanie, zlecenie, dwa dni w tygodniu, przy dostawie towarów wyładunek :)

Mam spory problem z sennością, ciągle chce mi się spać - normalne przy nerwicy, czy może brak jakichś witamin, magnezu?
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Adriene 14 wrz 2014, 10:23
Arasha, próbowałam normalnie żyć, ale jak widać wróciłam z podkulonym ogonem :? W ogóle to muszę Ci powiedzieć ,że mimo ogromnego stresu i strasznych wyobrażeń , zaczęłam brać Paro ,3 dzień 10 mg, nie jest najgorzej ,no i widzę jakieś światełko w tunelu. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
26 gru 2012, 22:58

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 wrz 2014, 15:00
Adriene, skoro zaczęłaś jednak brać to paro, to ja będę mocno trzymała kciuki, żeby wszystko było OK :D Dobrze, że zaczęłaś od takiej małej daweczki, w razie czego organizm nie dozna szoku. Z tymi SSRI to jest zazwyczaj tak, że jak na początku brania nic się nie dzieje, to potem już raczej z górki ( chyba że się gwałtownie podniesie dawkę ). Zdawaj relację, jak się czujesz, bo jestem bardzo ciekawa. Może i ja się kiedyś zdecyduję na leczenie z prawdziwego zdarzenia :?
A Ty miałaś już wcześniej jakieś doświadczenia z lekami psychotropowymi, czy to Twój pierwszy ? Pozdrawiam :D

PS Trzymaj się tego "światełka w tunelu" :P

mggabijp, nadmierna senność to raczej przy depresji jest niż przy nerwicy, ale to też pewnie sprawa indywidualna. Ja to jestem od 10 lat non-stop zmęczona, a problemy ze snem i tak mam :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Adriene 15 wrz 2014, 17:00
Arasha, to jest mój pierwszy raz kiedy zdecydowałam się na leki, dlatego miałam niesamowite opory ,żeby zażyć choćby najmniejszą dawkę. Ale jakoś dałam radę.. chodź przyznam ,że pierwsze parę godzin po zażyciu siedziałam nieruchomo i obawiałam się najgorszego, jak to zwykle. :P nie ma sprawy, będę pisać co tam w mojej głowie huczy. Także będę trzymać również kciuki za Ciebie, wiem jak ciężko podjąć tą decyzję.. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
26 gru 2012, 22:58

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 15 wrz 2014, 20:18
Arasha, no ale ja mam tak, że mogłabym spać całymi dniami. Jak mnie nikt nie obudzi, mogę spać do 11 - 12, gdzie kładę się spać koło 22 - 23. Więc śpię dużo. Może to też dlatego? Nie wiem, ale to uczucie senności połączone z odrealnieniem powoduje, że znowu zaczynam się takim stanem rzeczy denerwować...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 wrz 2014, 20:57
mggabijp,

a ja mam od tylu lat problemy ze snem :? Śpię tylko na prochach od 10 lat. Nie bądź zołzą i podziel się snam :mrgreen:

Myślę, że jednak powinnaś się wybrać do lekarza ... Zobaczysz, co Ci powie. A jak Kot sobie z tym radzi ... ? Z taką śpiącą królewną :angel:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 16 wrz 2014, 22:57
Arasha, no właśnie może w tym tyg pójdę do psycho. Wreszcie.

Bierz ile chcesz, mam go w nadmiarze :D

On właściwie o tym nie wie, nie zwierzałam mu się z tego jeszcze, i tak za bardzo moim zdaniem mu marudzę. Poza tym, staram się to jakoś zignorować, bo jak się czymś zajmę, zapomnę, to przechodzi trochę. Ale jak tak za dnia usiądę, posiedzę chwilę, to miewam już takie momenty, jak przed snem, że drażni mnie dźwięk i światło. Mam wtedy ochotę położyć się i zasnąć, chociaż jak tak robię, i tak zasnąć nie mogę... A jak się położę, zamknę oczy i tak poleżę, to chociaż nie zasnę, ale potem jest jeszcze gorzej...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 wrz 2014, 00:05
mggabijp napisał(a):Bierz ile chcesz, mam go w nadmiarze :D

No, to biorę :lol:

Mam już do Ciebie od tygodnia napisać, ale najpierw miałam te praktyki, wczoraj zaległy egzamin, a do tego cały czas koresponduję w sprawie tego wesela :D

mggabijp A tak się zastanawiam - to jak jesteś w stanie wykładać w nocy te towary w Ross, skoro ciągle chce Ci się spać :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 18 wrz 2014, 23:46
Arasha, w porządku, nie ma pośpiechu :) ja mam ostatnio małe problemy z internetem ale w sobotę będzie dobrze - nowy pakiet :D
Ano właśnie było bardzo ciężko, strasznie spać się chciało, zwłaszcza jak inni już przyzwyczajeni do nocnych zmian byli tacy weseli i wgle a ja ledwo żyłam... Ale potem jakoś przeszło, tak koło 3 nad ranem miałam kryzys, ale go pokonałam :D
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 20 wrz 2014, 10:46
Ech ludziska, jest gównianie... :( :( :( Mimo leków, mimo leczenia jest kicha. Lęki, obiady jem na siłę z wielkim bólem i strachem, sraki praktycznie codzienne. Mam dość, dodatkowo mój podopieczny ma zapalenie oskrzeli, teraz z nim lepiej ale podczas odciąganiu kataru <taką machiną podłączaną do odkurzacza> zwymiotował albo ma odruchy wymiotne. Oczywiście musiałam to sprzątać. Koszmar. Znów biorę relanium ale dawka 2mg działa jak placebo, dopiero po 5mg jest TROCHĘ lepiej. Ostatnio w busie jak jechałam z gulą w gardle, to myślałam sobie, żeby był wypadek, żeby nikomu nic się nie stało ale żebym ja zdechła. Czuję się ciężarem dla najbliższych, nie daję rady ze sobą. Wmawiam sobie, że skoro tyle lat nie rzygałam, to mój "czas się kończy". Kończy się może teraz, może za godzinę, może jutro? Znów mam kołek w gardle, znów się boję, znów nienawidzę obiadów. Widzę coraz bardziej bezsens swojej egzystencji... :-|
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 20 wrz 2014, 15:42
Psychotropka`89, nie załamuj się, to najgorsze co możesz zrobić. Pamiętaj, że nie jesteś z tym sama, ja czuję się czasem dokładnie tak samo, walcz ze sobą, niech Twój organizm nie rządzi Twoim życiem, tylko to Ty masz rządzić organizmem!

Ja mam też taką jedną opcję, kiedy już tracę panowanie... Mam jednego swojego wybranego przez siebie patrona, moim jest ks. Popiełuszko, w momencie słabości modlę się do Niego o siłę, całą swoją uwagę skupiam na tym. Może to trochę niezrozumiałe, ale ja z tego czerpię siłę. Kiedy się do Niego wymodlę, wybłagam, przechodzi - jeszcze nie zdarzyłoby się, żeby mi nie pomógł i nic dziwnego, wkrótce będzie świętym. Oddaję Bogu cierpienie, bo o to chodzi w naszym życiu. To taka próba na nas, czy damy sobie radę i my MUSIMY dać sobie radę.

Ja ostatnio przechodzę swobodniejsze chwile, lęk dał mi na razie spokój i nie wraca póki co, tak ze dwa, trzy dni, byłam nawet poza domem na noc i było dobrze, jak kiedyś.
Musimy sobie radzić. Bo jak nie my, to kto?
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 20 gości

Przeskocz do