Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 02 sie 2014, 00:10
Witaj Kacha89 , nie ma to jak żyć w lęku w grupie, przynajmniej jest raźniej :):) Ale dobrze że się leczysz , podziwiam mi brakuje odwagi
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 02 sie 2014, 10:16
Dokładnie zawsze lepiej ze świadomością że się nie jest samemu. Zobaczymy czy psychiatra coś mi pomoże bo ja mam coś takiego że jak mi się zrobi niedobrze albo mnie zemdli to wtedy dostaje ataku paniki :/ ale niestety strach mi towarzyszy cały czas najgorzej wieczorami.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 sie 2014, 10:26
Witaj Kasiu ?

jak widać jest nas coraz więcej, ale to raczej nie powód do radości, niestety :? Ataki paniki towarzyszą mi od ponad 3 lat, a sama fobia prawie całe życie.

Pozdrawiam
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 02 sie 2014, 12:51
Ataki paniki u mnie są już od dawna ,ale atak zaczyna się wtedy jak zrobi mi się choć troszkę niedobrze albo jakoś mnie zemdli zazwyczaj jest to wieczorem.Boję się również biegunek bo to kojarzy mi się z wymiotami a jak już przyjdzie atak to trwa tak długo aż nie zasne cała się trzęse nogi i ręce mam zimne i spocone i jest mi wtedy tam mega mega niedobrze...koszmar a muszę się trzymać bo mam małe dziecko.Mam bzika na punkcie dat ważności przez ten lęk nie mogę przytyć, ja od zawsze byłam bardzo chuda bo moi rodzice też tacy są ale bez przesady patrzeć na siebie nie umie wszystko na mnie wisi jak na wieszaku. Najgorsze jest to że dużo ludzi bierze mnie za anorektyczke , a jaka to dla mnie udręka wyjść w krótkim rękawku...masakra a, o krótkich spodenkach niema mowy , nie pamiętam kiedy miała ubrane krótkie spodenki lub sukienkę. Okropne to jest bo tak bardzo chciałabym przytyć a ten strach mi to uniemożliwia wiem że duzo może bym nie przytyła bo taka moja natura ale coś na pewno :/ przekichane mamy kobitki powiem wam.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 04 sie 2014, 15:58
Kacha89 napisał(a):przekichane mamy kobitki powiem wam.


Oj żebyś wiedziała :( ja dziś przeżywam to prawie cały dzień :(
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 sie 2014, 17:08
Kacha89 napisał(a):Ataki paniki u mnie są już od dawna ,ale atak zaczyna się wtedy jak zrobi mi się choć troszkę niedobrze


Doskonale to znam Kasieńka :roll: Mam bardzo podobnie.
A co Ty porabiasz na co dzień, oprócz opieki na swoim dzieciątkiem ? Radzisz sobie jakoś w miarę ... ? Bo ja od dłuższego czasu to raczej niekoniecznie, niestety :(
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 04 sie 2014, 23:14
Ja też tak mam, że np zjem coś czy wypiję i jak każdemu normalnemu człowiekowi mi się 'odbija'. Niestety gazy unoszące się z żołądka, niegroźne, biorę za nudności i... co innego i wpadam oczywiście w panikę. Tragedia.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 05 sie 2014, 08:03
Arasha: Ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym i zajmuję się moją córcią, radze sobie jakoś na szczęście. Ja strach mam cały czas, ale ataki paniki mam zazwyczaj wieczorem a wtedy jest mój mąż (swoją drogą święty człowiek że wytrzymuje ze mną :P ) i wtedy on się opiekuje mała jak mnie to dopadnie. Muszę z tego wyjść muszę tym bardziej że chcielibyśmy jeszcze jedno dzieciątko. A Ty trzymasz się ?Walczysz z tym?

mggabijp: ale radzisz jakoś sobie? a chodzisz do psychologa albo psychiatry? ja jutro mam wizytę u psychologa zobaczymy bo póki co to nic mi nie pomaga bo nawet niedoszła do tego że to fobia.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 05 sie 2014, 11:35
Kacha, kochana, staram się, ale to już tak długo trwa :roll: Tak w ogóle to ja stara baba jestem ( prawie 30 -letnia) i nadal studiująca. Niestety moje studiowanie wiąże się z koniecznością zazywania benzodiazepin ( nie polecam, jeśli dotąd nie brałaś, co prawda pomagają na panikę, ale w dłuższym okresie strasznie uzależniają, widzę to po sobie :( ) Innych leków nie biorę, bo się boję skutków ubocznych. Do tej pory nie pracowałam.

A jak Ci się udało przeżyć ciążę :shock: ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 05 sie 2014, 13:32
Arasha: Młoda kobitka jesteś :) Ja jeszcze nigdy nie brałam żadnych leków 21go sierpnia mam wizytę u psychiatry zobaczymy co mi da. Ja też strasznie się boję skutków ubocznych, ale zaryzykuje. A co do ciąży to powiem Ci że strasznie długo zastanawiałam się nad tym, bardzo chciałam mieć dziecko i po długich dyskusjach z mężem zdecydowałam się. Gdy test wyszedł pozytywnie byłam przeszczęśliwa, ale jednocześnie panicznie się bałam że będę wymiotowała,ale na szczęście się okazało , że żadnych wymiotów nie było miałam na początku komplikacje ale niezwiązane z wymiotami. Cały okres ciąży to był piękny czas a najlepsze było to że przez całe 9 miesięcy ani razu nie miałam ataku paniki. Córeczka moja urodziła się przez cesarskie cięcie,bo zrobiła mi psikusa i nie obróciła się główką do dołu, o cesarskim cięciu dowiedziałam się niecały miesiąc przed terminem porodu, całą ciąże myślałam ,że urodzę siłami natury nie udało niestety, ale cesarka była ok i drugi raz też bym się zdecydowała na cesarkę choć nie ukrywam że chciałabym urodzić siłami natury. Do tej pory nie wiem co się przyczyniło do tego, że przez całą ciąże ataków paniki nie miałam. A może są jakieś leki które w skutkach ubocznych nie maja wymiotów, może zapytaj psychiatre.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 sie 2014, 15:08
Witaj Kasieńka,

przepraszam, że się wczoraj nie odzywałam, ale od pewnego czasu nawiązałam tu pewną znajomość z takim jednym forumowiczem ... i trochę emocji i nerwów mnie ona kosztuje :roll: Tak to jest jak się nigdy z facetami nie miało do czynienia ( a on do tego z doświadczeniem, lepiej, żebyś nie wiedziała jakim, kochana ). Ale to mi na trochę odwraca uwagę od tych wszystkich lęków i innych "cudów". Poza tym, co tu dużo ukrywać, polubiłam go :bezradny:

Co do leków ... To niestety, praktycznie wszystkie mają w ulotce wymienione wymioty. Niby hydroksyzyna nie i ponoć jest nawet przeciw, ale mnie nie pomaga ( może dlatego, że brałam już jako dziecko :roll: )
Cieszę się, że chociaż przez te 9 miesięcy mogłaś się nacieszyć swobodą i wolnością od tych pieprzonych lęków. Mam nadzieję, że Ci lekarz utrafi lek, żebyś się już zbyt długo nie musiała męczyć. Dobrze, że masz wyrozumiałego męża, chętnego do pomocy.

Gdzie ja tam młoda ( choć pono młodo wyglądam :D ) w porównaniu do Ciebie. Ale podobno nie tyle lat mamy, ile mamy, a tyle, na ile się czujemy ( ja obecnie jak poplątanie nastolatki ze staruszką ).

Trzymaj się cieplutko ;) I dawaj znać, co tam u Ciebie i potem już po tej wizycie u lekarza też się odezwij, co Ci tam przepisał.

Arasha
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 07 sie 2014, 15:47
Kacha89 napisał(a):
mggabijp: ale radzisz jakoś sobie? a chodzisz do psychologa albo psychiatry? ja jutro mam wizytę u psychologa zobaczymy bo póki co to nic mi nie pomaga bo nawet niedoszła do tego że to fobia.


No jakoś ostatnio jest trochu jakby lepiej, chociaż ataki przychodzą, ale mniej i nie takie ostre. Nie poszłam jeszcze do psychologa, wybieram się jak sójka za morze, ale trzeba kiedyś.

Wypiłam dziś trochę mleczka kokosowego (takiego gęstego ze sklepu) i siedzę i myślę, czy mi nie zaszkodzi, niedobrze :( pomocy...
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 sie 2014, 15:53
Co porabiasz na co dzień mggabijp ?

Opalenizna jeszcze została ? :D

A to mleczko z puszki było ? Wiesz, trzeba uważać, bo w zależności od producenta, może być od 40 do nawet 80% ekstraktu z kokosa ( trzeba, jak zwykle, ulotki czytać ). Mi się wydaje, że lepsze te bardziej rozcieńczone ...

Tak się zawstanawiam, czy mój grosik sobie tam jeszcze pływa przy brzegu, czy może go wiatry, gdzie dalej poniosły ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Kacha89 07 sie 2014, 21:09
Hej, byłam wczoraj u psychologa łącznie byłam u niej z 5 razy i kobitka mi powiedziała, że z jej strony to wszystko diagnozowanie skończone zostaje mi tylko chodzić do psychiatry i , że myśli ,że leki mi pomogą, więc spytałam jaka jest jej diagnoza to powiedziała że to coś lękowego ale sama do końca nie wie bo ciężko stwierdzić więc powiedziałam jej o fobii to spytała a takie coś jest :D to Pani to będzie miała. Teraz czekam na 21go na wizytę u psychiatry i zobaczymy co on mi powie i jakie da leki.

mggabijp : na pewno Ci to mleczko nie zaszkodzi , cieszę się że te ataki są słabsze i rzadsze :)

Arasha : To super że poznałaś kogoś trzyma kciuki :) i za to żebyś się zebrała w sobie i poszła do psychiatry też :)

P.S jak szukać dobrego psychologa bo u mnie chyba niema takich przynajmniej nie słyszałam.
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
29 lip 2014, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 33 gości

Przeskocz do