Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 lip 2014, 23:38
Psychotropka`89 napisał(a): Jestem w takich chwilach żałosna, mam myśli samobójcze. Uwierzcie... wolę w takich chwilach umrzeć...


Idento :!: Też w ostatnich dniach chciałam ze sobą skończyć w chwilach paniki. Dopiero benzo przestawiało mi ciało i łeb na normalne tory. Trudno ... Już się pogodziłam z uzależnieniem :roll: Ludzie gorsze świństwa jarają ... Nie wykończę się przez głupie lęki :bezradny:

dora,

odzywaj się później jak już będzie lepiej, żebyśmy wiedziały, co z Tobą ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 17 lip 2014, 23:43
odzywaj się później jak już będzie lepiej, żebyśmy wiedziały, co z Tobą


Jasne dam znać , byle bym nie musiała napisać stało się:( bo przesatnę wogóle chyba jeść
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 lip 2014, 23:46
dora2701, koniecznie się odezwij... To dobrze, że zaśniesz. Będzie lepiej, choć wiem, że pewnie boisz się pobudki w nocy, też to rozumiem... :( I też chodzę przy atakach paniki mocnych. Jakoś wtedy robi się czasem lepiej, może przez to, że bardziej męczę organizm? Nie wiem. Na pewno będzie lepiej. Ja dziś miałam okropnie ciężkie chwile, już byłam bliska obłędu, do tego ból brzucha, jelit i straszna biegunka <też tak macie przy bólu miesiączkowym, czy to ja jestem jakaś dziwna? :shock: >
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 lip 2014, 23:52
Ja 3 lata temu przy mega silnym ataku chodziłam po mieszkaniu do 4 nad ranem :roll: Mama miała dość, nie dość, że musiała wcześniej wyjść z pracy, jechać autobusem na drugi koniec miasta, wyciągać mnie razem z moim rowerem z krzaków, w których utknęłam na parę godzin, to jeszcze nie dałam jej w nocy spać. Emetofobik to jednak straszny egoista. Smutne, ale niestety prawdziwe.

A chodzenie podczas ataku pomaga jak nic innego, ratowało mnie wiele razy :roll:
Ostatnio edytowano 17 lip 2014, 23:53 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 17 lip 2014, 23:52
Ja włsnie od kilku miesięcy cieżko okres przeżywam , co miesiąc odruchy wy......., i biegunki bóle pleców brzucha ogólnie katorga
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 18 lip 2014, 00:08
Arasha, ja od dłuższego czasu w czasie ataków wolę być sama. Jak mieszkałam z rodzicami, to mama często się na mnie wściekała, że "cuduję", "nakręcam się", itd. Teraz jak jestem z mężem, to też staram się Go nie angażować, bo zdaję sobie sprawę co się dzieje ze mną. Nie da się ze mną gadać, bujam się jak dziecko z chorobą sierocą, trzęsę się i jak mantrę powtarzam: "będę rzygać?". Nie chcę Go od siebie odrzucić przez to gówno. Okresy to dla mnie dramat. Bóle, zasłabnięcia, biegunki i co najgorsze... nagłe mdłości. I to takie ostre. Nie wiem czemu, czy z bólu, a może od hormonów. Ech, my kobiety, to mamy życie. Jak nie urok, to sraczka <dosłownie i w przenośni>.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lip 2014, 00:14
I pomyśleć, o ironio, że jedynym sposobem na uwolnienie się na jakiś czas od okresu jest CIĄŻA :roll: Dobrze, że ja chociaż miesiączki przechodzę łagodnie, bo reszta to dramat. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że to wszystko siedzi w naszej GŁOWIE.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Kopior 18 lip 2014, 01:16
Cześć wszystkim,
Mecze sie juz z ta fobia pare lat dawno temu udało mi sie to przezwyciężyć, ale niestety teraz po dłuższym spokoju wróciło dosyć intensywnie nasilone...
Nie wiem co robic, nie mam juz sił dalej żyć :( lek dopada wszędzie i codziennie.
Niestety Nie mam czasu czytać wszystkich stron tematu :(
Moze napiszecie jakie lekarstwa wam pomogły, jak narazie chodzę na psychoterapię ale niestety nie widzę efektów, byc moze jest to moja wina, nie wiem :(
Cieszę sie, (a zarazem bardzo wam współczuje)ze chociaz jak wy dziewczyny ja nie mam okresu...
Teraz leżę w łóżku, próbuje zasnąć, ale nerwica żołądka zabardzo przeszkadza..
Proszę o pomoc i pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 lip 2014, 01:10

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mggabijp 18 lip 2014, 01:32
Arasha napisał(a):mggabijp,

mam do Ciebie WIELKĄ PROŚBĘ. Jeżeli będziesz jutro na plaży, to wrzuć do morza grosik przez lewe ramię z intencją, żeby Arasha ( tzn. ja ;) ) mogła jeszcze kiedyś nad to morze dojechać ( co obecnie wydaje mi się na miarę wyprawy na Uran ). Tak się składa, że jak jeździłam nad Bałtyk to zazwyczaj w okolice Władysławowa, więc mam do tych miejsc ogromny sentyment :105: Please ... Z góry dzięki. Grosza postaram się odddać przy okazji :P , jeżeli takowa się nadarzy. Możesz też strzelić fotkę z morzem w tle i wrzucić nam tu jako załącznik.

Nie ma problemu, masz to jak w banku :)

Psychotropka`89 napisał(a):Jestem w takich chwilach żałosna, mam myśli samobójcze. Uwierzcie... wolę w takich chwilach umrzeć...


Ja mam tak samo, myślę o sobie jak najgorzej, mówię jak najgorzej, poniżam siebie i nienawidzę. Mój Kot ma najgorzej, bo musi tego wszystkiego wysłuchiwać, a nie może mi powiedzieć nic, bo i tak do mnie nie dociera :D Potem mi przechodzi, czuję się głupio i przepraszam Go za to :( I tak bez końca :(

Arasha napisał(a):Emetofobik to jednak straszny egoista.


No nie wiem, ja jak mam ataki w nocy np wolę nie budzić nikogo, chociaż Kot niemal każe mi siebie budzić :D Ale ja nie mogę, bo czuję, że zadręczam Go tym niepotrzebnie tylko :(

Jadę jutro, trochę się nakręcam niepotrzebnie, ciekawe jak z nocą będzie :( Mam nadzieję, że jakoś prześpię. Dzisiaj cały dzień miałam lekkiego nerwa, ciągle niemal było mi niedobrze, czasem już miałam taki instynkt ucieczki do kibla żeby zwymiotować, ostatkiem sił woli się przed tym powstrzymywałam. Pod wieczór trochę przeszło.
Powiem wam jedno w sekrecie. Jest coś, co (przynajmniej mnie) bardzo pomaga na nerwy, ucisza i koi. Seks. Cholernie mnie rozluźnia i uspokaja. Wprawdzie nie na cały czas (żeby przeżyć taki dzień jak dziś bez nerwów, musiałabym ''zażywać'' tego lekarstwa co pół godziny) ale dużo daje.

dora2701, trzymaj się. Idź do lekarza, daj sobie pomóc, wyjdziemy z tego. Musimy. Jak nie my, to kto? :)

Kopior dobrze, że tu jesteś. Poradzimy sobie. Mnie pomaga Validol, ziołowy, ale jak przez cały dzień weźmiesz co 2-3 godziny po 2 tabletki, naprawdę pomaga. A ostatecznie Aviomarin.
...I close my eyes, I tell myself to breathe
and be calm.
Be calm.
I know you feel like you are breaking down.
Oh I know that it gets so hard sometimes.
Be calm...


https://www.youtube.com/watch?v=v4UOPPZVR8E
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
11 lip 2014, 11:47
Lokalizacja
Głęboki dół

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Kopior 18 lip 2014, 01:38
mggabijp napisał(a):
Kopior dobrze, że tu jesteś. Poradzimy sobie. Mnie pomaga Validol, ziołowy, ale jak przez cały dzień weźmiesz co 2-3 godziny po 2 tabletki, naprawdę pomaga. A ostatecznie Aviomarin.


Dzięki za miłe słowa.
Validol brałem ale juz jest za słaby :/ chociaz w sumie nie brałem w takduzych dawkach tylko raczej 1-2 tabletki dziennie.
Teraz głownie pije herbatki melisy etc i biorę korzeń arktyczny.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 lip 2014, 01:10

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 18 lip 2014, 02:20
dora2701, mam nadzieję, że już czujesz się lepiej.

Kopior, witaj :smile:
Mi bardzo pomaga Doxepin i hydroksyzyna.

narazie chodzę na psychoterapię ale niestety nie widzę efektów, byc moze jest to moja wina, nie wiem :(

Nie myśl o tym w ten sposób.

mggabijp, naprawdę nie musisz się martwić. Dałaś radę tam dojechać, tym razem na pewno też będzie dobrze ;)
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Kopior 18 lip 2014, 08:44
Mireille napisał(a):
mggabijp, naprawdę nie musisz się martwić. Dałaś radę tam dojechać, tym razem na pewno też będzie dobrze ;)


Jakoś nocka minęła, udało sie zasnąć koło 2, teraz pasuje sie podnieść i iść do pracy,chociaz najchętniej zaszły bym sie w łóżku i nie wychodził nigdzie.
Tez czSem macie tak, ze boicie sie jeść bo ciagle boli brzuch? :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 lip 2014, 01:10

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lip 2014, 12:37
Wielkie dzięki mggabijp :P ,

może dzięki temu zanurzę jeszcze kiedyś nóżki w naszym kochanym Arktyku :roll:

Kopior,

co porabiasz na co dzień ? Skoro chodzisz do pracy, to chyba nie jest tak najgorzej ... ? Najlepiej na nerwy i ataki paniki działają beznodiazepiny, ale raczej bym nie polecała. Jest po nich miło, błogo, fajnie :105: i nagle ... siup - uzależnienie gotowe. No, ale czasami bez nich się nie da ( przynajmniej ja nie potrafię ) :roll: Zawsze możesz tu do nas wpaść ( jak widać jest nas coraz więcej :D ) i się wyżalić. Trzymaj się.

Mireille,

co robisz w środku nocy na forum ? Też masz problemy ze snem ?

dora,

przeżyłaś jakoś noc ... :roll: ? Napisz, jak się teraz czujesz i co robiłaś, jak Cię tu nie było ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez dora2701 18 lip 2014, 12:48
Hejka wam, sorki że nie napisałam wczoraj ale niewiem czemu atak + aviomarin zwala mnie z nóg że zasypiam , wstałam o 11 :) bez przedudzenia , ale mi jakość cieżko na psychice postanowiłam dziś jeszcze rzucić palenie , bo na te mdłości napewno mi to nie sprzyja , i jestem taka wypluta ,,,, ryczę i rycze no i oczywiście głodówka za chwilę uschnę ....
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do