Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Catwax 10 cze 2014, 02:08
Zanim przeczytałam ten wątek w życiu nie pomyślałabym, że tyle osób zmaga się z emetofobią. Właściwie, myślałam, że to tylko moja fanaberia.

Generalnie, odkąd pamiętam, dostawałam napadów lęku, gdy nachodziła mnie myśl, że mogę zwymiotować. Popadałam w obsesje na punkcie dat ważności jedzenia, jego ilości, sposobów łączenia posiłków i ilości wypitego alkoholu. Oczywiście, jeśli ktoś zwymiotował w moim otoczeniu, zupełnie zmieniałam stosunek do tej osoby. Cały czas byłam przekonana, że i mnie może się to przydarzyć (zwłaszcza w miejscach, z których nie można szybko się wydostać - podczas sprawdzianów, wypadów do kina itp.). Myślę, że około 14 r.ż. odczuwałam to najmocniej.

Mnie pomogło:
- Alkohol - może to nie najlepsza metoda, ale w niezbyt dużych ilościach łagodził lęki podczas spotkań towarzyskich.
- Ziszczenie się obaw - aby przestać się bać wymiotowania, trzeba zwymiotować.
- No i terapia - nawet nie wspomniałam o emetofobii, bo czułam zbyt duże zażenowanie, jednak dzięki terapii zrozumiałam, że jestem uzależniona od kontrolowania wszystkiego, co chyba mogło być źródłem problemu.

Więc... Nie chcę cieszyć się przedwcześnie, bo czasem obawy wracają, ale myślę, że już nie ma to zbyt dużego wpływu na moje życie.
Trzymam kciuki za Was :).
Catwax
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 12 cze 2014, 01:36
Mireille rowniez zycze Ci wszystkiego dobrego, sily do walki ze swoimi lekami i slabosciami oraz dobrego samopoczucia ;) i wszystkiego co tam sobie wymarzysz aby Ci sie spelnilo :P
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 13 cze 2014, 23:59
Poranku kochany,

pamiętam o Twoim jutrzejszym wyjeździe na Wyspy ( o ile nic się nie zmieniło ... ) i chciałam Cię zapewnić, że będę myślami z Tobą w trakcie tej niełatwej ( oby nie ) podróży.
Dla mnie to istny kosmos, ale skoro już czujesz się na siłach, żeby wyjechać ... Poza tym wiem, że nie będziesz tam sama i to jest chyba najważniejsze :D
Odezwij się koniecznie, jak dojedziesz i nie zrywaj z nami kontaktu.

Ściskam Cię serdecznie ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 20 cze 2014, 13:21
Witam ;)

moge napisac teraz uf, dojechalam, zyje, mam sie dobrze hehe ;d
Ale tak szczerze ta podroz byla koszmarna... prawie ciagle bylo mi niedobrze no ale juz nauczylam sie nie wpadac w panike tylko to poczucie dyskomfortu ktore temu towarzyszy. Po tylu godzinach jazdy czulam sie okropnie zmulona, po trzeciej przesiadce rozbolala mnie glowa chyba od klimatyzacji, ale dalam rade. Nastepnym razem powaznie zastanowie sie nad samolotem hehe ;d
Teraz czuje sie dobrze, jest tu tak pieknie i wogole jestem zachwycona tym miejscem!!
W poniedzialek ide do pracy - losos wedzony. To samo co prawie rok temu. Mam nadzieje ze tym razem dam rade. Ale pocieszam sie tym ze jezeli nie dam rady tam pracowac to poprostu poszukam innej pracy, pewnie mniej platnej ale przynajmniej nie bede sie meczyla psychicznie.
Arasha dzieki wielkie kochana ze tak trzymasz za mnie kciuki, milo ze pamietalas o moim wyjezdzie ;)
A jak u Ciebie na studiach?? Sesja juz cala zaliczona? :P

Pozdrawiam,
poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 20 cze 2014, 16:48
Fajnie, że się odezwałaś, bo myślałam już, że o nas zapomniałaś ...
Sesja przede mną. Na razie zaliczyłam tylko jeden egzamin ustny z Kształtowania Jakości Produktów Spożywczych na 5, mimo, że w trakcie dostałam paniki i musiałam przy gościu łyknąć sobie kropli miętowych :roll: Mamy na szczęście wyrozumiałych ludzi na uczelni.
Przed pisemnymi biorę benzo, żeby nie ryzykować ... :mrgreen: Na razie się uczę. W sumie Ty - łosoś wędzony, ja - Technologia żywności, branża podobna ... A jak tam chłopak ? Wszystko w porządku ? Cieszę się, że podróż już za Tobą, teraz będzie z górki ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Paula_90 20 cze 2014, 20:50
Witam,
Mam ten sam problem co Wy... A już myślałam , że jestem jedyna....
Strasznie się boję wymiotować, boję się również kiedy inni obok mnie wymiotują lub nawet źle się czują. Przez to wszystko, że ciągle jest mi niedobrze ( ciągle sobie to wmawiam) moje życie jest koszmarem. Ciągle pytam się męża jak się czuje, strasznie sie stresuje wtedy kiedy on gorzej się poczuje, momentami aż się cała trzęsę... Co chwile się go pytam czy to mogę zjeść czy nic mi po tym nie będzie... Najgorsze, że zdaję sobie sprawę z tego że jest to chore i nienormalne ale nie potrafię tego pokonać jest to silniejsze ode mnie... :(
Wszystko kręci się wokół jednego... :/
Ciągle myślę, żeby zjeść coś takiego żeby tylko nie wymiotować, boje się jeździć tramwajem, ciągle wydaje mi się, że zaraz zwymiotuje... Już do tego stopnia, że wole zawsze siedzieć przy drzwiach zeby w miarę szybko opuścić tramwaj. Najgorsze, że teraz w mieście jest dużo remontów i najgorszy jest odcinek, który tramwaj pokonuje przez prawie 10 min bez zatrzymania :/ już wieczorem się denerwuje i stresuje czy na drugi dzien bede miała gdzie usiąść w tramwaju, czy nie będzie ścisku żebym tylko nie stała bo wtedy robi mi się słabo i jest mi od razu nie dobrze. W pracy boję się jak już zostaje sama na zmianie czy czasm nie będę wymiotować jak wejdzie klient :(
Jest to straszne... Musze mieć przy sobie leki... często chyba też zażywam je bez potrzeby bo wydaje mi się, że się źle czuję...
Pomóżcie jak to pokonać ?? :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 cze 2014, 20:39

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 20 cze 2014, 21:20
poranna, dobrze, że napisałaś, bo już się martwiłam :smile: Cieszę się, że dałaś radę, ja bym tam niezłą scenę zrobiła.

Paula_90, witaj :smile:

O jakich lekach dokładnie mówisz? O uspokajających czy przeciwwymiotnych?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Paula_90 20 cze 2014, 21:26
tak szczerze mówiąc to nie za bardzo wiem co na takie "moje dolegliwości zażywać ":/ biorę uspokajające + dodatkowo musze mieć ze sobą ranigast - jako tako mi pomaga ale wydaje mi sie ze na dluzsza mete nie jest to dobry pomysl :/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 cze 2014, 20:39

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 20 cze 2014, 21:42
W czasie ataków lepiej uspokajające. Ranigastu bym nie brała, myślę, że jest niepotrzebny.

Bierzesz jakieś leki na stałe, czy tylko doraźnie?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Paula_90 20 cze 2014, 21:55
tylko doraźnie właśnie... Tak nie za bardzo wiedziałam co na to wziąć... Myśląc że to niestrawność ( wieczna jak się okazało) brałam ten ranigast :/ Pewnie powinnam iśc z tym do lekarza i powiedzieć co i jak ale tak szczerze mówiąc jest mi wstyd... prześledziłam więc forum i każdy przypadek jest mi bliski... Jakbym czytała o sobie... postanowilam więc napisać i poprosić o pomoc, radę jak się z tym uporać... Może komuś z Was udało się to pokonać ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 cze 2014, 20:39

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 20 cze 2014, 22:08
Paula_90, ja poszłam pierwszy raz do psychiatry z myślą, że w swojej karierze lekarskiej spotkał się on już z milionem dziwniejszych przypadłości i mój lęk nie będzie dla niego niczym dziwacznym, więc nie ma co się wstydzić lekarza :) To jak z ginekologiem - widział już tysiące :D Dostałam antydepresanta i jest mi lepiej :) Wcześniej w głowie było: "A co, jak będę rzygać? Boże, tylko nie to ;/ i panika", a teraz: "A co, jak będę rzygać? Nie, nie będziesz. Niby dlaczego miałabyś?", dodał mi takiej odwagi. Plus te myśli pojawiają się rzadziej.
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 20 cze 2014, 22:18
Dobrze trafiłaś ;)
Da się żyć z tą fobią normalnie. Ja jestem doskonałym przykładem :smile: 2 lata temu po egzaminach gimnazjalnych miałam bardzo silny nawrót. Przez 2 miesiące miałam 8 ataków dziennie (a nawet więcej, jakby doliczyć te kilkuminutowe), nie jadłam i schudłam 11 kg, nie mogłam nawet normalnie wyjść z domu. Później trochę się poprawiło, odzyskałam kilka kg, ale jeszcze przez rok miałam od 2 ataków dziennie do 4 w tygodniu. W tej chwili mam 1 atak na kilka tygodni, jem normalnie i nie mam problemów z dojazdem do szkoły, która jest naprawdę daleko. Nadal cały czas muszę mieć przy sobie leki, ale zazwyczaj nie są potrzebne, czasem tylko biorę zapobiegawczo, jak zaczynam się nakręcać np. na lekcji. Jedynym niewielkim utrudnieniem jest to, że nie wyjdę z domu bez wody i cukierków miętowych, ale nie przejmuję się tym. Jeszcze rok temu nawet nie wyobrażałam sobie, że może być tak dobrze, ale się udało, więc nie załamuj się ;)
Myślę, że bez leków na stałe będzie ci bardzo trudno. Samo branie ich doraźnie na dłuższą metę nic nie da. Moim zdaniem powinnaś się przełamać, naprawdę nie ma się czego wstydzić, psychiatrzy widują gorsze przypadki. Radzę też rozpocząć terapię.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 cze 2014, 22:37
Już długo miałam z tym spokój, a w środę znowu mnie dopadło.. ostatnio miewam mdłości, i oczywiście lęki z tym związe się zaczęły pojawiać. ech :/ dopadło mnie w pracy i bałam się, że zwymiotuje publicznie. a w czoraj sama w domu siedziałam i wymiotowałam do woli. mam dość ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 22 cze 2014, 15:36
Hej,

Hehe, Arasha mozna powiedziec ze branza podobna ale moja praca to bardziej chalupnicza hehe ;d Wogole to jutro pierwszy dzien... troche sie boje ze nie dam rady ale pocieszam sie tym jak nie ta praca to inna. A tak wogole to nie mam chlopaka tylko dziewczyne, jakos tak nie chcialam wczesniej sie z tym obnazac. W sumie to na codzien normalnie z tym zyjemy, specjalnie sie nie kryjemy i specjalnie nie obnosimy z tym faktem. Jestesmy juz prawie 4 lata razem wiec duzo sytuacji juz przezylysmy razem. Moja partnerka ma szanse tutaj na lepsze stanowisko wiec dlatego tutaj zostajemy, jest to male miasteczko co zmniejsza moja szanse na znalezienie jakiejs innej dobrej pracy, no ale coż, czego sie nie robi dla milosci ;) wczoraj bylam tam zobaczyc co i jak, ten smrod lososia jest straszny, mam nadzieje ze uda mi sie skupic na tym ze jest tam zimno a nie na zapachu ehh. A jak nie to poprostu wyjde w srodku dnia, nie bedzie jakiejs powaznej umowy wiec zadnych konsekwencji nie poniose.

ja poszłam pierwszy raz do psychiatry z myślą, że w swojej karierze lekarskiej spotkał się on już z milionem dziwniejszych przypadłości i mój lęk nie będzie dla niego niczym dziwacznym, więc nie ma co się wstydzić lekarza :)

Ja jak powiedzialam mojemu psychiatrze ze boje sie wymiotowac to sie usmiechnal tak jak by chcial mi powiedziec "czego tu sie bac" ale widzial moja powazna mine i to ze jestem bardzo zestresowana wiec chyba sie dlatego opanowal. Potem tylko zapytal czy od dziecka tak mam.

A tak ogolnie czuje sie dobrze, wczoraj troche zle sie czulam bo za duzo zjadlam na obiad i przez chwile mysalam o wymiotowaniu ale zaraz mi przeszlo, to ten anielski efekt lekow. Za chwile 3 miesiace jak zazywalm Depralin, jest tylko lepiej. Mam nadzieje ze jutro obejdzie sie bez atakow paniki...

Pozdrawiam,

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do