Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 16 maja 2014, 02:49
Hej Arasha,

dzieki za odpowiedz ;)
Wiesz co watek Escitalopram to ja wertuje chyba od miesiaca, hehe ;d zwlaszcza jak sie gorzej czuje tak jak teraz to juz wogole... jest tam bardzo duzo postow, czytam je wybiorczo albo tylko posty poszczegolnych forumowiczow, zwlszcza tych ktorzy maja podobne odczucia do moich. W wiekszosci niestety rozmowy urywaja sie, zapewne z powodu ''ozdrowienia'' mam nadzieje :smile:
Czytajac te opinie ludzi mam mieszane uczucia, jestem dopiero na poczatku leczenia, mam doczynienia jak narazie z jednym lekiem. Sa ludzie, ktorzy biora leki latami, rozne kombinacje itd. Wolalabym sie trzymac tego leku ktory biore obecnie, tez nie bede miala pola manewru za granica, bo jedyne co mi zostaje to to ze rodzice odbiora mi recepte od psych. wykupia leki i wysla. Chyba ze bede miala dobry kontakt telefoniczny z lekarzem to moze bedzie chcial kobinowac z innymi lekami jak nie bedzie zadowalajach efektow za kilka miesiecy.
Teraz moje samopoczucie w miare ok, lacznie z malymi przerwami spalam chyba ponad 20 godzin i czuje niezle mieszanie w glowie, ale nawet przyjemne. Lekki rausz jak po imprezie :smile:

Paietam moje najgorsze momenty jak balam sie cokolwiem zjesc, glodzilam sie chyba tydzien pijac tylko melise i miete. Chyba z tego niejedzenia bylo mi bardziej niedobrze, ale jedzenie stawalo mi w gardle, mialam wrazenie ze sie zakrztusze czymkolwiek. Do tego zamykalam sie w lazience i chlapalam zimna woda twarz, albo wychodzilam porozbierana na balkon zeby tylko bylo mi zimno bo nie moglam wytrzymac w mieszkaniu, mialam wrazenie ze jest za goraco, duszno, smierdzi, nie moge oddychac. Balam sie wyjsc do sklepu na przeciwko mojego bloku, wybiegalam w panice jak tylko weszlam do srodka. Pamietam jak sobie ubzduralam tez ze nie moge przelknac sliny i caly dzien musialam popijac wode malymi lyczkami, nawet jak zasypiala to trzymalam butelke. Mam nadzieje ze juz nie powroce do takiego stanu nigdy... to byl istny koszmar. Porownujac to co jest teraz to przynajmniej moge jakos funkcjonowac poza domem, szalu nie ma ale jednak sie da.

Arasha, ciesze sie ze udalo Ci sie przezyc dzien bez ataku, oby bylo ich wiecej ;)
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez malinka999 16 maja 2014, 19:33
MAM STRASZNY PROBLEM ... PANICZNIE BOJĘ SIĘ WYMIOTOWAĆ. CIĄGNIE SIĘ TO ZA MNĄ JUŻ 2 LATA. ROK TEMU POSZŁAM NA TERAPIE I ZACZĘŁAM BRAĆ TABLETKI WSZYSTKO BYŁO SUPER, LĘK USTĄPIŁ AŻ DO LUTEGO TEGO ROKU. WSZYSTKO WRÓCIŁO I TO Z PODWOJONĄ MOCĄ. BOJĘ SIĘ NAWET WYCHODZIĆ DO SZKOŁY, BO MYŚLĘ ŻE ZWYMIOTUJE. TABLETKI KTÓRE BRAŁAM ROK TEMU JUŻ NIE POMAGAJĄ. STACZAM SIĘ NA DNO. NIE MA WE MNIE W OGÓLE ŻYCIA CHOCIAŻ MAM DOPIERO 14 LAT... NIE WIEM CO MAM JUŻ ZE SOBĄ ROBIĆ. STRASZNIE MI PRZYKRO GDY KTOŚ MOŻE ROBIĆ JAKIEŚ SZALONE RZECZY A JA WIĘCEJ NIŻ POŁOWE TYCH RZECZY NIE MOGĘ ZROBIĆ BO BOJĘ SIĘ ŻE ZWYMIOTUJE. MYŚLĘ JUŻ O NAJGORSZYM :cry: PROSZĘ POMÓŻCIE MI JAKOŚ BO JA JUZ NIE DAJE RADY. W LIPCU JADĘ NA OBÓŻ ALE NIE WIEM CZY DAM RADĘ BO STRASZNIE SIĘ BOJĘ. PROSZĘ POMÓŻCIE.

-- 16 maja 2014, 19:37 --

Arasha napisał(a):Kurczę, z tym jedzeniem też mam podobnie :? Po prostu coraz częściej nie mogę się powstrzymać,
żeby czegoś nie zjeść ( zwłaszcza późnym wieczorem, ale nie tylko ). Też potrafię zjeść jedno na drugie ( w granicach, póki co, rozsądku ), a potem albo jest mi niedobrze, albo mam wyrzuty sumienia i koniec końców popijam krople miętowe i mówię, że już nigdy więcej. Do następnego razu. Ale zdarzają mi się też jazdy takie, że czuję jadłowstręt do wszystkiego i wtedy tez mnie to wkurza. Bo chciałabym jeść normalnie, jak wszyscy ludzie i nie myśleć ciągle o jedzeniu albo niejedzeniu. Wiem, że to nie prowadzi w dobrym kierunku. Ale nie potrafię inaczej odreagować emocji, złości, poczucia bezsensu. Chyba tylko emetofobia chroni mnie, żebym nie wpadła w jakieś zaburzenia odżywiania.

Ja na przykład jestem uzależniona od słodyczy i białego sera ( który potrafię zjeść nawet o 12 w nocy :bezradny: ). Jeżeli znacie jakieś sposoby na okiełznanie tego problemu, to chętnie wysłucham :tel:





Chce powiedzieć że mam 14 lat i mam dokładnie takie same objawy jka ty. do tego panicznie, już nawet nie bardzo tylko panicznie boję się wymiotować... już nie wiem co mam z tym robić. :roll:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 maja 2014, 19:17

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 16 maja 2014, 19:41
Witaj Malinka999,

jakie bralas tabletki :?: Rozmawialas teraz z rodzicami o swoich nasilonych lekach :?:

Jezeli masz cos doraznego na uspokojenie to moze zazyj i zglos sie do lekarza i opowiedz o swoim problemie. Pewnie przepisze jakies inne leki.
Nie poddawaj sie, bedzie dobrze, wiem ze te slowa teraz nie trafia do Ciebie ale sprobuj sie jakos odprezyc.

Napisz cos wiecej, jakie tabletki zazywalas, jakas mialas terapie, jak myslisz dlaczego teraz wszystko wrocilo, masz jakis stresujacy czas :?:

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez rudaa1988 19 maja 2014, 22:17
Ja też mam z tym okropny problem :( Nasiliło się to od czasu gdy urodziłam dziecko. Gdy tylko wymiotuje(mój syn), cała się trzęsę, panicznie się boje, płaczę, czasami pomagają zwykle tabletki uspakajające, ale czasami nie. Najgorsze jest to gdy mi pokaże że go brzuszek boli, jak zaśnie to siedzę jak na szpilkach i nasłuchuję czy nic się nie dzieje, do tego jestem cała w stresie. U siebie też się boję wymiotować, jak mi niedobrze to robię dosłownie wszystko, żeby tylko do tego nie doszło. Zdaję sobie sprawę, że organizm wie co robi, ale od lat nie jestem w stanie powstrzymać tego lęku :( Dodatkowo mój syn jak się okazało ma chorobę lokomocyjną - zabieramy go samochodem tylko i wyłącznie jak jest taka konieczność, a do moich rodziców, którzy mieszkają 600km ode mnie jeździmy tylko i wyłącznie w nocy jak śpi - po prostu nie wyobrażam sobie podróży z nim w ciągu dnia bo zaraz dostaję histerii na myśl, że będzie zwracał :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 maja 2014, 22:07

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 23 maja 2014, 11:44
malinka999, ja w tym wieku jeszcze nie byłam "kumata" w sprawach netu, więc o swojej fobii nie wiedziałam nic. Wymioty to nic miłego, a że ja dostawałam szału jak było mi niedobrze... Ot, nadwrażliwe dziecko i tyle.
Dopiero w późniejszym wieku, gdy ataki paniki były nieznośne, nasilone, obsesyjne, zaczęłam się zastanawiać, że to normalne na serio nie jest. Ale tak jak mówię. Wymiotów okropnie się bałam i unikałam jak ognia jako dziecko, ale prawdziwe oblicze fobii poznałam mając 17-18 lat <poprzez problemy różnego rodzaju; damsko-męskie, narkotyki, koszmarne relacje z rodzicami, problemy w szkole, itp.>. Wtedy też udałam się 1. raz do specjalisty.
Bardzo martwi mnie fakt, że w tym wieku zażywasz już leki <jeśli możesz powiedzieć, to jakie?>. Większość skutecznych antydepresantów + jakiś stabilizator <w moim wypadku mirtazapina>, nie są przeznaczone dla osób niepełnoletnich. Stąd też moje pytanie jakimi lekami byłaś leczona. Dobrze by było, jakbyś poszła na jakąś terapię. Same leki leczą objaw - lęk, ale to zazwyczaj za jakiś czas powraca, sama to przechodzisz. Trzeba zbadać źródło problemu, a o takowym źródle możesz się dowiedzieć za pomocą terapeuty.
Jedyne co mogę Ci na chwilę obecną, to wizytę u psychologa.

rudaa1988, witaj, w naszym gronie.
Poniekąd wiem co czujesz. Poniekąd, gdyż sama dziecka nie mam ale od prawie roku zajmuję się maluchem <jak zaczynałam miał pół roku>. Jego ulewanie, czy wymioty, np. spowodowane kaszlem, doprowadzały mnie do strasznej paniki. Pomogły leki, jestem w trakcie leczenia i dodatkowo chodzę na terapię, na ile mi ona pomoże, jeszcze nie wiem.
I znowu, to co mogę doradzić, to wizytę u psychologa.

Może oni nam w końcu pomogą, wytłumaczą, wyperswadują, ten głupi lęk? Nadzieję mieć trzeba zawsze... No bo cóż innego nam pozostaje... :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 maja 2014, 16:44
malinka999, rudaa1988, witajcie :smile:

Bardzo martwi mnie fakt, że w tym wieku zażywasz już leki <jeśli możesz powiedzieć, to jakie?>. Większość skutecznych antydepresantów + jakiś stabilizator <w moim wypadku mirtazapina>, nie są przeznaczone dla osób niepełnoletnich.

Jest dużo leków, które można stosować u osób niepełnoletnich i są skuteczne.
Niestety znam wiele osób, które biorą leki w tym wieku. Sama zaczęłam jak miałam 12 lat :(

MAM STRASZNY PROBLEM ... PANICZNIE BOJĘ SIĘ WYMIOTOWAĆ. CIĄGNIE SIĘ TO ZA MNĄ JUŻ 2 LATA. ROK TEMU POSZŁAM NA TERAPIE I ZACZĘŁAM BRAĆ TABLETKI WSZYSTKO BYŁO SUPER, LĘK USTĄPIŁ AŻ DO LUTEGO TEGO ROKU. WSZYSTKO WRÓCIŁO I TO Z PODWOJONĄ MOCĄ. BOJĘ SIĘ NAWET WYCHODZIĆ DO SZKOŁY, BO MYŚLĘ ŻE ZWYMIOTUJE. TABLETKI KTÓRE BRAŁAM ROK TEMU JUŻ NIE POMAGAJĄ.

Chodzisz jeszcze do lekarza i na terapię?
Moim zdaniem konieczna jest zmiana leków.
STRASZNIE MI PRZYKRO GDY KTOŚ MOŻE ROBIĆ JAKIEŚ SZALONE RZECZY A JA WIĘCEJ NIŻ POŁOWE TYCH RZECZY NIE MOGĘ ZROBIĆ BO BOJĘ SIĘ ŻE ZWYMIOTUJE.

Mnie też to dobija :-|
W sierpniu idę na urodziny kuzynki, ale nie wiem jak tam wytrzymam. Jej znajomi strasznie dużo piją, boję się, że w połowie imprezy wezwę taksówkę i ucieknę :roll:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 01 cze 2014, 22:40
Dziewczyny, muszę się wyżalić.
Ostatnio było naprawdę dobrze. Prawie, że zapomniałam o fobii, ataków brak. Niestety wniosek z tego, że wszystko co dobre szybko się kończy :cry: . Jutro mam bardzo ważny egzamin - wiadomo stres ogromny. Jakby tego było mało jestem tuż przed okresem. Co u mnie zwyczajowo wiąże się z mdłościami, które stres chyba jeszcze podbił. Cała się trzęsę, jestem blada jak ściana, boli mnie głowa, brzuch, wszystko podchodzi mi do gardła. Oczywiście wmawiam sobie, że po tylu latach to już muszę zwymiotować, że nie dam rady tego kolejny raz uniknąć . Nie wiem jak jutro dam radę. Boję się, że zwymiotuje na uczelni, albo w ogóle w trakcie egzaminu :why:
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Hakkarainen 03 cze 2014, 11:07
Ja boję się wymiotować, jednak nie chodzi tutaj o wymiotowanie w miejscu publicznym, bo ludzie będą widzieć itd. Boję się wymiotów samych w sobie. Kiedy robi mi się niedobrze, zaczynam biegać po domu jak nienormalna, rozmawiać z ludźmi o byle czym, by tylko nie dać się panice. W końcu wypijam cokolwiek, bo mam jakieś głupie przeświadczenie, że na przykład łykiem soku zatrzymam wymioty, bo popchnę je z powrotem do żołądka... Paranoja. Wymiotowałam tylko 2 razy w życiu. Tzn były dwa epizody pełne wymiotów. I boję się wymiotów nawet w domu. Dlaczego się boję? Bo to nieprzyjemne? To raz. Dwa, wydaje mi się zawsze, że się uduszę, zakrztuszę, zadławie podczas wymiotowania. Własną treścią żołądkową. Ależ ja inteligentna! :brawo:
Jeszcze kiedysiejszemu bardzo lekarzowi mówiłam o tym, dał mi Bellergot. Czułam się po nim... Źle. Co prawda żołądek nie dokuczał mi w ogóle, byłam spokojna. Ale po 4-5 dniach zażywania Bellergotu czułam się, jakbym miała umrzeć lada chwila. Chodziłam jak pijana, byłam słaba, senna, miałam problem z zaczerpnięciem głębszego oddechu, czułam jak momentami wiotczeją mi mięśnie. To było straszne. 2 dni temu miałam epizod nerwicy, gdzie zaatakowała ona układ pokarmowy tak mocno, iż biegałam po domu w panice, by tylko nie zwymiotować, a chciało mi się wymiotować okropecznie. Jakoś przetrwałam noc. Rano wypiłam melisę, wczoraj. Później jeszcze jedną, no i na wieczór wzięłam sobie Clona, bo było mi słabo, wiecie. Telepawka, zawroty głowy, napięcie mięśni. Dzisiaj rano wzięłam leki osłonowe na żołądek i Bellergot. Bellergotu nie powinno się przyjmować kiedy jest się uzależnionym od papierosów. Ja jestem, i mój lekarz wiedział o tym doskonale przepisując mi lek. Czy to z powodu palenia Bellergot mnie tak osłabia, omamia i jakoś nienaturalnie silnie działa? Nie umiem i nie chcę rzucać palenia, a nie ukrywam, że pomimo mocnego i ch*****tego działania Bellergotu, mój żołądek jest mi wdzięczny za jego przyjmowanie. To lek typowy na nerwicę żołądka. A może chodzi o... odwodnienie? Bo takie zmęczenie, senność, suchość w ustach i inne objawy jakie miałam podczas brania Bellergotu, to objawy typowe dla odwodnienia organizmu. A wtedy akurat piłam bardzo mało. Jeżeli nawet nie rzucę palenia, ale będę dużo piła i jakoś przeczekam te pierwsze kilka dni, to Bellergot przestanie mnie "prześladować" i powoli zabijać moje chęci do czegokolwiek? Zależy mi na Bellergocie, bo jak na razie to najlepiej działający na mój znerwicowany żołądek lek. Oczywiście, działają również Zomireny i Clonazepamy, ale no... Są mocne i uzależniają, więc niet. Może mi ktoś wytłumaczyć, odpowiedzieć? Nie mogę w tej chwili się skonsultować z lekarzem, dlatego pytam tutaj :P
I'm insane. It's your fault.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 sty 2014, 22:31
Lokalizacja
Łańcut

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 cze 2014, 23:16
No, nareszcie ktoś się odezwał :D , bo długo była cisza w eterze ...

Zabela - ja Cię prawie nie znam, bo rzadko piszesz, ale mam nadzieję, że z egzaminem wszystko poszło ok. Doskonale Cię rozumiem, bo przeżywam podobne lęki przed każdym wykładem czy ćwiczeniami. Niestety uzależniłam się od Clona ( który miałam brać okazjonalnie, tylko w przypadku mega stresu, ale z powodu bezsenności muszę się nim czasami ratować w nocy ). No i teraz zaczęły mi się jazdy, jak nie wezmę przez 2 dni. Dzisiaj np. musiałam wyjść po 10 min z wykładu, na którym było raptem 12 osób -
taka telepawka i lęk ( wiadomo przed czym ) mnie ogarnęły. Uspokoiłam się dopiero na polu,
po telefonie do mamy. Nie wiem, co to będzie dalej. Obawiam się, że w wakacje czeka mnie mały detoksik :bezradny: A tyle osób odradzało mi benzo, ale ja z powodu lęku przed innymi lekami biorę tylko jego ( w miarę możliwości najrzadziej, ale teraz organizm domaga się go coraz częściej ).

A Belergocik - fajny lek, poleciła mi go znajoma mamy. Brałam w zeszłe wakacje, szybko uspokajał, a nie zamulał, ale niestety przestał na mnie działać ( nie wiem, czemu, wzięłam go może z góra 10 - 12 razy ), a szkoda, bo nie uzaleznia tak jak benzo :why:

Zabela, mnie się wydaje, że Twoja sytuacja nie jest taka najgorsza i jak minie dla Ciebie stresujący czas ( sesja i te sprawy ), to wszystko wróci do normy, skoro miałaś dłuższy czas spokój. Tak mi się wydaje, że bierzesz na co dzień jakieś leki. Jeśli tak, to napisz, jeśli możesz, co i w jakich dawkach ( i ja się po nich czujesz :oops: ). Może w końcu przekonam się do czegoś innego niż benzo :idea:

Dziewczyny, odzywajcie się częściej i piszcie co u Was. Może razem jakoś przetrwamy kolejny dzień :?:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 04 cze 2014, 23:16
Hakkarainen, witaj :smile:
Niestety nie mogę odpowiedzieć na twoje pytanie, nie wiem dlaczego ten lek tak na ciebie działa.

Arasha, moim zdaniem powinnaś jednak dostać jakiś inny lek na stałe. Jeśli nie uda ci się przełamać to chociaż idź na terapię. Inaczej ciągle będziesz potrzebowała tego Clonazepamu i go nie odstawisz.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 06 cze 2014, 13:40
Hej wszystkim,

Arasha,Mireille ma racje co do leku na stale. Moze terapeuta jakos pomoze pokonac Ci strach do lekow i wtedy uda Ci sie zaczac leczenie :?: ;)

Ja wczoraj odbylam ostatnia, przynajmniej na ten czas, wizyte u psychiatry. Dostalam leki na prawie 5 miesiecy, recepta na 3 miesiace plus darmowe probki od lekarza. Mam jeszcze jedna butelke Hydrozyzyny, Tranxene prawie 20 tabletek i Atarax. Za tydzien w sobote juz wyjezdzam, troche mam stres ale wiem ze musze dac rade. Ostaatnio bylam sama w Krakowie, pierwszy raz od pol roku. Jechalam busem ponad godzine, jeszcze siedzialam za facetem ktory wracal akurat chyba z targu z cala siata kapusty kiszonej, ogorkow, ryb itp wiec smierdzialo w calym autobusie okropnie, ale jakos dalam rade. Co prawda wzielam lyk hydroxyzyny przed droga i troche mnie zmulila, ale mysle ze bez niej tez dalabym rade. Spedzilam w Krakowie jakies 30 minut bo bylam kupic cos kolezance w galerii i zaraz spowrotem jechalam do siebie. Nie bylo jakiejs rewelacji, nie bawilam sie swietnie i nie bylam w 100 proc. odprezona ale wazne ze dalam rade i mysle ze bedzie tylko lepiej.

Mija juz 2 miesiac kiedy jestem na lekach, jest co raz lepiej i oby nic sie nie zmienilo. Dostalam zaswiadczenie jaki biore lek w razie gdybym musiala isc za granica do lekarza gdybym nie wrocila za 5 miesiecy do Polski.
Narazie staram sie o tym calym wyjezdzie nie myslec ale pewnie przed wyjazdem dostane stresa... narazie jest ok ;)

pozdrawiam,

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 07 cze 2014, 22:35
Miałam 18-nastkę :D
Trochę wypiłam, ale mam nadzieję, że nie będę panikować :P
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 cze 2014, 23:44
To wszystkiego NAJ, NAJ, NAJ ... :great: przede wszystkim jak najmniej lęków
i ataków paniki ;) oraz tego, żebyś mogła robić w życiu to, co naprawdę Cię interesuje.
Ściskam serdecznie.

-- 07 cze 2014, 22:55 --

Mireille napisał(a):Trochę wypiłam, ale mam nadzieję, że nie będę panikować :P


Wszystko będzie OK, jeśli zachowasz odpowiedni odstęp od brania leków ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 cze 2014, 10:28
Mireille, STO LAT, STO LAT!!! :D
Życzę Ci udanego wskoku w dorosłość.
Znajdź w niej siłę na walkę z nerwicą, pokochaj siebie, bądź pewna siebie i swojej wartości, stawiaj czoło wyzwaniom, dawaj radę i nie poddawaj się! Realizuj swoje plany, marzenia. Dużo, dużo zdrówka i samozaparcia Mireille! Wszystkiego co naj! :*

Ściskam! :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do