Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 15 kwi 2014, 19:24
Hej,

Arasha swoja droga ciekawe czy byscie mnie znalazly ;d hehe.
Wczoraj dostalam jakiegos bolu glowy, pierwszy raz, jakby mi ktos wiercil wiertarka...
U mnie dzisiaj leje i leje a ja w ten deszcz poszlam na spacer. Nawet lubie takie ponure dni ;p
pozdrawiam

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 16 kwi 2014, 14:20
Cześć,

ale się ruch tutaj zrobił :-). U mnie jak na razie dobrze i to bez leków. Chociaż awaryjnie mam cały czas przy sobie hydroxizinę. Najgorzej jest przed okresem, bo hormony mi warują i mdłości mam nieziemskie, ale jakoś udaje mi się nad tym panować. Ostatnio nawet na luzie wytrzymałam 4 godziny podróży busem :-).

Psychotropka , jak czytam twoje wpisy to sama do siebie się uśmiecham, bo pamiętam, że jak pojawiłam się się na forum byłaś w kiepskim stanie, bałaś się rozpocząć leczenie. A teraz? Wspaniale!
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 16 kwi 2014, 16:50
Zabela, dzieki. :) Postepy sa ale teraz martwie sie jak mi pojdzie odstawianie lekow. Ale do tego chyba jeszcze dluga droga... Ale faktem jest,ze przeszlam piekielko. :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 16 kwi 2014, 22:01
Z własnego doświadczenie radzę, byle tylko nie odstawiać na własną rękę i z dnia na dzień.
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 kwi 2014, 13:13
Zabela, wiem o tym. Mimo początkowych sraczek, mdłości i braku apetytu dałam radę. Moja mamunia dobra rada twierdzi, że za dużo tych prochów i coś mam odstawić, a ja jej na to "Tak, tak, mamo..." i leki biorę wedle zaleceń. Albo się leczę albo męczę dalej. Wybrałam 1. opcję. ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 17 kwi 2014, 20:58
Witam,

dzisiaj bylam u psychiatry. Wizyta bardzo przyjemna, oczywiscie denerwowalam sie przed wizyta jak to zawsze przed umowionymi spotkaniami. Najgrsze te godziny przed wyjsciem, zastanawianie sie czy bede sie zle czula, jak to bedzie itd. Ale w porownaniu z tym co bylo 2 tyg temu to niebo a ziemia. Rozmawialam a Panem doktorem na wiekszym luzie i nie myslalam o wyjsciu z gabinetu. A wiec... w zwiazku z tym ze jestem senna codziennie kolo godziny 16-17 i spie do poznego wieczora po czy wstaje i mam duzo energi, Pan doktor zalecil mi lykanie tabletek zamiast rano to wieczorem. I zmienil mi dawke z jednej tabletki na 1,5. Dostalam recepte na kolejne opakowanie depralinu i hydrozyzyne w syropie. Ciezko jest bardzo dostac ten lek wiec farmaceutka musiala mi go zamowic z hurtowni. Narazie czuje poprawe w samopoczuciu, juz sie tak nie stresuje jak stoje w kolecje do kasy, czy jak widze duzo ludzi, zatloczone miejsca. Musze sprawdzic jak bede funkcjonowac a autobusie, chyba sie przejade kawalek ktoregos dnia... mam nadzieje tylko ze minie mi ten niepokoj zwiazany z ''czekaniem'' na cos/kogos. Rozmawialam jeszcze o ewentualnym moim wyjezdzie za granice, doktor powiedzial ze recepte moze mi wypisywac na 3 miesaice z gory, ale po 3 miesiacach bede musiala przyleciec osobiscie odebrac recepte, ale mowil ze porozmawiay o tym na nastepnej wizycie ktora mam za 3 tyg. Ogolnie pozytywnie, zobaczymy co bedzie dalej ;p

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 kwi 2014, 22:43
Coś dawno nikt się nie odzywa ... Co u Was słychać ludziska ? Jak tam po świętach ?

Mireille - a co u Ciebie ? Też dawno nic nie pisałaś.

Pewnie wszystkie grzecznie bierzecie leki
i już się lepiej czujecie i tylko ja nie mogę się jakoś ogarnąć ... :time:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 23 kwi 2014, 07:33
Mi jest gorzej. Roztrzęsiona jakaś taka w środku jestem. Tydzień temu zwiększyłam Bioxetin z 20 do 40mg i to dlatego. Znowu będę musiała dać mu kilka tygodni...
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 23 kwi 2014, 12:07
Arasha, u mnie po staremu... Święta tylko mignęły, w sobotę od rana do wieczora u moich rodziców, w niedzielę od rana do wieczora u męża rodziny, w lany poniedziałek robiliśmy porządki w szafie, segregacja, zimowe na letnie i wywalanie tego w czym chodzić nie będziemy. Potem prasowałam do 22 z hakiem, bo z 2 tygodni mi się uzbierało. Ekstra wypoczynek, co? Okres spóźniał mi się 2 dni i kiedy go dostałam? We wtorek o 4 rano. Płakałam z bólu, telepało mną z bólu <nie z paniki, tylko z wycieńczenia>. Wzięłam nurofen ekspres forte, po godzinie jak ból minimalnie zelżał, mąż dał mi hydroxyzynę 25mg i po 5 zasnęłam. A do pracy wstaję 5:30. :? Do pracy rano tyrknęłam, że nie jestem w stanie przyjechać, więc brzdąca przywieźli do mnie. Dzięki Bogu to fajny dzieciaczek i był bardzo grzeczny, ja dużo polegiwałam. Dziś szału ni ma ale nie jest źle, już do pracy poszłam.

Leki jak leki, zażywam, 15tego mam wizytę u psychiatry, pojutrze u psychologa. Wiecie co mi powiedział na ostatniej wizycie psycholog? Że gdy opowiadałam o swoich przeżyciach, momentami traumatycznymi, koszmarnymi i okrutnie bolesnymi, on stwierdził, że na mojej twarzy w trakcie opowiadania widział albo obojętność, albo uśmiech. Że jestem zamulona lekami i nie mogę się "odblokować" przed nim. Pojutrze mam mu dać namiary na mojego psychiatrę i będą się ugadywać w sprawie odstawienia/zmniejszenia dawek leku. W innym wypadku metoda jaką on stosuje <terapia dynamiczna>, będzie o dupę potłuc. :shock: Masakra jakaś... A po cóż mam się po raz setny zalewać łzami, wypłakiwać, użalać nad sobą, rozpaczać? Co mi to da? Przeszłości nie zmienię. Ja pierdziele... było, minęło. :evil:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 kwi 2014, 13:32
W święta źle się czułam, bolał mnie brzuch i nie miałam apetytu. Mimo to udało mi się zachować spokój, po jakimś czasie nawet zmusiłam się do jedzenia. Jestem z siebie dumna :smile:

Leki jak leki, zażywam, 15tego mam wizytę u psychiatry, pojutrze u psychologa. Wiecie co mi powiedział na ostatniej wizycie psycholog? Że gdy opowiadałam o swoich przeżyciach, momentami traumatycznymi, koszmarnymi i okrutnie bolesnymi, on stwierdził, że na mojej twarzy w trakcie opowiadania widział albo obojętność, albo uśmiech. Że jestem zamulona lekami i nie mogę się "odblokować" przed nim. Pojutrze mam mu dać namiary na mojego psychiatrę i będą się ugadywać w sprawie odstawienia/zmniejszenia dawek leku. W innym wypadku metoda jaką on stosuje <terapia dynamiczna>, będzie o dupę potłuc. :shock: Masakra jakaś... A po cóż mam się po raz setny zalewać łzami, wypłakiwać, użalać nad sobą, rozpaczać? Co mi to da? Przeszłości nie zmienię. Ja pierdziele... było, minęło. :evil:

:shock:
Ciekawe co powie lekarz.
Dla mnie to jest dziwne. Z oddziału dziennego i zamkniętego znam bardzo dużo osób które biorą leki, nawet w większych dawkach, ale jeszcze nie słyszałam żeby przeszkadzały w terapii. Nie wiem co o tym myśleć.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 23 kwi 2014, 19:47
Mireille, ja też nie wiem co o tym sądzić. :?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 24 kwi 2014, 22:04
Ja święta spędziłam na przepisywaniu ... wykładów ( ot taka przyjemność kujona ;) ),
a i tak nie wszystko zdążyłam przepisać. Wczoraj znów nie mogłam zasnąć z powodu dzisiejszych dwóch trzygodzinnych laboratoriów, ale jakoś minęły. Niestety w nocy musiałam zażyć Clonazepam, a chce go jak najbardziej ograniczać. Ale kiedy mam dużo nauki i się z czymś nie wyrabiam, albo wiem że mam zajęcia i nie powinnam nic jeść, a najlepiej to w ogóle oddychać, to tak się stresuję, że nie mogę spać :(

Jeżeli chodzi o psychologów, to faktycznie kanał. Parę lat temu trafiłam do psychiatry, która była jednocześnie psychoterapeutką i prowadziła terapie. Ona mi wtedy powiedziała, że jak terapia ma dać efekty to najlepiej nie brać leków albo w najmniejszych dawkach. I nie potrafiła zrozumieć, że przecież muszę spać. W ogóle nikt nie rozumie, kto nie doświadczył bezsenności :bezradny: Z kolei na początku tego roku po wielu próbach udało mi się spotkać z taką jedną psycholog z Rozmów w Toku. Przez telefon była bardzo uprzejma i w ogóle wydała się osobą kompetentną. Specjalnie na wizytę pojechałam z mamą do Katowic ( z wielkim trudem, bo wiadomo - podróże :roll: ) A ona potraktowała mnie bardzo lekceważąco iw ogóle stwierdziła, że jeżeli nie zacznę farmakoterapii, to ona się terapii u mnie nie podejmie. W zasadzie mogłyśmy z mamą wyjść z gabinetu po
20 minutach, tylko żal mi było tych stu złotych, więc popytałam ją trochę o różne rzeczy, ale nic ciekawego ani konkretnego się nie dowiedziałam. Tak więc do psychologów jestem raczej sceptycznie nastawiona, chociaż może faktycznie jeszcze nie trafiłam na odpowiedniego. Parę lat temu miałam jeszcze taką przygodę z takim jednym terapeutą. Byłam na paru wizytach, nawet nie było źle ... Ale pewnego razu, gdy weszłam do gabinetu, on nagle zerwał się fotela i popędził na łeb, na szyję za chłopakiem, który był przede mną, żeby upomnieć się o należną kasę. Po tym spotkaniu czułam się długo zniesmaczona ... Rozumiem, że to praca, ale jakieś morale trzeba mieć 8)

Cieszę się, że chociaż jest to nasze forum ;)

PS Okres też właśnie dostałam, ale z tego to akurat się cieszę, bo to jedna z niewielu rzeczy, które sprawiają, że czuję się choć trochę normalnie ;) Ale fakt, nie mam specjalnych bóli przy tej okazji.

-- 24 kwi 2014, 21:21 --

Same powiedzcie, czy ja jestem normalna ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 kwi 2014, 00:11
Przyznam, że bardzo ciężko znaleźć dobrego terapeutę. Nie chcę was zniechęcać, ale trafiłam dopiero za 7 razem :roll: Kiedyś zmarnowałam kilka tygodni na spotkania z osobą, która sama chyba cierpi na paranoję. Ręce mi opadały kiedy słyszałam jej teorie.
Nigdy w życiu nie słyszałam, żeby leki mogły uniemożliwić terapię. Może faktycznie trochę utrudniają, ale przecież czasem są niezbędne i nikt z tego powodu terapii nie przerywa :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 25 kwi 2014, 15:32
Hej wszystkim,

czytam wasze wpisy o tych terapeutach, lekach itd. Faktycznie ja kiedy psozlam do mojej pani psycholog to tez mi poradzila zebym poszla do psychiatry po leki ale z tego wzgledu ze ja na spokaniach z nia wogole nie moglam skupic sie na rozmowie tylko caly czas myslalam o tym ze mam scisk w gardle, nie moge przelknac sliny, zaraz zwymiotuje, cala sie pocilam i wogole mimo tego ze jest bardzo mila i chcialabym wyciagnac jak najwiecej z tych spotkan ale caly czas mysle o tym - czy wyjsc czy nie wyjsc. Dziwie sie ze ktos moze twierdzic, ze nie powinno sie brac lekow jezeli ktos jest juz w takim stanie ze moze normalnie funkcjonowac... taki ciagly stres moze doprowadzic do naprawde powaznych schorzen zdrowotnych. Ja zastanawiam sie czy kontynuowac te spotkania z psychoterapeuta... ej jakos nie moge sie przemodz zeby tam znowu isc.
Wogole to zastanawiam sie nad studiami w Krakowie, ale jak pomysle o tych zatloczonych autobusach to az mi gorzej. Wczoraj wsiadlam do autobusu u mnie w miescie, co prawda prawie pustego ale wysiedzialam w nim jakies 15 minut. Poczatek strasznie nerwowy ale dalo sie wytrzymac.

Mam pytanie do was odnosnie samopoczucia po lekach... wiem ze to to jest sprawa indywidualna ale wczoraj minelo 3 tygodnie jak biore leki. Zaczelam przegladac loty do wielkiej brytanie i wogole powiedzialam mamie ze pewnie wylece za niedlugo... no i zaczelam sie strasznie stresowac... scisk w gardle, robilo mi sie troche niedobrze, musialam ratowac sie hydrozyzyna. Zdziwilam sie bo funkcjonuje normalnie od ponad tygodnia a teraz znowu dopadaja mnie jakies dziwne mysli... Do tego zlapalam jakiegos dola znowu... czy to mozliwe ze po 3 tygodniach gdzie byla widoczna poprawa teraz znowu jest powrot do tego co bylo wczesniej ?
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do