Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 09 kwi 2014, 20:45
Hej :)
Ja już jestem prawie 2 miesiące na fluoksetynie (20mg/dzień). Po 3 tygodniach przez kilka dni było lepiej, potem znowu parę dni gorzej, potem raz lepszy dzień, raz gorszy, ale trochę działa, już nia łapią mnie ataki paniki na mieście, ale jeszcze nie jest idealnie. We wtorek mam wizytę u psychiatry i chciałabym zwiększyć dawkę do 40mg.
Dzisiaj miałam jeden z tych poranków, kiedy myślałam, że to na pewno dziś jest ten dzień, kiedy dostanę grypy żołądkowej i miałam stresa :/ Wzięłam 10mg hydroksyzyny (pierwszy raz w życiu. Była w szafce z lekami, bo moja mama używa) i wrażenia mam bardzo pozytywne :) W końcu jechało mi się autobusem i metrem błogo, a nie jak na szpilkach. Co prawda troszkę mnie usypiała, ale to mała cena za brak lęku. Szkoda, że tylko doraźnie należy ją brać ;)
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 10 kwi 2014, 12:02
Xandra, skąd te obawy o grypę żołądkową?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Xandra 10 kwi 2014, 20:55
Bo jest chłodno, bo stykam się z ludźmi w komunikacji miejskiej, korzystam z łazienki na wydziale... U mnie ta fobia się zaczęła od ataku grypy żołądkowej na stacji metra i to do mnie wraca :/ Tłumaczę sobie jak mogę, że już mam na nią jako taką odporność, że nie całowałam się z nikim chorym, no ale nie zawsze do mnie trafia to, co sama do siebie mówię ;)
fata viam invenient
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
20 lut 2014, 22:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 11 kwi 2014, 10:34
Już odpowiadam:)

Na co dzień mieszkam w Warszawie bo tam sie uczę ale pochodzę z Białegostoku i tam własnie jechałam na weekend w środe autokarem, na głodzie wiec było okej ;) Poza tym, że wstydziłam sie poprosić kierowce o zatrzymanie do łazienki (jechałam tylko ja i on ;O) nie wytrzymałam i musiałam się wysikać do pustej butelki.. wiem zabijcie mnie xD głupota nie zna granic.
Mój chłopak (praktycznie narzeczony) mieszka w Białymstoku więc wracam do domu co dwa tygodnie na zmianę z nim przyjeżdżającym do mnie - więc żyje trochę na walizkach ;p Uwielbiam jazdę pociągiem! Nigdy nie jest mi nie dobrze.
Byłam u psychiatry w końcu i dostałam już lek, na szczęście nie psychotropowy. Nazwę napisze Wam potem bo nie mam przy sobie akurat recepty ;) może ktoś go brał.
Aha i dziewczynom które szukają doraźnych leków uspakajających bez recepty bez działań ubocznych polecam gorąco VALIDOL - do ssania miętowe pastylki (nie dość, że smak mięty pomaga to i wyciszają).
Buziaki!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 kwi 2014, 20:10
kikaaa Skoro dobrze się czujesz w pociągu, to czemu jechałaś autobusem? Z tego co wiem, to z Warszawy są połączenia kolejowe do Białego. Co do Validolu - to znam i nawet mam w szufladzie przeterminowany, ale mi osobiście nie smakuje i wolę krople Mentowal o podobnym składzie ( tyle, że strasznie śmierdzą :bezradny: , ale zdążyłam się już przyzwyczaić - bardziej innym przeszkadzają :mrgreen: )

Psychotropka'89 Często piszesz posty w ciągu dnia, masz taką możliwość w pracy ? Pewnie jak Łukaszek zaśnie ... A jak tam nowy zestaw leków ?

Byłam dzisiaj od 7 do 15:30 na uczelni na czczo, żeby znów nie musieć uciekać z zajęć ;) Ale jakoś dałam radę.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 kwi 2014, 09:07
Psychotropka'89 Często piszesz posty w ciągu dnia, masz taką możliwość w pracy ? Pewnie jak Łukaszek zaśnie ... A jak tam nowy zestaw leków ?

Byłam dzisiaj od 7 do 15:30 na uczelni na czczo, żeby znów nie musieć uciekać z zajęć ;) Ale jakoś dałam radę.


Dokładnie, jak maluszek zaśnie,mam chwilę wytchnienia, ogarnę tam wszystko i bujam go nogą <inaczej się rozbudza, więc bujam go tak z godzinę, 1. godz śpi jak aniołek ;) >. A wiesz co, śreeednio. Poczytaj tutaj, jeśli Ci się chcę, bo nie chcę dublować postów. :arrow: trazodon-trittico-cr-t32416-1540.html i na drugiej stronce-ostatniej stronie też jest mój wpis.

Brawo! Bardzo się cieszę, że dałaś radę z zajęciami! :brawo: Małymi kroczkami, byle do przodu. :great:

Pozdrowionka :-*
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 12 kwi 2014, 23:05
Dziewczyny ratunku, wzielam dzis pierwa tabletke leku, sertralina 50mg. Jest bardzo zle, caly dzien bylo mi nie dobrze , zawroty glowy I dusznosci a teraz mam straszny atak , prawie zwymiotowalam ale oddychalam gleboko I nic nie bylo. Siedze teraz w samochodzie I trzese sie cala. Pomocy
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 kwi 2014, 23:42
kikaa Nie wiem, co Ci poradzić, bo sama nie radzę sobie z atakami paniki :( Ale rozumiem, co czujesz. Dlatego właśnie tak boję się
brać tych leków.

Ja też nie miałam dziś spokojnego dnia, mimo że sobota i nawet ze sklepu musiałam zawrócić, bo tak się bałam. Ale to dlatego,
że wczoraj ani dzisiaj nie wzięłam benzo i organizm się domagał ( zeszłej soboty miałam to samo ). To, że się trzęsiesz po ataku,
to u nas normalne :roll:

Psychotropka'89 Jak ty w ogóle dziewczyno jesteś w stanie pracować i przede wszystkim do pracy dojechać ? Tak sobie myślę, że
nasilenie uboków u Ciebie może wynikac z tego, że Ty za dużo różnych leków ( a tym samym substancji czynnych ) bierzesz w ciągu
dnia. Nie chcę się wymądrzać, ale może zasugeruj lekarzowi, żeby Ci odstawił to Tritico na jakiś czas, skoro i tak po nim nie śpisz
( a rozumiem, że po to go bierzesz ). Dobrze, że udało Ci się chociaż zmniejszyć dawkę Zolpidemu. Tak na marginesie, jak raz wzięłam
w nocy Stilnox po Mirtagenie, bo nie mogłam zasnąć to przez cały następny dzień prawie nie wiedziałam jak się nazywam, a jak biorę
w nocy benzo, to nie mam czegoś takiego. No, ale znowu te benzo uzależniają ... i taka to zabawa, a przecież w końcu spać trzeba :-|
Niestety często zdarzają mi się bezsenne noce i wtedy dodatkowo się nakręcam i wpadam w szał.

poranna A co u Ciebie słychać, bo coś długo się nie odzywasz ? Żyjesz ? Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle po tych lekach :-|
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 13 kwi 2014, 00:35
Dziewczyny ratunku, wzielam dzis pierwa tabletke leku, sertralina 50mg. Jest bardzo zle, caly dzien bylo mi nie dobrze , zawroty glowy I dusznosci a teraz mam straszny atak , prawie zwymiotowalam ale oddychalam gleboko I nic nie bylo. Siedze teraz w samochodzie I trzese sie cala. Pomocy
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 kwi 2014, 09:31
kikaaa, wiem jak to jest z sertraliną. Ja miałam to samo. :( Mdłości, telepawki, kocioł w głowie, jadłowstręt, biegunki. Trwało to u mnie tydzień około, może ciut krócej. Później też nie najlepiej się czułam, ale już to było o wiele mniejsze natężenie. Gdzieś tam się zakręciło, mdło się zrobiło na chwilkę. Po 2 tygodniach było już ok. Niestety, gdy lekarz zwiększył dawkę do 100mg, wszystko wróciło. Ale na krócej, 3-4 dni masakra. Ale do pracy chodzić musiałam i jakoś dałam radę. Miałam tylko za złe, że lekarz zapewniał, że już uboków nie będzie. :?
To normalne Słoneczko... Wiem, że to jest okropne, wzbudza strach, ale wytrzymaj. Ja odkąd sertra się rozkręciła <ok. 4-6 tyg. stosowania> nie miałam ataku paniki. Spróbuj. Wszystkie SSRI powodują takie działania uboczne i wcale nie znaczy to, że lek nie jest dla Ciebie. Masz jakieś benzodiazepiny, albo hydroxyzynę? To troszkę wycisza te uboki. Daj radę... Nie przerywaj leczenia. Skoro ja nie wymiotowałam, a też bardzo mi się chciało, to ty też NIE BĘDZIESZ!!! Staraj się dużo odpoczywać, ja za 1. podejściem do sertry tydzień w łóżku przeleżałam i udało się przeżyć. Wtedy są mniejsze zawroty głowy, mdłości też. Nie rezygnuj... wiem, że masz ochotę pizgnąć tym w kibel, bo też tak miałam, ale warto przeczekać, na prawdę. Jakie leki masz jeszcze zapisane i w jakich dawkach?Jak dziś się czujesz?

Arasha, muszę pracować. Wynajmujemy z mężem mieszkanie, trzeba wszystko opłacać. Poza tym siedząc w domu tylko bym się jeszcze bardziej dołowała. Przed podjęciem leczenia psychiatrycznego bałam się bardzo tych dojazdów. Tego zamknięcia. Gdy sertralina się rozkręciła jest o nieeebo lepiej. MP3 na uszach i patrzę na widoczki. ;)
Ja zaufałam temu lekarzowi, wierzę, że wie co robi i nie chcę się wycofywać z leków, zwłaszcza, że nie miały one jeszcze czasu się rozkręcić w pełni. Wczoraj na przykład wymiękłam po trittico i przysnęłam. :smile: To nie są benzo co ścinają od razu, po pół godzinie. Zażywa się je kilka TYGODNI i czeka na efekt. Jest to wnerwiające ale cóż... Cierpliwość musi być przy tego typu leków. Benzo pieprzę, odstawianie lorafenu, to był kanał, ale udało się. A zolpidem... Pierdzielą, że nie benzo, że nie uzależnia... Pfff... BULLSHIT!!! Uzależnia i to jak jasna cholera, a dodatkowo w zastraszjącym tempie wzrasta tolerancja i bierze się więcej, więcej i więcej... :evil:

Dziewczyny, nie zniechęcajcie się na początku leczenia! Te leki nie działają od razu!!! Cier-pli-wo-ści, a będzie dobrze! :great:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 13 kwi 2014, 16:08
Kochane, dziekuje za cieple slowa, dzis jest lepiej. Skutkow ubocznych jak na razie nie odczuwam w ogole. Moze wczoraj sama sie tak nakrecilam mocno i wymyslilam sobid te mdlosci. To u nas bardzo mozliwe :-)
Psychotropka biore asentre 50mg, hydro nie chce a raczej nie moge bo cxuje sie po niej mega senna a musze byc ogarnieta bo jestem w trakcie pisania pracy. Podziwiam Cie ze przetrwalas ciaze :-) ja jeszcze nie dawno przymiezalam sie do zalozenia rodziny ale wraz z pogorszeniem sie mojego stanu dwa miesiace temu postanowilam najpierw ogarnac swoje straszki. Ogolnie boje sie ze moje nerwice przejda na malucha bo pewnie juz od poczatku bede robila wielkie halo przy temacie wymiotow.

Arasha, w takim razie nie bierzesz zadnych lekow oprocz tych uspokajajacycg? Ja przelamuje sie i chce dac rade z ssri :-)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 13 kwi 2014, 16:26
Hej Arasha,

zyje zyje. Czytam wasze wpisy ale jakos tak... nie wiem co napisac. Czuje sie tak jak bym sie wogole nie czula. Wczoraj naszla mnie ochota na wyjscie z domu wiec poszlam na spacer, wyladowalam u taty w pracy. Czulam sie troche niekomfortowo, lekki niepokoj ze musze juz isc. Dzisiaj nie dalam rady kupic masla w sklepie bo musialam szybko z niego wyjsc. Ogolnie mam jakiegos dola. Wzielam hydrozyzyne i poszlam do sklepu ale stwierdzilam ze w sumie przyjde jutro po to maslo. Teraz jestem zamulona i ogolnie czuje BEZNADZIEJNOSC. Mam checi do dzialania a za chwile zalamka... te hustawki nastrojow mnie wykoncza. Zaczynam juz nawet myslec ze lepiej jak by mnie wogole nie bylo... wiem ze to dopiero 10 dzien jak biore leki ale Wam nie musze tlumaczyc ze czasem nie da sie myslec pozytywnie chocby nie wiem jak sie tlumaczylo ze ''bedzie dobrze''. Ogolnie DUPA.

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 kwi 2014, 19:01
poranna, biedna... :( Ja tam trzymam kciuki, żeby było dobrze...

kikaaa, ja nie byłam w ciąży. Z moją fobią? No fucking way! :lol:
Pracuję jako niania. :P Cieszę się bardzo, że już jest lepiej. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 13 kwi 2014, 20:37
poranna Całe szczęście, że się odezwałaś, bo już się zaczynałam o Ciebie poważnie niepokoić. Zastanawiałam się, czy tak się dobrze czujesz, że się na nas wypięłaś, czy wręcz przeciwnie i trafiłaś na ostry dyżur :? Ale potem sobie właśnie pomyślałam, że może nie masz o czym pisać ... Już nawet myślałam, ze może się zgadamy z Psychotropką i pojedziemy Cię szukać :D

kikaaa Tak, biorę tylko uspokajające i niestety uzależniające jednocześnie benzo :roll: ( chociaż staram się jak mogę ograniczać ). Do innych nie mogę się przemóc ... Parę lat temu brałam Fluoksetynę i nic mi po niej nie było, ale wtedy nie miałam nasilonej emetofobii i miałam wręcz apetyt na wszystko, a teraz jak parę razy próbowałam znów ją brać, to pojawiał się jadłowstręt i rzucałam po 4 - 5 dniach. Hydroxyzyna mi nie pomaga, a wręcz nasila jeszcze moje lęki. Tak więc poza benzo pozostają mi jeszcze tabletki ziołowe i homeopatyczne, ale te są niestety słabe :roll: Aha, i na noc biorę jeszcze Mirtagen, ale tylko po to, żeby zasnąć, bo innego działania nie zaobserwowałam. No może faktycznie chce się po nim jeść.

Mnie dzisiaj z nerwów bolał żołądek, pewnie z lęku przed poniedziałkiem, bo w zeszłym tygodniu zrobiło mi się na niemieckim bez powodu niedobrze. A przecież tak lubię niemiecki :why: Co bym dała, żeby były na te nasze dolegliwości jakieś bezpieczne tabletki-cud 8)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do