Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 07 kwi 2014, 16:45
Dziewczyny, Dziekuje bardzo za odpowiedzi :) nawet nie wiecie jak to pomaga!
Wczoraj po napisaniu posta czułam sie o niebo lepiej i dzieki Bogu uspokoilam sie i do 2 udało mi sie zasnać.

Co do leków o ktore pytacie to brałam baaaaardzo duzo Hydroxiziny (w syropie i w tabletkach też) max wzielam 4 na raz w bardzo krytycznym momencie... koszmar na jawie, jak po narkotykach nie wiedzialam kiedy spie a siedząco a kiedy majacze.
Krople żołądkowe codziennie pare razy, krople valerianowe, mialam jeszcze jakieś uspokajające homeopatyczne ale nic nie dawały.
Od lekarza psychiatry dostalam raz lek po ktorym nie moglam rano wstać (nazwy nie pamietem), a potem Serotonine o działaniu poprawiającym nastroj i uspokajającym, raczej nie pomagało.

Zamierzam znowu udać sie do psychiatry na terapie bo historie z psychologami skończyłam w gimnazjum ze względu na brak jakiej kolwiek poprawy. Powiedzcie mi co robicie na takich terapiach dla osob cierpiacych na emetofobie? JAk wyglada taka terapia? O czym rozmawiacie? :))

Widze, że starcie sie jeść jak najmniej a ja własnie mam odwrotny problem, ciagle chce mi sie jesc :( najczesciej nie zdrowe rzeczy i potem mega sie denerwuje. Wyrzucam sobie cała noc potem w lęku, że nigdy juz tego nie zrobie, ze bede jadla jak najmniej a potem znwou nie moge sie powstrzymac :( Kiedys jak byłam młodsza to ze strachu nic nie jadłam, to było chyba lepsze mimo, że strasznie chudłam, ale przynajmniej zmniejszalam swoje szanse na złe samopoczucie. Teraz tak nie potrafie :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 07 kwi 2014, 19:01
Czesc kika,


czyli bylas u psychiatry... ale czy bralas ten lek zgodnie z zaleceniami lekarza? Chodzi mi o to czy kiedy ten lek przepisany nie dawal wyraznej poprawy czy przestalas chodzic do psychiatry ? Co do jedzenia to ja tez am ochote na wszystko co dobre czyli niezdrowe. Jeszcze do niedawna uwielbialam wszystkie fastfoody, hot dogi hamburgery pizze, smazone mieso, ciezkie potrawy, slodycze juz nie wspomne moglam jesc tonami ;d czekolady, ciasta, ciasteczka, batony, coca cola ktora uwielbiam... ale wlasnie z nerwow ze bedzie mi po tym neidobrze zrezygnowalam z tego typu jedzenia. Nie wiem na jak dlugo bo puki co jakies 2 tyg nie jadlam tych rzeczy. Moja obecna dieta jest tragiczna wiem... caly dzien jem kanapki z serkiem topionym albo mozarella, popijam sokiem owocowym. Herbaty nie pije bo przeczytalam gdzies ze podraznia zoladek. Kawa, alkohol odpadl juz daawno. Papierosy... w ten week minal miesiac od kiedy nie pale a palilam paczke dziennie od 5 lat. Z dnia na dzien przestaly mi smakowac poprostu, nie ejstem w stanie tego pojac, nawet mnie nie ciagnie. A tyle razy w zyciu probowalam rzucic ;/ dziwne to ;d
Jezeli chodzi o psychoterapie to ja bylam na dwoch spotkaniach. Powiedzialam moje terapeutce ze mam ciagle mdlosci, boje sie ze moge gdzies zwymiotowac wsrod ludzi, ze to dla mnie straszny dyskomfort, ze niedobrze mi gdy czuje zapachy w zaknietych miejscach, duszno, zawroty glowy itd. Wiadomo na pierwszej wizycie Pani zbierala informacje o moim zyciu. Poczawszy od dziecinstwa, relacje z rodzicami, z partnerem, po obecny problem. Nie mialam mozliwosci porozmawiac z nia glebiej o tym problemie z wymiotowaniem bo ona zadawala glownie pytania o moje zycie, robila wywiad. A na drugie spotkanie przyszla zeby jej oznajmic ze ide do psychiatry po leki - co sama mi zasugerowala na pierwszej juz wizycie. Psychiatra powiedzial ze musze kontynuowac psychoterapie jak tylko lepiej sie poczuje. Bo jak narazie nie jestem w stanie wysiedziec w zamknietym pomieszczeniu ;/ Psychiatrze powiedzialam ze boje sie wymiotowac, ze tego nie lubie zapytl tylko czy tak mam od dziecka. Tez taki srednio wnikliwy wywiad ale sam podkreslil ze nie jest psychoterapeuta. No wiec moja psychoterapeutka powiedziala ze trzeba znalezc podloze tych problemow, czasem to trwa pare spotkan czasem miesiace czasem lata. To chyba wszystko zalezy na ile jestes w stanie sie otworzyc na takich spotkaniach no i oczywiscie kwalifikacje osoby ktora z Toba rozmawia. Jak raz Pani zadala mi pytanie nei pamietam czego to dotyczylo to zaczelam sie dusic z nerwow, nie moglam zlapac powietrza... wtedy mi powiedziala ''czy pani widzi co pani organizm robi zeby uniemozliwisc dotarcie do problemu'' cos w tym stylu. No wiec stwierdzilam ze jak sie uspokoje po lekach bede w stanie skupic sie na rozmowie z nia a nie na moich dolegliwosciach.
Tak ze kika goraco namawia Cie abys poszla do psychiatry i oddala sie w jego rece ;p

pozdrawiam,

poranna

-- 07 kwi 2014, 18:10 --

psychotropka ja jak narazie nie jestem w stanie nawet patrzec na autobus ;d jak pomysle ze ktos smierdzacy mialby siedziec kolo mnie to juz mam odruch... blee. W sumie tak sie zaczelo jak pracowalam, stala kolo mnie codziennie taka kobieta ktora wogole nie dbala o higiene. Zwlaszcza o oddech ;/ jak z kims rozmawiala to nie moglam wytrzymac ;/ no i kolezanka jak mi powiedziala ze kiedys prawie zwymiotowala jak kolo niej stala to sie zaczelo wszystko... od tej chwili nie dalam rady nawet wejsc do tej fabryki ;/ kurde nie moge przebolec tej pracy... podobalo mi sie w niej, za takie pieniadze az chcialo sie wstawac rano, mimo tego ze smierdzialo krabami ;d
A wogole to wracajac do moje dzienniczka... ;d
dzien 4... dzis nie czuje sie juz tak rozdrazniona jak wczoraj. Poszlam do sklepu, zrobilam zakupy, bylam zestresowana ale dzisiaj dalam rade. Na szczescie trafilam na brak kolejki ;d ogolnie dzisiaj czuje sie ok, nawet mam dobry humor, nie wiem czemu ;d

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 07 kwi 2014, 19:31
kikaaa, witaj :smile: Też doskonale wiem co czujesz.
Moja fobia zaczęła się kiedy miałam 6 lat Któregoś dnia zwymiotowałam, bez żadnego ostrzeżenia i bez wyraźnego powodu, nie mam pojęcia dlaczego do tego doszło. Przestraszyłam się, ale jakoś sobie z tym poradziłam. Jakiś czas później wieczorem dziwnie się poczułam, przypomniałam sobie tamtą sytuację i wpadłam w panikę. Rodzice długo mnie uspokajali. Ostatecznie nic się nie stało, ale fobia się rozkręciła :-| Zaczęły się codzienne ataki, ciągłe pytanie wszystkich czy nie zwymiotuję, strach przed jedzeniem itd.
Ja w czasie ataków siedzę na łóżku i staram się wykonywać jak najmniej ruchów, popijam herbatę albo wodę i zjadam cukierek za cukierkiem. Żeby się uspokoić zwykle czytam jakąś książkę, w najgorszych momentach wołam mamę.


Na terapii niewiele mówię o fobii, raczej skupiam się na rozwiązywaniu problemów, które mnie stresują i nasilają ataki.

W sumie tak sie zaczelo jak pracowalam, stala kolo mnie codziennie taka kobieta ktora wogole nie dbala o higiene. Zwlaszcza o oddech ;/ jak z kims rozmawiala to nie moglam wytrzymac ;/

Ja często przeżywam to samo na lekcjach. Chłopak który za mną siedzi, strasznie śmierdzi. Dzisiaj na historii z trudem powstrzymałam odruch, musiałam wyjść na korytarz :?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 07 kwi 2014, 21:38
Tak byłam u psychiatry jakoś 3 razy, brałam mniej wiecej poł roku z zaleceniami i nic :/ moze mialam troche lepszy humor ale na moje stresy to nie pomagało. Strasznie Wam wspołczuje w związku z tym problemem z robieniem zakupów itp ja raczej sie stresuje w sytuacjach zwiazanych z jedzeniem (po lub w trakcie) no i nocą.

Chciałam też Was jeszcze zapytać co sądzicie o aviomarinie? naczytałam sie o skutkach ubocznych duzo i ze moze byc tez powodem wymiotów. A w środe bede jechać 4 godziny autokarem w nocy i chciałabym wziąśc go żeby zasnąć;p co myślicie

pozdrawiam, Gabi
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 07 kwi 2014, 22:16
Ja po aviomarinie miala strasznie zawroty glowy i jeszcze wieksze dlosci ;d ale na wiele osob dziala nasennie wiec to nie jest powiedziane jak zadzaiala na ciebie. Najlepiej wez sobie teraz avioarin i sprawdz jak na Ciebie zadziala przed podroza ;p

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 kwi 2014, 22:28
Witaj kikaa

Też od niedawna jestem na forum, wcześniej czytałam tylko posty innych. Jestem dużo starsza od Ciebie ( prawie 8 lat ) i dopiero na II roku studiów. Wynajmuję mieszkanie sama ze względu m.in. na moje dziwactwa i potrzebę ciszy i spokoju.

"Jak mam strasznie silny atak ubieram sie nawet w zime i o 3 w nocy wychodze na dwór stać pod klatką i sie trząść."

Jako dziecko miałam dokładnie to samo - bezpiecznie czułam się tylko na dworze i wbrew zakazom wyłaziłam o północy na pole. Ale problemem było pokonanie 4 pięter bloku, no bo gdyby ... Czasami wydawało mi się nawet, że wolałabym przesiedzieć całą noc w piwnicy byleby mi tylko przeszło. Wtedy byłam uzależniona od kropli miętowych i mentowalu, potem mi przeszło, a obecnie tj. od prawie 3 lat też się nigdzie bez nich nie ruszam :(
Leków panicznie się boję ( za wyjątkiem niektórych benzo i ziołowych ), po zażyciu od razu podświadomie czekam na skutki uboczne.

Na zajęcia na uczelni też najchętniej wychodzę na czczo, ale nie zawsze się da.
Jak mam na rano to pije tylko rozpuszczone gorące siemię lniane. Niedawno zwiałam z zajęć,
bo bałam się, żeby nie wymiotować. A baba miała do mnie pretensje, że nikogo
nie poinformowałam, jestem nieodpowiedzialna i co by się stało, gdybym się wywaliła na schodach i łeb sobie rozwaliła :105: No faktycznie ... mój największy problem. Przecież nie powiem obcej osobie, że boję się takiej zwykłej fizjologicznej czynności - zawsze tłumaczę się nerwicą, słabym systemem nerwowym itp. Także w sumie też czuję się czasami jak odmieniec :mrgreen: Do braku znajomych już się przyzwyczaiłam.

A ty skąd jesteś i gdzie wybierasz się 4 godziny nocą autokarem ? Podziwiam, dla mnie obecnie wyczynem jest pokonanie 5 przystanków tramwajem.

A tak w ogóle to miałam dzisiaj silny atak na niemieckim podczas pisania kolokwium, mimo że wszystko umiałam i już myślałam, że oddam pusta kartkę, ale na szczęście różaniec w kieszeni pomógł.

Pozdrawiam - A.

-- 07 kwi 2014, 21:55 --

Czesto musz opuszczac zajecia na uczelni nie dlatego ze mi sie nie chce tylko po prostu nie jestem w stanie isc

-- 07 kwi 2014, 21:57 --



-- 07 kwi 2014, 21:59 --

To miał być cytat z wypowiedzi kikii, ale nie wiedziałam jak się cytuje i wyszło jak moja własna wypowiedź ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 kwi 2014, 11:40
poranna, po Aviomarinie NIC Ci nie będzie. Też mam zawroty głowy po nim ale też wspomagałam się nim podczas ataków <brałam 2 tabletki>. Powiem Ci, że wyjeżdżaliśmy do siostry męża do Irlandii.
Czekał mnie LOT SAMOLOTEM! Nie chciałam jechać, lecieć, bałam się. Turbulencje, rzygające dzieci, brrr...
Ale miałam bilet wykupiony no i poleciałam, 2 aviomariny i poszło. Zresztą obydwoje z mężem się baliśmy. :P I co? Ani ja, ani nikt z podróżnych nie wymiotowali. :D Jedyne przykre zdarzenie podczas lądowania, to zmiana ciśnienia i dostałam potwornego bólu ucha. Tak, to było fajnie. Trochę strachu ale nic się nie działo. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 08 kwi 2014, 15:05
Ja osobiscie zle sie czulam po avioarinie, moze dlatego ze zazylam go przed wyjsciem z domu kiedy mialam dosc rzeczy do zalatwienia i te zawroty glowy byly straszne, az sie rzygac chcialo. Kurde wlasnie ja tez sie zaczynam zastanawiac jak ja polece za granice jak ja sie tak boje latania... jak ostatnio lecialam to bylo straszne. Nie yslalam o tym ze sie rozbije, ze beda turbulencje tylko ze ciagle jest mi niedobrze ;/ ze nie moge wyjsc na swierze powietrze itd
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 kwi 2014, 15:09
poranna, miałam to samo ;) U mnie aviomarin pomógł, skoro na Ciebie źle działa, to walniesz hydroxyzyne i będzie dobrze. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 08 kwi 2014, 16:17
noo dobry pomysl ;d a wogole co do skutkow ubocznych mojego leku to mam sciski w zoladku przed snem i mdli mnie. Ale to takie mdlosci jak by nie z nerwow tylko nie wiem jak to opisac. Kluje mnie w zoladku. No ale wiadomo ze to efekt lekow. Wczoraj poznym wieczorem widzialam sie z tata, jak do mnie zadzwonil to juz mi sie cisnienie podnioslo z nerwow. Zeszlam przed blok i z nim pogadalam. Wyrzucilam wszystko z siebie, nie myslalam ze jestem w stanie tak przeklinac do ojca, a jednak. To przez to zdenerwowanie po tabsach. Ale powiedzial ze to dobrze ze musze wszystko z siebie wyrzucic, Czekam niecierpliwie na ta poprawe kiedy bede miala ochote ruszyc sie z domu... od jutra zaczynam brac cala dawke leku, moze jakos szybciej to pojdzie. A dzisiaj jakas senna jestem, niezla hustawka, raz nerwowka raz spanie ;d

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kikaaa 08 kwi 2014, 17:02
Witam, Arasha i Mirellie, dzieki za odp:))

dziewczyny a jakie są Wasze lubione potrawy które jecie żeby nie było Wam niedobrze?
U mnie są to wszelaki dania z kurczaka, frytki, sushi, smażone ryby i sałatki.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 08 kwi 2014, 19:35
kikaaa, Kurczak, zupy jarzynowe, grysikowe, krupniki, na masełku wszystko, bez wywaru mięsnego, kanapki z serkami typu almette, albo hochland, świeże wędliny ale bez skórek :roll: , płatki z mlekiem, oczywiście przegotowanym <chociaż ostatnio mi to nie wchodzi, bo po zmianie leków nie mam smaku na słodkie>, jak miałam niedowagę, zachodzącą na wyniszczenie, dojadałam kaszki dla dzieci <polecam Bobovitę, pycha :lol: >, tuńczyk w puszce w sosie własnym, surowizn jakoś nie lubię <warzywa, owoce>, chyba tyle z mojej strony. ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 kwi 2014, 21:46
Ja kiedyś ( parę lat temu ) nagminnie jadłam kisiele, ale teraz w ogóle mi one już nie smakują. Kiedy mam gdzieś wyjść to najbezpieczniejsze wydaje mi się mielone siemię lniane ( jak już pisałam ), jest także w sprzedaży w wersji owocowej ( naprawdę dobre ), no i kaszki dla niemowląt, o których wspominała Psychotropka.

Ale za to jak już jestem w domu i nigdzie nie wychodzę to niestety zdarzają mi się napady obżarstwa i jem jedno na drugie ( oczywiście w granicach zdrowego rozsądku :D ). Bywają tez takie dni, ze czuję jadłowstręt do wszystkiego i tego najbardziej nie lubię. Od jakiegoś czasu staram się też pic ziółka na nerwy np. Nervosan ( wiem, że słaby, ale podobno przy dłuższym stosowaniu daje efekty ).

A tak w ogóle to lubię rybki z puszek, biały ser ( uwielbiam ), musli, niektóre zupy robione przez moja mamę ( ostatnio bardzo smakuje mi dyniowa, bardzo lekkostrawna i dobra na żołądek ) i niestety ... słodycze, od których chciałabym się odzwyczaić :cry: , bo mi raczej nie służą.

Kikaa - a Ty nie odpowiedziałaś mi na moje pytania ;)

PS Właśnie zauważyłam, że kikaaa jest z 3 a na końcu :P
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 09 kwi 2014, 15:15
Witam,

no i stalo sie to czego sie obawiala... wraz ze zwiekszeniem dawki dostalam jeszcze wiekszych mdlosci ;/ zaraz chyba zawriuje.... nie wiem czy dam rade brac ten lek... wzielam hydroxyzyne wlasie, czekam az cos pomoze. Czuje sie fatalnie ;/
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do