Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 31 mar 2014, 20:55
Mireille napisał(a):marc88, mam tą fobię od 12 lat. Przez ten czas miałam naprawdę bardzo dużo ataków, a nigdy nie zwymiotowałam z lęku. Tej myśli się trzymam.

Popieram... Czasem było na prawdę blisko ale zawsze udawało mi się TEGO uniknąć.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez marc88 31 mar 2014, 20:57
W jaki sposób usiłujesz to leczyć ? W takim wypadku zastanawiam się jaki u mnie jest lęk,i przed czym skoro potrafię zwymiotować z nerwów...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 mar 2014, 17:29

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 31 mar 2014, 21:03
marc88, a masz tą fobię? Ja biorę zestaw przedstawiony w opisie + w przyszłym tyg. mam wizytę u pani psycholog. Zobaczymy co to z tego wyniknie. :roll:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 31 mar 2014, 21:17
marc88, właśnie, boisz się wymiotowania? Jak wyglądają twoje ataki?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 01 kwi 2014, 10:26
Wita wszystkich,

mam uowiona wizyte u psychiatry na 3.04. Wczoraj na noc zazyla sobie tranxene 5m i powiem wam ze czulam sie po nim ok, wstalam z lozka nagle jak bylam spiaca to mi nagle przeszlo i zaczelam przymierzac moje ubrania z szafy ;d poprawil mi sie humor, hehe. Teraz czuje sie zle ;/ chyba juz powoli przestaje dzialac, tak mocno jak wczoraj. Oczywiscie pobudka z bulem zoladka no i ta suchosc w ustach ale to efekt leku. Poza tym jestem przerazona... budze sie zupelnia sama i strasznie sie boje :( mam takie okropne mysli... czasem nie chce i sie zyc ale wiem ze nie moge sie poddawac :( bylam u pani psycholog i ta wizyta byla straszna. Jak tam szla to juz byla w zlym stanie, u nie zaczyna sie od tego ze ciezko i przelknac sline, a wrazenie ze w gardle robi i sie jakas kula i ze ona nie dusi albo zalega w gardle i zaraz nia zwymiotuje... i do tego skurcze zoladka. Wczoraj niestety nospa nic nie pomogla, do tego rennie na nadkwasowosc, mentowal i woda, ehh. Caly czas mialam chote wyjsc z tej wizyty, nie mogla sie skupic na pytaniach tylko caly czas myslalam o tym jak zle sie czuje. W polowie wizyty dostalam takiego ataku paniki ze nawet nie pamieta pytan jakie i zadawala pani psycholog i ona powiedziala ze teraz widze co moj organizm robi kiedy jestem bliska mojego problemu, nie pozwala mi sie do niego zblizyc ze strachu...masakra. W duzej ierze moje dziecinstwo ma wplyw na to co teraz sie ze mna dzieje, kiedys juz mialam takie objawy jak bylam dzieckie w czasie rozwodu moich rodzicow. Miala jadlowstret,ciagle mdlosci, nie chcialam nigdzie wychodzic. Ale jakos samo przeszlo. Wtedy bylam dzieckiem , teraz jestem dorosla i wiem ze musze sama o siebie dbac i funkcjonowac bo nikt nie za reke nie bedzie odprowadzal ''do szkoly''.


Czy ktos z was tutaj tez jest teraz albo byl sam / samotny / mieszka sam ?

Pozdrawiam was goraco,
poranna

-- 01 kwi 2014, 09:28 --

Wybaczcie mi te bledy, wiem ze zle sie to czyta ale nie wskakuje mi ''m'' czasem jak za slabo wcisne, nastepnym razem bede redagowac, sorrki :smile:
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 01 kwi 2014, 12:46
poranna, bardzo Ci współczuję... Ale wizyta u psychiatry,to 1. krok do tego, żeby było lepiej. Wrócisz, opowiesz jak było, jakie leki masz przepisane. Pamiętaj, bądź z nim szczera, powiedz o fobii. To podstawa. My Ci wyjaśnimy jak co działa, mamy lata leczeń za sobą. :? Nic się nie bój. Ja wychodzę z założenia, że przy tak krytycznym stanie i lękach jak Ty <czy ja>, kolejność powinna być taka: psychiatra - leki, wyciszenie lęków, nerwów i dopiero psycholog-terapia. W innym wypadku skończyć się to może tym co napisałaś wyżej... :(

Ja mieszkam z mężem i świnką morską. ;) Jesteśmy krótko po ślubie ale od jakiegoś czasu widzę Jego dziwną postawę wobec mnie. Mniej się przytula, jak dawniej spaliśmy wtuleni w siebie, tak teraz On odwraca się, twierdząc, że zabieram Mu kołdrę, albo denerwuje włosami, a specjalnie je spinam. :( Jutro idzie na rynek z kolegami ze studiów, a ja już kręcę filmy... Jak miałam nowe leki zapisane, bałam się, On szedł spać, mówiąc "Nic ci nie będzie". Sorry ale ja w takim wypadku w życiu bym nie zasnęła, dopóki nie wiedziałabym, że jest wszystko ok. Sytuacja ta pogłębiła się przez moje godziny pracy... 5:30 pobudka, godzina jazdy mpk i busem, 10 godzin w pracy, kolejna godzina na dojazd. A wczoraj jeszcze zakupy robiłam, bo mnie pracodawczyni poprosiła. I byłam przed 21 w domu. Przyszłam, coś do Niego mówię, a On mi na to: "OGLĄDAM fim". Z pracy wychodzę mega urąbana, zakupów nie mam kiedy zrobić, bo plac jest do 18, a ja o 18 jeszcze w pracy jestem. Do tego jest dodatkowe zmęczenie przez zmianę leków. Może wyolbrzymiam ale czuję, że coraz bardziej się mijamy... :cry:

Może zaczyna dostrzegać, to, że ożenił się z wariatką... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez poranna 01 kwi 2014, 14:51
Psychotropka, rozumie Cie doskonale. Ja tez przez to przechodzilam, ale w koncu udalo sie jakos pojsc na kompromis i tak oto zostalam sama zamiast jechac za granice... nie dalabym rady na te chwile. Chce jak najszybciej tam wyjechac :( oczywiscie jak wroce to wam opowiem wszystko, umowilam sie na wizyte przez portal znanylekarz.pl bo nie moglam znalezc numeru telefonu do tego lekarza a mieszka najblizej mnie wiec do niego ide. Wogole psychotropka jak Ty funkcjonujesz po tych lekach? tzn nie boisz sie chodzic do pracy itd ? Ja sie boje ze io tego ze bede brala leki to moja podswiadomosc i tak mi podpowie ze co z tego ze jest dobrze jak zaraz moze byc zle itd i bede dalej sie bala ehh

poranna
Depralin 20mg
Hydroxyzyna 25mg - doraznie
Tranxene 5mg - doraznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
25 mar 2014, 14:41

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez marc88 01 kwi 2014, 17:27
Mireille napisał(a):marc88, właśnie, boisz się wymiotowania? Jak wyglądają twoje ataki?


Bardziej obawiam się tego, że narobię sobie wstydu tym ,że zwymiotuje, a nie samego wymiotowania. U mnie atak wygląda tak, że czuję nagle spięcie w żołądku, robi mi się gorąco a potem zbiera mnie na wymioty i na końcu wymiotuje, choć ostatnio pierwszy raz udało mi się powstrzymać wymioty i skończyło się tylko na odruchach wymiotnych, ale musiałem przez to uciec od dziewczyny co mnie tylko dobiło ....
Dzisiaj byłem u psychiatry i zmieniła mi fluanxol na Sertranorm.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 mar 2014, 17:29

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 01 kwi 2014, 20:29
poranna, pewnie, że się bałam. Zwłaszcza, że miałam mdłości, zawroty głowy, biegunkę, robiło mi się słabo, itd. Ale co miałam zrobić, mus, to mus. Najgorsze już chyba za mną, a w plecaku zawsze mam hydroxyzynę, w razie jakby... bo działa przeciwwymiotnie. Teraz już jest trochę lepiej, choć nadal nie jest idealnie. :roll:

A ile jesteście razem z chłopakiem? Od kiedy mieszkacie razem? Wiesz przez co przechodzę, tzn. ? Też miałaś takie sytuacje?... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 kwi 2014, 20:42
marc88 napisał(a):Bardziej obawiam się tego, że narobię sobie wstydu tym ,że zwymiotuje, a nie samego wymiotowania. U mnie atak wygląda tak, że czuję nagle spięcie w żołądku, robi mi się gorąco a potem zbiera mnie na wymioty i na końcu wymiotuje, choć ostatnio pierwszy raz udało mi się powstrzymać wymioty i skończyło się tylko na odruchach wymiotnych, ale musiałem przez to uciec od dziewczyny co mnie tylko dobiło ....

Nasze ataki wyglądają inaczej. Długo męczymy się z silnymi mdłościami, robiąc wszystko żeby nie zwymiotować i ostatecznie do tego nie dochodzi.
Naprawdę nie wiem co ci jest. Niektórzy ludzie reagują w ten sposób na stres, ale czy masz pewność, że to jest na tle nerwowym? Może po prostu masz jakiś problem z żołądkiem. Byłeś u gastrologa?

Psychotropka`89 napisał(a):Ja mieszkam z mężem i świnką morską. ;) Jesteśmy krótko po ślubie ale od jakiegoś czasu widzę Jego dziwną postawę wobec mnie. Mniej się przytula, jak dawniej spaliśmy wtuleni w siebie, tak teraz On odwraca się, twierdząc, że zabieram Mu kołdrę, albo denerwuje włosami, a specjalnie je spinam. :( Jutro idzie na rynek z kolegami ze studiów, a ja już kręcę filmy... Jak miałam nowe leki zapisane, bałam się, On szedł spać, mówiąc "Nic ci nie będzie". Sorry ale ja w takim wypadku w życiu bym nie zasnęła, dopóki nie wiedziałabym, że jest wszystko ok. Sytuacja ta pogłębiła się przez moje godziny pracy... 5:30 pobudka, godzina jazdy mpk i busem, 10 godzin w pracy, kolejna godzina na dojazd. A wczoraj jeszcze zakupy robiłam, bo mnie pracodawczyni poprosiła. I byłam przed 21 w domu. Przyszłam, coś do Niego mówię, a On mi na to: "OGLĄDAM fim". Z pracy wychodzę mega urąbana, zakupów nie mam kiedy zrobić, bo plac jest do 18, a ja o 18 jeszcze w pracy jestem. Do tego jest dodatkowe zmęczenie przez zmianę leków. Może wyolbrzymiam ale czuję, że coraz bardziej się mijamy... :cry:

Przykro mi :-| Pytałaś go dlaczego się tak zachowuje?

Może zaczyna dostrzegać, to, że ożenił się z wariatką... :why:

Nie jesteś wariatką. Prędzej ja nią jestem ;)
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 01 kwi 2014, 21:06
Mireille, przed chwilą z Nim gadałam. Stwierdził, że denerwuję Go tym, że się Nim "wysługuję", że robię to z wygodnictwa, że moje włosy zawsze Mu przeszkadzały. Wysłuchałam, nie odpowiedziałam nic, miałam tylko łzy w oczach ale tego nie widział... Nie uważam, żeby tak było, no ale cóż... Teraz milczymy sobie i cóż... muszę przestać się Nim "wysługiwać"... I znów mi się zbiera na ryk... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 01 kwi 2014, 21:22
Cześć dziewczyny,

ja nie mam żadnych doświadczeń z facetami, nie miałam na to czasu, zawsze
tylko się uczyłam i uczyłam, a teraz uważam, że jestem już stara i nic niewarta
( w końcu II rok studiów przed 30 to niezły wyczyn + nie mam żadnych doświadczeń w jakiejkolwiek pracy, no i na dodatek zero życia towarzyskiego, zero znajomych ... i na dokładkę te lęki :-| ). Dlatego cieszę się, że chociaż trafiłam na to forum. Chociaż z drugiej strony myślę sobie, że może te nasze lęki są po coś ... Sama nie wiem ...

A teraz do każdej z was coś :

poranna Gdzie chodzisz na terapię, skoro mieszkasz poza Krakowem ? A w ogóle to mieszkasz w jakimś mieście, czy na wsi i jak się tam znalazłaś - to Twoja rodzinna miejscowość, czy sprowadziłaś się tam niedawno ? Ja studiuję w Krakowie, a pochodzę z Bielska. Teraz wynajmuję mieszkanie sama, bo jak już pisałam nie mam znajomych i co tydzień przyjeżdża do mnie mama.

psychotropka'89 To dziwne, że lekarz jednocześnie zwiększył Ci dawkę Setaloftu i dołożył nowy lek ( Trittico ), przecież w takiej sytuacji nie wiadomo, po którym leku mogłabyś się źle czuć. A od kiedy bierzesz hydroksyzynę ? - i pomaga Ci ona ? - bo wcześniej nic o tym leku nie pisałaś. Mężem się nie przejmuj - faceci ... Skoro do tej pory Cię wspierał, to może teraz ma po prostu gorszy okres. Przecież wiedział z kim się wiąże, a Ty jesteś bardzo wartościową dziewczyną o dobrym serduszku.

Mireille Piszesz, że w miarę normalnie funkcjonujesz. Bardzo się cieszę, bo czytałam Twoje wcześniejsze posty i wiem przez co przechodziłaś. Powiedz mi, czy Tobie cały czas hydroksyzyna pomaga i jak często i w jakiej dawce ją zażywasz ? A tak na marginesie, hydroksyzyna niby ma działanie przeciw wiadomo czemu, a jednocześnie w skutkach ubocznych wymioty są wymienione, jakaś paranoja. Aha pisałaś, że jesteś spoza Gdańska, a chodzisz do szkoły w Sopocie - ile czasu zajmują Ci dojazdy i czy dogadujesz się z innymi osobami w klasie, czy jest ktoś, kto Cię rozumie, czy jesteś z tym sama. A w ogóle nauczyciele w tej szkole są bardziej tolerancyjni niż w zwykłej ?

Strasznie jestem wszystkiego ciekawa, nie ? Ale to pewnie przez to, że też czuję się samotna ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 01 kwi 2014, 22:04
Arasha, kiedyś brałam hydroxyzynę, obecnie mam na wszelki wypadek ale jeszcze ani jednej tabletki nie wzięłam. Dziękuję za te słowa... bardzo. Szykują się ciche dni... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 kwi 2014, 22:12
Psychotropka`89, naprawdę nie wiem co powiedzieć :( Może faktycznie ma tylko gorszy okres.

Mireille Piszesz, że w miarę normalnie funkcjonujesz. Bardzo się cieszę, bo czytałam Twoje wcześniejsze posty i wiem przez co przechodziłaś. Powiedz mi, czy Tobie cały czas hydroksyzyna pomaga i jak często i w jakiej dawce ją zażywasz ? A tak na marginesie, hydroksyzyna niby ma działanie przeciw wiadomo czemu, a jednocześnie w skutkach ubocznych wymioty są wymienione, jakaś paranoja. Aha pisałaś, że jesteś spoza Gdańska,
a chodzisz do szkoły w Sopocie - ile czasu zajmują Ci dojazdy i czy dogadujesz się z innymi osobami w klasie, czy jest ktoś, kto Cię rozumie, czy jesteś z tym sama. A w ogóle nauczyciele w tej szkole są bardziej tolerancyjni niż w zwykłej ?

Hydroksyzynę biorę ok. 1-2 razy w tygodniu. Najczęściej zapobiegawczo, kiedy czuję się dziwnie i zaczynam się nakręcać. Wystarcza jedna łyżka, nie wiem ile to mg, myślę, że nie więcej niż 25. Kiedyś codziennie brałam 3 razy tyle.
Co do skutków ubocznych, to jest wpisane w ulotkach prawie wszystkich leków. Nawet w moim na tachykardię, chociaż kardiolog powiedział, że to się praktycznie nie zdarza.

Rano do szkoły przywozi mnie tata, dojazd trwa ok. 50 minut. Po szkole przez 20 minut jadę kolejką do Gdańska i przesiadam się do autobusu, który dojeżdża na moje osiedle w ok. 45 minut.
Niestety potrafię porozmawiać tylko z 2 osobami z mojej klasy, do reszty nawet nie podejdę. Mam stwierdzone zaburzenia schizotypowe, to jeden z objawów :-|
Nauczyciele na szczęście są tolerancyjni, wszystko da się z nimi załatwić.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do