Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 11 gru 2013, 20:20
Treść pokarmową wyrzuciłem z powodu objedzenia się. Czasami tak mam że nie kontroluję swoich bodźców jeżeli chodzi o jedzenie, dokładniej mówiąc o słodyczach. ;)
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez blvck 15 gru 2013, 23:03
Kurczę, nie wiedziałam, że to ma jakąś nazwę, ale chyba to mam. Od dłuższego czasu bałam się wymiotowania. Gdy ja zachorowałam, to robiłam wszystko by nie zwracać. Przez to często nie dobiegałam do łazienki, bo myślałam, że wytrzymam. Gdy ktoś w domu jest chory, od razu oddalam się od niego, włączam głośno muzykę, żeby nie słyszeć, mierzę temperaturę, kontroluję i sprawdzam ciało czy przypadkiem nie jestem chora. Mam wrażenie, że wokół mnie są same zarazki wywołujące ten objaw. Dlatego wśród ludzi często mam mdłości i unikam jedzenia. Przez to unikam też ludzi. Nie piję dużo alkoholu by nie zwracać gdy z nim przesadzę, a gdy ktoś bliższy potrzebuje pomocy w stylu trzymania włosów - uciekam. Nie jadam poza domem. Mam obsesję na punkcie higieny rąk, miejsca przygotowania jedzenia i jego jakości. Uzależniłam się od miętowych cukierków i gum do żucia (zawsze to jakoś zajmuje mój umysł i buzię od myślenia, że mnie mdli). Przez to wszystko często szaleję, trzęsę się, pocą mi się ręce, zwyczajnie się dodatkowo denerwuję. Odkryłam cudowny lek na takie dolegliwości - jakiś przeciwko chorobie lokomocyjnej. Dzięki niemu uspokajam się i nie mam mdłości. Ale to pomaga chwilowo, bo cały czas myślę, że za rogiem czai się jakiś zarazek chcący mnie dopaść. Gdy jest pora jesienno-zimowa, każdy dzień jest dla mnie męką. Gdy jestem poza domem, boję się wymiotowania na uczelni, w sklepie, ewentualnego powrotu do domu (przecież mogę po drodze zwracać). Ale to wszystko głupie urojenia, bo gdy wracam do domu, uspokajam się. Mam dosyć tej dziwnej fobii.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez S jak... 17 gru 2013, 10:11
Witam, na tym wątku jestem po raz pierwszy ponieważ zastanawiałam się czy wreszcie wynaleziono złoty środek na te ciągłe bóle brzucha, mdłości, wymioty i biegunki. Niestety jak widać nie i wciąż pozostajemy z tym sami sobie. Żyję z tym świństwem 30 lat i mam coś sprawdzonego gdy dopada was jadłowstręt i zaczynacie chudnąć. Sprawdzane wielokrotnie. Biorąc to odpada wam stres przed jedzeniem bo znowu coś zaszkodzi i będzie koszmar.
Jest to Nutricia Fantomal. Na tym przeżyjecie nie jeden kryzys żywieniowy i na 100% nie zejdziecie z wagi. I co najważniejsze- Likwiduje nudności.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 18 gru 2013, 11:10
S jak... wypróbuję ten specyfik. Dzięki za radę. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 27 gru 2013, 18:47
Witajcie, dawno mnie tu nie było :) Czuję się świetnie, nie mam ostatnio żadnych ataków paniki, jednak wiem, że jest to spowodowane zażywaniem escitalopramu. Minął rok odkąd biorę tabletki i nie ukrywam, że jestem już od nich fizycznie uzależniona. Wiem, że one tylko maskują mój problem i boję się dnia, w którym będę musiała je odstawić. Jestem pewna, że wszystko wróci, jeśli nie samo, to siła umysłu zadziała.. Wiem, że w moim przypadku bez psychoterapii się nie obejdzie, ale narazie unikam tego jak ognia. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez smutnocos 17 sty 2014, 18:31
hej :) jestem na tym forum pierwszy raz,mianowicie-
Nazywam się Maja i mam 15 lat. 7 lat temu moja mama zmarła na białaczkę, od tamtej pory wszystko w moim życiu się zmieniło. Był to wielki szok, ponieważ byłam bardzo małą dziewczynką, jak na taką wiadomość..Od śmierci mamy CIĄGLE nieustannie mam uczucie mdłości..pomagają mi w tym tylko gumy do żucia, miętowe jakieś cukierki i słonecznik. Gdy czuje, że chce mi się wymiotować-panika. Cała się trzęse, mam drgawki. Potrafię zrobić wszystko, aby tylko nie zwymiotować.. Wolałabym ręke złamać. Nie boje się tego, że nie będę mogła nad sobą zapanować-boje się tylko tego smaku,odczucia,nieprzyjemnego zapachu, ogromne obrzydzenie. Brzydzi mnie również jak ktoś wymiotuje.. Nad sobą potrafię zapanować jeśli chodzi o zwracanie, natomiast na to czy ktoś zwraca-nie mam wpływu niestety.. Chodziłam kiedyś do psychologa jednak nic nie poskutkowało. Mam też problemy z autoagresją, mam depresje. Był taki moment, gdy z przyjaciółkami piłam wódkę..(czego to w tym wieku młodzież nie robi). Moja przyjaciółka zaczeła wymiotować-uciekłam...Natomiast ja mam bardzo silny żołądek, rzadko wymiotuje. Ciesze się, że mój tata mnie rozumie i mnie wspiera, ale niestety(i na szczęście) nie wie jakie to uczucie. W tym tygodniu idę na rozmowę do psychologa-potem do psychiatry. Boje się...jest tu ktoś jeszcze?:c
Maja :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sty 2014, 18:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 18 sty 2014, 11:56
smutnocos , jesteśmy. :smile:
Bardzo mi przykro z powodu Mamusi, to musiała być straszna trauma. :(
Rozumiem Twój lęk i strach, poczucie obrzydzenia. Mam to samo. Moja fobia sięgnęła tego, że potrafiłam zerwać kontakt z kumplem, który się za mocno zjarał i zwymiotował przy mnie (siedzieliśmy w samochodzie, on to zrobił poza zasięgiem mojego wzroku, uszy zatkałam, itd.). Czułam do niego obrzydzenie i nie chciałam dłużej utrzymywać kontaktu. Chore, co?
Mój obecnie mąż również wymiotował przy mnie <był po alkoholu>, ale też na to nie patrzyłam, zatkałam uszy standardowo... Chyba z racji ogromnej miłości jaką Go darzę nie mam do Niego obrzydzenia po tym incydencie. "Dzięki" mnie też troszkę ześwirował, mało pije, nie zwraca, przywiązuje dużą wagę do świeżości produktów, nie jemy na mieście, itd. Jak boli Go brzuszek, to też troszkę panikuje. Śmiejemy się wtedy, że Go "zniszczyłam" swoją fobią. Tak jest... Oczywiście On mówi, że to Mu nie przeszkadza, przynajmniej dobrze się odżywiamy, gotujemy, nie jadamy w fast-foodach.

Ja psychoterapii nie próbowałam. Słabo stoję z czasem jako dość świeżo upieczona, pracująca żona. Natomiast pójście do psychiatry Ci polecam. Z racji wieku nie wiem jakie leki Ci przepisze <czy w ogóle przepisze>. Ja ze swojej kombinacji lekowej jestem zadowolona. W końcu przytyłam. Przez ponad rok miałam ciągłe mdłości, jadłowstręt, bóle żołądka, zgagi, biegunki, napady paniki. Doprowadziło to do totalnego rozstroju nerwowego i wagi 45 kg. Tragedia. Od 3 miesięcy na lekach jest dużo lepiej, przytyłam, jedzenie sprawia mi przyjemność.
Pozostaje niepewność co będzie jak leki odstawię... :roll:

Pozdrawiam
Aga
:D
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 19 sty 2014, 03:45
smutnocos, mi też przykro z powodu mamy. Nie wyobrażam sobie co musiałaś czuć :(

Też doskonale rozumiem twój lęk, u mnie ta fobia wygląda dokładnie tak samo :-|
Natomiast pójście do psychiatry Ci polecam. Z racji wieku nie wiem jakie leki Ci przepisze <czy w ogóle przepisze>.

Przy ciągłych atakach i depresji na pewno coś przepisze, ja biorę leki od 12 roku życia. Już kiedyś miałam dzięki nim 1,5 roczną przerwę, zero lęków. Teraz po roku ciągłych mdłości i ataków znowu odetchnęłam :smile: Pomogły mi też wyjść z depresji.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Aly96 20 sty 2014, 01:16
cześć, jestem tu nowa, mam na imię Ala i 18 lat.
Od prawie 8 lat męczę się z tą fobią, po tym jak wymiotowałam całą noc. Od tamtej pory bardzo zwracam uwagę na to co jem i kiedy jem. Można powiedzieć że to działa, bo wymiotuje co 3, 4 lata, chociaż wolałabym w ogóle.
Często niestety pojawiają się mdłości, a wtedy ataki paniki. Czasem to nawet w ogóle nie mam mdłości i po prostu mój mózg sobie wkręca że źle się czuje. I wtedy zaczynają się dreszcze, cała się trzęsę. Najbardziej boję się że mogę zachorować na grypę żołądkową, dlatego unikam chorych, albo tych co mają z nimi kontakt. Nie mogę się też najadać, bo wiem że potem będę miała problem i będę się stresować. Jednak czasami wpadam w szał jedzenia a potem nie mogę sobie wybaczyć dlaczego tak dużo zjadłam.
Na mdłości pomagają mi gumy miętowe i czasem wygazowana cola. Mimo tego nadal się boje chociaż wiem, że to wszystko to tylko w mojej głowie. Zamierzam w tym roku iść do psychologa. Potrzebuje czegoś na uspokojenie, bo z tym to się nie da żyć, jest to strasznie męczące. Ogólnie cieszę się, że nie jestem sama z tym problemem, myślałam że nie wiele osób tak ma, a okazało się coś innego. :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez biankaaa 31 sty 2014, 14:13
Hej, udało mi się nie złapać do tej pory jelitówki, normalnie chyba jestem najszczęśliwsza na świecie(ups... żeby mi ta radość na zapas bokiem nie wyszła ;P ) Zaczełam jeść w miarę normalnie chociaż to raczej jest obżeranie się to co ja robię ale mniejsza z tym, na 5 lutego mam wizytę u psychologa więc może mi pomoże przywrócić równowagę mojemu żywieniu.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 lis 2013, 14:09

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 05 lut 2014, 23:42
Odstawiłam Famogast i znowu gorzej się czuję :( W poniedziałek idę do gastrologa, zobaczymy co dalej.
Tydzień temu miałam mieć ten rentgen, ale musiałam przełożyć na 19.02. Chciałabym już mieć to za sobą :?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 06 lut 2014, 18:56
Mireille, a masz problemy żołądkowe, czy to wynik nerwicy/fobii? Daj znać co Ci lekarz powiedział i zalecił. Ja te wszystkie famogasty, prazole, metoclopramidumy, itd. przerabiałam. G...no dały. Bo objawy były nerwicowe, a nie spowodowane chorobą przewodu pokarmowego. :? A mój stan był zły... bardzo zły. Miałam takie zgagi, bóle żołądka, biegunki i mdłości, że już nawet myślałam, że mam jakieś wrzody, a nawet raka. Odkąd trafiłam do porządnego psychiatry wszystko idzie w dobrym kierunku <tfu, tfu...>. A zawdzięczam to Miro z forum. Polecił mi świetnego specjalistę. Trzymaj się jakoś Mireille... Wiem, jakie to trudne... :mhm:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 lut 2014, 23:53
Myślałam, że to od fobii, ale teraz już nie mam pewności. Ten lek pomógł i po odstawieniu się pogorszyło mimo, że już miałam bardzo mało ataków. Wyjaśni się dopiero po rentgenie.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 07 lut 2014, 18:02
Oki, to daj znać jak poszło... Trzymam kciuki. :great:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do