Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 cze 2013, 19:57
Masz ataki paniki? Ten strach mocno utrudnia ci życie? Czy bałabyś się gdyby miało ci się to zdarzyć kiedy jesteś sama?

------------
Dzisiaj na oddziale wystawialiśmy Balladynę, grałam Goplanę. Przed występem okropnie się stresowałam, dawno nie było mi aż tak niedobrze. Po raz pierwszy musiałam ratować się lekiem przeciwwymiotnym :roll:
Mimo to muszę się pochwalić, że poradziłam sobie świetnie :smile: Stres odpuścił w momencie wejścia na scenę, nie zapomniałam tekstu, nie trzęsłam się i nie łamał mi się głos :great: Podobno dobrze zagrałam :smile: No i nie zwymiotowałam ;)
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez mgielka86 28 cze 2013, 00:47
Dziewczyny jest jakiś idealny środek na pozbycie się tego dziadostwa. Wiem, że na zawsze raczej się nie uda ale może chociaż na jakiś czas. Są jakieś specyfiki?
Boże, daj mi siłę abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego tylko chcesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
29 sty 2013, 00:16
Lokalizacja
Wielkopolska

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 28 cze 2013, 11:46
Mnie w ostatnim czasie bardzo pomógł i pomaga Lorafen.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez macuty 30 cze 2013, 18:41
Z emetofobią borykam się od dawna. Mimo, że mam 22 lata, lęk nie osłabia się, wręcz pogłębia. Ostatni raz zwymiotowałam mając 8 lat. Wszystko co związane jest z tą czynnością wywołuje u mnie uczucie panicznego lęku, strachu. Od pewnego czasu, a dokładnie od ok roku zaczęłam mieć problem z podróżowaniem, nigdy nie sprawiało mi to problemu, wręcz przeciwnie, uwielbiałam podróżować, zarówno samochodem jak i wypełnionym po brzegi rozpadającym się autobusem. Zdaje sobie sprawę z tego, że to w jaki sposób pojawiła się moja ( jak to mówi mój chłopak ) urojona choroba lokomocyjna + od pewnego czasu choroba wykraczająca poza ''lokomocyjną'' wydać się może bardzo dziwne, otóż po przeczytaniu pewnej książki, w której głowny bohater borykał się z fobią społeczną związaną z wymiotowaniem, z ciągłymi mdłościami, atakami paniki na chorobę zachorowałam i ja. Od roku nie poruszam się autobusami, pociąg wybieram w ostateczności, ale i tak kilka razy muszę odwiedzić toaletę, by w razie zwymiotowania nikt tego nie zobaczył. Samochodem jeżdżę tylko z chłopakiem, rodzicami - osobami, do których mam bezgraniczne zaufanie, przy których gdyby wydarzyło się to czego obawiam się najbardziej, nie zapadłabym się pod ziemię ze wstydu. Kilkanaście dni temu pojawiło się u mnie odczucie zaciśniętego żołądka, który jak to się mówi "podchodzi do gardła", boję się spotkań w miejscach publicznych, mamy wakacje, a ja mam problem ze spotkaniem się z przyjaciółmi i wypiciem z nimi piwa. To co się ze mną dzieje powoli rujnuje mi życie. Jestem silną osobą, ale tak jak z innymi przeciwnościami losu radzę sobie dobrze, tak z tą przypadłością przegrywam w przedbiegach.
Jak z tym walczyć? Przecież to dzieję się w naszej głowie, można to przezwyciężyć, ale jak? Załamuje ręce...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 cze 2013, 18:19

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 19 lip 2013, 21:17
Można to przezwyciężyć, bo ja usilnie próbuje przezwyciężyć od 2 lat i to się na razie udaje. Każdego dnia mam mdłości, żygać mi się chce nie ważne co zjem, nie ważne co wypije, nie ważne jak się czuje, w każdej chwili mogę rzygać i to jest obrzydliwe. Ja usilnie walczę od 2 lat. Śpię z miską na wypadek gdyby w razie czego zwrócił treść pokarmową, a radzę sobie tak.
Obserwuje mój brzuch.
Wymiotowanie objawia się gwałtownymi skurczami żołądka w wyniku czego powstają wymioty, normalnie jem, a na wieczór zawsze mdłości. ;) Nie zasnę, dopóki nie poczuje się lepiej. Gdy boli mnie żołądek zawsze słucham muzyki, pisze SMS'y.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez perla86 20 lip 2013, 00:47
Ghoust podobnie mam od marca mecza mnie mdłości miałam usg mała gastro 10 lat temu miałam stwierdzony refluks bolał mnie tylko brzuch przezło teraz na gatro nic nie wyszło biore parogen i nie pomaga :( moje mdłości potrafią być połd nia poł nie nie rozumiem tego.Pojawiaja się na dwie minuty i znikają bez sens
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 20 lip 2013, 02:05
Mnie tez ostatnio meczy,dzien lepiej s potem znow od grypy zoladkowej nie u,miem dojsc do siebie.
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Liliana1992 26 lip 2013, 18:09
Cześć. Mnie moja fobia męczy już około 7 lat. Mianowicie boję się, że zwymiotuję w miejscu publicznym, chociaż nigdy mi się to nie przytrafiło. Moje dolegliwości pojawiają się:

1) czasami w kościele i kiedy idę do komunii
2) w autobusach, kiedy jest dużo ludzi (gdy jest tylko kilka osób nie mam ataków paniki)
3) metro, samochód (kiedy jadę z kimś obcym i z kimś kto nie wie o moich dolegliwościach)
4) zawsze kiedy utrudnione jest wyjście, schowanie się bądź ucieczka

A co wtedy czuje? Sporadycznie skurcz żołądka, sztywność mięśni twarzy, suchość w ustach, uczucie podchodzenia czegoś do gardła (ale nie jest to takie samo jak przy wymiotowaniu, treść żołądkowa nie podchodzi mi do gardła), uscisk w gardle. Wtedy bardzo się denerwuje i mam ochotę uciec z tego miejsca! :(

Do psychologa trochę chodziłam. Ale nie docierał do mnie. Nie wiedziałam o czym z nim rozmawiać, cały czas kazał mi mówić, nie radził co mam zrobić w sytuacji lęku, a poza tym był cholernie drogi. Co robić? Jak się od tego uwolnić?

Dodam, że z wychodzeniem z domu nie mam problemów, supermarketów, urzędów i ludzi na ulicach się nie boję. Tylko te zamknięte pomieszczenia plus wymiotowanie..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lip 2013, 18:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 31 lip 2013, 12:53
Hej ludziska, ale mnie tu dawno nie było! Nawet nie wiem czy ktoś tu mnie jeszcze pamięta! :)

Wpadłam sprawdzić co u Was slychać? Jak ataki, lepiej, gorzej? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 09 sie 2013, 20:33
Witaj. Zastanawiałam się co u ciebie, mam nadzieję, że dobrze :smile:

U mnie lepiej :great:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 25 sie 2013, 17:49
Mireille, ann_bijoch,
Bardzo się cieszę, że u was dobrze :D.

Ja też się mam lepiej, ale muszę się przyznać, że z lekkim strachem myślę o październiku. Wreszcie zaczynam studia, ale boję się, że emetofobia pokrzyżuje mi plany :-/
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 26 sie 2013, 14:05
Co u mnie?
w kwietniu zakończyłam terapię grupową na oddziale leczenia nerwic. od razu po terapii dostałam u znajomego pracę w biurze na pół etatu, więc chwała bogu, że mam jakieś zajęcie, bo na studia wracam od października (musiałam wziąc urlop dziekański z powodu terapii w szpitalu). przeniosłam się do innego miasta na uczelnię, więc zaczynam odczuwać stres - nowi znajomi, być może wyższy poziom, wyższe oczekiwania, więcej nauki, sami wiecie ;)

a co z lękami po terapii? ustały moje codzienne wieczorne ataki paniki. lęk udało mi się w miarę zracjonalizowac. juz odróżniam ból od problemów gastrycznych od bólu nerwowego. czasem jeszcze wybudzam się z pierwszych minut snu, ale to już na 1 razie się konczy a wcześniej wybudzałam się tak po kilka lub kilkanaście razy ;)

no ale niestety nasiliły się moje lęki przestrzenne, tuż przed terapią ich nie miewałam, więc ich nie omawiałam w trakcie leczenia, teraz czasem łapie mnie lęk w autobusie, na ulicy a najgorsze są bary i restauracje w pojedynkę (nieraz po pracy chciałam iść na szybko obiad sama i zwykle zostawiałam obiad na stole i uciekałam) więc chwilowo unikam takich miejsc, lub siadam z boku, tyłem do wszystkich i jest ok

ale sukcesem dla mnie jest to, że nie brałam leków przez całą terapię :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 02 wrz 2013, 07:43
Witaj, nowy roku szkolny. Witaj, emetofobio w trakcie bezcelowego gapienia się w jarzeniówki w klasie. Miałam od ciebie trochę przerwy, teraz ponownie czas się przywitać. Od jutra znowu jestem w piekle, już prawie wyrzygałam z rana ogórka, bo przecież nie zdjęłam skórki.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 02 wrz 2013, 12:38
U mnie dzisiaj było tragicznie... Mdłości wprost niesamowite, z trudem to przetrzymałam :-|
Boję się co będzie w październiku, kiedy dostanę wypis z oddziału dziennego :zonk:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 24 gości

Przeskocz do