Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 02 cze 2011, 00:38
melefretete, po kolei.
Wiele zaburzeń tego typu, z podłożem fobii itp. nie są koniecznie uwarunkowane czynnikami środowiskowymi. Np. w moim przypadku było tak, że mam zdrową rodzinę, wychowywałem się w przyjaznej atmosferze, w dobrych kontaktach z rodzicami i rodzeństwem etc. Środowisko znajomych również było przyjazne, odnajdywałem się w tym i czułem się świetnie, a jednak lęk się przyplątał. Najpierw przed omdleniami (po tym jak zasłabłem na wf-ie) później przerodziło się w emetofobie. Wzięło się to znikąd, po prostu mam taki typ osobowości, który jest podatny na fobie. :) O ile czynniki zewnętrzne sprzyjają rozwijaniu się fobii o tyle wg. mnie nie są niezbędne do tego aby się wytworzyła. Zamiast szukać błędów wychowawczych itd. proponował bym się skupić na problemie który powstał i stosunkowo długo się jeszcze nie rozwija.

Jeżeli zdecydujesz się na rozpoczęcie leczenia córki, polecał bym pierw konsultację z psychologiem. Psychiatra w następnej kolejności, ale póki dziecko nie jest świadome wielu rzeczy które się dzieją, mam wrażenie, że szybkie działanie w kierunku leczenia rozmową przyniesie oczekiwany rezultat. W tak młodym wieku wg. mnie leczenie farmakologiczne jest niewskazane i odradzał bym początkowo udanie się do psychiatry.

Myślę, że dziecko po prostu boi się samego uczucia kiedy >>to<< się dzieje. Nie sądze, żeby w tym wieku wykształciły się już obawy takie jak mają starsze osoby tj. np. zwymiotowanie wśród ludzi, planowanie wyjść tak by w razie czegoś mieć możliwość szybkiego powrotu itp. Mam wrażenie, że takich myśli nie ma. Znacznie ułatwiło by to podjęcie pewnego rodzaju terapii która miała by na celu uświadomienie, że to nie jedzenie jest problemem tylko po prostu czasem człowiek choruje i to nie jest nic złego i nie trwa to wiecznie tylko szybko przechodzi.

Nie dziwię Ci się, że jesteś przerażona ale mimo wszystko mam wrażenie, że lepiej że taki objaw pojawił się teraz, niż w późniejszym okresie życia. Im człowiek jest starszy tym bardziej zdaje sobie sprawę z wielu innych rzeczy które wcale nie ułatwiają leczenia. A póki wszystko dopiero się krztałtuje można szybko to naprawić.
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez melefretete 02 cze 2011, 14:25
Dziękuję za szybką odpowiedź :)
W poniedziałek idę na pierwszą wizytę. Na razie sama bez córki. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chciałabym znaleźć najlepszego lekarza który zajmuje się fobiami ale po pierwsze czuję że nie mam na to czasu a po drugie nawet ni wiem jak się do tego zabrać.
Nawet nie wyobrażałam sobie,że można mieć takie fobie o których ostatnio czytam przy okazji szukania artykułów o emetofobii. Niestety nie znalazłam nic na temat emetofobii u dzieci :/
Ostatnio edytowano 12 cze 2011, 19:32 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Miło się czyta, jak mam troszczy się o dziecko i szuka pomocy :))
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 cze 2011, 23:20

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez carlos 03 cze 2011, 00:20
Ten objaw akurat przeszedł mi już dawno. Jeszcze jakiś czas temu raz miałem go, całkiem niedawno ale zazwyczaj się już nie boję. Boję się jeść tak, ale nie wymiotów po jedzeniu czy w trakcie. Miałem dokładnie tak jak Bezimienna. Bałem się, że ktoś może zobaczy jak wymiotuję, będzie kompromitacja itp. Faktycznie myślałem, że zaraz pawia puszczę. Pamiętam szczególnie jedną scenę, gdy nad morzem w sezonie byłem ze znajomymi, tam zamówiliśmy po kebabie w jednej z budek. Moment, w którym myślałem, że zwrócę nabrał na sile, gdy spojrzałem, że nie mam dokąd uciec i na pewno ktoś to zobaczy. Tyle ludzi dookoła a ja się tak bałem. Bałem się także siadać i zamawiać w restauracjach, że zwymiotuję przy stole lub po prostu będę musiał odejść od stołu, zostawić prawie cały talerz jedzenia i zwrócę w ten sposób na siebie uwagę znajomych. Straszne przeżycie naprawdę. Powiem wam tyle -> Przeszło. Teraz powrót na DD i lęki przed istnieniem/ myśleniem. O wiele gorsze :<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez nikamo 12 cze 2011, 19:25
Ja oprócz lęku przed wymiotowaniem mam również lęk przed biegunką. Ten przed biegunką przeważa. To jest koszmar, bo jakby tak pomyśleć to zwymiotować można wszędzie, ale wy***ć się już nie. Może kogoś to pocieszy ;) Boje się wsiąść do auta i jechać gdzieś dalej, bo po drodze może mnie dopaść biegunka lub wymioty.
Tak się boję wymiotów i biegunki, że nawet w towarzystwie jak mam coś zjeść to mi się gardło zatyka, pocę się i pojawia się uczucie mdłości.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 cze 2011, 18:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez ddd 08 sie 2011, 00:43
Również cierpię na emetofobię, więc podbiję wątek. U mnie lęki są z troszke innego powodu. Większość w Was z tego, co wnioskuję nie boi się samego wymiotowania, a konsekwencji, wstydu, krepującej sytuacji etc. Ja boje się samej czynności wymiotowania. Przeraża mnie to od dziecka, od 2 lat zdaje sobie sprawę co mi jest i że nie jestem jedyna na świecie z takim dziwnym problemem. Jak się leczycie? Czy w ogóle się leczycie? Mi problem przeszkadza w normalnym codziennym funkcjonowaniu.
ddd
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
28 lip 2011, 15:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem.

przez smerfetka12 07 wrz 2011, 21:55
Obsesja na punkcie wymiotów i biegunki

Mam poważny problem z synem(13 lat).Od dwóch lat Adam cierpi na fobie na punkcie wymiotów i biegunki.Tak strasznie się boi,że,,to" go kiedyś dopadnie,że nie potrafi normalnie funkcjonować.Może wyda się niektórym to śmieszne,ale woła mnie do łazienki za każdym razem kiedy kupa jest nieco luźniejsza(oczywiście w jego mniemaniu)Muszę mu wtedy tłumaczyć(czasami kilka godzin),że nie zauważyłam nic niepokojącego.To i tak niewiele pomaga,i syn do końca dnia chodzi osowiały i smutny.Leczy się ale terapia nie przynosi większych rezultatów.Kiedy w szkole usłyszy,że boli kolegę brzuch natychmiast do mnie dzwoni,zebym zabrała go ze szkoły.Nie ma dnia ,zeby się nie martwił z tego powodu.Jestem załamana.Pomóżcie!
Ostatnio edytowano 07 wrz 2011, 22:20 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 21:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez sabrinkapomoc 07 wrz 2011, 22:01
Trzeba jak najszybciej skontaktować się z dobrym lekarzem psychiatrą,ponieważ lęki mogą zmarnować człowiekowi połowę życia.Ja miałam bardzo duże lęki przed ciemnością bo zostałam w małym wieku wystraszona przez co myślałam że kogoś a okazało się że prąd od zamrażarki mnie lekko kopnął.Jedynym rozwiązaniem jest zrozumienie lęku ja np robiłam tak że specjalnie wchodziłam do ciemnych pomieszczeń itd.początki są trudne ale mi pomogły oswoić się z lękiem ale jeśli sprawa jest już bardzo poważna bo tak uważam to musi się tym zająć specjalista. Pozdrawiam Serdecznie :* Moc buziaków dla Pani i dzielnego syna który mam nadzieję wyjdzie z tego
Ostatnio edytowano 11 wrz 2013, 16:03 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 21:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem.

przez smerfetka12 07 wrz 2011, 22:16
Dziękuję za odpowiedz.Pozdrawiam;)
Ostatnio edytowano 07 wrz 2011, 22:21 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 21:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 wrz 2011, 22:22
smerfetka12, Witaj.
Ile czasu syn uczęszcza na terapię?I w jakim nurcie ta terapia się odbywa?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez smerfetka12 07 wrz 2011, 22:32
Od roku syn jest leczony tzn.raz na 2 miesiące spotyka się z lekarzem psychiatrą.Odbywa się to na zasadzie rozmów.Przy lekarzu syn kiwa głowa,ze wszystko rozumie(tzn,ze te lęki są nieuzasadnione),ale na następny dzień znów jest to samo:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 21:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 wrz 2011, 22:42
smerfetka12, Niestety, ale to nie jest żadna terapia. Za rzadko się odbywa to raz. A dwa...rozmowy to nie sesje terapeutyczne. Sesje terapeutyczne powinny być prowadzone w odpowiednim nurcie, przynajmniej raz w tygodniu przez certyfikowanego terapeutę. Nie każdy psychiatra nim jest.
Popytaj o psychoterapię psychiatrę, poproś o skierowanie na nią.Wtedy będzie odbywała się w ramach NFZ. Można też zapisać syna na prywatne sesje do terapeuty, wtedy nie będziesz potrzebowała skierowania od psychiatry.

smerfetka12, Czyli był około 6-ciu razy na wizycie.
To bez sensu.
Terapia ma być intensywna, żeby była skuteczna, żeby było można mówić o efektach.
Lęk syna jest nieświadomy, terapia ma uświadamiać nieswiadome mechanizmy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez smerfetka12 07 wrz 2011, 22:51
My pochodzimy z małej miejscowości,gdzie nie ma lekarza psychiatry,dlatego dojeżdżamy przeszło 100 km do dużego miasta.Do tej pory nikt nie skierował nas na terapię o jakiej Pani pisze.Może to byłoby rozwiązanie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 21:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 wrz 2011, 22:57
smerfetka12, Nie jestem Panią. Mam na imię Monika.
Słuchaj...daleko masz do Poradni Zdrowia Psychicznego, na prawdę aż tyle km musisz dojeżdzać? Nie ma poradni gdzieś bliżej?
Może poszukaj, wpisz w google miejscowość jaką masz najbliżej, a obok Poradnia Zdrowia Psychicznego.
Takie rozmowy mogą nawet pogorszyć stan syna, jeśli nie są odpowiednio prowadzone. Nie chcę tu podważać kompetencji psychiatry, absolutnie, ale dziwię się, że nie zaproponował terapii. Wiesz...mam na myśli kompetentnego terapeutę, a nie rozmowy odbywające się raz na jakiś czas. Jesteś obecna przy tych rozmowach?
Jeździsz ze synem prywatnie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem.

przez Klika 14 wrz 2011, 23:50
Czesc. Mam taki problem, ze boje sie wymiotowac- mam emetofobie i innego rodzaju leki. Chodze na spotkania z psychologiem, czasami jest dobrze, a czasami tragedia. Mam rowniez nerwice natrectw oraz depresje spowodowana lekami. Caly czas zastanawiam sie czy nic mi nie jest. Przez dlugi czas bylo tak ze balam sie jesc nawet i drastycznie schudlam. Eh juz nie wiem co robic. Czasami jest dobrze, mam ochote na wiele rzeczy itd a dzis np caly dzien sie zamartwiam i boje ;( juz mam dosyc. Psycholog zalecila mi dodatkowo konsultacje z psychiatra ale jest jeden problem- boje sie brac leki, zeby nie podraznic zoladka. Ogolnie chce sprobowac wszystkich metod ale chce zapytac sie czy wiecie, ktore leki dobrze by zadzialaly w moim przypadku, bez skutkow ubocznych zwiazanych z wymiotowaniem i mdlosciami. Polecono mi asentre. Doradzicie cos? :)
Ostatnio edytowano 15 wrz 2011, 00:00 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 cze 2011, 16:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 44 gości

Przeskocz do