Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 27 gru 2012, 22:50
sylka880 napisał(a):Mi nawet nie jest tak głupio zwymiotować przy innych .. Bardziej sie tego boje.. Ehh .. Ja chce zeby ktos byl przy mnie (oczywiscie tylko ludzie ktorzy wiedza co mi jest)... Najbardziej mi glupio .. ze moj chlopak coraz bardziej przez to meczy sie ze mna..


Podajmy sobie ręce... ŻAL mi mojego faceta... :?
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1787
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez sylka880 27 gru 2012, 22:52
Ja jestem taka głupia.. że np. w wigilie bylo mi tak niedobrze i dzwonilam i pisalam do niego nawet w czasie jego kolacji wigilijnej blagajac , zeby powiedzial ze bedzie okej.. I zeby ze mna pisal .. Bo wtedy mi lepiej..
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 gru 2012, 17:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 gru 2012, 22:53
Pelno osob wymiotuje.. A ja gdybym to zauwazyla pewnie .. tez bym zwymiotowala..


Raczej nie ;) Czytałaś co przeżyłam w szpitalu?

Ludzie i tak uznają mnie za obrzydliwą idiotkę, która nie panuje nawet nad własnym żołądkiem i będą taką historię o tym jak się porzygałam opowiadać jako żarcik


Myślę, że tak by nie było. O mojej koleżance która wymiotowała przez okno nikt tak nie mówił. Nikt też z tego nie żartował.

sylka880, dla mnie odkrycie emetofobii też było fantastyczną sprawą w tym sensie, że poczułam, że nie jestem z tym sama.


Też tak miałam.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez sylka880 27 gru 2012, 22:57
Czytałam czytałam .... Ja sie boje pojsc do szpitala... To bedzie tragedia.. Obym nie musiala..
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 gru 2012, 17:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 gru 2012, 23:03
Czemu miałabyś trafić do szpitala?

Ja za to w czasie wigilii wybiegłam do drugiego pokoju, popłakałam się i zaczęłam krzyczeć. Dzięki mnie musieliśmy jechać do domu.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 27 gru 2012, 23:03
Kochane, jak się dzisiaj czujecie ? wybaczcie ,że wczoraj tak uciekłam, ale zasnęłam przy kompie. Ostatnio czuję się jakbym nie spała przynajmniej tydzień i zasnę jak tylko się położę. :bezradny:

Spoko. Trochę byłam spietrana po tym swoim zgonie ostatnim i rzyganiu, ale przechodzi mi. Nie mam się czym chwalić, ale znowu wzięłam papierosa do ust, więc już się nie boję :lol: Zaczęłam także trzy dni temu brać Zoloft i skutki uboczne nie są nawet jakieś przygniatające.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 27 gru 2012, 23:05
sylka880, Psychotropka`89

Wam, żal chłopaków, a ja mam takie poczucie, że każdy facet przez moją fobię by ze mną cierpiał /wiem, wiem, że związek polega na wzajemnym wsparciu, ale i tak.../ i podświadomie nie pozwalam żadne mu się do mnie zbliżyć, choć bardzo chciałabym być w związku to nie mogę jakoś... Mam wrażenie, że życie ze mną okazały by się przez to rozczarowujące czy wręcz męczące :-(
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez sylka880 27 gru 2012, 23:06
Mireille

Mam anemie i wlasnie dlatego mam przejsc dodatkowe badania kontrolne... To byla moja najgorsza wigilia w zyciu.. Nie wiem jak u was.. Moj chlopak nawet nie wytrzymal i juz powiedzial mi kilka chamskich slow.. A z rodzina sie poklocilam , bo mieli do mnie pretensje ze siedze i placze w swoim pokoju a nie jestem z nimi.. A mi po prostu bylo niedobrze. W tą niedziele mam jechac do rodziny .. A jeszcze nie czuje sie dobrze.. bo ten wirus mi nie przeszedl.. Co myslicie ? Jechac czy tez nie ? Boje sie ze znowu narobie problemow.Ale z drugiej strony chce sie spotkac z rodzina bo rzadko sie spotykamy..

-- 27 gru 2012, 22:08 --

Zabela

Mysle , ze tak by nie bylo. I na pewno byloby ci duzo latwiej.. Ale jesli mam byc szczera .. Odkad czuje sie coraz gorzej to moj zwiazek wlasciwie z dnia na dzien sie rozpada i coraz czesciej mysle , ze powinnam to skonczyc . Bo on sie tylko meczy..
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 gru 2012, 17:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 gru 2012, 23:11
Zaczęłam także trzy dni temu brać Zoloft i skutki uboczne nie są nawet jakieś przygniatające.


Mi ostatnio zwiększyli dawkę sertraliny z 50 do 100. Przyznam, że w ogóle tego nie odczułam :smile:

Wam, żal chłopaków, a ja mam takie poczucie, że każdy facet przez moją fobię by ze mną cierpiał /wiem, wiem, że związek polega na wzajemnym wsparciu, ale i tak.../ i podświadomie nie pozwalam żadne mu się do mnie zbliżyć, choć bardzo chciałabym być w związku to nie mogę jakoś... Mam wrażenie, że życie ze mną okazały by się przez to rozczarowujące czy wręcz męczące :-(


Ja też się do nikogo nie zbliżam, ale główny powód jest inny.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez sylka880 27 gru 2012, 23:13
Mówicie o lekach . Czy one pomagają bardzo ?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 gru 2012, 17:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 gru 2012, 23:22
Mówicie o lekach . Czy one pomagają bardzo ?


Pomagają.
Przed wakacjami bez nich nie dałabym rady.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 27 gru 2012, 23:24
sylka880, zależy jak są dobrane...

Mój chłopak trwa ze mną od prawie 4 lat. Tłumaczy mi, że nie ma ludzi zdrowych psychicznie. Każdy coś ma, ale nie każdy o tym mówi. Gdy źle się czuję, tuli, uspokaja, głaszcze. Nigdy nie stracił cierpliwości... Ale ja dla niego też byłam i jestem wsparciem w innych kwestiach...

Ostatnio jak z tą grypą żołądkową tak się nakręcam, to mówi w żartach, że ma ochotę mnie trzasnąć w policzek na opamiętanie i wybuchamy śmiechem. Na chwilę jest lepiej... Później znów uspokaja...

Nigdy nie powiedział mi nic chamskiego, nie nakrzyczał... A przez te prawie 4 lata bardzo dużo ze sobą czasu spędzamy, czasem ataki były bardzo mocne i nieznośne. Momentami widziałam, że się denerwuje ale wtedy mówił, że nie denerwuje się na mnie, tylko na to, że boi się, że coś mi się stanie i że jest taki bezsilny w tym wszystkim, że nie wie jak mi pomóc. To go drażni, nie sama fobia.

Jest dla mnie wielką podporą i powiem Wam szczerze, że dla mojego poprzedniego partnera moja fobia również nie stanowiła problemu i nie przyczyniła się w najmniejszym stopniu do jego rozpadu.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Posty
1787
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 27 gru 2012, 23:27
sylka880,

Jedź koniecznie! Najgorsze co możesz zrobić to rezygnować z czegokolwiek w życiu ze względu na fobię. Choć wiem, że nie łatwo jest nie rezygnować.
Ja przez pół roku brałam leki i mi pomogły, ataki są rzadsze słabsze, łatwiej mi zracjonalizować jak sobie coś wkręcę. Lęk nie zniknął, ale lepiej go kontroluje.

Mireille,
U mnie dochodzi jeszcze masa kompleksów związanych z tym, że jako dziecko miałam wypadek i nie do końca jestem sprawna fizycznie.
Wiele osób utożsamiało niedomaganie fizyczne z niedorozwojem umysłowym, więc większą część życia spędzałam na udowadnianiu ludziom, że nie jestem upośledzona. Czerwone paski w szkole zdobywałam głównie po to, żeby coś komuś udowadniać.
Czasem myślę, że emotofobia umnie wiąże się też z tym, że gdybym zwymiotowała publicznie to to byłby dowód na to że jednak jestem upośledzona. Wiem, wiem, że to idiotyczne :oops: :roll:
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 27 gru 2012, 23:49
Zabela napisał(a):Mireille,
U mnie dochodzi jeszcze masa kompleksów związanych z tym, że jako dziecko miałam wypadek i nie do końca jestem sprawna fizycznie.
Wiele osób utożsamiało niedomaganie fizyczne z niedorozwojem umysłowym, więc większą część życia spędzałam na udowadnianiu ludziom, że nie jestem upośledzona. Czerwone paski w szkole zdobywałam głównie po to, żeby coś komuś udowadniać.
Czasem myślę, że emotofobia umnie wiąże się też z tym, że gdybym zwymiotowała publicznie to to byłby dowód na to że jednak jestem upośledzona. Wiem, wiem, że to idiotyczne :oops: :roll:


Ja boję się, że za jakiś czas znowu będzie trzeba tłumaczyć mi, że nikt nie słyszy moich myśli, nie monitoruje tego co robię w komputerze itp. :roll:

W tą niedziele mam jechac do rodziny .. A jeszcze nie czuje sie dobrze.. bo ten wirus mi nie przeszedl.. Co myslicie ? Jechac czy tez nie ? Boje sie ze znowu narobie problemow.Ale z drugiej strony chce sie spotkac z rodzina bo rzadko sie spotykamy..


To prawda, że nie można rezygnować ze wszystkiego przez fobię. Jednak ja czasem wolę zostać w domu. Bardzo lubię swoją rodzinę, ale nie jadę jeśli czuję, że nie dam rady. Co mi po spotkaniu na którym nawet z nimi nie pogadam, bo będę zajęta walczeniem z mdłościami :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 54 gości

Przeskocz do