Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 11 gru 2012, 21:38
Hehe, miałam zapytać o to samo. :lol:
U mnie lepiej, jem 3 posiłki dziennie, póki co się nie ważę, żeby się nie zniechęcać, ataków nie mam <o ostatnim chyba pisałam na forum, więc było to jakiś czas temu>. Ogólnie nie narzekam. :smile:

A co u Was? :D
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 11 gru 2012, 23:56
U mnie też \odpukać ;) \ lepiej i to bez leków :D
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez andaluzja123 12 gru 2012, 00:47
U mnie ataków brak, teraz tylko faza natrętnych myśli...
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
07 sie 2012, 22:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 gru 2012, 10:35
Zabela wielkie gratulacje :brawo: , ja niestety na lekach :roll: .
andaluzja123 . Bardzo się cieszę, że jest lepiej! :great:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 12 gru 2012, 18:42
Psychotropka`89 dziękuję :smile:
Dziś nie miałam ataków, ale bardzo zapracowany dzień, więc nie mogłam sobie pozwolić na żadne sensacje. Niestety w związku z tym "profilaktycznie" wzięłam aviomarin :roll:
Cieszę się, że u was też lepiej!
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 12 gru 2012, 22:03
Zabela , oj... Może lepiej profilaktycznie mieć go przy sobie i brać w razie konieczności, niż na zapas?... ;)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 12 gru 2012, 22:16
Psychotropka`89, branie na zapas jest zdecydowanie bez sensu, mam tego pełną świadomość, dlatego jestem zła na siebie :evil:
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 12 gru 2012, 23:08
Generalnie nie piję. Sobota, klub. Mieszanka ruskiego szampana, wina, piwa, czystej i drinków. W taksówce delira, że teraz to już na pewno się porzygam. Czekam. Pociąg. Dwie godziny drogi, trzęsie jak diabli, ja już łapię kaca. Siedzę z torbą pod sobą. Nic. Przestaję wierzyć, że ja w ogóle umiem rzygać i moja fobia czasem słabnie ostatnio... :D
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 gru 2012, 11:08
Keji , jesteś hardcorem! :mrgreen:
Ale kieeedyś też miałam taką przygodę. Ponad 0,5 litra czystej wypiłam na głodniaka, w przeciągu półtorej godziny. Film mi się zerwał, w nocy się budzę i czuję to,targa mi żołądkiem... będę rzygać jak nic... Lecę do okna, bo zbyt pijana byłam na polecenie do wc, potargało pare razy i co? I nic, ani kropelka ze mnie nie wyleciała. Jakim cudem? Nie mam pojęcia. Ja już nawet wtedy chciałam się porzygać ale nie mogłam. Miałam wszystko w gardle ale nie chciało wyjść. :lol: Za to kac był mega... 2 dni wycięte z życiorysu. :P
Ale na mieszanki alkoholowe się nie zdecydowałam nigdy i raczej nie zdecyduję. ;)

Zabela , oj nie bądź taka surowa dla siebie. Po prostu aviomarin brany często może uzależnić <mnie uzależniła sama jego obecność w torebce :P > i z czasem osłabia się jego działanie. Miałaś chwilę słabości, jak każda z nas. Nie przejmuj się tak tym. :*
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Afera 15 gru 2012, 17:23
Widzę, dobre czasy nastaly, wszystkie czujemy się trochę lepiej.
U mnie w nowej pracy na począku było trochę straszno, ale żadnej mocnej paniki nie było już dawno (tfu tfu)..
Dzisiaj pojawiła się jedynie jakaś głupia myśl, po zjedzeniu śniadania i nie chce się odczepić.. Ale walczę !

Keji,
rzeczywiście hardcorowiec z Ciebie :D

Zabela
zupełnie się nie przejmuj. Ja jak zdecydowalam się przestać brać cokolwiek ( w sensie leczenie regularne), na początku z dużą pobłażliwością traktowałam wszelkie inne leki .. chyba w formie trochę nagrody.. ( " Nie bierzesz leków codziennie, to nic się nie stanie jak wsuniesz jeden aviomarin"). Obecnie noszę go oczywiście w torebce, ale nie pamiętam kiedy ostatni raz sięgnęłam.

A i polecam Wam zioła Eligiusza Kozłowskiego, piję zestaw 29 na nerwicę przewodu pokarmowego. Nie wiem czy faktycznie działa czy moja psychika cieszy się, że cokolwiek biorę, ale jakiś progres jest. Zrezygnowałam nawet ze wszelkich imbirowych wspomagaczy.

Pozdrawiam dziewczyny ! ;)
Kto chce szuka sposóbów, kto nie chce szuka powodów..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36
Lokalizacja
Białystok

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 17 gru 2012, 19:59
Psychotropka`89, Afera dzięki :-*

Keji, swego czasu po imprezie miałam podobną akcję. Piłam sporo i wszystko co było wóda, piwo, wino, koniak i bawiłam się przednio aż do mdłości. Było mi tak źle, że lęk osłabł i marzyłam o rzyganiu. Fizycznie czułam, że to już ten moment. Zawroty głowy ucisk w żołądku, wszystko podeszło mi do gardła, odruch wymiotny porę razy i NIC.
Podobnie zdarzyło mi się przy skutkach ubocznych leku.
Psychiką zblokowałam sobie ten w sumie naturalny odruch organizmu. Ale kiedy zdarza mi się silny atak to nawet te wspomnienia nie przekonają mnie, że nie zwymiotuję.
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 gru 2012, 17:28
Wróciłam.
Działo się w tym szpitalu... Drugiego dnia 3 osoby wymiotowały, m.in koleżanka z sali. Od tej pory nie pojawiłam się na żadnym posiłku, przez prawie 2 tygodnie jadłam tylko suche bułki przywożone przez rodziców. Po tygodniu zwymiotowała druga koleżanka z sali, ale tłumaczyłam sobie, że to pewnie dlatego, że połknęła kilka drutów ze szczotki do włosów. Ciężej było kiedy zdarzyło jej się to kolejny raz po kilku dniach... Najgorzej było kiedy pożygała się dziewczyna którą akurat rysowałam... Spokojnie siedziała przede mną, nagle odwróciła się, wystawiła głowę przez okno i "blee". Rzuciłam ołówki i uciekłam... Dobrze, że to okno akurat było otwarte :roll: Po tym wszystkim zupełnie straciłam apetyt i jadłam jedną bułkę dziennie. Wróciły ataki paniki, miałam je co wieczór. Za każdym razem było mi tak niedobrze, że myślałam, że tego nie powstrzymam. Pielęgniarki musiały mnie ratować :/ Na dodatek okazało się, że siedziałam tam bez sensu, bo nie zrobili mi żadnych badań. Po prostu świetnie :x
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 23 gru 2012, 21:46
Mireille, ogromnie Ci współczuje :-*. Wiem jak trudno pozbierać się po takich sytuacjach. Może w Święta i związane z tym zamieszanie zajmą Ci trochę myśli i fobia odpuści. Trzymam kciuki!

Ja w tym miesiącu radziłam sobie nieźle, a był naładowany trudnymi sytuacjami. Ani razu nie odpuściłam sobie niczego ze względu na fobie.

A jak Wam się wiedzie?
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 24 gru 2012, 00:16
Mireille, strasznie Ci współczuję... Matko, to jakiś koszmar co tam przeżyłaś. :shock: Ja nie mam pojęcia nie wiem jak bym zareagowała na Twoim miejscu ale sądzę, że gorzej od Ciebie. I tak byłaś dzielna... :(

Zabela, u mnie od środy bardzo źle... Biegunki, bóle żołądka, bezsilność... Od 2 dni biorę Prazol i chyba jest ciut lepiej. Ataków paniki aż takich strasznych nie mam ale obawiam się, że coś mam nie halo z żołądkiem. :cry: Wątpie, żeby bez gastroskopii sie obeszło, a na samo to słowo dostaję paniki... Składam kasę na tzw. bezstresową, czyli robioną cieńszą sondą i przez nos ale na ile to będzie "bezstresowe" przy mojej fobii, nie wiem. :?
Miała któraś z Was gastro? Jak to zniosłyście? Poradźcie coś, jak to znieść nie spieprzając z gabinetu, nie uderzając lekarza i nie wyrywając/niszcząc sprzętu wartego dobre tysiące? :zonk:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do