Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk przed wymiotami

przez Drapole! 11 sty 2011, 01:04
Witam!! Wszystkich nie wiem czy ktoś jeszcze odwiedza to forum ale... Być może jestem kolejnym pokoleniem z tymi dolegliwościami. Od dziecka pamiętam problemy stresujące mnie.. Wywołujące mdłości a w efekcie wymioty. Ale to były sporadyczne przypadki typu zagrożenia czy ważne sprawdziany w szkole. Od pewnego czasu mam (19) Lat .. Nasiliło się to wszystko ale w innych sytuacjach. Wyjście do pracy, wyjscie z kolegami, kino, basen, galeria, sklepy, treningi spotkanie z dziewczyną a co dopiero wyjście gdzieś z nią lub spotkanie z "teściami" lub jej rodziną. Kiedyś takich problemów nie miałem nie wstydziłem się poznawać ludzi lub rozmawiać z nimi. Teraz stresuje mnie np to.. Że ktoś pewnie słucha mnie jak sie wypowiadam.. Jak wyglądam.. Odczucie mdłości nie zostawia mnie nigdy.. Jesli przez minutę zapomnę się ze mnie mdli.. To czuję się jak młody bóg. Wszystkie moje objawy pokrywają się z waszymi problemami w większym lub mniejszym stopniu.. Miałem robione badania przez gastroskopię, krew, mocz, kał.. Po wizyty u psychologa i rozmowę z naj większymi autorytetami Np. Starsza siostra, brat czy rodzice, kolega bliski.. Może pomagało na czas rozmowy. Na chwilę obecną boję sie wyjść gdzieś do ludzi.. Zabrać dziewczynę na pizze bo wiem że bedę wymiotował... Aczkolwiek przy ludziach nigdy tak nie miałem... Dwa razy w pizzeri ale sam w łazience nikt nie słyszał i nie widział.. To już jest obsesja.. Ja o niczym innym nie myśle.. Już nie daję rady.. Męczy to zarówno mnie jak i pewnie moich bliskich.. W ostatnim czasie 2 dni temu. Pojawiła się (odnalazłem) nową teorię na moje problemy.. Jak będzie jeszcze nie wiem.. Spróbuję jesli się uda będe najszczesliwszym człowiekiem na swiecie. Bo czym i jaką jest młodość.. Gdy każde wyjscie z moim gdziekolwiek jest męczarnią.. Lękiem strachem i problemem.. 5161091.. ktoś bedzie miał jakies pytanie zapraszam.. Może sami sobie pomożemy jak lekarze nie dają rady.. Pozdrawiam.. Jeśli ktoś wejdzie na forum co z tym wygrał.. Proszę o kontakt..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sty 2011, 00:50

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez RavensEye 12 lut 2011, 23:41
Witajcie
Sama zmagam się z tym problemem i powoli tracę już siły. Nie wiem, co mam dalej robić.
Nie pamiętam, kiedy "to" się zaczęło, ale podejrzewam, że wtedy, kiedy mając 14 lat w środku nocy źle się poczułam i zwymiotowałam. Od tego czasu tego nie robiłam i, szczerze mówiąc, robiłam wszystko, żeby nie zwymiotować.
Najgorzej jest od zeszłego roku. Po godzinie 18.00 nic nie jem, ani nawet nie piję, bo boję się, że zwrócę. Boję się tej czynności samej w sobie, a także tego, że może z tym się wiązać jakaś choroba.
Nie obawiam się zwrócenia w towarzystwie, bardziej boję się samotności i tego, że sama będę musiała się z "tym" zmierzyć. W dzieciństwie bardzo dużo wymiotowałam, praktycznie od tego zaczynałam każde drobne nawet przeziębienie. Czy to, co teraz się dzieje może być pozostałością po tamtym okresie?
Oprócz tego panicznie boję się wszelkich chorób związanych z wymiotowaniem- sallmonellozy, zakażenia e.coli i zatruć pokarmowych.
Nie jem niczego, co stoi w lodówce dłużej niż dwa dni, bo boję się, że zwymiotuję.
Nie dzielę się z nikim jedzeniem/piciem, bo boję się, że zarazi mnie helicobacter pylori
Jak dotykam jajek (smażąc coś, piekąc ciasto) idę do łazienki i od razu szoruję ręce mydłem, a w najgorszym przypadku domestosem i to nieraz do krwi, bo boję się zakażenia.
Nie mogę spać, dopada mnie paniczny lęk przed wymiotowaniem.
Boję się jeść czegokolwiek poza domem, boję się stołować na stołówkach, bo jedzenie może mi zaszkodzić i mogę po nim wymiotować.
Boję się jeść w lato lodów z automatu.
Boję się przebywać w towarzystwie osób, które wymiotowały nawet 2 tygodnie temu.
Boję się, boję się, boję się. Lęk przed wymiotowaniem towarzyszy mi na każdym kroku.
Kiedy zaczyna mnie boleć żołądek, dostaje ataku paniki i chodzę po domu jak w amoku, nie mogę usiedzieć w miejscu i biegnę do łazienki, tak "na wszelki wypadek".
Każdy z tych uczynków jest dla mnie jak mały "grzech" i każdego wieczora jestem z tych grzechów rozliczana sama przed sobą. Za każdym razem jest coraz gorzej. Czasem napięcie jest tak silne, że leżąc w łóżku dostaję drgawek. Trzęsę się na całym ciele i nie wiem, co robić, ale jednocześnie cieszę się, bo te drgawki odciągają ode mnie mdłości i odwracają moją uwagę od wymiotowania.
Co mam robić? Powoli nie radzę sobie z własnymi psychozami, są coraz silniejsze i zdominowały moje życie, zabierając mi z niego całą radość.
Niestety, moją rodzinę chyba to śmieszy, bawi, ale ja naprawdę cierpię i tracę siły i racjonalne myślenie.
Pomocy :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 lut 2011, 23:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Gosiak20 14 lut 2011, 22:41
Myślałam,że tylko ja to przeżywam.. Czytam Was i czuję jakbym to wszystko pisała ja.. Mam okropny lęk przed wymiotowaniem,ostatni raz zwymiotowałam w sklepie jakieś 13 lat temu, teraz mam 20 lat. To było coś okropnego...Gdy tylko poczuję ból brzucha od razu myślę,że będę wymiotowała,mam przy sobie cukierki miętowe zawsze , pomagają, przynamniej mojej psychice.. W życiu nie zjem nic z restauracji itp, boję się zatrucia, teraz panuje ponoć grypa zolodkowa,moja mama ją przechodzila i okropnie obawiam sie, ze moge sie zarazic. Cokolwiek zjem stawiam sobie pytanie, czy oby się nie zatruje?.. Przezyje wszystko ale wymiotowania nie.. ;/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lut 2011, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2011, 22:44
Gosiak20, nie leczysz tego w ogóle? Na wakacje też nie jeździsz, żeby nie jeść w restauracji?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Gosiak20 14 lut 2011, 22:53
Nie leczę.. A na wakacje nie wyjeżdzam ale nie z tego powodu akurat;p Po prostu boję się jedzenia o którym nie wiem jak zostało przyrządzone itp.. takie moje beznadziejne myslenie..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lut 2011, 22:34

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2011, 23:01
Gosiak20, to może czas coś z tym zrobić? :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Gosiak20 14 lut 2011, 23:03
Narazie szukam wsparcia tutaj :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lut 2011, 22:34

Emetofobia-lęk przed wymiotami-czy ktoś to ma?

Avatar użytkownika
przez dobrusia 11 mar 2011, 16:55
Emetofobia – lęk przed wymiotowaniem lub przebywaniem w pobliżu osób wymiotujących. W niektórych przypadkach u osób cierpiących na tę fobię dochodzi do zaniku życia towarzyskiego i pojawiania się w publicznych miejscach (ze strachu że ktoś mógłby niedaleko nich zwymiotować), a także mogą występować zaburzenia w jedzeniu - chorzy mogą bać się że po zjedzeniu czegoś mogą zwymiotować; dlatego mogą być mylnie diagnozowani jako chorzy na anoreksję. Osoby z emetofobią mogą zadawać sobie wiele trudu, aby nie zwymiotować lub nie zobaczyć innych wymiotujących osób.

Ja to mam i chcę się tego pozbyć.Macie jakieś pomysły???
Ostatnio edytowano 11 mar 2011, 16:58 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z istniejącym tematem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2011, 11:38

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez wilma 11 mar 2011, 19:36
Przechodzę przez nerwicę lękową i u mnie od tego się zaczęło. Mam gdzieś w głowie obraz jak jako mała dziewczynka zwymiotowałam z głodu przed badaniem krwi, które musiało być na czczo. Później z kolei jak byłam u lekarza z anginą. Też jako dziecko. Trzeci raz, który zapadł mi w głowę to grypa żołądkowa tuż przed wejściem na salę gdzie pisałam maturę... Pamiętam w jakim tempie rozwiązywałam zadania żeby tylko wyjść. Od zawsze byłam wrażliwa na brzydkie zapachy, widoki i to powodowało mdłości. Jedzenie w miejscach publicznych? Odpadało.. Od razu niedobrze. W domu często też.
Aktualnie jest dobrze. A co robiłam? Najpierw tik taki. Te zmieniłam na miętówki. Zawsze rano brałam je ze sobą nawet jak nie było mi niedobrze. Gumy odpadały bo "pęczniały" w ustach i było jeszcze gorzej. Jedzenie wyłącznie jak mi się chciało (np potrafiłam od 6 do 16 nie zjeść nic i gdyby nie obiad po powrocie do domu to pewnie nie jadłabym dłużej).
Do jedzenia zawsze sok lub ciepła herbata. Jak musiałam zjeść to jadłam coś pewnego co lubię i wiem jak smakuje. Z czasem zaczęłam codziennie jeść śniadania (dawniej nawet mycie zębów rano po jedzeniu było powodem mdłości). Do tego podczas jedzenia gazeta lub komputer żeby o tym nie myśleć. No i jakoś się udało :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 15:47

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 17:33
Nie pamiętam jak to się zaczęło, ale odkąd pamiętam bałam się kiedy widziałam jak ktoś wymiotuje. Czy to na kolonii czy na imprezie. Jednak nie było to paraliżujące, byłam normalną imprezującą dziewczyną. Miałam za sobą 3 lata buntu kiedy byłam nastolatką, nie stroniłam od alkoholu, piłam i balowałam. Nigdy nie wymiotowałam-byłam znana z silnego żołądka i śmiano się, że że mogłabym zjeść bigos z lodami popijając Pepsi i nic by mi nie było. Pierwszy raz zwymiotowałam po weselu mojej szwagierki-2 lata temu. Od tamtej pory nie biorę alkoholu do ust. Boję się. Unikam imprez, kiedy już muszę-siedzę w kącie-nie piję i źle się bawię. Kiedy ktoś się upije i pojdzie do łazienki-nasłuchuje czy nie wymiotuje. Od tamtego czasu błagam wręcz partnera, żeby nie pił nigdy i nigdzie, nawet piwa-bo boje się, że będzie wymiotował. Kiedy miał grypę żołądkową płakałam przez 3 dni jak siedział w ubikacji. bardzo mnie to męczy, nie mam znajomych, wszystkich unikam bo nie chce spotykać sie przy piwie. Wszyscy unikają mnie bo z imprezowej zrobiłam się szara.

To straszne :(
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez justyna2212 03 kwi 2011, 13:11
Doskonale Was rozumiem, bo czytając to, wydaje mi się jakbym sama opisywała swoją sytuację.
A wszystko zaczęło się ponad dwa lata temu u koleżanki na sylwestrze, kiedy to z nikąd zrobiło mi się strasznie niedobrze... Potem było już tylko gorzej.. Przy "życiu" trzyma mnie tylko to, że od tamtego czasu w ogóle nie wymiotowałam i długo to trwało, ale z częścią tej męczarni się pogodziłam.. Nie wiem co będzie jak kiedyś nie wytrzymam, ale na dzień dzisiejszy nie nawidzę jak ktoś używa słowa "wymiotować", czy "rzygać".. Wtedy automatycznie zatykam uszy, żeby nie słyszeć. Czasami gdy na prawdę mam lęk przed lękiem, dostaję drgawek, ale tak jak ktoś już pisał, one mi pomagają, bo odciągają myśli od fobii. Najgorsze jest to, że mam 15 lat i muszę chodzić do szkoły i codziennie zmagać się z tym okropnym uczuciem. Za tydzień mam egzaminy po gimnazjum i już boję się, że będzie mi niedobrze, nie wytrzymam, będę musiała wyjść i zawalę wszystko! Nie myślę nad tym jakie będę zadania, ale żeby przeżyć i wyjść ze sali. Na próbnych praktycznie już nie patrzyłam dokłdnie na zadania, tylko szybko robiłam, żeby poczuć ulgę wstając i wychodząc. To jest najgorsze. A co dopiero będzie jak nie dostanę się tam gdzie chcę....
Przed bierzmowaniem miesiąc temu nic nie jadłam od trzech dni, bo musiałam występować. Nie mogłam spać, dręczyło mnie to , że zwymiotuję przy równieśnikach.. Nawet teraz gdy to piszę dopada mnie to uczucie. Moim marzeniem jest to, żeby tak jak kiedyś mogłam się stresować głupią odpowiedzią z biologii, a nie tym co teraz.. Nawet już nie pamiętam tych czasów normalności. Nawet nie wiecie, jak teraz szanuję zdrowie.

Mówicie , że wam pomagają miętówki, a mi wręcz przeciwnie. Blee. Ja czuję się pewnie, gdy mogę wziąć łyk wody, zająć się smarkaniem, lub mam blisko do toalety, z której zawsze mogę skorzystać. Ale najlepiej czuję się w domu, co powoduje, że nie raz już zamykałam się w nim na wakacjach na cały miesiąc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 12:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Nati1001 10 kwi 2011, 21:22
mam też emetofobię eh:( ciągle boję się ze bede wymiotowała czasami az mam te objawy jak przed wymiotowaniem tak mi jest slabo mam dreszcze robi mi sie niedobrze no i odrazu panikuję ...zawsze jak cos mam jesc sprawdzam date waznosci i pozniej zjem to mysle sobie ze moze sie zatrułam i ciagle sie tym przejmuje boje si enawet wyjsc gdzies bo odrazu robi mi sie niedobrze i nie chce zeby ktos widzial jak bede wymiotowala albo boje sie ze zemdleje tez tak macie
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 10 kwi 2011, 21:28
Nati1001, He he jakbym widział siebie dokładnie to samo!
Też nie jem przed wyjściem gdziekolwiek 8)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Nati1001 11 kwi 2011, 09:34
u mnie do tego wszystkiego to jeszcze jest zespol jelita drazliwego i to mi jeszcze bardziej uniemozliwia wychodzenie gdziekolwiek ehh:( najlepiej sie czuje jak jest blisko toaleta a jak mam ten atak to wtedy jak jestem sama i nikt mi nie zajmuje lazienke
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do