Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 lis 2012, 17:09
Witaj :smile:

Ja na ciążę raczej się nie zdecyduję, myślę o adopcji.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Afera 06 lis 2012, 17:17
Mireille,
myślisz, że nigdy nie przekonasz się do zajścia w ciąże ?
Kto chce szuka sposóbów, kto nie chce szuka powodów..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36
Lokalizacja
Białystok

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 lis 2012, 17:27
Mam 16 lat, więc jeszcze dużo czasu, ale sądzę, że nie. Nie tylko z powodu emetofobii.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 06 lis 2012, 18:12
hej Afera :papa:

Chodzę sobie dzisiaj z pieskiem po lesie, chce już wychodzić i z odległości ok. 50 m widzę człowieka. Staję, przyglądam się, psa złapałam na smycz i tak patrze, patrze.. Facet pochyla się do przodu i co robi? Wymiotuje. W pierwszym momencie poderwałam się żeby zapytać czy mogę jakoś pomóc. Jestem wyczulona na takie różne sytuacje i zawsze reaguję. Jednak w tym przypadku zablokował mnie stres, usłyszałam dźwięki wymiotowania, od razu pomyślałam, że "to" tam leży i poczułam jak mnie zaczyna mdlić. Nawet teraz wszystko mi podchodzi.. Cofnęłam się i wyszłam inna stroną lasu. Wstyd mi za to. A tamto miejsce na pewno będę omijała przez jakiś czas. W ogóle to dzieciak rzygający mi się śnił. Mam dość :cry:

-- 06 lis 2012, 18:32 --

Afera napisał(a):Hej ludki :)
tak naprawdę to nie wiem już jakie to uczucie i czy faktycznie jest się czego bać.


Ja wymiotowałam w zeszłym roku. Tak naprawdę sam moment wymiotowania nie był jakiś straszny. Wiadomo, nieprzyjemne uczucie, ale wtedy poczułam ulgę. Dla mnie najstraszniejsze było to oczekiwanie i lęk, że nie dobiegnę, ale jak sobie przypomnę to wtedy doskonale wiedziałam, że "to teraz". Najgorsze było to, że miałam ciemno przed oczami i teraz za każdym razem mi słabo ze stresu kiedy mi niedobrze. Porażka. Fajnie byłoby nie bać się i odrzucić wszelkie myśli związane z wymiotami. Wiecie co? Ja już nawet nie pamiętam jak to jest nie myśleć o tym. Nie pamiętam już dni kiedy coś takiego w ogóle nie przychdziło mi do głowy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Afera 06 lis 2012, 18:42
natalia,
doskonale Cie rozumiem. Ostatnio wychodzę z mężem z galerii ( dziwne, ale gdy kupuje zupełnie nie myślę o wymiotowaniu), mamy jechać na obiad do domu i patrzę a tam jakiś zalany facet wyrzuca z siebie zawartość żołądka przy wózkach do reala. Panowie ochroniarze pozakładali jakieś rękawiczki i próbowali go stamtąd wyciągnąć ( moja pierwsza myśl, że dzięki Bogu nie pracuje w ochronie :P). Niestety objadu już nie jadłam a bardziej mieliłam łychą. Teraz oczywiście mam ten widok przed oczami a pan, który tak zepsuł mi dzień, pewnie nawet tego nie pamięta.

Tutaj nasuwa mi się pytanie, gdyż niestety nie śledziłam Waszego wątku aż tak dokładnie.
Czy u Was jest tak jak u mnie, że wieki nie wymiotowywałyście/liście i ten lęk jest trochę lękiem przed nieznanym? Czy mimo, że wymioty zdarzyły się stosunkowo niedawno, Wasz lęk nie maleje ? Zapisałam się ostatnio na terapię.. terapeutka stwierdziła, że oczywiście nalepiej w moim przypadku byłoby oczywiście wkońcu zwrócić (łatwo powiedzieć). Gdybym wiedziała, że przejdzie.. może faktycznie bym się przemogła. Boję się jednak, że to wcale nie pomoże a jeszcze zaszkodzi... Moja mama, która uważa, że na świecie jest milion strasznych rzeczy i jakieś tam rzyganie to nic takiego ( uwielbiam jak ktoś tak mówi- co uwaga nie dotyczy klaustrofobii, która ma, a z której ja się nie śmieje :P) twierdzi, że powinnam zajść w ciąże, zwymiotować i zobaczyć, że to nic takiego. No i tu pojawia się problem. A jak się okaże, że to jednak COŚ i już nie będzie opcji cofnij?
Proszę, podzielcie się swoim doświadczeniem.

Dzięki natalia,
właśnie oto mi chodziło. Ale jednak pomimo, że sam moment nie był straszny, boisz się dalej ?
Kto chce szuka sposóbów, kto nie chce szuka powodów..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36
Lokalizacja
Białystok

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 lis 2012, 18:49
Ja 4 lata temu miałam grypę żołądkową, więc znam to uczucie. Niestety jest dla mnie straszne, może dlatego, że wtedy wymiotowałam przez całą noc.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 06 lis 2012, 20:08
Afera napisał(a):Ale jednak pomimo, że sam moment nie był straszny, boisz się dalej ?



Tak, bardzo się boję. Miałam już takie ataki paniki, że chciałam włożyć palce w gardło byle mieć to za sobą. Ja jednak mam bardzo zły nawyk - wszystko googluję :P I wyczytałam, że prowokowanie wymiotów wcale nie musi się zakończyć powodzeniem. Przestraszyłam się, że odważę się i nic z tego nie wyjdzie -> źle to zapamiętam i mój lęk tylko się pogłębi.
Trochę już oswoiłam strach, przede wszystkim gdy źle się czuję, głęboko oddycham, nie celebruję też już złego samopoczucia. Wcześniej kładłam się i ciągle opowiadałam partnerowi, że mi niedobrze, nie rozstawałam się z miską. Teraz nie pokładam się, a wręcz przeciwnie staram się ignorować mdłości i zajmuję się czymś. Oczywiście wszystko do czasu gdy nie poczuję fizycznie, że wszystko mi podchodzi do gardła. Wtedy się zaczyna jazda... ;)

-- 06 lis 2012, 20:10 --

Mireille napisał(a):Ja 4 lata temu miałam grypę żołądkową, więc znam to uczucie. Niestety jest dla mnie straszne, może dlatego, że wtedy wymiotowałam przez całą noc.


Współczuję, nie wyobrażam sobie tego. Tym bardziej w nocy, kiedy jeszcze dochodzi do wszystkiego zmęczenie. To z pewnością było straszne. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Afera 06 lis 2012, 21:01
natalia_ napisał(a):I wyczytałam, że prowokowanie wymiotów wcale nie musi się zakończyć powodzeniem. Przestraszyłam się, że odważę się i nic z tego nie wyjdzie -> źle to zapamiętam i mój lęk tylko się pogłębi.


To fakt, pamiętam, że byłam na weselu szwagierki, cała rodzina męża, ja byłam nowym nabytkiem i ta cała cholerna presja. Ledwo przetrwałam kościół, mdłości miałam jeszcze przed wyjściem z domu. Myślałam, że może wino pomoże, niestety z minutny na minutę było coraz gorzej. Potem uroiłam sobie, że to na bank już od tego wina i zaraz zwymiotuje na oczach wszystkich. Byłam już po tylu latach taka wściekła na to wszystko, tak było mi szkoda mojego biednego męża, który ciągle się mną zajmował zamiast spędzać czas z rodziną, że wybrałam się na "wywoływanie" wymiotów. Nie dałam sobie rady. Ciągle jak pojawiał się odruch, odruchowo wyciągałam rękę. Z czasem udawało mi się nie wyjmować jej przez dłuższy moment, ale i tak w rezultacie ciągle ją wycofywałam. Rezultat był taki, że żołądek był już tak zmęczony, że jeszcze następnego dnia czułam skutki swojej głupoty.
Nie wiem jak się przemóc.
Kto chce szuka sposóbów, kto nie chce szuka powodów..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lis 2012, 16:36
Lokalizacja
Białystok

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 lis 2012, 21:17
Mam atak... Szykuje się cudowna noc :roll: Zaczęłam pakować się do tego szpitala, ale jakoś mi nie idzie. Stres niesamowity :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 06 lis 2012, 21:34
Mireille, pomyśl, że będziesz otoczona prfesjonalną opieką. Najgorsze to być samemu ze swoimi problemami. Nie stresuj się, jestem przekonana, że nic złego tam Ciebie nie spotka. Chodzi przecież o to, by Tobie pomóc. Myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 06 lis 2012, 22:40
Mireille, spokojnie, będzie dobrze. Ja się zawsze boję połączenia nocy i mdłości. Szczególnie przeraża mnie myśl, że obudzę się w nocy i od razu zwymiotuję. Bez żadnego psychicznego przygotowania :smile:
U mnie też do dupy. Mdli mnie w ciągu dnia. Niby ataków nie mam, ale taki niepokój mi towarzyszy:/

-- 06 lis 2012, 22:40 --

Mireille, spokojnie, będzie dobrze. Ja się zawsze boję połączenia nocy i mdłości. Szczególnie przeraża mnie myśl, że obudzę się w nocy i od razu zwymiotuję. Bez żadnego psychicznego przygotowania :smile:
U mnie też do dupy. Mdli mnie w ciągu dnia. Niby ataków nie mam, ale taki niepokój mi towarzyszy:/
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 07 lis 2012, 13:23
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 07 lis 2012, 18:16
Świetnie. Na izbie przyjęć dowiedziałam się, że już nie ma miejsc i muszę poczekać. No to czeka mnie jeszcze więcej stresu :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez andaluzja123 07 lis 2012, 23:59
Mireille, będzie dobrze, nie przejmuj się bo to nic nie zmieni a w naszym przypadku jedynie pogorszy stan umysłu??

Dostałam od lekarza lek, który przyspiesza przejście pokarmu z żołądka ale oczywiście przeczytałam całą ulotkę i boję się go wziąć....;/
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
07 sie 2012, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do