Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 29 paź 2012, 22:09
Keji, zachowaj spokój, tylko spokój nas ratuje. I trzymaj się z daleka od nosiciela :mrgreen: A jak i to zawiedzie to tradycyjnie polecam, avio i benzo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 29 paź 2012, 22:12
Benzo...Cholera. Czuję, że mogłabym się od tego na legalu uzależnić :roll: Poszłam do budy, miałam nudności totalne- niemal zero paniki, albo nikła. Dostałam nagły napad gorąca i dreszczy- chwila i się uspokoiłam, żadnego ataku. No coś cudownego...
Ale co zabawne, wzięło mnie na ostatniej godzinie. A mieliśmy właśnie o depresji i panice, więc się pyta nauczyciel, jak się to drugie objawia: Recytowałam z marszu, co czułam :mrgreen:
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 29 paź 2012, 22:22
Wiem co czujesz, we wrześniu zachorowała dziewczyna z którą siedzę w ławce.

Muszę założyć ten piekielny aparat... Kiedy tylko pomyślę jak to wszystko wygląda, mam ochotę podciąć sobie żyły... Ale mam szczęście :cry:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 30 paź 2012, 00:57
Nosz, kurdeee... I znów atak... ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 30 paź 2012, 14:53
Ja dzisiaj stchórzyłam- nie wiem, czy rzeczywiście gorzej się czuję, czy to sugestia, tak czy siak... Fuck. Niedobrze mi jak jasna cholera. I gorąco. Wczoraj miałam napad gorąca, dziś czuję się jakby to była gorączka. Cital czy się zaraziłam... Jak pomyślę o tej imprezie jeszcze w sobotę, na którą muszę iść, bo zapłaciłam grubą kasę, to mi słabo, bo nie jestem w nastroju i stanie do zabawy od wieczora do rana, jeszcze mam lęki, że tam zemdleję, zarzygam się, zrobię scenę i wszystko zepsuję. Panic attack! A szkołę zaliczyć muszę, nie wiem jak, ale zaliczę. Nikt mnie tu po osiemnastce Bóg wie ile trzymał nie będzie, a teraz jeszcze wchodzi reforma i nie zdanie jest cokolwiek problematyczne. Zresztą, sama bym sobie tego wobec siebie nie darowała.
Ludzie, co to za życie...japierdl...

Internet mnie pocieszył:
Często dochodzi do tego jeszcze ból brzucha. O grypę jelitową nie jest trudno. Jeśli ktoś w naszym otoczeniu ma taką właśnie grypę, możemy być pewni, że za jakiś czas ona i nas dopadnie.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez andaluzja123 30 paź 2012, 16:27
No to jest najgorsze co może być grypa jelitowa! Jedz rutinoscorbin, zawsze troche podniesie odporność!
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
07 sie 2012, 22:57

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 30 paź 2012, 17:22
Keji napisał(a):Internet mnie pocieszył:
Często dochodzi do tego jeszcze ból brzucha. O grypę jelitową nie jest trudno. Jeśli ktoś w naszym otoczeniu ma taką właśnie grypę, możemy być pewni, że za jakiś czas ona i nas dopadnie.


To nie prawda. Kiedyś mieszkałam z rodzicami, ciocią, babcią i prababcią. Raz zachorowali na to wszyscy oprócz mnie i prababci, a raz tylko moja mama, więc to wcale nie musi dopaść każdego.

---------------------
Też dzisiaj w szkole źle się czułam. Teraz trochę mnie mdli, ale jeszcze nie panikuję :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 30 paź 2012, 18:41
No z tą jelitówką nie ma co się stresować aż tak, bo raz dorwie, a raz nie... Licho wie kiedy akurat dopadnie, ale to, że otoczenie choruje, nie musi oznaczać, że i nas dopadnie :)

U mnie dzisiaj lepiej, chociaż przeziębienie łapie, póki co wygrzewam się w łóżku i oglądam Przyjaciół na odstresowanie, zaczęłam już długi weekend, mam nadzieję, że obejdzie się on bez paniki;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 30 paź 2012, 20:12
Nienawidzę tego, że nie mogę poczuć, kiedy czuję się źle i kiedy coś się dzieje z organizmem, bo zawsze czuję się źle i coś się dzieje i nijak idzie odróżnić objawy psychiczne od somatycznych.

-- 30 paź 2012, 21:00 --

btw, kojarzycie tę bajkę? Pokazuje wszystkie możliwe fobie :P
http://www.youtube.com/watch?v=8giXVSV7 ... re=related
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 30 paź 2012, 21:37
Fajna ta bajka, choć na pewno nie pokazuje wszystkich aspektów emetofobi :smile:
Ja dziś też miałam atak, stosunkowo lekki, ale smutny bo nie spodziewałam się, że w takich okolicznościach - w miarę bezpiecznych, a właściwe tak by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Było to spotkanie z koleżankami z roku, w akademiku, tak sobie posiedzieć, pogadać. Nie wiem, czemu dostałam mdłości, po prostu nie wiem :/
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 31 paź 2012, 10:35
Witajcie,
wczoraj miałam obronę pracy licencjackiej. Od 4 rano histeria.. W gabinecie profesorki myślałam tylko o tym, że zaraz zwymiotuję na całą komisję.. źle się czułam, cały dzień mdłości. No ale obroniona. Najlepsze było wieczorem: poszłam na korepetycje do ucznia, wchodzę do jego domu, witam się z jego młodszym braciszkiem Michałkiem (2 latka) na co matka do mnie: "Michałek dzisiaj źle się czuje, biegunkę ma cały dzień. My narazie się dobrze czujemy, ale TO CHYBA JELITÓWKA..." :shock: :shock: :shock: Całą godzinę siedząc z uczniem mdliło mnie jak cholera, nerwowo spoglądałam na zegarek, żując gumę. Po powrocie do domu zaczęło się.. Panika, chodzenie z miską, do toalety, w tą, z powrotem. Bałam się zasnąć, że obudzą mnie wymioty.. Tym bardziej, że był to rodzaj mdłości, którego naprawdę się boję. Nie wiem czy też tak macie, ale ja mam 2 rodzaje mdłości. Jedne są ulokowane "w gardle" (np. teraz właśnie takie mam od rana) :P Wiem, że jest to stres, one nie są związane z niestrawnością i nie boję się ich tak bardzo. Drugie są już poważniejsze i wiążą się z tym, że niedobrze mi w żołądku i w jelitach i wtedy czuję, że mogę zwymiotować, bo treść lata w górę i w dół..Macie coś podobnego? Pozdrawiam Miłego dnia

A, jeszcze dodam, że mam teraz roczną przerwę w studiach, magistra zacznę od przyszłego roku. Z tej okazji by nie stracić zniżek uczniowskich, zapisałam się do jakże wspaniałego centrum nauki ŻAK na roczną bezpłatną naukę o profilu opiekunka środowiskowa -.- Nie wiem co to tam jest, w każdym razie chodzi głównie o posiadanie legitymacji uczniowskiej. I chociaż jest to nauka zaoczna i zajęcia będą co 2 tygodnie przez 2 dni, to już martwię się jak ja tam wysiedzę i jak poradzę sobie z paniką ... :( Poza tym jak wczoraj tam weszłam to trochę się zszokowałam, bez urazy, ale jakaś patologia tam uczęszcza, pyskate gówniarstwo, nieuki paskudne :shock: Co mnie czeka... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 31 paź 2012, 11:31
natalia_ , co do tego typu uczelni, to niestety masz rację. Chodzą tam osoby, których IQ nie pozwoliło iść na "normalną" uczelnię ale koniecznie chcą mieć "studia wyższe". :lol: Też, tam kiedyś zajrzałam i... szok. Przeplatanka chichocząco-pierdzących, wyfiokowanych, wytapetowanych, różowo-blondynkowych blachar i napompowanych karków, których poziom rozmowy przypominał rozmowę dwóch koksów na siłowni. :D

A nawiązując do pierwszego pytania, mam identycznie. Mam mdłości, gdzie wiem, że to głowa i jeszcze jako tako umiem je oponować ale gdy czuję jeżdzenie po jelitach, nadchodzącą falami biegunkę, odbijanie i bulgotanie po żołądku, to atak w wersji hard. Myślenie co mi zaszkodziło, czy to nie GRYPA, itd. Ale powiem Ci jedno... w 90% te ostrzejsze ataki, to też wynik nakręcenia. Być może również tego, że mam wyjałowiony żołądek, przez selekcje jedzenia, którą dokonuję dość drastycznie, już od kilku miesięcy.
Psychotropka`89
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 31 paź 2012, 21:58
Znowu na oddziale dopadły mnie mdłości, ale tym razem nie uciekłam z sali. Popijałam herbatę miętową i jakoś dałam radę.
Okropnie stresowałam się przed rozmową z psychiatrą. Niestety usłyszałam złą wiadomość - oddział dzienny jednak nie wystarczy, więc w przyszłym tygodniu dostanę skierowanie do szpitala :cry:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 31 paź 2012, 22:12
Mireille , o kurcze... :( Przykro mi. A dlaczego taka decyzja? Ze względu na częste ataki? :(
Psychotropka`89
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do