Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 25 paź 2012, 15:45
Przeeżyłam. Na polskim tylko było źle najbardziej, bo teraz jeszcze bardziej mnie mdli, więc panikowałam...Wzięłam benzo, troszkę się zawiodłam, bo po chwili relaksu dalej wrócił atak + ból żołądka. Teraz łyknęłam Cital, a zatem mnie zmula. Wych. chciałam powiedzieć, myślałam, że się zainteresuje jak zobaczy pieczęć od psychiatry, ale mnie olała i kazała wpaść kiedy indziej...
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 paź 2012, 16:08
Keji , trzymamy kciuki...Mireille na pewno wszystko będzie dobrze z babcią. Trzeba myśleć pozytywnie, choć wiem, że to nie jest łatwe.
U mnie jest znów źle, nawet bardzo. Wczoraj miałam w nocy atak, trwał 3 godziny, był okropnie mocny...A jadłam wczoraj bardzo lekkostrawnie. Może to od infekcji gardła, nie wiem... Mam już serdecznie dość. Coraz mniej jem, coraz więcej pokarmów eliminuję...
Psychiatra chyba nie traktuje mojego problemu poważnie.
Powiedzcie mi co ja mam robić? Czy pozostaje mi już tylko leczenie szpitalne? :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 paź 2012, 17:04
Babcia jutro wraca do domu :great: Mogę odetchnąć :smile:

Też miałam okropny dzień. Ataki na każdej lekcji... Chyba za szybko się ucieszyłam, że mi przechodzi :roll:

U mnie jest znów źle, nawet bardzo. Wczoraj miałam w nocy atak, trwał 3 godziny, był okropnie mocny...A jadłam wczoraj bardzo lekkostrawnie. Może to od infekcji gardła, nie wiem... Mam już serdecznie dość. Coraz mniej jem, coraz więcej pokarmów eliminuję...
Psychiatra chyba nie traktuje mojego problemu poważnie.
Powiedzcie mi co ja mam robić? Czy pozostaje mi już tylko leczenie szpitalne? :(

Szkoda, że psychiatra ma takie podejście... Moja traktuje sprawę poważnie, ale pewnie duże znaczenie ma fakt, że widziała jeden z moich najgorszych ataków.
Może powinnaś dostać inne leki?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 paź 2012, 17:14
Mireille , to super, cieszę się że z babcią lepiej.
No w przyszłym tyg muszę do niego pojechać i mu powiedzieć, że jest źle. :( Czuję, że wariuję. Zaczynają się pojawiać myśli samobójcze. Dziś jadę na wece z dżemem. Matka się drze, że się "odchudzam", że mam "żreć, bo zdechnę". Popłakałam się... Czuję się jak kompletny przychlast. Wzięłam właśnie drugą połówkę Rudotelu ale czy to coś da... Nie wiem. Brak mi sił już... :cry:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 paź 2012, 17:28
Na pewno w końcu sobie z tym poradzisz. Jak 4 lata temu byłam w takim stanie, też dużo czasu minęło zanim to opanowałam. Trwało to chyba ponad pół roku, ale udało się i przez prawie 2 lata nie miałam ani jednego ataku, chociaż też nie wierzyłam, że to możliwe.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 25 paź 2012, 17:41
A jak udało Ci się to opanować?.. Doradź coś... :(
Do szału doprowadzają też teksty otoczenia, "o rany jak ty schudłaś", "musisz przytyć"... Chciała bym... tylko jak?...:(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 25 paź 2012, 18:06
Niestety nie potrafię powiedzieć jak mi się to udało. W końcu teraz przeżywam to samo... Na pewno duże znaczenie miały odpowiednie leki i rozwiązanie wielu problemów.
W tej chwili szukam nowego sposobu na te wszystkie lęk i próbuję przekonać siebie, że znowu sobie poradzę. Jeśli raz mi się udało, to dlaczego tym razem miałoby być inaczej? :smile:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 26 paź 2012, 10:11
Brawo, Mireille, życzymy powodzenia i super, że masz dobre podejście.

Ja dzisiaj w sumie podobnie jak wczoraj- straszne mdłości, jadłowstręt (Na to akurat nie narzekam po okresach obżarstwa) i problemy ze snem, lekkie halucynki w nocy miałam, ogólnie przytępiona jestem strasznie i wzrok mi się muli. W głowie jedna myśl "Oby nie rzygać, oby nie rzygać" ;)
Do szkoły pójdę, jakoś się przetrzyma te pięć godzin, tylko do lekarza potem muszę iść, bo wfu unikam i jak tak dalej pójdzie, to nieklasyfikowana będę. A tak na serio to sram ze strachu ;) I trochę mnie nuży, że znowu testowanie leków przede mną i załatwianie terapii i tak to się ciągnie, że ciągle coś, ale nie można nic nie robić, nie?

-- 26 paź 2012, 12:52 --

Sytuacja mi się wymyka spod kontroli :( Musiałam się zwolnić ze szkoły, połowę jednej lekcji przesiedziałam w kiblu, jak szłam do niej to grunt mi się usuwał pod nogami...Poszłam do wych, powiedziałam, że mam zaburzenia lękowe, depresję, ataki paniki- przyjęła to raczej z kamienną twarzą, pozwoliła mi wychodzić na korytarz czasem, ale przy okazji powiedziałam też znajomej i ogólnie za dużo osób teraz wie, poza tym czuję się głupio, w sumie to nie jest nic takiego okropnego, są gorsze rzeczy, a ja panikuję i się tak obnoszę i w ogóle... Boję się, że to się rozniesie teraz. I że zawalę szkołę, albo coś...Nigdy nie było tak źle :(
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 26 paź 2012, 17:32
przy okazji powiedziałam też znajomej i ogólnie za dużo osób teraz wie, poza tym czuję się głupio

Kurde właśnie tego się boję po ujawnieniu się. Nie wiem czy konkretnie to samo Cię trapi co mnie Keji, ale chodzi mi o to, że wtedy będę pod szczególną obserwacjom, a moje "wpadki" czyli ataki będą sensacyjnym wydarzeniem. Obecnie tylko jedna moja koleżanka wie o moich problemach, i przyznam się szczerze, że gdy mam gorsze chwile to ta świadomość wcale mi nie pomaga, a wręcz przeszkadza.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 26 paź 2012, 18:08
Ja nie mogę.. Nie wiem, co teraz z tym wszystkim zrobię...
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 26 paź 2012, 22:15
Pieprzyć to co myślą inni! Nie zrozumie nas ten, kto nie czuje tego co my. Mój partner wczoraj poraz kolejny powiedział, że taki problem (lęk przed wymiotowaniem) to nie problem, bo ludzie mają poważniejsze, a ja jestem poprostu głupia i bez powodu panikuję. Podobnie myśli moja rodzina. Przyznam, że ze znajomych nikt nie wie. Podejrzewam, że wydawałoby im się to kosmiczne.. Trudno tak radzić sobie bez wsparcia, ja właściwie walczę całkiem sama, bo nawet nie chodzę do psychologa.. Ale zaczynam myśleć już poważnie o wizycie.

Keji, współczuję Tobie. Przykro mi, gdy czytam Twoje smutne posty. Przygarnęłabym Cię do siebie jak młodszą siostrę gdybym tylko mogła. Chciałabym, byś czuła się szczęśliwa. Życzę tego zresztą każdej z Was.. Spokojnej nocy :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 26 paź 2012, 22:36
Pieprzyć to co myślą inni! Nie zrozumie nas ten, kto nie czuje tego co my. Mój partner wczoraj poraz kolejny powiedział, że taki problem (lęk przed wymiotowaniem) to nie problem, bo ludzie mają poważniejsze, a ja jestem poprostu głupia i bez powodu panikuję. Podobnie myśli moja rodzina. Przyznam, że ze znajomych nikt nie wie. Podejrzewam, że wydawałoby im się to kosmiczne.. Trudno tak radzić sobie bez wsparcia, ja właściwie walczę całkiem sama, bo nawet nie chodzę do psychologa.. Ale zaczynam myśleć już poważnie o wizycie.

Koniecznie, dobrze ci to zrobi, nie ma na co czekać. Chociaż może nie tyle psycholog, co terapeuta?

Keji, współczuję Tobie. Przykro mi, gdy czytam Twoje smutne posty. Przygarnęłabym Cię do siebie jak młodszą siostrę gdybym tylko mogła. Chciałabym, byś czuła się szczęśliwa. Życzę tego zresztą każdej z Was.. Spokojnej nocy

Ja z kolei dziękuję bardzo za wsparcie, dobrze coś takiego przeczytać. Nawzajem.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 26 paź 2012, 22:38
Keji, trzymaj się jakoś nie jesteś sama,niestety prawie nikt nie rozumie tego co przechodzimy.. :bezradny: myślą,że to bujdy wymysły a tak nie jest
natalia_, Tobie równiez spokojnej :papa:
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 26 paź 2012, 22:53
Na pewno w końcu wszystkie sobie z tym poradzimy.


Gdyby nie ta fobia, już dawno założyłabym aparat na zęby i wreszcie mogłabym na siebie patrzeć... :cry:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do